 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
Przesunięty przez: settler 12 Wrzesień 2007, 23:07 |
Złodziej czasu |
| Autor |
Wiadomość |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2 Październik 2007, 10:46
|
|
|
| Kaen napisał/a: | | Tak jak w każdej knajpie w Krakowie jest jakiś Niemiec | Raczej jakiś Angol A żeby nie było offtopa - i mi ZC się bardzo podobał. Ciekawie napisane, z dobrze nakreślonymi sylwetkami bohaterów, bla bla bla Wg mnie cztery i pół żółwia na sześć możliwych |
_________________
We stop, think, begin to revive
"Gandhi Mate, Gandhi" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Elbaf

Wiek: 19 Dołączył: 02 Paź 2007 Skąd: Zbytków
|
Wysłany: 3 Październik 2007, 07:55
|
|
|
| Nie w każdej książce jest ktoś z Uberwaldu-Dopiero na poważnie pojawia się on w Carpe Jugulum, gdyż wcześniej wzmianka o nim była tylko z tego co wiem w cyklu o straży(Angua, Cudo) i w Wyprawie Czarownic.A co do samego Krakowa to tam jest wielu cudzoziemców-mówiąc jak w ŚD, trafią się tam i Uberwaldczycy, a Klathianie w AM zamachy robią:) |
|
|
|
 |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 4 Październik 2007, 16:30
|
|
|
Eee... przejrzałam temat i nie zauważyłam, żeby ktoś wspomniał o tym, o czym zamierzam (jak wspomniał, to mi modzi zrobią omawianą jesień średniowiecza z dupy).
Billboardy.
Dzisiaj wracam do domu okrężną drogą i co zauważam? Billboard. Z rysunkiem Kirby'ego, wielkim "Złodziej Czasu" i w ogóle! Prószek naprawdę wziął się za reklamę oO
Z tego, co zauważyłam (patrzyłam pod słońce), rysunek tak samo okrojony, jak ten na okładce, i znowuż połowę zasłania tytuł.
Widział ktoś jeszcze to dziwo? Czy też całe forum o nim wie, a ja przegapiłam (w wypadku tej opcji - przepraszam!). Mogę spróbować zrobić zdjęcie, jak coś... |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 8 Październik 2007, 11:15
|
|
|
Złodziej czasu przeczytany.
Wrażenia z małymi spoilerami. Cóż, powieść czytałem wcześniej w oryginale, więc fabuła nie była dla mnie zaskoczeniem. Jako, że wolę czytać tłumaczenie niż oryginał, gdyż więcej rozumiem, mogę powiedzieć teraz, że wg mnie książka jest znakomicie przetłumaczona. DO połowy książki znalazłem kilka przypadków, że 'się' było jak dla mnie źle wstawione - nie za czasownikiem ale przed i zatrzymywałem się wtedy. Ale to tak do połowy książki. Wszelkie neologizmy, gierki słowne ze słowem 'czas' i - jak zwykle - lekkość sprawiają, że tłumaczenie jest wg mnie na 5- (minus za te się). Z tym się to dziwna sprawa. Wcześniej PWC tak nie wstawiał tego się. A od 2,3 książek zauważyłem takie coś. Może tylko ja? Albo może od tych 2,3 książek korekta w Prószku poszła na macierzyński
Dobrym zabiegiem było ulokowanie postaci jak dotąd drugoplanowych na pierwszym planie, albo w jego okolicach. Lu-Tze, Jeźdzcy Apokalipsy, Mnisi historii, audytorzy. Susan jak to Susan - ma być twarda i sztywna. Taka surowa pani wychowanka, której się boisz, masz do niej szacunek, nie pożartujesz z nią, ale możesz na niej polegać w sytuacji, powiedzmy, życia i śmierci. ŚMIERĆ i jego apokaliptyczna gromadka jak dla mnie zajęli za mało miejsca. Pratchett mógł im poświęcić trochę więcej miejsca. Tyle ile Ronniemu Chaos Socha. Fajny pomysł. Myria LeJean vel Unity - bardzo fajna postać. Podobało mi się to, co się stało na końcu. Nie spodziewałem się to raz, a dwa, że Pratchett umiejętnie nie osiągnął hollywodzkiego zakończenia. Audytorzy są zabawni jako ludzie, chociaż chwilami miałem wrażenie, że Pratchett nie panuje nad tym co mogą robić, a co nie. Wydawało mi się niekiedy, że trzymanie się przez nich reguł, bądź ich łamanie jest uzależnione od tego, co Pratchettowi jest potrzebne na danej stronie powieści, a nie odnośi się logicznie jako całość do książki. Ale to tylko takie moje wrażenie.
Fabuła lekka i przyjemna, jak z resztą wcześniej pisałem. Sam motywm cięcia czasu bardzo pomysłowy, tak jak przesączanie go z epoki dinozaurów, bo po co takim dinozaurom czas, do miejsc gdzie go ciągle brakuje. Nie zauważyłem też jakichś nachalnych myśli związanych z pędem cywilizacyjnym, brakiem czasu. Dywagacje podane na wesoło w śmiesznych dialogach. Najbardziej zapamiętałem pokazowe lekcje Suzan, Mandalę, sceny w Oi Dong, Muzeum, Pierwszą Zasadę, no i oczywiście dialogi Unity. Rewelacja. Bardzo fajnie czyta się spostrzeżenia i myśli kogoś, kto uczy się być człowiekiem i większość rzeczy jest dla niego nowa. Nawiązania do szalonych naukowców, Bonda, Wściekłych psów, Tytanika, Frankensteina nie gryzły.
Nie wiem, czy Pratchett da jeszcze radę napisać coś świeżego w tej serii. Audytorzy kolejny raz ponieśli sromotną porażkę, Susan ma nowego sprzymieżeńca, który ma "dużą" moc no i przede wszystkim ciężko mi sobie wyobrazić coś innego w tej serii niż: Susan kolejny raz ratuje Dysk przed Audytorami, bo Dziadek nie ma wystarczającej mocy. Chociaż bardzo chętnie przeczytałbym coś o Lu-Tze. Na szczęście pojawi się w następnej dyskowej powieści, chociaż w dużo mniejszej roli.
Mocne 4+ na 5.
P.S.
Własnie sobie uświadomiłem, że nie napisałem nic o Jeremym i Lobsangu. Ale jacyś tacy bezpłciowi byli.
P.S.2
Czy ktoś wie na czym polegała sztuczka z Yeti, która poźniej wykorzystał Lu-Tze? |
|
|
|
 |
Kaen

Wiek: 27 Dołączył: 10 Maj 2007 Skąd: Z zaskoczenia.
|
Wysłany: 8 Październik 2007, 11:38
|
|
|
| Cytat: | | Czy ktoś wie na czym polegała sztuczka z Yeti, która poźniej wykorzystał Lu-Tze? |
Quicksave/Quickload? |
_________________ Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 8 Październik 2007, 12:24
|
|
|
| No tak, ale fizycznie jak to sobie wymyślił Pratchett? |
|
|
|
 |
Kaen

Wiek: 27 Dołączył: 10 Maj 2007 Skąd: Z zaskoczenia.
|
Wysłany: 8 Październik 2007, 12:42
|
|
|
Yeti niby zatrzymywał swoją pozycję w czasie, potem pozwalał mu płynąć dalej i jeśli coś się działo przywracał stan świata z zatrzymanego miejsca, jednocześnie pamiętając co się stało. Chyba.
Wszystkie skoki w czasie są podejrzane fizycznie. Zawsze. |
_________________ Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 21 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 17 Październik 2007, 20:28
|
|
|
| Przeczytałem. Brzydka okładka (co to za filoletowe monstrum obok Śmierci?). Książka bardzo dobra (Jeremy i Igor - świetny duet, ciekawe rozwinięcie historii o nowych szatach cesarza) do momentu zatrzymania czasu. Potem już się robi rozczarowywująco, choć nie potrafię wyjaśnić, czemu. Nijaki Lobsang. Nie oglądałem Wściekłych psów, więc scena z audytorami mi nie przeskadzała. Ocena: gdzieś 4-/6. |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 18 Październik 2007, 06:54
|
|
|
| Nie zawsze. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 19 Październik 2007, 13:56
|
|
|
Top10 Prószka z września b.r.
Złodziej na 1 miejscu. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 19 Październik 2007, 15:27
|
|
|
W czestochowskim Empiku na 3 miejscu bodajże bestsellerów.
Żeby tak wyciągnęli z tego wnioski co do nastepnych wydań |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 21 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 21 Październik 2007, 21:39
|
|
|
A zauważyliście, że:
- w ZC audytorzy w postaci nieludzkiej mówią kursywą, a w Kosiarzu i Wiedźmikołaju nie?
- i że w Czarodzicielstwie Zaraza też mówił kursywą, a w ZC już nie? |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
|
|
|
 |
beladonna
VIP

Wiek: 32 Dołączyła: 29 Lis 2006 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 26 Październik 2007, 14:18
|
|
|
to teraz ujawnię własną teorię spiskową dziejów ( bez spojlerów sie nie obędzie)
O co chodzi z tą bezpłciowością, małą wyrazistością postaci: Jeremy/ Lobsang???
Mi osobiście nic nie brakuje Bo w jaki sposób zobrazować CZAS? Jako coś nieuchwytnego, coś czego nie zauważamy? Jako coś, co jest aż tak oczywiste, że nie zwracamy na to uwagi???
Lobsang nie musi być wyrazisty.... Jako CZAS jest wszędzie, jako człowiek przyjmuje szaty Sprzątacza, który ze względu na swoje niskie stanowisko pozostaje niepozorny i niezauważalny, ale dzięki temu może być w każdym miejscu.... tak jak czas...
Może i przez większą część książki pozostając człowiekiem jest nieco zagubiony. Zagubiony w czasie |
_________________ Nie trzeba umieć grać w szachy, żeby umiejętnie rozstawiać pionki
http://beladonna.posadzdrzewo.pl/
 |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 26 Październik 2007, 15:15
|
|
|
| beladonna napisał/a: | | Lobsang nie musi być wyrazisty.... Jako CZAS jest wszędzie, jako człowiek przyjmuje szaty Sprzątacza |
moment, przecież Sprzątaczem jest Lu-tze...?
Chyba, że nie zrozumiałem |
_________________ |
|
|
|
 |
beladonna
VIP

Wiek: 32 Dołączyła: 29 Lis 2006 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 26 Październik 2007, 17:18
|
|
|
owszem Sprzątaczem jest Lu-Tze, ale miałam na myśli, że w jednej z ostatnich scen w klasztorze, Lobsang - CZAS przyjmuje szatę Sprzątacza i zdartą miotłę |
_________________ Nie trzeba umieć grać w szachy, żeby umiejętnie rozstawiać pionki
http://beladonna.posadzdrzewo.pl/
 |
|
|
|
 |
Keisy

Wiek: 22 Dołączyła: 18 Lis 2006 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 28 Październik 2007, 10:03
|
|
|
Świeżo po.
Coraz bardziej filozoficzne te książki. Oczywiście, jak to u PTerry'ego możemy dopatrzeć się bardzo wiele komicznych sytuacji (chcie ciaśtećko!) i wiele naprawdę świetnych tekstów idealnych do umieszczenia w podpisie forumowym, ale... No właśnie, ale. Pomijamy już sam fakt grubości książki, która mówiąc szczerze na początku mnie przeraziła (Hej! Nie jestem nieczytulec, po prostu z doświatczenia wiem, że jak ekspert od krótkich, zabawnych powieści zaczyna pisać coraz dłuższe teksty, wtedy zaczyna tracić swój oryginalny styl), ale książka jest aż nasiąknięta metafizycznymi-filozoficznymi-analitycznymi przemyśleniami na temat świata.
Tutaj najprostrzym przykładem są ci nieszczęści Audytorzy. Nauka bycia człowiekiem. Wiele aluzji co do bezsensowności i brutalności naszego człowieczego ja, tj. instynktów, bardzo krytyczny obraz człowieka jako istoty chcącej dominować nad innymi. Frustrujące. Nie to, że to nieprawdziwy obraz, ale dla kogoś kto stara się tutaj patrzeć na wszystko od jaśniejszej strony, trochę frustrujące
I tutaj pieję z zachwytu nad postacią Unity, która jest praktycznie jedynym argumentem ukazującym, że warto być człowiekiem. To analityczne doświatczenie z fascynującej perspektywy, ukazujący zarówno wady jak i zalety życia. Przy jej tekstach jak i refleksjach po jej doświatczeniach (jedzenie suchego chleba ^^) uśmiechałam się z zadowoleniem. Dlatego trochę się zawiodłam jak jej postać, powiedzmy że "utonęła".
Wracając do filozofii, postawa Susan. Nigdy jej nie lubiłam, dlatego może i teraz podchodzę do jej postaci z uprzedzeniem, ale głośna teoria na temat ratowania świata, jest dla mnie skandaliczna. Pluję sobie w brodę, bo jest niestety prawdziwa, ale nienawidzę ludzi, którzy żyją zasadą "Cel uświęca środki". Natomiast bardzo ciekawe są lekcje jakie ona przeprowadza. Jako córka nauczycielki (liceum, ale właściwie co to za różnica ) doceniłam jej punkt widzenia na szkołę. ^^
Nie krytykuję tej książki, uważam że ma bardzo wiele plusów i jest wiele momentów do śmiechu (aczkolwiek, podobnie jak Kormaciek, wydaje mi się, że na Śmierć & Company poświecono za mało miejsca). Wyrażam tylko zaniepokojenie, że PTerry powoli zatraca swój pierwotny styl, ten humor, a zaczyna coraz bardziej filozofować o roli człowieka we świecie. Tak jakby dorastał wraz z powieściami. Nie jestem w stanie sprecyzować czy to będzie zmiana na lepsze czy na gorsze...
Ale ogólnie bardzo pozytyw ^^ |
_________________ I'm Keisy. The Fireball Master!
You must stop!
FIREBALL!!!
<bum>
Hm... Odkupie? |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 28 Październik 2007, 19:49
|
|
|
| Musi ewoluować Keissy, to naturalna kolej rzeczy u pisarza, który napisał prawie 40 powieści. Nie da się pisać cały czas w tym samym stylu, bo po 10 książce stwierdzisz, że jest nudny i odcina kupony. |
|
|
|
 |
Keisy

Wiek: 22 Dołączyła: 18 Lis 2006 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 28 Październik 2007, 20:14
|
|
|
Ależ ja zdaje sobie sprawę z tego, że każdy pisarz musi przeżyć prędzej czy później wewnętrzny konflikt stylistyczno-kompozycyjny. Już pal licho na nudę, ale rozwój pozwala mu na odnalezieniu się we własnej przestrzeni życiowo-pisarskiej
Chodzi mi o to, że nie jestem pewna czy aby to dobrze, że rozwój PTerry'ego idzie w stronę analizy filozofii życiowej, która jest bardzo ciekawym tematem, ale dla mnie z lekka dołujący. Jest wiele innych dróg którymi mógłby iść i nie wywołała by u mnie takiego zaniepokojenia (zawsze może jeszcze bardziej zdziecinnieć XP) |
_________________ I'm Keisy. The Fireball Master!
You must stop!
FIREBALL!!!
<bum>
Hm... Odkupie? |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 29 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 4 Listopad 2007, 01:45
|
|
|
jakiś czas temu przeczytałem, ale nie miałem czasu (remont pokoju) by się podzielić, iż (mianowicie oraz azaliż) książka oczywiście podobała mi śie jak zawsze..
rzeczywiście robi się co raz bardziej filozoficznie, aż szkoda tak poważnie podchodzić do życia.. przecież i tak czas nie ma znaczenia |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |