Finrod
Wiek: 19 Dołączył: 27 Lip 2008 Skąd: Sobótka
|
Wysłany: 27 Lipiec 2008, 21:47
|
|
|
Przeczytałem kilka godzin temu. Ksiażka spodała mi sie i to bardzo. IMO bardzo dobry Pratchett. Na mojej liście być może nawet uzyskuje drugą pozycje. Susan dojrzał nareszcie i już tak nie przeszkadza. Wyśminity Lu- Tze, szczególnie spodobało mi sie gdy padło stwierdzenie, że potrafi on zagadać każdego, a niedługo później próbował rozmawiać z mamutem. Bardzo dobra pierwsza połowa i kawałek dalej, ale gdy staje czas to jakos tak gorzej. Dobra postać Jeremego i szkoda, że po połaczeniu sie synów Czasu, tylko w jednym miejscu zauwazyłem w Lobsangu ceche Jeremego. Ładnie też wygląda nauka ludzkosci u Audytorów, a szczególnie u Myrii.
Jakieś minusy? Nie przypominam sobie |
|