Przesunięty przez: Krejt 3 Grudzień 2007, 00:02 |
Zimistrz |
| Autor |
Wiadomość |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 12 Lipiec 2006, 00:03
|
|
|
| Tak się składa, że ja dzisiaj przeglądałem A Hat Full of Sky w American Bookstore i słowniczek się tam znajduje... więc jeszcze raz proszę o nie rzucanie oskarżeniami, zwłaszcza tymi nieprawdziwymi. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 21 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 23 Lipiec 2006, 17:53
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | A niektórzy już czytali Wintersmitha. Takim to dobrze. I w skali od 1 do 10 dali książce 42 i pół. |
Polskie tłumaczenie pewnie dostanie od czytelników coś w okolicach 4,25. Takim anglosasom to dobrze. |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 23 Lipiec 2006, 18:06
|
|
|
Jedyne wyjście to emigracja do Anglii, wytężona nauka języka i pobożna nadzieja, że kiedyś uda się zrozumieć wszystko w oryginale |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 23 Lipiec 2006, 18:28
|
|
|
Ksiazke bedzie mozna kupic w oryginale i u nas.
Szkode, ze nawet jesli uda mi sie wyskoczyc do Irlandii to bedzie to jeszcze przez premiera tej ksiazki.
Niezle jest to, ze audiobook ma byc wydane tego samego dnia, co wersja papierowa. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Malka

Dołączyła: 21 Lip 2006
|
Wysłany: 23 Lipiec 2006, 23:21
|
|
|
Doczytała...
Powzdychała...
Zadumała się nad swoim stosunkiem do języka angielskiego...
Znowu powzdychała...
Zachwyciła się okładką...
Kolejny raz powzdychała...
"Życie jest okrutne" stwierdziła i poszła sobie. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 19 Sierpień 2006, 01:02
|
|
|
Jest juz Wintersmith. Ela z Piotrem nie mogą się dopchać, bo dealers room jest oblegany, ale książka już jest. Chciałoby się rzecz fpy... że jest fajnie W każdym bądź razie, dzisiaj Pratchett czytał fragmenty Making Money. To tyle z Anglii. Fajnie, nie? |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 6 Październik 2006, 08:59
|
|
|
| Ta wersja slipcase jest zarąbista. Ciekawe czy kiedyś takie cudo wyjdzie w Polsce (w polskiej wersji oczywiście, a nie jako import)... |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 6 Październik 2006, 12:18
|
|
|
Zapenwe nigdy, gdyz to sie po prostu nie oplaca. Znalazl bys osobe, ktora by u nas kupila cos takiego? Mysle, ze nawet na tym forum byloby ciezko, a co dopiero 1000 osob.
Dlaczego? Zwykle wydanie angielskie to 18 funtow (akurat Wintersmith nie wiedziec czemu jest tanszy i kosztuje chyba 15). Teraz strzelajmy, ile moze kosztowac takie wydanko? 300 zl za powiesc malo kto by dal, gdy normalna cena to 30 zl. Proste.
Z rdugiej strony moze przesadza z ta cena, gdyz sama ksiazka wyklada na tych fotach jak zwykla, a rozni sie tylko tekturowym pudelkiem i podpisem. Moze zna ktos cene? |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 7 Październik 2006, 08:41
|
|
|
Blurb, w którym można się dowiedzieć trochę na temat tego czym lub kim jest Wintersmith.
| Cytat: | The moral of Terry Pratchett’s latest children’s novel is: never give in to the impulse to join in a morris dance. When trainee witch Tiffany Aching, familiar from The Wee Free Men and A Hat Full of Sky, does just that, the wintersmith — the force that makes winter — falls in love with her. Which makes for some impressive romantic gestures, such as snowflakes in her image. It does, however, mess up the climate no end.
Sorting it out takes Tiffany’s sworn protectors, the stereotypically boozy, belligerent Scottish midgets the Nac Mac Feegles, into the Underworld — or rather into Limbo, so-called because the doors are low. Pratchett’s one-liners, the comic dialogue of the Feegles, the satire about teenagers and the credulousness of ordinary folk, and the reworking of the Orpheus myth, make for a characteristically entertaining mix. This novel may not be Pratchett's most philosophically complex, nor the one with the cleverest plot, but its skilful whimsy is given substance by its timeless theme of seasonal change, and as the Feegles say: “Ye cannae fight a story as old as that”. |
###########################################
Fragment książki:
http://terrypratchettbook...rsmith-xpt.html |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 8 Październik 2006, 15:57
|
|
|
Ogłaszam wszem i wobec, że Wintersmith w wersji paperback zawitał do Naszego-Pięknego-Kraju™. Znaleźć go można np. w American Bookstore w CH Arkadia w Warszawie - ustawione jest kilkanście sztuk na kupce tuż przy samym wejściu (Feegle w śniegu patrzą zawadiacko na wchodzących do sklepu ). Format książki jest w okolicach NŚD lub może nawet nieco większy. Jedyny minus to cena - koszt książki to 69 złociszy... |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 8 Październik 2006, 17:12
|
|
|
| Przeczytałem ten fragment, co dałem linka do niego 2 posty wyżej, i szczerze powiedziawszy, to mi się bardzo średnio podoba. W ogóle, czytając alt.fan.pratchett dużo ludzi ma odczucia, że zawiedli się na książce - że nie oczekiwali tego co dostali, i zę jest jeszcze gorsza niż KPN, bo wciaż to samo jest wałkowane, i tylko kilka fajnych scen jest. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 8 Październik 2006, 17:48
|
|
|
| Vanti napisał/a: | | Wintersmith w wersji paperback |
Chwila, wersja amerykanska, czy jak? Bo po pierwsze nie ma angielskiego paperbacku (pewno bedzie jak zwykle po roku) i po drugie one kosztuja duzo taniej.
Co do cen to warto zauwazyc, ze Wintersmith jest tanszy niz poprzednie ksiazki (wydania Doubleday), gdyz cena z okladki to 15 funtow, gdy wczesniej bylo to 18.
Poniewaz troche sie zagapilem i myslalem, ze premiera dopiero za miesiac, to zapewne wlasnie dopiero za miesiac bede mial swoja kopie (wraz z modelem NU). |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 8 Październik 2006, 18:37
|
|
|
W takim razie czyżbym widział piracką wersję paperbacku? No bo okładka była taka jak ta przedstawiona na drugiej stronie tego wątku z Amazona. Do tego cena była w funtach brytyjskich - 15 bądź 18 funciaków (dokładnie już nie pamiętam).
Edit: Może źle się wyraziłem odnośnie tego paperbacku - to nie jest taki "klasyczny" paperback (czyli mały rozmiar). Książka jest mniej więcej takich rozmiarów jak polskie wydanie NŚD. No i okładka jest miękka, a nie jak to w wypadku hardbacków twarda-jak-nie-wiem-co Więc to chyba kwalifikuję to do paperbackaa, nie sądzisz? |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 8 Październik 2006, 19:04
|
|
|
| Vanti napisał/a: | | 15 bądź 18 funciaków (dokładnie już nie pamiętam). |
Jak juz pisalem 15 to cena okladkowa hardbacka.
| Vanti napisał/a: | | Może źle się wyraziłem odnośnie tego paperbacku |
Dobrze sie wyraziles, gdyz zrozumialem o co chodzi, jednak na amazonie nie ma wzmianki o takim wydaniu. Zreszta jaki bylby sens paperbacka w cenie hardbacka?
Z czystej ciekawosci, jesli jeszcze bedziesz w tej ksiegarni to rzuc okiem na wydawce. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 8 Październik 2006, 19:41
|
|
|
Oki. Może nawet uda mi się zrobić fotkę |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 9 Październik 2006, 11:16
|
|
|
| Vanti napisał/a: | Ogłaszam wszem i wobec, że Wintersmith w wersji paperback zawitał do Naszego-Pięknego-Kraju™. Znaleźć go można np. w American Bookstore w CH Arkadia w Warszawie - ustawione jest kilkanście sztuk na kupce tuż przy samym wejściu (Feegle w śniegu patrzą zawadiacko na wchodzących do sklepu ). Format książki jest w okolicach NŚD lub może nawet nieco większy. Jedyny minus to cena - koszt książki to 69 złociszy... |
Jak to w wersji paperback??? Paperback to wyjdzie na Zachodzie za rok. Teraz to jak rozumiem jest Hardcover. Jesteś pewien, że książka jest w miękkich okładkach?? Bo cena świadczy właśnie o czymś wręcz przeciwnym. Paperbacki kosztują standardowo 5,99-6,99 funta. Ale na eBay UK można już teraz kupić HC już za 6-7 funciaków. Plus koszty przesyłki, niestety, pewnie jakieś drugie tyle. Do tej pory tak właśnie nabywałem swoje egzemplarze, ale teraz chyba się skuszę na wersję z American Bookstore (pod warunkiem, że mają wydanie angielskie, a nie amerykańskie).
Aha, wszystkie Hardcovery cyklu o Tiffany Aching ukazywały się w nieco mniejszym formacie niż klasyczne pozycje Świata Dysku (dwie pierwsze mam właśnie w tych wersjach i są one o kilka centymetrów niższe niż Hardcovery z głównego nurtu...). Ale okładki miały zdecydowanie twarde i wraz ze zdejmowana obwolutą (element charakterystyczny Hardcoverów). |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 9 Październik 2006, 12:22
|
|
|
No kurde, widzę że muszę zrobić zdjęcie tej książki żebyście mi uwierzyli w to co napisałem... Mam tylko nadzieję, że mi pozwolą
Edit: Tak sobie właśnie pomyślałem - może wydawca postanowił zmienić politykę jeżeli chodzi o książki z podserii o Tiffany? Chodzi mi o to, że postanowił wydawać paperbacki w większym formacie jako hardcovery? Zauważcie jak to było w Polsce - "Maurycy" ukazał się w twardej okładce, ale WCL już nie... |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
|
|