|
Wiedźmikołaj |
| Autor |
Wiadomość |
smiled

Wiek: 17 Dołączyła: 25 Maj 2007
|
Wysłany: 27 Maj 2007, 20:59
|
|
|
Pierwsza Dyskowa książka, którą miałam przyjemność przeczytać. Dialogi Śmierć/dzieci w centrum hadlowym były rozbrajające ... Dzięki tej książce zaczęłam czytać "Świat ..." . |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 28 Maj 2007, 00:03
|
|
|
I dobrze. A teraz prosimy ładnie czytać wszystko od początku A potem wrażeniami ładnie dzielić się tu z nami. |
|
|
|
 |
smiled

Wiek: 17 Dołączyła: 25 Maj 2007
|
Wysłany: 28 Maj 2007, 06:57
|
|
|
| Chciałam zacząć czytać od początku, lecz w bibliotece nie znalazłam pierwszych części ... No i teraz skacze po książkach zupełnie nie w kolejności. |
|
|
|
 |
Keisy

Wiek: 22 Dołączyła: 18 Lis 2006 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 8 Sierpień 2007, 12:23
|
|
|
Może tak, nie akceptuje ani Brytyjskiego, ani Amerykańskiego postrzegania świąt Bożego Narodzenia, dlatego w pewnym sensie ta parodia mnie mocno irytowała. W sensie puenta mnie irytowała. Bo ukazanie tego całego kapitalizmu, tej doby zakupów i ogólnego spłycenia tak wspaniałego nastroju wyszło jak najbardziej prawidłowo i było z czego się pośmiać. Śmierć w domu handlowym jest czymś niezapomnianym ^^
Susan, jak to Susan była dla mnie osobą irytującą przez cała ksiażkę. Nie umiem wytłumaczyć tej awersji.
Śmierć & Albert prześmieszni i w sumię po mojemu to dla nich warto przeczytać ten tomik. No i może jeszcze dla boga kaca.
Herrrrrbatka czy może po prostu TeaTime (^^) powiem, że bardzo interesująca postać i mnie osobiście zaciekawiła. Trochę szkoda, że tak dość marnie skończyła... bardzo ubarwiała historię. ^^
Ogólnie zapatruje sie na tą książkę pozytywnie, choć mam kilka niemiłych uwag. Well, jeśli chodzi o książki o Śmierci, to jak zwykle Kosiarz pozostaje faworytem, Wiedźmikołaj może ucieszyć się z trzeciego miejsca. Miło jednak do niego wrócic podczas świąt. ^^ |
_________________ I'm Keisy. The Fireball Master!
You must stop!
FIREBALL!!!
<bum>
Hm... Odkupie? |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 8 Sierpień 2007, 13:39
|
|
|
Nie pisz, że masz kilka uwag, tylko podziel się nimi z nami |
|
|
|
 |
Keisy

Wiek: 22 Dołączyła: 18 Lis 2006 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 8 Sierpień 2007, 17:26
|
|
|
| Toż to właśnie się nimi podzieliłam XP Dodatkową uwagą może być fakt, jak PTerry paskudnie potraktował Kwestora. To była taka fajna postać, a zrobili z niego to co zrobili. Nie powiem, że nie było to zabawne, ale jednak odczuwam nostalgię wobec jego analicznej postawy. Bidak jeden XP |
_________________ I'm Keisy. The Fireball Master!
You must stop!
FIREBALL!!!
<bum>
Hm... Odkupie? |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 8 Sierpień 2007, 21:25
|
|
|
co to jest XP (pro czy Home?)?
i co to jest postawa analiczna?
(nie śmiem sobie wyobrażać)
Bibliotekarz też nie miał lekko, no nie? |
_________________ |
|
|
|
 |
Lu-Tze
VIP

Wiek: 40 Dołączył: 31 Sty 2007 Skąd: Chotomów
|
Wysłany: 9 Sierpień 2007, 09:20
|
|
|
co do Susan - jest nauczycielką, jakiej wielu uczniów (pod- lub)świadomie bardzo się boi. nie krzyczy, ale wie wszystko o każdym uczniu i nauczy, choćby nie wiem jak się bronił. może to przyczyna tej awersji?
a Teatime? dla mnie to Vorbis, tylko obłąkany w sposób nieco mniej zorganizowany. pewnie przez nieszczęśliwe dzieciństwo. |
_________________ Too old to Rock'n'Roll,
too young to die
|
|
|
|
 |
Kaen

Wiek: 27 Dołączył: 10 Maj 2007 Skąd: Z zaskoczenia.
|
Wysłany: 9 Sierpień 2007, 09:53
|
|
|
| Cytat: | i co to jest postawa analiczna?
(nie śmiem sobie wyobrażać) |
Dziękuję:). Made my day.
Gdzie w Hogfatherze było coś o konsumpcji i erze zakupów? To tylko tło, jak dla mnie zupełnie nieistotne w książce. Moim zdanie cała opowieść jest o tym jak "be the place where the falling angel meets the rising ape" itd.
Swoją drogą jak najbardziej akceptuję hamerykańskie i brytyjskie podejście do świąt. To czego nie cierpię to polskie. Jak to określił mój kanadyjski kolega "In this time of happiness and joy I envy your national effort to look gloomy":>.
O co chodzi z paskudnym potraktowaniem kwestora? Analitycznie zresztą. |
_________________ Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 11 Sierpień 2007, 09:47
|
|
|
Czopki z suszonej żaby?
A co do samej treści przewodniej książki, to wg. mnie opowiada o potrzebie wiary człowieka. Bez wiary człowiek nie byłby człowiekiem, i zamiast słońca mielibyśmy rozpaloną kulę gazów... |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Esme

Dołączyła: 19 Sie 2007 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: 20 Sierpień 2007, 20:03
|
|
|
Zgadzam sie z przed mowca - nie twierdze, ze wszystkie detale, ktore kreuja tlo tej ksiazki powinnismy odrzucic na bok i pertraktowac tu na temat sensu wiary. Mysle, ze wszystkie te szczegoly, byly naprawde istotne, do stworzenia takiej fabuly, jednak ja rowniez uwazam, ze jej glownym przeslaniem byla wiara. Zreszta wlasnie z W pochodzi moj cytat, ktory sluzy mi za podpis. Wg mnie daje do myslenia |
_________________ Musisz zaczac od nauki wiary a male klamstwa, aby potem moc uwierzyc w wielkie, takie jak sprawiedliwosc, milosierdzie, obowiazek... |
|
|
|
 |
BlackMayo

Wiek: 22 Dołączyła: 07 Gru 2007 Skąd: Gubin
|
Wysłany: 8 Grudzień 2007, 00:23
|
|
|
| Wiedźmikołaj...Zdecydowanie mój faworyt. Dlaczego? Jestem świątecznym maniakiem więc klimat był dla mnie idealny. A jeśli dodać do tego postać Śmierci...Cudo. No i ogromna część mego uwielbienia dla tej książki to zasługa Mr.Teatime,czyli Pana Herrbatki! Jak dla mnie to bardzo ciekawa postać,jest cudownie obłąkany (widać to w wersji filmowej,zwłaszcza dzięki temu śmiechowi). Co mogę powiedzieć,książka jest świetna,ma super klimat,przesłanie na temat wiary jest jak najbardziej trafne,a do Susan można się przyzwyczaić. To tyle,jeśli ktos nie czytał,niech szybko nadrobi:) |
|
|
|
 |
Drozdu

Wiek: 17 Dołączył: 11 Cze 2008 Skąd: Wrocław/Ankh-Morpork
|
Wysłany: 19 Listopad 2008, 15:52
|
|
|
Jedna z moich ulubionych książek Pratchett'a. Spodobał mi się klimat książki (te refleksje na temat co każdy powinien dostać itp.) i pojawili się moi ulubieni bohaterowie czyli Śmierć i magowie . Susan jakoś specjalnie mnie nie denerwowałą jakoś znosiłem fragmenty z jej udziałem. |
_________________ uciekasz przed zadaniem ale dokąd....
uciekasz przed ludźmi i wpadasz na ludzi
uciekasz przed sobą i jesteś przy sobie
szukasz inności a ta inność jest w tobie |
|
|
|
 |
lady_Vetinari
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Paź 2008 Skąd: A-M/Breslau
|
Wysłany: 19 Listopad 2008, 21:40
|
|
|
Zgodzę się z BlackMayo, klimat jest niesamowity!
Mi jest tylko strasznie smutno z powodu Śmierci, którego uwielbiam, a który jest jakiś taki nieszczęśliwy..
I takie.. jakieś smutne jest, jak magowie wspomniają Święta u siebie w rodzinach, kiedy dochodzą do wniosku, że wiecznie się kłócą etc.. dziwne, u mnie tak nie ma i szkdoa mi ludzi, którzy mają takie wspomnienia świąteczne..
plus ta świąteczna komercjalizacja. I kucyk w sypialni.
nie wiem tylko, czemu taką niechęcią do Susan pałacie. Jest w porządku, choć do ulubieńców moich nie należy. |
_________________ Na cóż tworzenie wieczne, na cóż uganianie,
jeśli stworzone pada w nicości otchłanie?
J. W. Goethe |
|
|
|
 |
nanom

Wiek: 24 Dołączył: 28 Maj 2008 Skąd: warszawa... prawie
|
Wysłany: 20 Listopad 2008, 13:50
|
|
|
Święta w wersji świątecznej sux. W wersji komercyjnej - do przeżycia
Co do samej książki... Nie podobała mi się. Czy to przez Audytorów, czy to przez Herbatkę (nie znoszę tego typa), czy to przez bandę... najemników. Nie wiem. W każdym razie jakoś mnie tak nie wciągnęło.
Przemyślenia na temat świąt dość oczywiste, bym powiedział. Jakie święta są, a jakie docelowo miały być - każdy widzi.
Susan jest bez zarzutu (ogólnie to w porządku postać, nie rozumiem pretensji pod jej adresem), Śmierć też wypada pozytywnie (ale w życiu nie posunąłbym się do rozczulania się nad nim) i bardzo dobrze obrazuje sztuczność całego interesu z "ho ho ho".
Po zsumowaniu plusów i minusów wychodzi mocne 3+. |
_________________ stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!! |
|
|
|
 |
lady_Vetinari
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Paź 2008 Skąd: A-M/Breslau
|
Wysłany: 20 Listopad 2008, 18:15
|
|
|
| nanom napisał/a: | | czy to przez Herbatkę (nie znoszę tego typa) |
o, tu się zgodzę. Pan H. to bodaj jedyny schwarzcharakter, którego nie lubię. Ale jest zbyt odpychający...
| nanom napisał/a: | | Śmierć też wypada pozytywnie (ale w życiu nie posunąłbym się do rozczulania się nad nim) i bardzo dobrze obrazuje sztuczność całego interesu z "ho ho ho". |
bo Ty nieczuły taki jesteś =P On jest niesamowicie samotny, wypadałoby mu współczuć choć odrobinkę!
HO, HO, HO. |
_________________ Na cóż tworzenie wieczne, na cóż uganianie,
jeśli stworzone pada w nicości otchłanie?
J. W. Goethe |
|
|
|
 |
Drozdu

Wiek: 17 Dołączył: 11 Cze 2008 Skąd: Wrocław/Ankh-Morpork
|
Wysłany: 20 Listopad 2008, 21:40
|
|
|
| lady_Vetinari napisał/a: | | nie wiem tylko, czemu taką niechęcią do Susan pałacie. Jest w porządku, choć do ulubieńców moich nie należy. |
Nie wiem jak innym ale mi nie odpowiada wcale jej charakter. Denerwuje mnie też to, iż cały czas próbuje być normalna (np. rozmowa ze Śmiercią na końcu a ona cały czas powtarza w myślach łóżko ,łóżko).Irytuje mnie też ,że na każde pojawienie się śmierciowych zwierzątek (kruka i Śmierci szczurów) a czasem i samego Śmierci reaguje niechęcią. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 20 Listopad 2008, 23:42
|
|
|
| Drozdu napisał/a: | | Denerwuje mnie też to, iż cały czas próbuje być normalna (np. rozmowa ze Śmiercią na końcu a ona cały czas powtarza w myślach łóżko ,łóżko).Irytuje mnie też ,że na każde pojawienie się śmierciowych zwierzątek (kruka i Śmierci szczurów) a czasem i samego Śmierci reaguje niechęcią. |
Dziwisz jej się?
Zamieniłbyś się z nią? |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 21 Listopad 2008, 12:54
|
|
|
Zgadzam się z Gadio a co do pana Herrbatki to jeżeli nie lubicie głównego villaina to Pracz odniósł sukces |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
|
|
|
 |
|
|