|
Wiedźmikołaj |
| Autor |
Wiadomość |
Blek_Rajder

Wiek: 23 Dołączył: 14 Lut 2005
|
Wysłany: 3 Listopad 2006, 16:45
|
|
|
| Jestem na 200 stronie, na razie jest super, planuje dziś albo jutro "Wiedźmikołaja" skończyć. |
_________________ - JAK WSADZAJĄ DO ŚRODKA TE KAWAŁKI CZEKOLADY? (...) PRZECIEŻ CZEKOLADA POWINNA ROZPUŚCIĆ SIĘ PRZY PIECZENIU...
- - - - - - - -
jupikajej
http://www.last.fm/user/blekrajder/ |
|
|
|
 |
Blek_Rajder

Wiek: 23 Dołączył: 14 Lut 2005
|
Wysłany: 4 Listopad 2006, 20:48
|
|
|
Ech wy wszyscy już dawno po lekturze, ja dopiero dziś skończyłem.
Przede wszystkim - faktycznie, "Wiedźmikołaj" jest chyba bardziej "serio", niż inne książki (te, które czytałem), bardziej cyniczny, PTerry jakby mocniej, z większą zawziętością wytyka błędy ludziom, cywilizacji, komercjalizacji. Choć nie brakuje bardzo śmiesznych momentów (chociaż nie znalazłem takiego, o przeczytaniu którego spadłbym z łóżka zwijając się ze śmiechu).
Książka jest świetna, choć nie tak świetna, jak tego oczekiwałem. Spodziewałem się czegoś lepszego, ale i tak narzekać nie mogę. Myślałem, że klimat będzie bardziej "zimowy", będzie więcej opisów krajobrazu itd.
Więcej narzekał nie będę, chociaż coś jeszcze, co mógłbym wytknąć by się znalazło. Ale po co?
Za to zachwyciły mnie dwa fragmenty. Pierwszy z dziewczynką z zapałkami, a drugi ze starcem, który Strzeżenie Wiedźm miał spędzić zajadając fasolę, ale Wiedźmikołaj mu na to nie pozwolił. Coś świetnego... można nawet powiedzieć... że te momenty... były... wzruszające ;( ;(
"Wiedźmikołaja" zapewne zrecenzuję do Ben-zina. Jak wyjdzie #4 będziecie mogli go ściągnąć i przeczytać m.in. tę recenzję. (a może sami zrecenzowalibyście którąś z książek Pratchetta i przesłali? Albo macie na dysku gdzieś waszą starą recenzję - prześlijcie ją na redakcja.benzin@gmail.com). Przepraszam za reklamę.
edit///
Teraz pozostaje mi czekać, kiedy w skrzynce na listy zobaczę "Na glinianych nogach". Czytałem pierwsze strony z tematu o tej książce i mam wielkie oczekiwania. Hmm a może w dwa dni udałoby mi się jeszcze raz przeczytać "Zbrojnych"? |
_________________ - JAK WSADZAJĄ DO ŚRODKA TE KAWAŁKI CZEKOLADY? (...) PRZECIEŻ CZEKOLADA POWINNA ROZPUŚCIĆ SIĘ PRZY PIECZENIU...
- - - - - - - -
jupikajej
http://www.last.fm/user/blekrajder/ |
|
|
|
 |
marcelinka
Dołączyła: 09 Gru 2006 Skąd: mosina
|
Wysłany: 9 Grudzień 2006, 00:51
|
|
|
ale pamietajcie o jednym... You better watch out, You better not cry...
mnie w tje ksiazke, rzeczywiscie odrobine powazniejszej, zachwycilo jak Nobby Nobbs zjawil sie na kolanach "Wiedzmikolaja" i te teksty typu:
a byles grzeczna malpka/osobnikiem/ chłop...ekhm...
...ak
i wstapilo w niego cos pierwotnego
wtedy to ja bym spadla ze smiechu czytajac, wiec wg mojej skromnej osoby to jedna z lepszych ksiazek,ktore wyczytalam z serii SD. a przeczytalam ich sporo. |
_________________ "Zawsze jest łatwe rozwiązanie, jeśli tylko wie się, gdzie szukać..." |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 10 Grudzień 2006, 15:53
|
|
|
| Dobra, powiedzcie mi tylko o co chodzilo z tym prysznicem, co Ridcully z niego wyszedl, a mydla nie znaleziono, bo się nad tym glowie juz rok. |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
Krejt
Administrator

Wiek: 29 Dołączył: 13 Lut 2004
|
Wysłany: 10 Grudzień 2006, 16:23
|
|
|
| Blade_Master napisał/a: | | Dobra, powiedzcie mi tylko o co chodzilo z tym prysznicem, co Ridcully z niego wyszedl, a mydla nie znaleziono, bo się nad tym glowie juz rok. |
Wiesz jak wyglądają gejzery? |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 20 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 10 Grudzień 2006, 18:00
|
|
|
| To chyba ma być właśnie takie niedopowiedzenie. Już widzę, jak Pratchett, chichocząc złośliwie, pisał ten fragment z zamiarem, by Blejd się głowił... |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
|
|
|
 |
Aida
Moderator
Wiek: 30 Dołączyła: 21 Cze 2004 Skąd: znikąd
|
Wysłany: 10 Grudzień 2006, 23:14
|
|
|
Jak się spotkamy to trzeba mu to powiedzieć. Praczetowi mam na myśli nie Blejdowi.
Ale na filmie to jakoś dziwnie wygląda, raczej jak skrzyżowanie odwrotności lodówki z sauną... (W ogóle magowie są jacyś tacy... galaretowaci. Nie-magowi IMHO...) |
_________________ Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 15 Styczeń 2007, 22:20
|
|
|
| Tak sobie własnie zdałem sprawę, że za pierwszym razem po przeczytaniu książki, Wiedźmikołaj mi sie nie podobal. Znaczy tak średni. A teraz, po obejrzeniu na razie I cz. i po przewertowaniu książki w poszukiwaniu dialogów, muszę stwierdzić, że całkiem fajna jednak ta powieść jest. Znaczy, z tego co pamiętam, najwazniejsze sceny będą pod koniec, kiedy Śmierć będzie odkrywał w sobie pokłady człowieczeństwa, które ludzie dawno już wyczerpali i będzie się zachowywał, tak jak przystało na właściwego człowieka. Ale sceny z Susan mi się podobają, a ja nie lubię szczeghólnie tej postaci. |
|
|
|
 |
Kenny
Dołączył: 30 Gru 2006 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: 21 Styczeń 2007, 17:21
|
|
|
| Moim skromnym zdaniem "Wiedźmikołaj" to najlepsza książka Pratchetta jaką wydał. Humor jest genialny, pomysł wiążący nasze wierzenia i Świat Dysku, Śmierć i Susan jako główni bohaterowie, no i różne wstawki moralizatorskie, dydaktyczne i niesamowita pointa! |
|
|
|
 |
A. Grzybiarz

Wiek: 19 Dołączył: 25 Sty 2007 Skąd: Pingwinówek
|
Wysłany: 25 Styczeń 2007, 16:35
|
|
|
Wiedźmikołaj to moja ulubiona książka ze ŚMIERCIĄ w roli głównej. Podoba mi się pomysł Wiedźmikołaja i sań zaprzężonych w świnie Nie wiem, co jeszcze mogę napisać. Wiedźmikołaja serdecznie każdemu fanowi ŚMIERCI (o Boże, jak to brzmi) polecam. |
|
|
|
 |
Trino

Wiek: 20 Dołączyła: 19 Maj 2006 Skąd: Leszno
|
Wysłany: 28 Luty 2007, 17:49
|
|
|
"Wiedźmikołaj" jest jedną z pierwszych przeczytanych przeze mnie książek PTerry'ego i być może dlatego mam do niej taki sentyment - jest jedną z moich ulubionych dyskowych powieści.
Oczywiście, najpiękniejsze są sceny z udziałem Śmierci, ale uwielbiam też duet Kruk - Śmierć Szczurów. Gdybym zaś miała wskazać mój ulubiony fragment, byłby to ten, w którym Albert opowiada o koniu na biegunach, którego nie mógł dostać na Strzeżenie Wiedźm. Tamto stwierdzenie dotyczące siedmiolatków było dla mnie jak cios łopatą między oczy |
_________________ "Mam wrażenie, że nie posiada pan żadnej pożytecznej umiejętności ani talentu. Czy myślał pan, żeby się zająć nauczaniem?"
"Mort" |
|
|
|
 |
Walter

Wiek: 21 Dołączył: 16 Sty 2007 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 28 Luty 2007, 18:04
|
|
|
Ja miałem to szczęście czytać "Wiedźmimikołaja" tuż przed świętami więc ubaw był tym lepszy. A najbardziej rozbroiła mnie scena capral Nobby vs. Wiedźmimikołaj i późniejszy prezent - urocze |
_________________ "I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę."
Nie płakałem po Kaczyńskim.
|
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 28 Luty 2007, 18:48
|
|
|
I tak w wiedzmikołaju rzadzi "o, bóg kaca" |
|
|
|
 |
InsanityInside

Wiek: 26 Dołączyła: 26 Lut 2007
|
Wysłany: 28 Luty 2007, 23:23
|
|
|
O tak. 'O Bóg' jest... o-boski Jak cała książka, zresztą. Zdecydowanie jedna z najlepszych. |
|
|
|
 |
Rose

Dołączyła: 26 Lut 2007 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 1 Marzec 2007, 01:24
|
|
|
Z racji moich zainteresowań antropologiczno-religioznawczych była to cenna lektura... Istna perełka. Pewne skomplikowane kwestie związane z naturą wiary i mitu oddaje lepiej niż niejeden podręcznik akademicki (i oczywiście, w formie znacznie przyjemniejszej i krótszej). A przy tym zabawna, pouczająca, urocza (Śmierć wprost rozbraja...) i do bólu trafna. Absolutny numer jeden.
P.S. Znów wyszłam na heretyczkę? |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 1 Marzec 2007, 08:00
|
|
|
| Rose napisał/a: | | Znów wyszłam na heretyczkę? |
Chyba nie... A czemu pytasz ? |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 1 Marzec 2007, 08:48
|
|
|
Mnie się na początku nie podobał, jak już pisałem. Dopiero w trakcie robienia napisów spodobał mi się Wiedźmikołaj - chcąc nie chcąc, przeczytałem książkę drugi raz.
Piękna sceną jest, jak Wiedźmikołaj rattuje życie dziewczynce z zapałkami. |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 1 Marzec 2007, 08:51
|
|
|
Piekną sceną jest, gdy magowie usiłuja wyleczyć o, boga |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 1 Marzec 2007, 09:23
|
|
|
| Kłóciłbym się, czy jest ona piękna. Jest fajna, ale piękna? Chociaż, może tylko ja mam takie dziwne podejście, że tylko smutna piosenka może być piekna i tylko smutna, wzruszająca, poruszająca scena w filmie, czy w książce może być piękna. |
|
|
|
 |
Lindilea

Dołączyła: 03 Kwi 2007
|
Wysłany: 8 Kwiecień 2007, 14:54
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | łóciłbym się, czy jest ona piękna. Jest fajna, ale piękna? Chociaż, może tylko ja mam takie dziwne podejście, że tylko smutna piosenka może być piekna i tylko smutna, wzruszająca, poruszająca scena w filmie, czy w książce może być piękna. |
piękna u niektórych = fajna. chyba o to chodziło? ^^'
ale fakt, była niezła. inne:
- rozmowa Susan ze Śmiercią (patrz podpis), trafna i w ogóle wspaniała
- "włożyłeś to do worka. NIE. zabrałeś komuś i włożyłeś do worka. NIE."
- kiedy Śmierć kupuje konika Albertowi
- dialogi z o, bogiem, świetne (:
| Trino napisał/a: | | Tamto stwierdzenie dotyczące siedmiolatków było dla mnie jak cios łopatą między oczy |
Ja już dawno sformułowałam coś na ten kształt, przeczytać swoją sentencję w druku, to jest szok (: |
_________________ "nie, tylko nie pomyśl w ten sposób."
Myśl, myśl, myśl. - Kubuś Puchatek |
|
|
|
 |
|
|