Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Wiedźmikołaj
Autor Wiadomość
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 24 Październik 2004, 14:44   

{OT}
Z dalszymi jest taki klopot ze sa dosc trudno dostepne takze na rynku papierowym/plakatowym stad mozna wywnioskowac ze nawet jesli ktos juz takie ma to raczej niechetnie sie dzieli

o ile mi wiadomo to Josh od jakiegos czasu zaczol sobie cenic swoje prace i tak jak poczatkowe nie bardzo go interesowaly to pozniejsze oryginalne malowidla trafialy juz tylko do niego i PTerrego

te do WC to do znalezienie sa u mnie jakby ktos byl zainteresowany - a pozostale na pewno u Proszynskiego w koncu musza na czyms projekt graficzny okladki oprzec ale watpie zeby udalo Ci sie wysepic
{EoOT}
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
 
Aida
Gość
Wysłany: 24 Październik 2004, 16:50   

Szukajcie na stronach z tapetami na komputer.

Herr Batka? Czy to jaka¶ germano-ukrainofobia?
Wydawało mi się, że wymowa oryginalna Te-a-ti-me nawi±zuje raczej do fonetyki łacińskiej, a więc raczej historia i zamierzchła przeszło¶ć, a nie zabory i Sienkiewicz...

:?
 
 
Vanti 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Październik 2004, 11:36   

Kormaciek: Juz niedlugo bedziesz mogl znalezc cala ilustracje na mojej stronce :mrgreen:
_________________

We stop, think, begin to revive
"Gandhi Mate, Gandhi" Enter Shikari
 
 
 
I.Inni 


Wiek: 21
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 3 Listopad 2004, 20:15   

Moim zdaniem książka jest bardzo dobra.

Plusy: Ładny grzbiet (czyżby nowa tradycja?).
Minusy: Powoli się rozkręca; brak niektórych liter z apostrofami.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
  
 
 
Jane Honesty 


Wiek: 22
Dołączyła: 21 Lip 2004
Skąd: Lublin
Wysłany: 3 Listopad 2004, 22:04   

Grzbiet mógłby być dla odmiany np. niebieski, no ale dobra, przynajmniej nie jest taki chamsko żółty...
Czytać skończyłam jaki¶ czas temu, ale jako¶ zapomniałam napisać :P Ksi±żka mi się podobała, hm... może czego¶ mi brakowało po przeczytaniu (jako¶ od którego¶ momentu wszystko leciało szybciej). W zasadzie to nie mam żadnych konkretnych zastrzeżeń... tylko te literówki... no ale to już inna sprawa.
Nawet Susan nie była taka straszna ;) :mrgreen:
Poza tym ¦mierć, o, bóg kaca, magowie, melon melon melon ;-) )) czyli mniej więcej to, co lubię ;)
 
 
 
Kevin
[Usunięty]

Wysłany: 8 Listopad 2004, 20:41   

Wow, ależ ONI maj± tempo.
Pojawił się WiedĽmikołaj - ebook.
Oczywi¶cie ebooki s± be.
I to przed Bożymi Wojownikami - to o czym¶ ¶wiadczy! Tylko o czym...
 
     
I.Inni 


Wiek: 21
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 9 Listopad 2004, 21:20   

BTW: Herbatka na okładce "Wiedźmikołaja" wygląda jak pingwin przebrany za skrytobójcę.
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
  
 
     
Winet
[Usunięty]

Wysłany: 16 Listopad 2004, 12:41   

ja nie wiem co wy sie tak tej Susan czepiacie.. jakbyscie mieli taka rodzine to tez byscie zbzikowali..a narysowana na okladce calkiem ladna.. co do ksiazki to jak zwykle mistrzowska rola Smierci.. Magowie tez niezle robia z siebie idiotow.. sama fabula tez ciekawa tyle ze jak gdzies tak na poczatku sie przez chwile poczyta nieuwaznie to sie gubi watek i sie za bardzo potem nei wie o co chodzi.. zamki kosci, wrozki zebuszk- a co to ma wsoplnego z mikolajem.. na szczescie pod koniec ladnie sie wyjasnia all
 
     
KACEK 


Dołączył: 04 Cze 2004
Skąd: Kraków
  Wysłany: 17 Listopad 2004, 18:04   

Winet napisał/a:
sama fabula tez ciekawa tyle ze jak gdzies tak na poczatku sie przez chwile poczyta nieuwaznie to sie gubi watek i sie za bardzo potem nei wie o co chodzi.. zamki kosci, wrozki zebuszk- a co to ma wsoplnego z mikolajem.. na szczescie pod koniec ladnie sie wyjasnia all


w kazdej dowolnej ksiazce zgubisz fabule jak nie czytasz poczatku.. to maja do siebie..(chyba ze wezmiemy pod uwage jakies badziewie z nudnym poczatkiem)poza ty mwedlug mnei wszystko ma tam rece i nogi..i wszystko sie wyjasnia w miare..o co chodzi z zamkami i wrozkami...
nc

I.Inni napisał/a:
BTW: Herbatka na okładce "WiedĽmikołaja" wygl±da jak pingwin przebrany za skrytobójcę.


biorac pod uwage ze chyba jest zwyklym ludkiem to raczej skrytobojce przebranego za pingwina.. :lol: :P
 
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 27 Listopad 2004, 17:42   

Winet napisał/a:
ja nie wiem co wy sie tak tej Susan czepiacie.. jakbyscie mieli taka rodzine to tez byscie zbzikowali..


Ja mam lepsz± rodzinę, a jestem normalna (?). :D
 
     
Black Dagger 


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Kraków
Wysłany: 12 Grudzień 2004, 19:27   

Wreszcie przypominało mi się, kogo przypominał Bóg Kaca. W pewnym sensie podobny jest do owidiuszowskiego Cyprianussa. Od kiedy skończyłem czytac ksi±żke nie mogłem sobię przypomnieć. Chyba muszę zacz±ć je¶ć ozechy albo brać magnez. :|
 
     
I.Inni 


Wiek: 21
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 12 Grudzień 2004, 20:38   

Kim jest Maciek Pijanica, którego imię wyryte jest na jednym z życiomierzy (str. 86, w wydaniu polskim)?
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
 
     
banita 


Dołączył: 15 Kwi 2004
Skąd: znienacka
Wysłany: 17 Grudzień 2004, 17:19   

Akurat grzbiet w "Wiedźmikołaju" nie jest niczym nowym. Kolejna wariacja żółtego... Nie ma się czym zachwycać. Szkoda, że grzbiety się są żółte od Koloru Magii (przynajmniej wiadomo jaki kolor jest kolorem Magii wg Prószyńskiego :lol: ). Wtedy nie było by tematu. z resztą już nie ma... Szkoda gadać.

A w kwestii samego "Wiedźmikołaja" zapomniałem wspomnieć o mistrzowskiej scenie aniołków, które przylatują po dziewczynkę z zapałkami. Jak ktoś ma dobrą wyobraźnię (a osoby czytające Pratchetta na pewno sie do takich zaliczają) od razu wyobraził sobie wszystko w sereo i kolorze. A po co to piszę? Po to, aby pokazać kolejny atut literatury Pratchetta. Czesto jedno zdanie powoduje, że w wyobraźni czytelnika, który dobrze poznał kuż styl Pterego pojawia się całkiem spora nieopisana scenka. ŚD zaczyna żyć w naszej wyobraźni i śmieszyć tak samo jak to co pisze bezpośrednio autor.

Nie wiem czy zrozumieliście ten bełkot... W każdym razie mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.
_________________

 
     
Mattiah 


Wiek: 21
Dołączył: 03 Lut 2006
Skąd: Al Khali
Wysłany: 6 Luty 2006, 17:02   

Moja druga książka. Pierwsze prawdziwe rozpoczęcie przygody ze Światem Dysku. :roll:
Ta książka jest magiczna bardziej od wszystkich magów na NU, i tak ciepła że można się przy niej zagrzać. Pratchet wyśmiewa komercjalizowanie świąt Bożego Narodzenia przy okazji pozwalając nam nad zadumę nad nimi. Tak jak w każdej wigilijnej opowieści zło zostaje ukarane, a wszystkie dobre osoby dostają coś w prezencie. Raz w roku nikt nie jest sam. W książce podoba mi się także postawa Śmierci, który nie może zrozumieć że świat jest niesprawiedliwy i za wszelką cenę chce choć raz tę sprawiedliwość zaszczepić. Oczywiście żeby nie było cukierkowo przy każdej okazji wyskakuje zza rogu angielski humor Pratchetta. Najlepsza jak dotąd ksiązka z ŚD, tak twierdzę i tak będę twierdził do czasu, dopóki nie znajdę równie dobrej, czy nawet lepszej. =D>

A tak wogóle na okładce ta postać w czerni na dachu jednego z domów to Herbatka? W książce pisali że jest przystojny, a czy to było chociaż ładne? Mi to bardziej przypominało 71 Godzinnego Ahmeda. A może to był on? W końcu na okładce Maskarady też go umieszczono, a jednak w ksiące się nie pojawił :roll:
_________________
A mulato, an albino, a mosquito
My libido
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 6 Luty 2006, 21:01   

Mattiah napisał/a:
A tak wogóle na okładce ta postać w czerni na dachu jednego z domów to Herbatka? W książce pisali że jest przystojny, a czy to było chociaż ładne?

Widocznie nie znasz jeszcze faktów o Kirbym :wink: i jego okładkach :wink:
 
 
     
Henna 
Moderator


Wiek: 23
Dołączyła: 02 Mar 2006
Skąd: Gdynia
Wysłany: 19 Marzec 2006, 17:23   

Łazienka w Wiedźmikołaju.
Co się stało kiedy Bibliotekarz zaczął grać?!? Bo, ehm, to co mi do głowy przychodzi to chyba jednak baaardzo presadzona nadinterpretacja...
_________________

"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
 
 
     
Gadzinisko 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 19 Marzec 2006, 19:00   

Moim zdaniem, to po prostu bardzo głośna muzyka wdarła się do łazienki nadrektora... I mu mało co bębenki nie popękały...
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
 
 
     
I.Inni 


Wiek: 21
Dołączył: 09 Wrz 2004
Wysłany: 19 Marzec 2006, 19:00   

A moim, coś się porobiło z rurami i hydrauliką...
_________________
Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed!
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 19 Marzec 2006, 19:06   

Odpowietrzyły się rury i dostał zimny prysznic.
 
 
     
cozziz 

Dołączył: 09 Maj 2006
Wysłany: 11 Maj 2006, 08:20   

Cokolwiek to było - musiało być straszne :) , skoro nawet taki twardziel jak Mustrum spękał i zamknął łazienkę :D
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group