Przesunięty przez: Krejt 21 Sierpień 2009, 22:26 |
Świat finansjery |
| Autor |
Wiadomość |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 8 Październik 2007, 13:47
|
|
|
| Kaen napisał/a: | | A dalej, o ile dobrze się domyślam, będzie metro pod Ankh Morpork. |
Dokładnie, też doszedłem do tego wniosku (zresztą trudno było nie dojść, czytając, że "Patrycjusz planuje drążenie podziemnych tuneli" i potrzebuje w tym celu milionowych kredytów.
Ja na razie jestem gdzieś tak w dwóch trzecich książki i już mi żal, że się wkrótce skończy.
Czyta się ją bardzo przyjemnie, dla mnie zdecydowanie przyjemniej niż Going Postal, może mam pewne zastrzerzenia co do zasadności wprowadzenia wątku Gloopera, ale być może zdąży się to jeszcze logicznie rozwiązać.
Generalnie już teraz mogę powiedzieć, że jest naprawdę dobrze. Może nie tak fantastycznie jak w Nightwatch chociażby, ale i tak bardzo ok.
Chociaż z drugiej strony muszę przyznać, że już od kilku książek PTerry'ego mam czasem wrażenie, że kończą się zanim tak naprawdę zdążą się rozkręcić. Jakby Terry tak dużo uwagi poświęcał zawiązaniu akcji, że potem jej kulminacja nie robi już należytego wrażenia. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Kaen

Wiek: 27 Dołączył: 10 Maj 2007 Skąd: Z zaskoczenia.
|
Wysłany: 10 Październik 2007, 11:19
|
|
|
Może i metro, ale jednak nie Moist będzie się nim zajmował. Ogólnie rzecz biorąc mamy trzy wątki, które zapowiadają rozwinięcie:
- metro, Vetinari o tym wspomina.
- kolej, wynika z fabuły.
- urząd skarbowy - to Moist, kiedy tylko obecny urzędnik zdecyduje się ustąpić. Na pytanie Drumknotta, kiedy ma się zdecydować, Vetinari odpowiada "No rush.", więc pewnie szybko.
Osobiście chciałbym jeszcze zobaczyć rozwinięcie Departament of Necr... Post Mortem Communication.
Dlaczego Glooper był bezzasadny? Dosyć istotny był nawet.
Rozłożyło mnie na łopatki zakończenie wątku Cosmo.
Ogólnie bardzo mi się podobało. Było mniej śmiesznie pod względem śmiesznych tekstów*, ale sytuacyjnie doskonałe. Poza tym bardzo polubiłem Adorę Bell.
*W zasadzie na głos śmiałem się tylko przy sugestii tortury przez rozszarpywanie przez dzikie żółwie. |
_________________ Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 11 Październik 2007, 08:55
|
|
|
Ech, przeciągałem jak mogłem, ale w końcu jednak musiało się skończyć.
IMHO Making Money stoi o klasę wyżej niż Going Postal. Jest lżejsza, zabawniejsza i sprawniej napisana. Żałuję jedynie, że PTerry właściwie poskąpił nam opisania efektów wprowadzenia papierowych pieniędzy na rynek Ankh-Morpork (np. CMOT Dibbler - ale za to po raz pierwszy dowiadujemy się, jakie jest faktyczne rozszyfrowanie tego skrótu, PWC będzie miał zagwozdkę)
No może nie licząc efektów osiągniętych w pewnym klubie.
I faktycznie, kolejną mission impossible dla Moista będzie jednak urząd skarbowy. Ciekawe czy po tym uda mu się zachować obecną popularność.
Jak zawsze w przypadku książek spoza cyklu o straży, dziejących się w A-M, dodatkowym smaczkiem było spojrzenie z boku na strażników, głównie Marchewę i Vimesa, fajnie się coś takiego czyta.
Co do Gloopera, to chyba jednak pozostanę przy swoim zdaniu, że fabuła by specjalnie nie ucierpiala, gdyby go w niej nie było.
Generalnie dla mnie 8,5/10 i smutek, że na kolejną dyskową pozycję przyjdzie zapewne czekać ponad rok. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Kaen

Wiek: 27 Dołączył: 10 Maj 2007 Skąd: Z zaskoczenia.
|
Wysłany: 11 Październik 2007, 11:29
|
|
|
| Apaczyk napisał/a: | | Żałuję jedynie, że PTerry właściwie poskąpił nam opisania efektów wprowadzenia papierowych pieniędzy na rynek Ankh-Morpork |
Mnie też trochę tego brakowało, ale w zasadzie banknoty nie zostały jeszcze wprowadzone. Na razie mamy tylko bazę i 11 banknotów w obiegu. I matrycę.
Hm. Czy tylko mnie było trochę niedobrze przy ściąganiu rękawiczki? Batonik akurat jadłem wtedy... |
_________________ Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 11 Październik 2007, 12:26
|
|
|
Tak, scena ściągania rękawiczki była mocna.
"Wiedza medyczna Moista sprowadzała się do przekonania, że na palcu nie powinny rosnąć zielone grzybki"...
Nadrektor na banknocie pięciodolarowym. Bezcenne.
Wolta z prawdziwą tożsamością pana Benta też była niezła.
Podsumowując, naprawdę fajna książka. Już zazdroszczę tym, ktorzy przeczytają ją dopiero za kilkanaście miesięcy, w tłumaczeniu PWC-a. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 11 Październik 2007, 15:57
|
|
|
| To znaczy, że nie czytasz w tłumaczeniach? |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 11 Październik 2007, 21:58
|
|
|
| Apaczyk napisał/a: | | CMOT Dibbler - ale za to po raz pierwszy dowiadujemy się, jakie jest faktyczne rozszyfrowanie tego skrótu |
Rozumiem, że skoro o tym piszesz to nie jest to: Cut-Me-Own-Throat? |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 11 Październik 2007, 22:41
|
|
|
Kor -> do pewnego momentu czytałem wszystkie w obu wersjach, gdzieś tak od Fifth Elephant zacząłem kupować polskie wersje tylko tych książek, które najbardziej mi się podobały w oryginale (np. Złodzieja czasu nie kupiłem) i tak już pewnie zostanie. Oczywiście to nie znaczy, że jak będę miał okazję, to nie przeczytam polskiej wersji, choćby po to, żeby przekonać się po raz kolejny o kunszcie PWC-a, ale to jednak nie to samo co czytanie po raz pierwszy, czyż nie?
Qba -> dokładnie tak. W Making Money okazuje się, że Cut Me Own Throat to jedynie zawołanie zwyczajowe, pod którym Dibbler jest znany, natomiast w rzeczywistości litery C M O i T znaczą zupełnie co innego. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 11 Październik 2007, 22:56
|
|
|
| Apaczyk napisał/a: | | to jednak nie to samo co czytanie po raz pierwszy, czyż nie? |
biorąc pod uwagę to, iż każdą z książek PTerrego przeczytałem więcej niż raz - nie rozumiem.....
edit waw: może faktycznie jestem średnio umysłowo rozwinięty A może więc warto zaczekać również (po zakupieniu i przeczytaniu oryginału) na jego twórcze tłumaczenie?;-) |
_________________ |
| |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 11 Październik 2007, 23:04
|
|
|
| Czego nie rozumiesz Waw? Ja też zdecydowaną większość książek przeczytałem po kilka razy. Ale z prawdziwą niecierpliwością czeka się wszak tylko na przeczytanie danej pozycji po raz pierwszy. Dyskusja zaczęła się od tego, że już zazdroszczę tym, którzy Making Money mają dopiero przed sobą. Ja też pewnie przeczytam ją jeszcze nie raz, ale to już nie będzie wszak to samo co za pierwszym razem. That's what I meant. Koniec offtopa. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 17 Październik 2007, 08:24
|
|
|
No, to przeczytane.
Postaci fajne, zwłaszcza Lavishowie. Mam nadzieję że przynajmniej do Pucci Praczet wróci (tyle negliżu nie było nigdy w jednym miejscu, a na pewno nie na jednej kobiecie - w połączeniu z odruchem Moista - bezcenne). Topsy Lavish nieco płaska, ale i tak czarująca starsza pani Cosmo jest niezłym badguy'em, co ciekawe nie jest psychopatą, a po wszystkich elfach, Carcerach, Herbatkach, audytorach w ludzkiej postaci, to miłą odmiana zobaczyć wariata, który chce się też nachapać.
Zakończenie jest sensowne, choć leciutko od czapy. Ale rzeczywiście, odmieni to oblicze miasta. Na razie nie wierzę, żeby było metro. Tunele tak, kanalizacja na pewno...
Adora Belle oczywiście bezcenna.
Ulubiona postać w książce? Mr. Bent. Totalnie mnie zaskoczył, i rzeczywiście...
Na drugim miejscu Moist, potem Gladys, której troszkę mi było żal. No, ale ja romantyk jestem
Wątek nekro... eee, Post-mortem communications jest boski. Też chcę więcej!
Ogólnie: większość nowych postaci jest świetna. Vetinari odzyskał formę, Marchewa przeraża, a pan Slant... ha, epizodzik z panem Slantem naprawdę wiele wyjaśnia. |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 17 Październik 2007, 09:09
|
|
|
| Kurde, jak tak czytam te wasze opinie, to aż mi się chce przeczytać w oryginale. Pytanie: czy muszę czytać Going Postal? |
|
|
|
 |
Kaen

Wiek: 27 Dołączył: 10 Maj 2007 Skąd: Z zaskoczenia.
|
Wysłany: 17 Październik 2007, 10:18
|
|
|
Tylko ostatnią stronę:>.
Bez GP nie będziesz wiedział nic o Adora Belle, Gladys, przeszłości Moista... e... Tak... Chyba musisz:).
Topsy miała dosyć krótką rolę...
A Cosmo? Cosmo nie jest bad guyem przecież. Nie robi nic złego i wcale nie chce się nachapać... Jest tylko lekko przesunięty w fazie.
Swoją drogą szkoda troszkę też tej postaci, która, zgodnie z obietnicami, nie żyje... |
_________________ Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 17 Październik 2007, 11:20
|
|
|
| No spoiler, please!!! |
|
|
|
 |
Lu-Tze
VIP

Wiek: 40 Dołączył: 31 Sty 2007 Skąd: Chotomów
|
Wysłany: 5 Listopad 2007, 13:28
|
|
|
ja też już mam za sobą pierwsze czytanie.
niebardzo mam na co ponarzekać.
Glooper potrzebny był, żeby bilans wyszedł na 0, ale być może mógłby zostać zastąpiony jakimś innym, bardziej racjonalnym (w kategoriach narrativum dyskowego) gadżetem? bo jakoś tak płasko wyszło.
patrycjusz jakby powoli dziadział trochę, nie wiem czy to tylko moje odczucie? miękki jakiś, łagodny, zdradza niektóre plany na przyszłość... tylko czekać jak założy biały frak i zacznie organizować festiwal mimów w A-M. |
_________________ Too old to Rock'n'Roll,
too young to die
|
|
|
|
 |
faj3r

Wiek: 32 Dołączył: 09 Sty 2005 Skąd: Toruń
|
Wysłany: 5 Grudzień 2007, 18:13
|
|
|
| Słuchajcie, gdzie można w Polsce kupić Making Money w paperbacku? |
_________________ www.smoking.gnu.pl
"Steal five dollars and you were a petty thief. Steal thousands of dollars and you were either a government or a hero." - Terry Pratchett, Going Postal
|
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 5 Grudzień 2007, 18:36
|
|
|
nigdzie?
O ile mi wiadomo w paperbacku nie wyszło nawet u naszych angielskich przyjaciół... Do Polski przybywa zwykle z 3-4 tygodniowym opóźnieniem. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 5 Grudzień 2007, 18:42
|
|
|
| Paperback wychodzi rok po twardej oprawie, wiec bedzie dopiero okolo wrzesnia/pazdziernika przyszlego roku. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 3 Styczeń 2008, 15:40
|
|
|
Making Money na żywo.
Zdjęcie strzelone wczoraj na krakowskim Starym Rynku.
Cena - 69zł. |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 3 Styczeń 2008, 16:21
|
|
|
uuóu, tanio, ja dałem 99 zeta.
[ Komentarz dodany przez: Krejt: 3 Styczeń 2008, 16:47 ]
Ja dostałem za free darmo gratis. Ale faktycznie niedrogo. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
|
|