 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
Przesunięty przez: Kor 29 Maj 2007, 14:45 |
Prawda |
| Autor |
Wiadomość |
nanom

Wiek: 24 Dołączył: 28 Maj 2008 Skąd: warszawa... prawie
|
Wysłany: 31 Sierpień 2008, 21:37
|
|
|
| Wypowiadałem się? Nie? No dobra, więc krótko. Książka zachwycić mnie nie zachwyciła, postaci jakieś takie nijakie, Patrycjusz genialny ze swoją intuicją ("czy to przedsięwzięcie znajduje się na miejscu dawnej pogańskiej świątyni poświęconej krwiożerczym bóstwom" [cytat niedokładny]), młody William nabierający koloru jedynie w kontakcie z Vimesem lub Vetinarim, całkiem niezły Otto, 1 (słownie: jeden) fajny epizod z krasnoludami (Gunilla wyjął kamerton: Chłopcy, śpiewamy!), no i na deser czarne światło. W zasadzie 98% książki jak dla mnie można by wykroić i zostawić rozprawę o czarnym świetle... |
_________________ stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!! |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 1 Wrzesień 2008, 13:30
|
|
|
| Nie przesadzajmy z tymi 98%! Pratchett jako doświadczony dziennikarz pokazał pewne mechanizmy (brukowce, zazdrość branżową, pokazał na czym polega prawdziwe dziennikarstwo, co w dzisiejszych czasach zostało sprowadzone na boczny tor przez paparazzich, sezonowych łowców sensacji itp.. |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 1 Wrzesień 2008, 15:02
|
|
|
O tak, z zawodowego punktu widzenia ta książka podobała mnie się bardzo, choć czytałem ją lata całe temu i chyba czas ją sobie odświeżyć.
Generalnie stawiam ją bardzo wysoko w swoim prywatnym rankingu, zaraz za większością pozycji z cyklu o straży i Making Money. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Sło(w)ik

Wiek: 20 Dołączył: 05 Cze 2008 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 1 Wrzesień 2008, 16:27
|
|
|
Książka nie była zła. Nie była wybitna, nie była nawet jedną z lepszych w dorobku pana Pratchett'a, ale nie można powiedzieć, że była zła. Faktycznie, była pierwszą, po której stwierdziłem, że mistrz chyba zaczyna dostawać zadyszki. Jednak później przyszła bardzo dobra Straż Nocna, więc Prawdę można zaliczyć jako dzieło, które nie każdemu musi się spodobać. Czemu się tak dzieje? Nie wiem. Pierwsze czytanie- rozczarowanie, drugie- zauważenie kilku żartów, gagów, które przeoczyło się przy pierwszym czytaniu, trzecie podejście- uznanie, że książka jest przynajmniej dobra. Może gdyby skupiono się na pracy dziennikarzy, jeszcze bardziej rozbudowano wątek z problemem zapełnienia gazety, a ograniczono detektywistyczne śledztwo byłoby lepiej. Wiem że to główny wątek, ale można było poprowadzić go lepiej.
Tak.
Chyba powiedziałem, co myślę. Chyba. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 1 Wrzesień 2008, 16:44
|
|
|
| Sło(w)ik napisał/a: | | Prawdę można zaliczyć jako dzieło, które nie każdemu musi się spodobać. |
Ale tak jest ze wszystkimi książkami Pracza, a już szczególnie z tymi tematycznymi.
Jednemu podobają się piramidy bo kiedyś tam interesował się starożytnym Egiptem, innemu przypadły do gustu Pomniejsze Bóstwa, bo akurat miał wykłady z Filozofii Starożytnych. Jeszcze innemu najbardziej podobała się Prawa, bo kiedyś tam liznął dziennikarkę, etc.
Australia i Ostatni Kontynent jest chyba najlepszym przykładem. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 1 Wrzesień 2008, 17:53
|
|
|
| Uboot napisał/a: | | Jeszcze innemu najbardziej podobała się Prawa, bo kiedyś tam liznął dziennikarkę, etc. |
A Lewa i bez lizania wchodzi w rachubę?;-)
Mnie się Prawda podobała, pomimo powyższych braków (z mojej strony). Uważam również, że bardzo ładnie się wpisała w nurt opisujący pewne zawody (tematyczny?). Muszę do niej wrócić;-] |
_________________ |
|
|
|
 |
Toudisław

Dołączył: 15 Lis 2008
|
Wysłany: 15 Listopad 2008, 20:00
|
|
|
„Prawda” T Pratchett
Pratchett to autor w Polsce znany i lubiany głównie za sprawą „Świata Dysku”. Czyli serii opowiadającej o płaskim świecie podtrzymywanym przez cztery słonie stojące na grzebiecie żółwia. Świat Dysku rozrósł się już znaczeni i jest bardzo zróżnicowany pod względem jakościowym jak i tematycznym. Od pewnego czasu zauważyłem, że ukazujące się w Polsce książki Pratchetta były inne od reszty serii, jakby bardziej poważne i skupiające się na danym problemie a mniej na rozśmieszeniu czytelnika. W ten sam nurt można wpisać „Prawdę”. Co nie oznacza, że jest to książka pozbawiona humoru ona jest po prostu inna może bardziej ambitna.
„Prawda” to książka wybitnie tematyczna. Autor skupia się w niej na mediach, wpływie prasy na ludzi i wolności prasy. Na Dysku zaczyna upowszechniać się druk. William de Worde przez przypadek zaczyna wydawać gazetę. Początki są trudne bo przecież jest pionierem ale wszystko wskazuje że gazeta będzie popularna. W Ankh Morpork ludzie chcą wiedzieć co dzieje się w mieści i na Świecie ale nie oznacza to, że chcą poznać prawdę. „Puls Ankh Morpork” zaczyna się rozwijać i nawet dorobił się konkurencji. Jednak w pałacu patrycjusza dochodzi do dziwnego zdarzenia. Lord Venitari zakatował swojego sekretarza oraz próbował ucięć z zdefraudowanymi pieniędzmi, zostaje jednak schwytany i oczekuje na proces podczas gdy miasto będzie wybierać nowego patrycjusza. Dla Williama to świetny temat ale zbyt wiele w nim ni jasności. Zaczyna się śledztwo które ukaże wieli innych tajemnic. Na domiar złego w mieście pojawią się daj nie ciekawi panowie którym bardzo zależy by William nie doszedł do prawdy.
„Prawda” obfituje w nowe ciekawe postacie tą która spodobała mi się najbardziej jest Otto, wampir ale abstynent, pracuje u Williama jako fotograf i spec od różnych technicznych nowinek. Niestety błysk lampy aparatu strasznie mu szkodzi, rozsypuje się w popiół, co strasznie utrudnia prace. Otto ciekawa postać i wielki plus tej książki, bardzo rozbawiła mnie sytuacja gdy wszyscy śpiewali hymn abstynencji by Otto nie napił się krwi. Ale mamy tez starych bohaterów znanych i lubianych takich jak Venitari, Vimes , G.S.P Dibler czy Marchewa, on niewiele się zmienili. Pewnym himorystycznym akcentem jest „Głęboki Gnat” czyli tajemniczy informator Williama co jest odniesieniem do „Głębokiego Gardła” czyli informatora jakiego media amerykańskie miały w FBI.
Zawiodły mnie niestey postacie czarnych bohaterów. Pan Tulipan i Pan Szpila to dwaj najemni bandyci i mordercy jednocześnie postacie dość ekscentryczne, od razu skojarzyli mi się z podobną parą jako mamy w „Nigdziebądź” ale nie tak udaną niestety. Pratchettowskim postacią zabrakło tego połączenia mrocznego klimatu i czarnego humoru jaki udał się Gaimanowi. „Prawda” Powiela nieco schemat jaki mamy w „Piramidy” lub „Ruchome Obrazki” czyli młody człowiek robi karierę pokonuje przeszkody i po drodze towarzyszy mu dziewczyna.
Początek „Prawdy” był dla mnie dość ciężki, czytało się oporni i brakowało mi trochę humoru tak charakterystycznego dla Pratchetta, fabuła się wlokła. Później był już lepiej fabuła przyśpieszyła i ogólnie czytało się lepiej. Mimo wszystko trochę się na tej książce zawiodłem, może miałem wysokie oczekiwania a może nowy styl Pratchetta tak bardzo mi nie leży. „Prawda to nie jest książka zła ale dobiega nie co od całości cyklu i pozostaje pewien niedosyt. To pozycja dla wielbicieli autora i wampirów.
Subiektywna Ocena Toudiego
7/10 |
_________________
-Toudi! Marsz do katapulty!
-Ależ Księciunio!? |
|
|
|
 |
lady_Vetinari
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Paź 2008 Skąd: A-M/Breslau
|
Wysłany: 15 Listopad 2008, 21:23
|
|
|
o, dokładnie. Właśnie przeczytałam "Nigdziebądź" i oni mi się - w sumie odwrotnie - skojarzyli z Tulipanem i Szpilą
***
dla mnie "Prawda" była nieco słabsza. Ale może muszę ją sobie jeszcze raz przeczytać. Zreszta, pewne elementy były genialne - jak choćby Otto jeden z moich ulubieńców. Irytująca była Sacharissa jako taka. Nie wiem, dlaczego.
Sam William jest też trochę denerwujący, ale pod koniec ma plusiaka.
Temat bardzo w porządku, może i Terry specjalnie odkrywczy nie jest, ale o mediach i ich wpływie napisano już tyle, że więcej się nie da (dziękuję, na fakultecie z wosu właśnie to wałkuję; ciekawe, ale już mam dosyć)
minus - zamach na godność lorda V. Ale to akurat wypływa z mej osobistej miłości do Patrycjusza. Sam wątek jest bdb xD
muszę przeczytać once again. |
_________________ Na cóż tworzenie wieczne, na cóż uganianie,
jeśli stworzone pada w nicości otchłanie?
J. W. Goethe |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime |