No fajnie, jeszcze nawet nie zabrałem się za SN, a tu już kolejna książka na horyzoncie... I to w najgorszym dla mnie miesiącu... Grrrrrrrrrr...
settler napisał/a:
Grafik daltonista strikes back.
Faktycznie, znowu coś zwalono w okładce. O ile tym razem sama grafika dobrze wygląda (ciężko byłoby chyba ją popsuć), to już kolorki mogli inne dobrać (np. jakiś fiolecik? ).
_________________ And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari
Kolejna książka dojdzie do kolekcji... tylko jak ja mam uzbierać starsze tomy jak co chwila nowe trzeba kupować, a na złocie nikt nie śpi? ;P
_________________ "Tu właśnie odeszły smoki.
Leżą...
Nie sa martwe i nie są uśpione. Nie czekają, bo czekanie implikuje cel. Być może odpowiednim słowem jest...
...drzemią."
Kolejna książka dojdzie do kolekcji... tylko jak ja mam uzbierać starsze tomy jak co chwila nowe trzeba kupować, a na złocie nikt nie śpi? ;P
Szczerze Ci powiem, że zazdroszczę Ci tego kolekcjonowania. Wpadnie Ci w kieszeń bonusowe 100zł i idziesz sobie kupić 3 pratchetty. Coś wspaniałego.
A co do daty premiery. Troszkę imo na wyrost, ale jak by dotrzymali terminu to będzie o co męczyć Piotra na spotkaniu.
Ciężko mi będzie się przyzwyczaić się do polskiego tytułu. Ciągle tylko był Monstrous i Monstrous, a Piotr mi z Potwornym wyjeżdża.
Swoją drogą to tempo wydawania kolejnych Praczy wzrosło "Potwornie". Biedny Piotr.
Zawsze myślałam o MR jako o właśnie "potwornym" regimencie, ale... wiadomo, nie da się przetłumaczyć na polski odniesienia do Knoxa, jednak liczyłam, że PWC mnie zaskoczy. W końcu on potrafi wszystko.
Cóż, trzeba się jakoś pogodzić z faktem, że tego tytułu n i e d a ł o się przetłumaczyć, nie pozbawiając go podtekstu. Ciekawam, jak z resztą książki. Zwłaszcza kwestia nazwiska.
Spoiler:
Strappi uporczywie przekręca nazwisko Polly, tak że wychodzi z tego private Parts.
Czy PWC jakoś to obejdzie, czy uda, że sytuacja nie zaistniała?
To moja ulubiona część ŚD i jedna z czterech najlepszych książek, jakie miałam kiedykolwiek w ręku (obok LOTR, Alicji w krainie czarów i Ferdydurke). Przeczytałam jednym tchem za pierwszym, drugim i trzecim razem.
Główne atuty: zaskakujący obrót wydarzeń na ostatnich stronach (zmusza do przemyślenia od nowa tego, do czego się doszło w ciągu całej książki), nierzucanie hasłem "kobiety na traktory!" , Blouse i Mal
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
Szczerze Ci powiem, że zazdroszczę Ci tego kolekcjonowania. Wpadnie Ci w kieszeń bonusowe 100zł i idziesz sobie kupić 3 pratchetty. Coś wspaniałego.
U mnie raczej rzadko się taka bonusowa kasa zdarza, więc wolałbym być na miejscu np. Kora
Co do tytułu Monstrous Regiment... o ile to nie zaspoileruje treści książki, to objaśni ktoś ciemniakowi Szczeremu na czym ten podtekst miał polegać?
_________________ "Tu właśnie odeszły smoki.
Leżą...
Nie sa martwe i nie są uśpione. Nie czekają, bo czekanie implikuje cel. Być może odpowiednim słowem jest...
...drzemią."
Prószyński chce zdążyć na targi majowe. PWC jeszcze nie skończył tłumaczyć, także nie wiadomo czy Potworny regiment ukaże się zgodnie z planami wydawniczymi.
settler napisał/a:
Grafik daltonista strikes back.
Tym razem jest lepiej. Nic nie przestawił, kolory w miarę podobne do przynajmniej mojego oryginału (Corgi), niebieska czcionka pasuje do tła. A kolor grzbietu pozostanie pewnie wielką tajemnicą
Szczery napisał/a:
Co do tytułu Monstrous Regiment... o ile to nie zaspoileruje treści książki, to objaśni ktoś ciemniakowi Szczeremu na czym ten podtekst miał polegać?
LSpace napisał/a:
The title of this book is a reference to the pamphlet The First Blast of the Trumpet against the Monstrous Regiment of Women, written by John Knox in 1558, complaining about the sudden appearance of female monarchs such as Elizabeth of England and Mary of Scotland pre-empting the natural position and authority of men.
Co do tytułu, to raczej nie dało się inaczej. Poza tym Pratchett, czyli siłą rzeczy również PWC, użył już tego zwrotu wcześniej - w Piątym elefancie i PWC przełożył go właśnie jako potworny regiment. Z tego co wiem, Piotr miał się kontaktować z historykami odnośnie pamfletu Knoxa.
Tym razem jest lepiej. Nic nie przestawił, kolory w miarę podobne do przynajmniej mojego oryginału (Corgi), niebieska czcionka pasuje do tła. A kolor grzbietu pozostanie pewnie wielką tajemnicą
Tak myślę, jaki najmniej by pasował i mi wychodzi seledyn albo czerwień. Przypuszczalnie więc właśnie między nimi Prószek będzie wybierał
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
W każdym bądź razie coś mi nie gra w opisie książki na stronie Prószka. Jakby go PWC nie robił. Znaczy bywało już, że nie robił, tylko w wydawnictwie ktoś tam tłumaczył.
Bo to jest tak, że blurba tłumaczy ktoś inny i wklejają to na stronę zapowiadając, a po premierze już jest lepszy. Tzn. PeWuCowy. Patrz np. OK, gdzie w pierwszym opisie na stronie był "Pasztecikowy Pływak"
[ Komentarz dodany przez: Agata_G: 21 Kwiecień 2008, 16:07 ]
A w Carpe Jugulum zamiast Wielce Oates było: "Wielce Owies".
_________________ Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
Nie jest tak. PWC chciał zrobić Oatesa Owsem, ale zrezygnował z tego pomysłu. Czasami robi ktoś z wydawnictwa, czasami proszą jego, czasami potem zmieniają. Nie ma reguły.
No bo to taki sport, gdzie jedyną zasadą jest brak wszelkich zasad
Ale póki co to nie wiadomo nic, żeby termin wydania się zmienił?
Bo 13 akurat na 8.30 mam ustną maturę z polskiego gdzie opowiadam sobie o ŚD, a potem prosto ze szkoły w ramach nagrody pocieszenia idę do księgarni kupić sobie Potworny Regiment
_________________ Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach