Przesunięty przez: Vanti 15 Wrzesień 2006, 13:01 |
Piąty elefant |
| Autor |
Wiadomość |
LeeLa

Wiek: 22 Dołączyła: 16 Sty 2007 Skąd: Cieszyn/Katowice
|
Wysłany: 5 Luty 2007, 20:49
|
|
|
Jak zwykle nie trzymam się kolejności i Piąty Elefant to była moja pierwsza książka o straży. I zaraz pobiegłam po następną- BHAM. NIe chcę dokonywac oceny czy porównań, obie są świetne, ale chyba wybieram PE. I czekam na kontynuację.
BTW, nie ma ktoś odpowiednika Marchewy w otoczeniu?
Bo chyba znalazłam idealnego mężczyzne... |
_________________ "me have feeling you only have books" |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 5 Luty 2007, 23:44
|
|
|
W sumie PE nie jest zły... te Igory
...Marchewa ideałem?? Ja wiem, ze on ma "kryzmę" i miecz, ale bez przesady
Zreszta, przeczytaj sobie Ostatniego Bohatera, tam Marchewa w ramach wolnych mocy przerobowych ( tzn. gdy mu sie nudziło) zabierał sie za wyszywanie jakichś odznak, co Rincewind odpowiednio skomentował
Zreszta, Marchewa w PE to juz nie ten Marchewa co wczesniej... Zmienil sie, IMO in minus. No cóż. |
|
|
|
 |
LeeLa

Wiek: 22 Dołączyła: 16 Sty 2007 Skąd: Cieszyn/Katowice
|
Wysłany: 6 Luty 2007, 16:16
|
|
|
Nie wiem czy to o "kryzmę" chodzi, ale ma to "coś", czego nie ma reszta. Rincewind, Vimes, nawet Vetinari i wszyscy Magowie mogą się przy nim schowac.
Marchewa jest... ujmujący.
Dziwne słowo, ale nie przychodzi mi do głowy żadne lepsze... |
_________________ "me have feeling you only have books" |
|
|
|
 |
Lu-Tze
VIP

Wiek: 40 Dołączył: 31 Sty 2007 Skąd: Chotomów
|
Wysłany: 6 Luty 2007, 16:55
|
|
|
może "uprzejmy"? niewielu to słowo ostatnio przychodzi do głowy |
_________________ Too old to Rock'n'Roll,
too young to die
|
|
|
|
 |
Walter

Wiek: 21 Dołączył: 16 Sty 2007 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 6 Luty 2007, 17:21
|
|
|
| "Piąty elefant" jest takim military thrilerem z dużą (ba ogromną) dozą humoru i wszystkim lubiącym amerykańskie kryminały/thrilery się powinien spodobać. Nie wiedzieć czemu skojarzył mi się z Clancym i "Długiem honorowym" |
_________________ "I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę."
Nie płakałem po Kaczyńskim.
|
|
|
|
 |
LeeLa

Wiek: 22 Dołączyła: 16 Sty 2007 Skąd: Cieszyn/Katowice
|
Wysłany: 6 Luty 2007, 20:27
|
|
|
| Cytat: | | może "uprzejmy"? niewielu to słowo ostatnio przychodzi do głowy |
Do głowy przyszło, ale wydawało mi się niewystarczające |
_________________ "me have feeling you only have books" |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 6 Luty 2007, 21:40
|
|
|
Dobra, zostawmy Marchewe w spokoju...
Niech no mi ktos powie, o co chodziło ze spodniami wujka Wani ? |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 6 Luty 2007, 22:01
|
|
|
poczytaj ten temat w którym piszesz i wszystko stanie się tak proste jak Kalesony Babci Frani;)
[ Komentarz dodany przez: Kormaciek: 7 Luty 2007, 08:12 ]
albo Reformy Ciotki Gertrudy |
_________________ |
|
|
|
 |
okobar
Wiek: 32 Dołączył: 24 Maj 2007 Skąd: Opole
|
Wysłany: 31 Maj 2007, 09:05
|
|
|
a ja mam zapytanie... czy w Piątym Elefancie była wzmianka o tym co działo się w Omnii po schizmach religijnych? |
_________________ ech... |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 31 Maj 2007, 14:35
|
|
|
| W PE chyba nie, ale w Carpe Jugulum możliwe, że była taka wzmianka. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 15 Czerwiec 2007, 07:29
|
|
|
W PE mamy osławionego i kontrowersyjnego już Piecmakera (oryginalnie Peacemaker)
Postanowiłem poszukać oryginału Detrytusowej pukawki.
Oto wyniki:
| http://bramaswiatow.pl napisał/a: | Colt Frontier, "Peacemaker"
Chyba najbardziej znana i popularna broń Zachodu, zarówno Dzikiego, jak i Dziwnego. Sprzedana w ponad 350 tysięcy egzemplarzy, jest najlepszym przyjacielem większości rewolwerowców, kowbojów i tego typu szumowin. Broń ta wychodzi w trzech kalibrach: .45, o nieco większej sile pocisku, oraz .44, .38 i .32. Jako, ze te trzy ostatnie używały takich samych pocisków co strzelby winchestera, pozwalało to człowiekowi wziąć strzelbą i rewolwer, zabierając tylko jeden typ amunicji. Niezła siła obalająca, wygodny uchwyt, stosunkowo niewielki odrzut i niesamowita łatwość, z jaką wycelowuje się tę broń były jednymi z najważniejszych czynników, który zadecydowały o jej popularności. Choć ten rewolwer bynajmniej nie jest niezawodny (naprawdę wieeele może się w nim zepsuć), zawsze mozna jakoś go wystrzelić. Jeśli pęknie w nim cygniel, zawsze można recznie naciągnąć młotek. Gdy młotek się zepsuje, mozna uderzać w niego kamieniem, powodując wystrzał pocisku. Są giwery bardziej niezawodne, fakt. Są takie o większej mocy. Są nawet celniejsze. Ale niewiele łączy w sobie tak wiele pozytywnych cel, jednocześnie zachowując wielką praktyczność i rozsądną cenę. Jeśli wybierasz się na Dziwny Zachód, zapewne to właśnie Peacemaker będzie twoim najwierniejszym towarzyszem.
Rada Dobrego Wuja: Winchester rewolwerów. Solidna, bardzo dobra broń. Nie bez powodu używa jej większość kowbojów na Zachodzie, amigo. |
I parę zdjęć:
Raz
Dwa
Trzy |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 15 Czerwiec 2007, 20:27
|
|
|
| Piecmarker, to akurat jedno z tych tłumaczeń, którego PWC-owi nie wybaczę!!! |
|
|
|
 |
Lindilea

Dołączyła: 03 Kwi 2007
|
Wysłany: 5 Lipiec 2007, 15:34
|
|
|
| Cytat: | | Piecmarker, to akurat jedno z tych tłumaczeń, którego PWC-owi nie wybaczę!!! |
Tu masz racje, po co i dlaczego "przetłumaczył", przecież dobrze było! |
_________________ "nie, tylko nie pomyśl w ten sposób."
Myśl, myśl, myśl. - Kubuś Puchatek |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 6 Lipiec 2007, 14:28
|
|
|
Prztłumaczył, bo to angierlskie słowo, angielska gra słów, którą niezmiernie ciężko odtworzyć w naszych realiach (peacemaker, piecemaker). I tyle. Oczywiście, słowo PiSmaker pasuje jak ulał, jak później z Piotrem rozmawialiśmy o tym. Nawiązuje do broni (peacemaker) i rozwal wszystko na drobne części (PIS) |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 6 Lipiec 2007, 16:02
|
|
|
Ale wlasnie o to chodzi, ze oryginalna nazwa rewolweru (peacemaker) tez jest po angielsku. Dlatego ja uwaza, ze powinno zostac piecemaker. Bo taki polsko-angielski zlepek brzmi kiepsko, tymbardziej, ze piecmaker to juz zupelnie z du...szy.
Zreszta co tam Kor bede pisal. Wiele razy to mowilem i pisalem, wiec znasz moje nastawienie. Zreszta ja znam tez twoje, ale skoro zaczynasz tlumaczyc PWCa to znaczy, ze miekniesz. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 7 Lipiec 2007, 08:46
|
|
|
Chyba tak |
|
|
|
 |
Keisy

Wiek: 22 Dołączyła: 18 Lis 2006 Skąd: Wawa
|
Wysłany: 8 Czerwiec 2008, 11:20
|
|
|
Świeżo po.
Zasadniczo mam mieszane uczucia. Gdybym miała ustawić wszystkie pozycje o straży w kolejności od najlepszej, to PE zajął by drugie miejsce. I teraz kurcze blade jak wyjaśnić dlaczego?!
Chyba wsiąkłam w klimat Überwaldu, bo nie ma raczej innego wytłumaczenia. Ta kraina (kraj? państwo?) zawsze mnie fascynowały, a jednocześnie w innych powieściach nie mogliśmy się spotkać z żadnymi konkretnymi, wyczerpującymi informacjami. Za każdym razem jak stykałam się gdzie indziej z nazwą "Überwald" i informacjami dotyczącymi jego, czułam koszmarny niedosyt. Teraz czuję się jak najbardziej syta i sądzę, że przez dłuższy czas będę zadowolona.
No i Igorki. Przecudne ^^ |
_________________ I'm Keisy. The Fireball Master!
You must stop!
FIREBALL!!!
<bum>
Hm... Odkupie? |
|
|
|
 |
nanom

Wiek: 24 Dołączył: 28 Maj 2008 Skąd: warszawa... prawie
|
Wysłany: 12 Czerwiec 2008, 22:28
|
|
|
Ja też jestem na świeżo po przeczytaniu po raz 5. I za każdym razem Marchewa mnie zdumiewa. To jest Marchewa jakiego lubię, a jego początki sięgają końcówki Zbrojnych ("Marchewa przebiegły przypominał atak dzikiej kaczki").
Poza tym PE najbardziej przypomina kryminał (naprawdę byłem zaskoczony, gdy pod koniec wyszła na jaw prawda o kajzerce). No i rolę Nobbsa&Colona znacznie przycięto, a tych dwóch jakoś mało trawię...
A krasnoludy rządzą. Bo przecież samo bycie krasnoludem jest religią... |
_________________ stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!! |
|
|
|
 |
Stforek
Wiek: 19 Dołączyła: 07 Cze 2009
|
Wysłany: 8 Luty 2010, 18:00
|
|
|
PE był pierwszą książka Pratchetta, jaką przeczytałam - może to nie najlepszy początek, ale mimo wszystko będę bronić tej pozycji ogniem, mieczem i zapalniczką przed wszelkimi krytycznymi głosami.
Uwielbiam ją "bo tak" - wiem, wyśmienity to wręcz argument, ale nic nie poradzę. Naprawdę w tym przypadku nie potrafię być obiektywna. To chyba Igory tak na mnie działają .
| Cytat: | Prztłumaczył, bo to angierlskie słowo, angielska gra słów, którą niezmiernie ciężko odtworzyć w naszych realiach (peacemaker, piecemaker). I tyle. Oczywiście, słowo PiSmaker pasuje jak ulał, jak później z Piotrem rozmawialiśmy o tym. Nawiązuje do broni (peacemaker) i rozwal wszystko na drobne części (PIS) |
Ej no, w życiu bym w książce Pracza nie szukała odniesień do PISu -.-'. Moim zdaniem Cholewa powinien pozostać przy nazwie oryginalnej. Wielu czytelników pewnie domyśliłoby się, o co chodzi. A tak to wyszło z lekka... jakby to powiedzieć? Beznadziejnie? |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 15 Luty 2010, 12:15
|
|
|
| Pismaker jak już coś. |
|
|
|
 |
|
|