A co w takim razie z tym meczem nadrektorów? Mieli zagrać o kapelusz, ale w końcu Henry został sędzią. Z meczu nici, czy go przełożyli?
Wiem, że pytam o rzeczy, o które nie powinienem pytać, czytając książkę. Ale chrzestnej pożyczyłem i chwilowo sięgnąć po książkę nie mogę...
Spoiler:
Na końcu powieści dowiadujemy się, że mecz uniwersytetów przełożono z powodu gigantycznej kury grasującej w Pseudopolis.
Okej, będę ożywał ten temat, bo właśnie zabieram się za tę ksiażkę. Chcę ją przeczytać zanim wypłyną jakieś fotki z ekranizacji, o której coś przerażająco cicho.
_________________ may you live in interesting times.
Skonczone. Slyszalem tyle negatywnych opinii, ze troche sie bałem. Najwyrazniej nie ma czego. Badzo dobrze mi sie czytało, a najwiekszym problemem bylo jedynie obecnosc pilki noznej za ktora nie przepadam, ale w zaden sposob nie psulo mi to frajdy czytania. Nowe postcie sa na tyle sympatyczne, by pociagnąć ksiazke (ale juz nie na tyle by ciagnac kolejna obawiam sie). Nutt jest calkiem fajna postacia.
obecność magów to tradycyjnie czysta przyjemnosc. Mało Rincewinda. Szkoda, chociaz on i tak sie przewija przez całą powieść, wiec mozna go sobie wyobrażać wszedzie gdzie jest wiecej magów.
Nie jest najlepsza ksiazka, ale jest barzo fajna i mysle, ze entuzjastom piłki nożnej mozna to polecac jako dobrą wprawkę do dysku
A w kwestii ekranizacji nie beda mieli lepszego momentu na podzielenie odcinkow niż w momencie przemiany Nutta i odkryciu prawdy.
a na koniec ikonka ze skrzypcami, bo mnie rozbawiła.
_________________ may you live in interesting times.
Bo to nie jest zła książka. Całkiem przyjemny one-shot. Szkoda, że jak na razie orki zostały porzucone na rzecz goblinów (też ciekawych swoją drogą) w naprawdę słabym Snuffie (powinniśmy pisać to częściej, to może zaszczepisz się przed nim )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach