|
Na glinianych nogach |
| Autor |
Wiadomość |
Słupek
VIP

Wiek: 21 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 13 Lipiec 2004, 22:35
|
|
|
Taki maly offtopic. A moglibyscie pisnac o wznowienie Mappy?? Bo ciezko ją dostac, proboje wylicytowac na Allegro, ale jak znam zycie ceny beda niemozliwe (zainteresowanie jest gigantyczne, a oni nie daja wznowienia ) |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
banita

Dołączył: 15 Kwi 2004 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 13 Lipiec 2004, 22:40
|
|
|
Dobra. Cztery osoby się zgodziły więc można powiedzieć, ze forum jest za
W każdym razie sprzeciwu nie widać... Tak pro forma poczekam jeszcze dzień i jutro wieczorem, ewentualnie pojutrze rano zamieszczę na forum projekt tego maila.
Re: Słupek
Na bank wspomnę o wznowieniu Mappy, ponieważ sam jej nie mam |
_________________
 |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 14 Lipiec 2004, 14:51
|
|
|
Mam prozbe, czy w tym mailu mogloby sie znalezc jeszcze zapytanie o "NŚD2", a takze pytanie o to, czy Proszynski bedzie wydawal kolejne Mappy.
Banita, jak napiszesz robocza wersje listu, to zaloz nowy temat.
Edit: PS. Rodzajem wspolpracy z naszej strony moze byc zbiorowy mail po wydaniu nowej ksiazki, z bledami wydawniczymi, jak literowki, ktorych nie wylapala korekta . Taka tylko propozycja, ale moze nie jest to zly pomysl. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
banita

Dołączył: 15 Kwi 2004 Skąd: znienacka
|
|
|
|
 |
Paul [Usunięty]
|
Wysłany: 2 Sierpień 2004, 20:54
|
|
|
| A właśnie, co do trucia patrycjusza... Jak ktoś nie czytał NGN, to nie czytać mojego posta!. Czy mi się wydaje, czy Vetinari po prostu bawił się Vimesem? Po co mu był ten nóż pod poduszką? On się sam truł czy jak?? |
|
|
|
 |
banita

Dołączył: 15 Kwi 2004 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 2 Sierpień 2004, 22:05
|
|
|
| Matko boska... ah ha, proponuje jeszcze raz uważnie przeczytać książkę... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Paul [Usunięty]
|
Wysłany: 3 Sierpień 2004, 07:57
|
|
|
(spoiler?)
Noo nareszcie znalazłem!
"Przez chwilę siedział w ciemności, po czym siegnął pod poduszkę i wymacał ostry nożyki pudełko zapałek. Bogom niech będą dzięki za Vimesa. [...] Jeśli ten biedak nadal będzie się męczył, trzeba będzie zacząć zostawiać mu wskazówki."
To w końcu kto truł patrycjusza? A może te zapałki w piwnicy są zrobione przez niego? Sam już nie wiem Teraz czytam OB |
|
|
|
 |
Jane Honesty

Wiek: 22 Dołączyła: 21 Lip 2004 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 3 Sierpień 2004, 08:58
|
|
|
Vetinari się zorientował, że chodzi o świeczki, i odcinał nożem ich dużą część, zostawiał tylko kawałek, inaczej chyba by długo nie pożył |
|
|
|
 |
Mostly Human

Dołączyła: 30 Maj 2004
|
Wysłany: 4 Sierpień 2004, 19:53
|
|
|
Paul, radzę naprawdę, ale to naprawdę dokładnie przeczytać zakończenie. Przecież tam wszystko jest jasne |
_________________ -Posiadam taką zadziwiającą moc!Patrz!- uniósł pobliski kamień, chwycił to, co leżało pod nim, i machnął ręką- Wiszisz? Zaskoczony, co?
-Bardzo.
-Aha!
-Nigdy dotąd nie widziałem, żeby ktoś tak postępował ze skorpionem. |
|
|
|
 |
Aida
Moderator
Wiek: 30 Dołączyła: 21 Cze 2004 Skąd: znikąd
|
Wysłany: 8 Sierpień 2004, 09:35
|
|
|
SPOILER
No cóż, z NGN moim zdaniem wynika, że Patrycjusz rzeczywiście w pewnym sensie sam się truł. Vimes ma charakter dobry do kopania w tylec - jak się go kopnie w odpowiednim kierunku to działa jak kula bilardowa i załatwia sporo spraw, których w sposób kulturalnie dyplomatyczny załatwić by się tak łatwo nie dało...
A swoją drogą Patrycjusz musi się nieźle nudzić w tej swojej pracy.
Mnie bardziej zainteresował motyw toporka w Szczurzej Komnacie. |
_________________ Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje. |
|
|
|
 |
Mattiah

Wiek: 21 Dołączył: 03 Lut 2006 Skąd: Al Khali
|
Wysłany: 6 Luty 2006, 16:36
|
|
|
Pora odświeżyć temat.
NGN to druga książka o Straży z jaką miałem do czynienia (wcześniej BHAM) i jak dotąd najlepsza. Intryga i humor w świetnej postaci. Od czasu Wiedźmikołaja i Morta żadna z książek Pratchetta nie zaskoczyła mnie tak miło jak NGN. Ta książka utwierdza mnie w przekonaniu, że powinienem rozejrzeć się za serią o Straży. |
_________________ A mulato, an albino, a mosquito
My libido |
|
|
|
 |
Nobby

Dołączył: 05 Mar 2006 Skąd: Mroki
|
Wysłany: 5 Marzec 2006, 17:24
|
|
|
Nie jest to jedyna ksiazka o strazy jaka znam - ale powiem ze jest boska- kurcze co bede dlugo sie rozpisywał - chyba przyznacie mi racje jesli powiem ze NGN jest najleprza ksiazka ze swiata dysku (to samo moge powiedziec o kazdej innej ksiazce ŚD ) Ale przeczytalem ja w 3 dni- wresz nie moglem sie oderwac.
"Czy twoja matka umie szyć...:lol: |
_________________ Wykluczony z gatunku ludzkiego za faule. |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 20 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 5 Marzec 2006, 18:37
|
|
|
| Nobby napisał/a: | | chyba przyznacie mi racje jesli powiem ze NGN jest najleprza ksiazka ze swiata dysku |
Nie przyznam. |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 5 Marzec 2006, 19:11
|
|
|
| IMO, to NGN jest najsłabsza z serii ze Strażą, (mówię o wydanych w Polsce). |
|
|
|
 |
Nobby

Dołączył: 05 Mar 2006 Skąd: Mroki
|
Wysłany: 5 Marzec 2006, 19:52
|
|
|
Ekchem moment moment- prosze mi nie wycinac kawalka zdania : W calosci brzmi ono:
Ksiazka pt:........(Tu wstawic dowolny tytuł pozycji z dysku) jest najleprza z serii ŚD " - zasada ta moim zdaniem dotyczy kazdej ksiazki ŚD - chyba nie załapaliscie zabawy słownej - sorrka za wprowadzenie zamieszania |
_________________ Wykluczony z gatunku ludzkiego za faule. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 5 Marzec 2006, 19:59
|
|
|
| To sugeruje ze kazda ksiazka z serii ŚD jest tak samo dobra... a takie stwierdzenie (przynajmniej dla mnie) wielka glupotą |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 5 Marzec 2006, 20:28
|
|
|
| Wszystkie książki ze Świata Dysku są dobre. Cyt. "Pratchett nie jest w stanie napisać złej książki". Ale są książki dobre i lepsze. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 5 Marzec 2006, 20:39
|
|
|
| nie ma ze wszystkie sa cacy och i ach, jesli postawisz ksiazki Terrego na tle innych to rzeczywiscie, moga one wydac sie lepsze... ale jesli wezmiesz 2 ksiazki tego samego autora to jedna z nich jest lepsza druga gorsza, w kazdej znajdziesz fragmenty ktore bardziej do Ciebie przemawiaja, oraz fragmenty ktore Ci sie mniej podobaja... ale te ksiazki nie sa równe... i nawet jesli bedziesz mial 2 z których ciezko bedzie Ci wskazać tą lepsza... to nie wierze ze te dwadziscia pozycji, ktore do tej pory sie w Polsce ukazały jest w czyichkolwiek oczach równe, bo jesli ktos tak tweirdzi to nie rozumie co czyta, albo czyta tylko dlatego ze inni czytaja...dlatego stwierdzenie typu ze kazda ksiazka z serii jest najlepsza jest czystym idiotyzmem |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 5 Marzec 2006, 21:06
|
|
|
Branie tego cytatu na poważnie, to jest przesada i nieporozumienie, tak jak mówisz QbaJak, ale ja sądzę, że to taki slogan, przynajmniej w użyciu przedmówców. Kontynuując wątek powagi, to oczywiśćie, wszystkie są dobre (przynajmniej dla mnie) co oznacza że stoją na jednym poziomie (wyżej, niż Śróbziemie, Harry Potter i inne wynalazki). Ale różnią się między sobą, mniej, więcej, ale się różnią. Chociaż np. ciężko dostrzec różnice między KM a BF (dawno nie czytałem, oj dawno). Ale powiedzmy między KM, BF a PB już tak.
Podsumowując, mam nadzieję, że nikt nie używa tego zwrotu na super poważnie i bez zastanowienia. Trzeba zachować jednak pewną dozę krytycyzmu, nawet do swojego ulubionego pisarza. No chyba że ktoś czyta po łebkach i nieuważnie. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 5 Marzec 2006, 21:41
|
|
|
| Ja zachowuję dozę krytycyzmu. Mówię tylko, że każda ksiązka Pratchetta jest dobra. I, że nie zdażyła mu się taka prawdziwa wpadka. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
|
|