Przesunięty przez: settler 24 Maj 2006, 23:48 |
Carpe jugulum |
| Autor |
Wiadomość |
Sayoko
VIP

Wiek: 20 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 20 Maj 2006, 08:59
|
|
|
OMG... ten spot mnie przeraził!
Jakbym coś takiego usłyszała we śnie, tobym się z wrzaskiem zbudziła.
Absolutnie niezachęcający... |
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 21 Maj 2006, 13:55
|
|
|
| Kormaciek napisał/a: | | I plakat jak w przypadku OK: |
Heh dziwne - na plakacie nie ma Maurycego |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 21 Maj 2006, 14:33
|
|
|
| Na poprzednim też nie było. Dziwne. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 11:20
|
|
|
| Cytat: | | OMG... ten spot mnie przeraził! |
A mnie przeraził blurb. Nie podoba mi się. Taki w ogóle oderwany od kontekstu, te zdania takie dziwne. Jak to robił PWC to chyba sie spieszył i go wydawnictwo nagliło, jak wydawnictwo, to lipa.
Sam fragment bez zastrzeżeń, ale blurb mnie denerwuje, z resztą, w Wiedźmikołaju też mi się nie podobał. Ale dobra, zapowiada się, że Lacci i inne wampiry wniosą naprawdę dużo świeżości do Lancre - fajnie sie zachowują, i mają dobre dialogi. No i Igor |
|
|
|
 |
banita

Dołączył: 15 Kwi 2004 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 23:45
|
|
|
Jak widać na Centralnym można spotkać nie tylko bezdomnych i zagonionych przyjezdnych, ale też Carpe Jugulum przed premierą i po promocyjnej cenie. Kilka miechów czekania zmaterializowało się w tradycyjnie żółtym grzbiecie i 304 stronach tradycyjnie nie najlepszego papieru (ale bywało gorzej). Isnnieją również przesłanki, że w końcu folia przestanie odchodzić od okładki, bo ta na moim egzemplarzu prezentuje się w miarę okazale i nie zdradza tendencji do upierdliwego zawijania.
A teraz próbka tłumaczenia, na które chyba wszyscy czekają...
- Nac mac Feegle
- Wsadź se w trakan!
- Jak z kopa zasunem!
- Grube szychy!
- Może być tylko tysiundz
- Nac mac Feegle górom
- Som se górom leź, głumbie!
(To z pierwszego słonika, więc jak ktoś ma oryginał, lub fanowskie tłumaczenie, może sprawdzić)
Reszta wkrótce... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 23:49
|
|
|
To możesz mi z lspace cytaty uzyte w apf wpisać, bo ja będę miał pewnie jutro (znaczy dzis, ale jutro) |
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 25 Maj 2006, 00:07
|
|
|
'Nac mac Feegle!'
'Ach, stickit yer trakkans!'
'Gie you sich a kickin'!'
'Bigjobs!'
'Dere c'n onlie be whin t'ousand!'
'Nac mac Feegle wha hae!'
'Wha hae yersel, ya boggin!' |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 25 Maj 2006, 19:10
|
|
|
Tak, Papier żółty, ale z tych lepszych żółtych
Okładka jakby sztywniejsza a folia bardziej integralna z okładką.
Grzbiet żółty i grubszy jak w ostatnim kontynencie (czyzby nowa tendencja ?)
Ogólnie niezłe wydanie (jak na ostanie wydania)
Zaraz na pierwszych stronach jest wsponiana pani Patternoster - czyżby nawiązanie do modlitwy Ojcze Nasz ?
Trzea doczytać i zobaczyć w jakiej roli ta pani występuje. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 25 Maj 2006, 20:14
|
|
|
| Cytat: | | Zaraz na pierwszych stronach jest wsponiana pani Patternoster - czyżby nawiązanie do modlitwy Ojcze Nasz |
a do czegożby innego?
OT
w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach onegdaj kursowała winda, którą mój Tata nazywał własnie Pater Noster. Taka, któr nigdy się nie zatrzymywała i jeździłą w kółko. Trzeba było wskakiwać, a najlepszą zabawą było zjeżdżanie poniżej parteru (tak aby wynurzyć się za chwilę na parterzem tylko w ruchu "do góry") lub tez wjeżdżanie na najwyższe piętro i pozostanie na chwilę w ciemnościach). Takie kiedyś były emocje wobec braku gier komputerowych
EOT
Mam nadzieję, że jakaś księgarnia w okolicy mi jutro udostępni za odpowiednią cenę opisywaną pozycję, bo cóż będę przez weekend robił, skoro prohibicja nastała:-) |
_________________ |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 25 Maj 2006, 20:54
|
|
|
Jako, że strona się robi, takoż:
| Cytat: | [s.14] “ ‘You got to come to Mrs Ivy and her baby missus!’ ”
Ivy to po angielsku bluszcz, roślina z wiecznie zielonymi liśćmi, która porasta nawet martwe drzewa; dlatego bluszcz, w aspekcie religijnym (szczególnie na naczyniach grobowych, podczas ceremonii zaślubin), symbolizuje nieprzemijający byt, nieśmiertelność, podkreślając ciągły proces odradzania się przyrody.
[s.15] “ ‘I thought old Mrs Patternoster was seeing to her.’ ”
Paternoster (łac. Ojcze nasz) odnosi się do modlitwy Pańskiej, którą po łacinie odmawiano w kościołach Rzymsko-Katolickich aż do 1960 r.
|
|
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 29 Maj 2006, 19:47
|
|
|
| No. W sumie to Figle fojniście szprechajom po noszemu. |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 29 Maj 2006, 20:22
|
|
|
Mi ciezko czyta się mowę Igora.
Jeżeli są to w miarę krótkie zdania to jeszcze ujdzie.
Gorzej juz było jak niania zaczęła wypytywać Igora o jego Pana. Jak sie rozgadał to prawie go nierozumiałem
A moze to wina brandy niani ?
aha, na stronie 44 jest literówka. 9 linijka od góry mamy Lance zamiast Lancre |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 26 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 29 Maj 2006, 21:42
|
|
|
| Tam w jednym miejscu pomylono Jasona z Shawnem. W tłumaczeniu, wychodzi że Sahwn odpowiada sam sobie. |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 14:21
|
|
|
| Uważam, że jest to jedna z ciekawszych książek z całej serii. Zabieram się z ponowne czytanie, coby wyłapaćsmaczki. Tak jak mówił PWC - bardzo mroczna rzecz. A teksty Igora to bułka z masłem w porównaniu na przykład do tłumaczenia Mechanicznej Pomarańczy Burgessa w wykonaniu Stillera. Moim zdaniem tłumaczenie CJ - tradycjnie bardzo dobre, a i literówki się znajdą;-). Po drugim czytaniu chętnie wyrażę swoje zdanie, coby nie robić spoilerów póki co. |
_________________ |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
|
|
|
 |
Damex

Wiek: 25 Dołączył: 06 Mar 2006 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 17:34
|
|
|
| I takei wampiry to ja lubię, a nie takiego smętka Draculę z powieści B.Stokera. A Igor nigdy nie był, aż tak ciekawą postacią i złożoną (dosłownie) |
|
|
|
 |
Słupek
VIP

Wiek: 21 Dołączył: 29 Kwi 2004
|
Wysłany: 31 Maj 2006, 17:53
|
|
|
Przeczytałem i moje wrażenia są bardzo pozytywne. Jak zwykle zacznę od technikaliów. Zmieniła się drukarnia, a co za tym idzie w miarę sensowny papier i okładka, która jak dotychczas się nie rozleciała. Literówek trochę było, ale nie za dużo.
Co do samej treści, to wiedźmy powróciły w dobrym stylu. Babcia Weathherwax jak zwykle stosuje swoje fortele, niania Ogg jest nianioggowata, chociaż żeby było ciekawiej, przez krótki czas zaczyna stawać się tą trzecią. Bardzo przypadła mi do gustu postać Agnes/Perditty, wypadła jakby lepiej niż w Maskaradzie.
Poza tym wampiry, wampiry, wampiry No i Feegle, choć tych było trochę mało, ale przynajmniej dobrze przetłumaczone. Chciałoby się, by PWC tłumaczył serię o Tiffany. I nie zgodzę się z Ubootem co do tego, ze kwestie Igora były trudne do zrozumienia, gorsze były właśnie Feegle
Nawiasem mówiąc, chyba pierwszy raz od Równoumagicznienia pojawiła się nazwa Głupi Osioł. |
_________________ “Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer |
|
|
|
 |
|
|