Przesunięty przez: settler 24 Maj 2006, 23:48 |
Carpe jugulum |
| Autor |
Wiadomość |
Krejt
Administrator

Wiek: 29 Dołączył: 13 Lut 2004
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 15:30
|
|
|
A jak niemowa nazwie (nie wiem, pisemnie ) psa "Burek" to mamy nie wymawiać? Proszę o trochę pomyślunku. |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 17:09
|
|
|
i widzisz say - jak sama napisałaś, Igor ma wadę wymowy. A tym samym jego intencją był "skrawek" a że ma tę wadę - wychodzi mu Stskrawek.
To jest tak, jak mnóstwo ludzi popełnia błąd i mówi do małych dzieci: "cio" "ceść" i wogóle. A tak nie można, dziecko tak mówi, bo mu nie wychodzi, a nie dlatego, że tak chce.
ech... |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 28 Dołączył: 12 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 18:01
|
|
|
| macie racje.. czesciowo.. bo tak: Igor mial wade wymowy wiec dokladnie niewiadomo co mial na mysli mowiac Stskrawek moze Skrawek ale moze i Stskrawek.. po drugie kogo to byl pies i z kim sie "wychowywal"? Igora i z Igorem odpowiadacie mi chorem.. a jak mowil na niego jego pan i przyjaciel.. eee? Stskrawek.. wiec jak sie wabil i na jakie imie reagowal oraz czy wiedzial ze Igor ma wade wymowy? pamietajmy, ze slowa staja sie po pewnym czasie rzeczywistoscia.. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 18:23
|
|
|
| Ale gdyby Igor nie miał wady wymowy to nazwałby psa 'Skrawek'. Z resztą, nie wiem jak jest w oryginale, ale pewnie tak samo, jak u nas. I pewnie Terry też się zastanawiał nad tym aspektem. |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
|
|
|
 |
Monkey

Wiek: 21 Dołączyła: 22 Lip 2004 Skąd: Kwidzyn/Toruń
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 18:50
|
|
|
| Krasnola napisał/a: | | Niania Ogg mówiła na psa Skrawek |
Właśnie. I Igor był przy tym i nie zgłaszał sprzeciwu. Niania mówiła Skrawek, Igor nie skomentował, bo się zgadzało.
W oryginale:
| Cytat: | 'Thith ith Thcrapth,' said Igor (...)
'Scraps... yes,' said Nanny. 'Good name. Good name.' |
Jakby się nie zgadzało i pies był rzeczywiście Thcrapth czy Stskrawek to Igor powiedziałby, że nie, nie Stskrawek a Stsrawek
Były już takie numery... w niejednym filmie. |
_________________ "Chociaż pożarli przedmioty służące do szerzenia mądrości, nie stali się przez to mądrzejsi." |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 19:15
|
|
|
Gdyby Skrawek nazywał się Stskrawek to Igor jego imię wymawiał Ststskrawek
| efzetiks napisał/a: | | po drugie kogo to byl pies i z kim sie "wychowywal"? |
A która jego część ? |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 6 Lipiec 2006, 19:32
|
|
|
| Uboot napisał/a: | | Gdyby Skrawek nazywał się Stskrawek to Igor jego imię wymawiał Ststskrawek |
Bardzo good point. |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 28 Dołączył: 12 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 7 Lipiec 2006, 15:45
|
|
|
kolejna moja wielka teoria obalona (you bastards!!) ale ostatnim tchnieniem oznajmiam, ze Igor moze mial wade sluchu i slyszal po igorowemu |
|
|
|
 |
Krasnola
Kochanica Kora

Wiek: 23 Dołączyła: 18 Paź 2004 Skąd: Poznań (Zalasewo)
|
Wysłany: 8 Lipiec 2006, 18:13
|
|
|
| Cytat: | | ze Igor moze mial wade sluchu i slyszal po igorowemu |
O lol. Ale o to trzebaby zapytać samego Miszcza.
W sumie jest to możliwe - mógł przecież wybierać sobie organy, jak mu się podobało, z drugiej strony, gdy Hrabia zwracał się do niego z uprzejmą prośbą zaprzestania mówienia W-Ten-Sposób, Igor dobrze wiedział, o co chodzi... |
_________________ Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar! |
|
|
|
 |
XXXX-janka

Dołączyła: 21 Lip 2006 Skąd: XXXX
|
Wysłany: 21 Lipiec 2006, 18:11
|
|
|
Igor był w porządku, trzeba przyznać, że był kompetentnym i w pełni wykwalifikowanym ,,pracownikiem", dbał o zamek - np. rozrzucał kurz dookoła, itp. <lol> |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 20 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 24 Lipiec 2006, 12:57
|
|
|
| Zauważyliście, że na liście książek wydanych już w Polsce, nie ma KPN? A WCl jest. |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 24 Lipiec 2006, 13:09
|
|
|
WCL jest starsze. W ogole to ten blad sie powtarza. W OK tez nie bylo.
Jako, ze w KPN jest inaczej zlozona ta lista, to pewno do OK brali liste z BHAM (dopisujac BHAM) i dalej tak samo w CJ. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Malka

Dołączyła: 21 Lip 2006
|
Wysłany: 24 Lipiec 2006, 23:37
|
|
|
| XXXX-janka napisał/a: | | dbał o zamek - np. rozrzucał kurz dookoła, itp. |
Poganiał pająki mini pejczem
Chyba jednak nadaje sie bardziej na wampyra, bo takie pojawianie sie niespodziewanie za plecami nie słuzyłoby mojemu zdrowiu
A co do pieska, to jak najbardziej Skrawek |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 25 Lipiec 2006, 21:18
|
|
|
Przeczytalem. Z jednej strony CJ jest lepsze od OK, z drugiej to jednak nie jest ta najwyzsza polka.
Mimo wszystko nadal Pratchett chcial zawszec jak najwiecej parodii w jednej ksiazce, ale przynajmniej tym razem byly bardzo dobrze polaczone. Kazdy z Magpyrow byl inny, prezentowa inna postawe wampira, ale zarazem dzieki temu wspaniale sie uzupelniali i pasowali do akcji ksiazki.
Co do polskiego wydania to okladka faktycznie ma sie dobrze, a papier, mimo iz nie jakis szczegolny to da sie wytrzymac. Moglo byc lepiej, ale tyle wystarczy.
Czytajac ksiazke od strony 153 poczynajac co jakis czas trafialem na drobne bledy PWCa (nie wiem czemu, od tego miejsca, czy to wina pospiechu, braku korekty, czy tego, ze ja bylem uwazniejszy), bledy ktore powinna wylapac korekta. Wiemy, ze Ela sie tym zajmuje i widzielismy u Piotra, ze sporo poprawila. Jednak do cholery, to jest zadanie wydawcy. Niech z 2 osoby chociaz przeczytaja ksiazke przed wydaniem. Takich pomylek, jak zle imie bylo zdecydowanie wiecej niz literowek (ktore z drugiej strony mniej sie rzucaja w oczy). Tutaj powaznyy minus dla Proszynskiego, bo za cos takiego nie nalezy winic tlumacza, gdyz normalne, ze takie bledy sie przytrafiaja (szczegolnie, gdy terminy gonia).
I na koniec moje spostrzezenie. Jednak troche PWC patrzyl na tlumaczenie DMG przy tlumaczeniu jezyka Feegle'ow. Aha, nie rozumiem tylko czemu zmiana pisowni i Mac (z wielkiej litery) Cholewa zamiel na mac - z malej.
Jeszcze jedna podobna sprawa. Czasem brak kropek (lub ich pojawienie sie) nad U w Uberwald bylo niewytlumaczalne tym, kto to mowil. Niestety nie moge tego akurat porownac z oryginalem, czy to wina PWCa, czy Pratchetta. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 25 Lipiec 2006, 22:25
|
|
|
| Cytat: | | Jeszcze jedna podobna sprawa. Czasem brak kropek (lub ich pojawienie sie) nad U w Uberwald bylo niewytlumaczalne tym, kto to mowil. Niestety nie moge tego akurat porownac z oryginalem, czy to wina PWCa, czy Pratchetta. |
Oryginał czytałem już dość dawno i nie przypominam sobie żeby były jakieś cyrki z kropkami, ale sprawdzę w weekend jak będę w domu. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 25 Lipiec 2006, 22:47
|
|
|
| Cytat: | | Jeszcze jedna podobna sprawa. Czasem brak kropek (lub ich pojawienie sie) nad U w Uberwald bylo niewytlumaczalne tym, kto to mowil. Niestety nie moge tego akurat porownac z oryginalem, czy to wina PWCa, czy Pratchetta. |
Ale co ? było Uberwald z i bez kropek. Przecież to było wyjaśnione w samej ksiażce że mieszkańcy Lancre mówią bez kropek, tak jakby "wieśniacząc" na Lancrański. A moze ja Ciebie nie rozumiem ? |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 25 Lipiec 2006, 22:56
|
|
|
O to chodzi Uboot. Ale znikanie i pojawianie kropek bylo dziwne. Ktos z poza Lancre mowil tez bez, ba narrator mowil bez kropek, wydaje mi sie tez, ze ktos z Lancre mowil z kropkami, ale nie jestem pewien.
Najwazniejszy jest ten drugi fakt. To jak mowi narrator powinno byc wlasciwa forma. Sprawdzilem tez w Thud! i tam jest tak samo. Narrator i Vimes mowia bez kropek. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 26 Lipiec 2006, 08:43
|
|
|
| W Discworld Companion też jest bez kropek |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
|
|