 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Świat Dysku w eBook |
| Autor |
Wiadomość |
Noldor

Wiek: 23 Dołączył: 01 Kwi 2007
|
Wysłany: 6 Kwiecień 2007, 10:30
|
|
|
| settler napisał/a: | | Cytat: | | Ups nie wiedzialem ze to forbidden jest... |
Nie wiedziales, ze kradziez jest zabroniona?
Ja wysiadam. |
nie wiedzialem ze na tym forum nie mozna dawac takich linkow, a jesli kradziez to nie moja tylko tego co to zamieszcza czyz nie?
zwykłe pospolite czepialstwo, za przeproszeniem |
_________________ mię króla Królestwa Zła
Brzmi ciepło... Szatan |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
 |
Walter

Wiek: 21 Dołączył: 16 Sty 2007 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 10 Kwiecień 2007, 09:12
|
|
|
Mam pytanie do szanownej gawiedzi. Jako że jestem raczej czytelnikiem ubogim wypożyczam w większości książki TP z biblioteki. Ale mam też dwa własne egzemplarze. I tu nasuwa się moje pytanie:
Skoro mam dwie książki TP za które zapłaciłem, to czy mogę ściągnąć sobie wersje ebook w orginale? Bo teoretycznie kupując książke płace za licencje Terremu i wydawcy.
No i czy jest jakaś możliwość co do "kopii bezpiezeństwa" na własny użytek?
P.S. Ja tylko pytam. |
_________________ "I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę."
Nie płakałem po Kaczyńskim.
|
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 10 Kwiecień 2007, 11:49
|
|
|
| Walter napisał/a: | | Skoro mam dwie książki TP za które zapłaciłem, to czy mogę ściągnąć sobie wersje ebook w orginale? Bo teoretycznie kupując książke płace za licencje Terremu i wydawcy. |
Z tym pytaniem to nie do "szanownej gawiedzi" tylko do znającego kodeksy Wawrzyńca Aby Ci przetłumaczył prawniczy język na ludzki. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
| |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 10 Kwiecień 2007, 12:50
|
|
|
| Walter napisał/a: | | Skoro mam dwie książki TP za które zapłaciłem, to czy mogę ściągnąć sobie wersje ebook w orginale? Bo teoretycznie kupując książke płace za licencje Terremu i wydawcy. |
Ekspertem od prawa nie jestem, ale ja posiadam wszystkie pozycje Pratchetta w wersjach podwójnych (książka + ebook), a niektóre nawet poczwórnych (książka + ebook + książka w oryginale + ebook w oryginale) i jakoś źle się z tym nie czuję. Pomaga mi to w pracy nad WESD i co więcej, zrówno bez wersji elektronicznej, jak i papierowej pracy sobie nie wyobrażam.
edit:
Tylko jakoś "kopia bezpieczeństwo" w odniesieniu do książek mi nie pasuje |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 10 Kwiecień 2007, 14:24
|
|
|
| Według mnie e-book jest swego rodzaju kopią zapasową ("bezpieczeństwa"), aczkolwiek zwróćcie uwagę na to, że jego utworzenie (zazwyczaj) nie zostało dokonane przez właściciela egzemplarza książki (ex: posiadam książkę Gaimana - ściągam e-booka z tą samą książką, którego to ebooka przygotował ktoś inne). Dodatkowo - nie jestem pewien, czy część książek nie jest dostępna w sprzedaży w formie elektronicznej, a to by niweczyło takie rozumowanie. Zawsze pozostaje problem dozwolonego użytku. Jak coś znajdę mądrego to wrzucę, bo teraz trochę biegam. |
_________________ |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 10 Kwiecień 2007, 22:05
|
|
|
| Jako kompletny laik prawny, muszę się nie zgodzić z określeniem "kopią zapasową", przynajmniej nie w odniesieniu do książek. Wyobraź sobie: posiadasz oryginalną płytę (z muzyką czy programem) i robisz jej kopię - jednak kopia w dalszym ciągu jest płytą, lub postacią zaarchiwizowaną na dysku, którą w łatwy sposób na płytę można znowu przenieść. Z książką problem jest taki, że jak oryginał się zniszczy, to wątpię, żeby ktokolwiek drukował 2 książkę z wersji elektronicznej. Więc tak jak pisałem na początku kopia zapasowa lub kopia bezpieczeństwa jest tu określeniem zupełnie nie adekwatnym. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 10 Kwiecień 2007, 22:43
|
|
|
| QbaJak napisał/a: | | Z książką problem jest taki, że jak oryginał się zniszczy, to wątpię, żeby ktokolwiek drukował 2 książkę z wersji elektronicznej. |
Czy to oznacza, ze ja jestem jakis dziwny? Mam wydrukowanego APFa, mam wydrukowane "Opowieści niesamowite" Poe (darmowy e-book). Poprostu jesli mam to czytac to chce miec na papierze.
Wersja elektroniczna dla mnie moze sluzyc do latwego wyszukania czegos w tekscie, ale nie do czytania calosci. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 11 Kwiecień 2007, 11:42
|
|
|
waw> co do tego, czy ty wykonujesz kopię czy ktoś inny znaczenia, żadnego nie ma. Masz kopię masz obowiązek posiadać oryginał (patrząc oczami organów ścigania)
Natomiast jeśli chodzi o ebooki - jeśli masz oryginalną książkę, masz prawo posiadać jej kopię elektroniczną (niezależnie, czy zrobiłeś ja sam, czy ktoś ci ją zrobił). ALE nie oznacza to, że masz prawo posiadać ją w dowolnym tłumaczeniu czy oryginale. I tak samo, jeśli kiedyś powstanie inne tłumaczenie książki którą posiadasz - nie będziesz mógł mieć tej wersji.
innymi słowy, trzymajmy się rozsądnych granic słowa "kopia" jesli mam polską książkę to jej angielski oryginał w żaden sposób nie jest kopią.
pozdrawiam,
Keyff |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 11 Kwiecień 2007, 11:52
|
|
|
| Keyff napisał/a: | | co do tego, czy ty wykonujesz kopię czy ktoś inny znaczenia, żadnego nie ma |
racja, czysto teoretycznie tak.
| Keyff napisał/a: | | Masz kopię masz obowiązek posiadać oryginał |
bądź udowodnić, że go posiadałeś w chwili robienia kopii i utraciłeś - prawda?
| Keyff napisał/a: | | nie oznacza to, że masz prawo posiadać ją w dowolnym tłumaczeniu czy oryginale |
oczywista rzecz, tłumaczenie też jest objęte prawami autorskimi i tworzy faktycznie dodatkowy "utwór" połączony bytem z oryginałem.
| Keyff napisał/a: | | trzymajmy się rozsądnych granic słowa "kopia" |
raczej granic dozwolonego użytku;-) |
_________________ |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 11 Kwiecień 2007, 13:36
|
|
|
lol
no dozwolony użytek, jasna. wiesz Waw nie pisałem tego do Ciebie do Ciebie był tylko wtręt o tym że nie ma znaczenia kto robi kopię.
W angielskim prawie jest coś takiego jak "fair use" czego w naszym ciągle brakuje. Ogólnie rzecz ujmując ocenia się w jakim celu działałeś robiąc to czy tamto z dziełem. Jeśli uda ci się udowodnić, że działeś na korzyść autora i w dobrej wierze, to fakt, że złamałeś ogólne rpzepisy staje się nieistotny (w wielkim uproszczeniu). U nas jest ten nieszczęsny "dozwolony użytek" który ma sztywne ramy. W ramach tegoż dozwolonego użytku (na który skłąda się kilka różnych uprawnień) masz prawo wykonać tzw. kopię bezpieczeństwa.
a jak już tak, to tłumaczenie jest tzw. "utworem zależnym" |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 11 Kwiecień 2007, 17:44
|
|
|
| settler napisał/a: | | Czy to oznacza, ze ja jestem jakis dziwny? |
Nie - APF'a też mam wydrukowanego, ale tylko dlatego, że nie jest dostępny w wersji papierowej. Chodziło mi raczej o to, że jeżeli spłonie Ci cała domowa biblioteka, to nie odtworzysz 30 czy 40 książek z owych "kopii bezpieczeństwa"... A jeśli tak, to owszem, jesteś dziwny .
Ponadto, jeśli wykonuję kopię zapasową nośnika elektronicznego, to staram się eksploatować właśnie tę kopię, a oryginał odstawiam na półkę. W innym przypadku wykonywanie kopii bezpieczeństwa nie ma dla mnie najmniejszego sensu.
Jak sam zauważyłeś ebooki są jakby rozszerzeniem książek, dzięki którym bardzo łatwo i szybko możemy m.in. znaleźć interesującą nas frazę. Ale, moim zdaniem trudno jest je nazwać kopią zapasową. Zgodzę się, jeśli nazwiesz je po prostu kopią, bez żadnych zbędnych określników.
| Keyff napisał/a: | | I tak samo, jeśli kiedyś powstanie inne tłumaczenie książki którą posiadasz - nie będziesz mógł mieć tej wersji. |
A o tym to nie wiedziałem. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 11 Kwiecień 2007, 18:19
|
|
|
| QbaJak napisał/a: |
| Keyff napisał/a: | | I tak samo, jeśli kiedyś powstanie inne tłumaczenie książki którą posiadasz - nie będziesz mógł mieć tej wersji. |
A o tym to nie wiedziałem. |
nie wiem czy się rozumiemy. ale wyobraźmy sobie prostą sytuację. Posiadam książkę drukowaną o wdzięcznym tytule "Wyprawa" autorstwa niejakiego Tolkiena w tłumaczeniu niejakiej Skibniewskiej.
W ramach akcji "dozwolony użytek" zOCRowałem ją sobie, lub zrobił to wcześniej Wawrzyniec, który słysząc, że się do tego zabieram zaproponował abym nie wyważał otwartych drzwi i nie roszcząc sobie ode mnie żadnych opłat za wykonaną przezeń pracę udostępnił mi tę wersję elektroniczną. Tak czy inaczej - jestem szczęśliwym posiadaczem tej samej książki w dwóch formatach. O tyle jestem skłonny nazwać to kopią bezpieczeństwa, że poza kserowaniem jest to jedyny sposób jaki w domu mogę sobie zdublować książkę (no chyba, że bym ją sobie odczytał do dyktafonu...).
Ok w każdym razie mam. I teraz niejaki Łoziński postanowił wykonać zlecenie niejakiego Zyska i przetłumaczyć tę samą książkę tego samego autora na ten sam język polski w którym ja posiadam moją.
W tej sytuacji, nie mam prawa sobie zrobić ebooka z tej książki, chyba, że ją kupię. Bo to inna książka jest, nawet tytuł zdaje się ma inny
podobnie będzie (choć nie tak samo) z oryginałem. Kopia to kopia.
rozumiemy się? |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 11 Kwiecień 2007, 19:09
|
|
|
| Keyff napisał/a: | | Wawrzyniec, który słysząc, że się do tego zabieram zaproponował abym nie wyważał otwartych drzwi i nie roszcząc sobie ode mnie żadnych opłat za wykonaną przezeń pracę udostępnił mi tę wersję elektroniczną. |
za wyjątkiem VAT-u;-)
| Keyff napisał/a: | | wiesz Waw nie pisałem tego do Ciebie |
Oczywiście, że wiem. Postanowiłem jednak nawiązać do Twojej wypowiedzi;-)
"fair use" to właśnie dozwolony użytek, który pojawia się w przepisach dotyczących praw autorskich, aczkolwiek jest problem, tak jak napisałeś z jego interpretacją.
Myślę, że jeśli wykorzystamy wytłumaczenie podane przez Qbę - to będzie dozwolony użytek. Jeśli jednak ja skopiuję mój egzemplarz oryginalny i dostaną go osoby nie posiadające wersji zakupionej legalnie, to już nie jest użytek dozwolony. W świetle naszego prawodawstwa. Pozostaje problem z kręgiem osób znajomych/rodziny. Nie zagłębiajmy się w to dalej, bo do niczego nie dojdziemy ponad to co można znaleźć w necie, u Vagli i na wielu serwisach. Prawo w zakresie praw autorskich jest co najmniej niedoskonałe, ale to nie jedyna dziedzina..... |
_________________ |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 11 Kwiecień 2007, 21:20
|
|
|
| wawrzyniec napisał/a: | | rozumiemy się? |
Jak najbardziej! Pisząc, że nie wiedziałem, że nie można posiadać powiedzmy w wersji polskiej pana X i pana Y, miałem na myśli to, że nigdy się nad tym nie zastanawiałem. W większości przypadków mamy do czynienie z sytuacją gdzie X i tylko X przetłumaczył daną książkę, a więc ebook, który posiadam jako kopia na dysku jest tym samym tłumaczeniem co książka która leży na półce. Stąd mój post.
Co do książek, z dwoma różnymi tłumaczeniami - nie posiadam ebooków do nich, więc nigdy się nie zastanawiałem czy kopia którą posiadam jest legalna czy nie, a nawet gdybym takowe książki miał, to zastanowiłbym się dopiero po przeczytaniu Twojego postu. |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 11 Kwiecień 2007, 21:57
|
|
|
tak jak napisałem wyżej - tłumaczenie to też przedmiot prawa autorskiego.
Stąd Skibniewska ma swoje "dzieło" i Łożiński też ma to co spłodził. Każde (sic!) jest chronione.
A o tym że "rozumiemy się", to nie ja;-) |
_________________ |
|
|
|
 |
lukash_t
Dołączył: 10 Maj 2007
|
Wysłany: 21 Maj 2007, 21:43
|
|
|
No to ja rowniez dodam swoje 3 grosze. W Swiat Dysku wgryzam sie w sumie nie od dawna ale wszystkie przetlumaczone na polski ksiazki juz przeczytalem i to wlasnie wiekszosc z ebookow. Wg mnie z tym jest tak jak z mptrojkami. Samo sciaganie bodajze nie jest nielegalne, tylko udostepnianie - poprawcie mnie jak sie myle. Wiem ze to nie jest do konca w porzadku(wiadomo - praca autora, tlumacza, koszty wydawcy) ale niewiele jest osob ktore kupia cokolwiek w ciemno. W MOIM przypadku jest to tak ze wlasnie sobie kompletuje cala DYSKOgrafie kupujac te ksiazki po kolei w ksiegarni i mozna powiedziec ze tylko dzieki temu ze wczesniej poznalem je z ebookow. Wcale nie czyta sie tego tak zle jak niektorzy sadza. Po 3 ksiazce czlowiek sie przyzwyczaja
Wiem ze nie kazdy po sciagnieciu i przeczytaniu Pratchetta na kompie pojdzie do ksiegarni i za to zaplaci ale chyba niemalo ludzi tak wlasnie zrobi.
Natomiast na poczatku tematu (sorki nie czytalem calego bo sie sporotego uzbieralo) ktos stiwerdzil ze pruszynski nie wyda SD w ebookach bo ktos kupi, udostepni i zaraz bedzie tego pelno po sieci. Otoz juz jest. I problemu ze sciagnieciem nie ma. Wiec nie jestem w stanie zrozumiec dlaczego nie moga tego w ten sposob tez sprzedawac. Troche osob by to kupilo, a nie wierze zeby ktos specjalnie kupil cala serie zeby pozniej bezplatnie udostepnic na swojej stronie, wiedzac ze to jest scigane.
Dziekuje za uwage i gratuluje fajnego forum |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 21 Maj 2007, 22:27
|
|
|
| lukash_t napisał/a: | | Samo sciaganie bodajze nie jest nielegalne, tylko udostepnianie - poprawcie mnie jak sie myle. |
Mylisz sie, tak jak mylisz sie w sprawie mp3. Jesli nie ma oryginalu to nie masz prawa. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 21 Maj 2007, 22:39
|
|
|
| lukash_t napisał/a: | | ksiazki juz przeczytalem i to wlasnie wiekszosc z ebookow. |
Odpowiem Ci tak jak już wiele razy odpowiadałem Twoim poprzednikom: "nie masz się czym chwalić". Pozwól, że nie będę po raz n-ty pisał tego samego bo znowu będzie że Ty mnie g***em, a ja Cię błotem. Nie rozumiem tylko dlaczego złodzieje tacy jak Ty próbują się tłumaczyć. Niby sam piszesz, że to nie do końca w porządku, ale przez resztę posta tłumaczysz siebie i sobie podobnych.
Jeśli rzeczywiście przeczytałeś wszystkie spolszczone książki, tak jak napisałeś, to argument "kupowania w ciemno" jest wielce nie trafiony. Dlaczego? Otóż wydaje mi się, że po paru książkach, zwłaszcza Pratchetta, trudno nie spodziewać się określonego poziomu kolejnej pozycji. Wiadomo Terry napisał książki i gorsze i lepsze, ale wszystkie trzymają jakiś poziom poniżej którego nie schodzą.
| lukash_t napisał/a: | | W MOIM przypadku jest to tak ze wlasnie sobie kompletuje cala DYSKOgrafie kupujac te ksiazki po kolei w ksiegarni i mozna powiedziec ze tylko dzieki temu ze wczesniej poznalem je z ebookow. |
| lukash_t napisał/a: | | Wiem ze nie kazdy po sciagnieciu i przeczytaniu Pratchetta na kompie pojdzie do ksiegarni i za to zaplaci ale chyba niemalo ludzi tak wlasnie zrobi. |
Wybacz ale nie wierzę. Po prostu nie wierzę. Ale zawsze możesz mnie zaskoczyć i zrobić zdjęcie w SWOJEGO pokoju, przeładowanego Pratchettami. Co do zakupów po przeczytaniu e-booka, to jeśli rzeczywiście kupujesz książki, które przeczytałeś na ekranie komputera (w co dalej nie wierzę) to jesteś jednym z niewielu wyjątków.
| lukash_t napisał/a: | | Troche osob by to kupilo, a nie wierze zeby ktos specjalnie kupil cala serie zeby pozniej bezplatnie udostepnic na swojej stronie |
Ale jednak posiadasz wszystkie książki w formie elektronicznej... Pomyśl, że je też ktoś kupił i na zakupach nie skończył. Potem zmaltretował książkę OCR'em. Przejrzał wskazywane przez program skanujący błędy i podjął decyzję czy dany wyraz ma być pisany tak, czy tak. Znak występujący na końcu zdania ma być kropką czy przecinkiem, itd. Później przykleił całość do akceptowalnej w sieci formy i udostępnił ogółowi... A teraz sam sobie odpowiedz - skoro istnieją tacy złodzieje, to ilu ich będzie, jeśli udostępnienie książki będzie wymagało dwóch kliknięć? |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |