 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Świat Dysku w eBook |
| Autor |
Wiadomość |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 08:33
|
|
|
| O właśnie. A na tłumacznie poczekam Cholewy. Rzetelne i LEGALNE. |
|
|
|
 |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 09:06
|
|
|
| Cytat: | | Tłumaczę książkę od niedawna i zastanawiam się nad jej publikacją na blogu, tak jak zrobiłem to z "Fantomem" Goodkinda rok temu. Nie sądzę, aby było to nielegalne. Nielegalne jest rozpowszechnianie oryginału i zatwierdzonego tłumaczenia. Tak więc powołuję się na wolność słowa (bo ponoć jeszcze istnieje w tym kraju), a poza tym własne notatki to jeszcze nie plagiat. |
I tu się mylisz Drogi Kolego. Otóż z tego co mi wiadomo to Prószyński posiada prawa do wydania tej książki w Polsce. Dlatego też jakiekolwiek przetłumaczenie chociaż fragmentu książki i umieszczenie tego na necie może pociągnąć za sobą konsekwencje prawne (ze strony Pratchetta, jak i wydawnictwa). Nie wiem czy wiesz jak sytuacja wygląda w świecie fansubberów anime. Otóż dane anime jest "wydawane" przez fanów tylko i wyłącznie jeżeli nie można go dostać w normalnej sprzedaży. Jeżeli zaś zostaną zakupione prawa do tego anime przez któregoś z dystrybutorów, to fansubberzy wstrzymują pracę nad dalszym tłumaczeniem nawet jeżeli są w połowie serialu. |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Stirlitz

Wiek: 26 Dołączył: 05 Mar 2007 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 13:24
|
|
|
Oscylowałbym nad stwierdzeniem, że kogokolwiek okradam. Pratchetta interesuje tylko, by kupowano jego książki, więc jeżeli mam oryginał, to nie powinno go obchodzić, co dalej z tym zrobię. On na tym nie zyskuje. Dostaje on, a raczej jego agencja, kasę z góry od Prószka, który nawet nie wie jak książka będzie się sprzedawać.
A Prószek zanim wyda tę książkę, to będzie już koniec świata (2012). I być może ich teżnie okradam lecz robię dobrą reklamę, i to całkiem za darmo. Z tego, co czytałem na forum, to niektórzy nie wiedzą, co znajduje się w tej książce i czy warto ją kupować.
A zanim zaczniecie rzucać mi oskarżenia, to zadam wazm pytanie. Czy ci z was, którzy robili napisy do Hogfathera, podpisali umowę z telewizją SKY albo jakąś tak wytwórnią filmową? Czy film, który oglądaliście na swoich komputerach został legalnie zdobyty? Nie? O jakże mi przykro. |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 13:33
|
|
|
| Stirlitz napisał/a: | | Czy ci z was, którzy robili napisy do Hogfathera |
Mi sie zdaje tylko, czy ty tez robiłeś napisy do tego filmu...?
Rzecz jasna film zdobyłeś jak najbardziej legalnie, czyż nie? |
|
|
|
 |
Stirlitz

Wiek: 26 Dołączył: 05 Mar 2007 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 13:41
|
|
|
| ciacho00 napisał/a: | | Rzecz jasna film zdobyłeś jak najbardziej legalnie, czyż nie? |
Da! Oglądałem swego czasu na TV SKY i nagrałem na kasete, a napisy nagrałem se na kasete audio i odtwarzałem razem z filmem. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 13:43
|
|
|
Ja juz teraz nie wiem, czy ty robisz sobie z nas jaja, czy mowisz powaznie?
| Stirlitz napisał/a: | | to nie powinno go obchodzić, co dalej z tym zrobię. On na tym nie zyskuje. |
Powinno obchodzic, bo mozesz wykozystywac wlasnie tak, ze on przez to nic nie zyska (a taki zysk mu sie nalezy). Zreszta sam napisales, ze nic nie zyskuje, jesli ty bezprawnie wykozystasz.
| Stirlitz napisał/a: | | Dostaje on, a raczej jego agencja, kasę z góry od Prószka, który nawet nie wie jak książka będzie się sprzedawać. |
Ja osobiscie nie wiem, jak sie Proszynski rozlicza z Pratchettem (jak widze ty masz chyba takie widomosci), ale z tego co sie orientuje to kasa zalezy od liczby sprzedanych sztuk.
| Stirlitz napisał/a: | | Z tego, co czytałem na forum, to niektórzy nie wiedzą, co znajduje się w tej książce i czy warto ją kupować. |
Logiki brak. Przeciez jesli ktos chce kupic to moze w ksiegarni zobaczyc co kupuje. Tymbardziej, jesli mowimy o wydaniu Proszynskiego (ktore ma sie ukazac kiedys w przyszlosci).
| Stirlitz napisał/a: | | Czy ci z was, którzy robili napisy do Hogfathera, podpisali umowę z telewizją SKY albo jakąś tak wytwórnią filmową? |
Przy tworzeniu napisow nie trzeba miec takiego pozwolenia. Wiele o tym bylo w internecie, gdy w pewnym momencie zostaly zamkniete serwisy z napisami. Cala masa prawnikow wypowiedziala sie na ten temat i jak widzisz strony z napisami dalej dzialaja.
| Stirlitz napisał/a: | | Oscylowałbym nad stwierdzeniem |
Fajny zwrot. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 14:00
|
|
|
| Stirlitz napisał/a: | | Oscylowałbym nad stwierdzeniem, że kogokolwiek okradam. Pratchetta interesuje tylko, by kupowano jego książki, więc jeżeli mam oryginał, to nie powinno go obchodzić, co dalej z tym zrobię. |
Wytłumaczę łopatologicznie: jeśli zamieścisz tłumaczenie w sieci, na pewno znajdzie się przynajmniej kilka(dziesiąt?) osób, które je ściągną i nie kupią oryginału. W ten sposób TY będziesz winien tego, że Pratchett i wydawnictwo zarobią odpowiednio mniejszą kwotę - i co, to nie jest kradzież?
A co do tego, że masz oryginał - piraci komputerowi też się tak tłumaczą :/ . Tak więc - możesz książkę skopiować/przetłumaczyć, ale TYLKO na SWÓJ WŁASNY, PRYWATNY, DOMOWY użytek. |
|
|
|
 |
Stirlitz

Wiek: 26 Dołączył: 05 Mar 2007 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 15:08
|
|
|
| Agata_G napisał/a: | | jeśli zamieścisz tłumaczenie w sieci, na pewno znajdzie się przynajmniej kilka(dziesiąt?) osób, które je ściągną i nie kupią oryginału. |
Nie zamierzałem robić tego w ten sposób. Jeżeli już umieszczę w sieci, to na pewno zablokuję możliwość "ściągania" i kopiowania treści. |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 15:11
|
|
|
| Stirlitz napisał/a: | | Jeżeli już umieszczę w sieci, to na pewno zablokuję możliwość "ściągania" i kopiowania treści |
I co z tego, skoro ludzie i tak to przeczytają, zamiast kupować książkę w ksiegarni... |
|
|
|
 |
Stirlitz

Wiek: 26 Dołączył: 05 Mar 2007 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 15:33
|
|
|
| ciacho00 napisał/a: | | I co z tego, skoro ludzie i tak to przeczytają, zamiast kupować książkę w ksiegarni... |
A może: ludzie i tak to przeczytają, by kupić książkę w księgarni. |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 15:39
|
|
|
| Stirlitz napisał/a: | | ludzie i tak to przeczytają, by kupić książkę w księgarni |
jaaasne. rzecz jasna ty, jak mniemam, w to wierzysz, tak? Widze, ze bedziesz musiał nieco zweryfikować swoje poglądy na ten temat, albowiem gdy ktos znajdzie w necie darmowe tłumaczenie to juz ksiazki, przykro mi bardzo, nie kupi, bo wyjdzie z załozenia : "a po co mam płacic, skoro ktos udostepnia za darmo... " |
|
|
|
 |
Stirlitz

Wiek: 26 Dołączył: 05 Mar 2007 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 16:03
|
|
|
| ciacho00 napisał/a: | | gdy ktos znajdzie w necie darmowe tłumaczenie to juz ksiazki, przykro mi bardzo, nie kupi, bo wyjdzie z załozenia : "a po co mam płacic, skoro ktos udostepnia za darmo |
Wiesz, gdy tłumaczyłem "Phantom" Goodkinda, to wszyscy czytelnicy mi mówili, że i tak zamierzają kupić polską werję, gdy tylko się ukaże, a ja wtedy odpowiadałem, iż bardzo się z tego cieszę. Czytali mnie tylko dlatego, że byli zainteresowani dalszymi losami bohaterów. |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 18:40
|
|
|
| Stirlitz napisał/a: | | gdy tłumaczyłem "Phantom" Goodkinda, to wszyscy czytelnicy mi mówili, że i tak zamierzają kupić polską werję, gdy tylko się ukaże |
A jesteś PEWIEN, że tak było? Znasz tych ludzi? Widziałeś u każdego z nich na półce "legalną" książkę? To nie mów głupot - w internecie każdy może sobie pisać, co mu tylko ślina na język przyniesie .
A poza tym, nie oszukujmy się, jest naprawdę mało ludzi, którzy kupią książkę jeśli już ją czytali. To muszą być prawdziwi fani lub uczciwi ludzie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 18:44
|
|
|
| Agata_G napisał/a: | | A poza tym, nie oszukujmy się, jest naprawdę mało ludzi, którzy kupią książkę jeśli już ją czytali. To muszą być prawdziwi fani lub uczciwi ludzie. |
Należy stwierdzić, że grona powyższego zaliczani są równie tacy nabywcy, którzy chcą książkę przeczytać jeszcze raz, tylko im niewygodnie z komputerem w kibelku. |
_________________ |
|
|
|
 |
Stirlitz

Wiek: 26 Dołączył: 05 Mar 2007 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 19:18
|
|
|
| A czemu tak sceptycznie do wszystkiego podchodzicie? Trzeba wierzyć ludziom i wierzyć w ludzi. |
|
|
|
 |
LeeLa

Wiek: 22 Dołączyła: 16 Sty 2007 Skąd: Cieszyn/Katowice
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 19:21
|
|
|
| Ale z takim tłumaczeniem jest jak z tym nieszczęsnym czytaniem książek w Empiku. Skoro jest możliwość przeczytania za darmo to większość ludzi to zrobi mając głęboko fakt, że szkodzą wydawnictwu i autorowi. Tam też, naturalnie, pewien procent ludzi kupi książkę chcąc mieć oryginał, ale zastanów się- ilu? I czy tak samo przypadkiem nie jest z Twoimi tłumaczeniami? |
_________________ "me have feeling you only have books" |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 19:22
|
|
|
| Stirlitz napisał/a: | | Trzeba wierzyć ludziom i wierzyć w ludzi. |
Nie baw sie w Dwukwiata... |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 19:41
|
|
|
Stirliz, jesli naprawde jestes taki naiwny to nie raz Cie ktos w zyciu wy...korzysta. Wspolczuje.
Co do czytania w Empikach, to jest ona legalna, takie tlumaczenie juz nie.
Stirliz, zwroc uwage, ze nikt nie napisal, ze masz tego nie robic. Tylko stwierdzamy, ze musisz byc swiadomy, iz jest to zlamanie prawa. Na poczatku twierdziles, ze jest to legalne dzialanie, wiec tlumaczymy Tobie, ze sie mylisz.
Jestem tez swiadomy, ze szkodliwosc takiego tlumaczenia jest niewielka (moim zdaniem mniejsza niz sciagania filmow z internetu). Sam mialem na stronie wspomniane tlumaczenie CJ i nikt nie mial pretensji (nawet Cholewa sie dowiedzial o tym tlumaczeniu na poprzednim spotkaniu). Chodzi tylko o sam fakt, zebys byl swiadomy, tego iz jest to nielegalne i pewnym stopniu (fakt, ze moze nie duzym) szkodzi autorowi i wydawcy. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Stirlitz

Wiek: 26 Dołączył: 05 Mar 2007 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 19:45
|
|
|
| LeeLa napisał/a: | | Ale z takim tłumaczeniem jest jak z tym nieszczęsnym czytaniem książek w Empiku |
A zastanawiałaś się dlaczego ludzie czytają książki w Empiku? Może mają zimno w domu, nie mają gdzie się podziać, mają 4 godziny okienka między zajęciami, tymczasowo nie mają kasy na zakup książki, sprawdzają, czy książkę warto kupować, itd.
Czy według Ciebie należy pozamykać wszystkie Empiki, rozwalić wszystkie serwery na świecie, zlikwidować Stadion X-lecia, zabić pająka kapciem owinientym papierem toaletowym, tylko po to, aby zyskała na tym firma, która Cię nie zna, i która na pewno pogodziła się z tym, że istnieje piractwo? |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 28 Marzec 2007, 19:51
|
|
|
nie mam na jedzenie to sobie ukradnę?
nie dyskutujemy o sensie istnienia, tylko o tym, czy przetłumaczenie książki i jej udostępnienie (w wersji przetłumaczonej) jest legalne/moralnie poprawne |
_________________ |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |