|
APF |
| Autor |
Wiadomość |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 30 Kwiecień 2005, 09:05
|
|
|
Czyli można sobie wziąść któregoś z tych linków i przetłumaczyć ?
Mogę spróbować...
Tłumaczyć bym chciał "The turtle moves" |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 30 Kwiecień 2005, 13:06
|
|
|
Oczywiście, że można Blade_Master, szczerze powiedziawszy już myślałem że nikt się nie podejmie. Nawet jedna stronka to już jest dużo. Więc zachęcam tych którzy mają trochę wolnego czasu. |
|
|
|
 |
Aureus
Wiek: 22 Dołączył: 24 Paź 2004 Skąd: Luboń
|
Wysłany: 1 Maj 2005, 06:41
|
|
|
"to nie będę"
Może to dlatego, bo nie będziesz bardzo wdzięczny? : D (offtop) |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 23 Maj 2005, 19:33
|
|
|
ja w sprawie Jingo, znaczy sie BHAM
po pierwsze - s.10 pierwszy slon - jest to oczywiscie opiszamykajacy w jedno rozne watki zwiazane z legenda Atlantydy
po drugie - jak sie ustosunkowac to rzeczy bedacych oczywistymi i ktore powtarzaja sie w calej ksiazce (typu klatchianie - arabowie)
po trzecie - myslalem, ze jakis porzadny wklad bede mial w apfa, ale sie okazalo, ze juz to jest - str. 55 (w orginalnym apfie p.47) mozna tylko uzupelnic, ze gen. Montgomery mowil to samo, gdy planowal operacje Market Garden (zreszta byl chyba jedynym czlowiekiem, ktory uznal ja za sukces ) |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 25 Maj 2005, 15:23
|
|
|
Kormaciek, jak zamierzasz sie ustosunkowac do tego, ze dodruki mialy inna numeracje stron??? To jest pewien problem.
Kiedys podejrzewalem to ze wzgledu na grubosc dodrukow (choc moglo to byc spowodowane tez uzytym papierem), jednak teraz pojawil sie w innym temacie post, gdzie jest podany inny numer strony niz w moim wydaniu.
Aha i ustosunkuj sie do pkt 2 w poscie powyzej. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 26 Maj 2005, 09:50
|
|
|
Już odpowiadam settler
No to tak, myślałem że skończę Jingo do premiery (wlaśnie dlatego wcale mnie nie martwiło przesunięcie premiery). Jednak nie wyszło. Chociażmam już 75%.
Co do rzeczy oczywistych (klatchianie - arabowie) to jest opisane w jakimś wczesnym poście (że klatchiański - to arabski). Co do przedruków, to szczerze mówiąc nie mam pojęcia, ale chyba dobrym pomysłem będzie umieszczenie w PAP-ie infa, że komentarze odnoszą siędo wydań posiadanych przez Lea (i przez nas, jeżęli chodzi o polskie) i za przedruki nie odpowiadamy (no przecież nie uwzględni się wszystkich stron - byłaby to masakra). Zresztą to chyba jest różnica Najwyżej kilku stron.
Może jakieśinne sugestie |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 28 Maj 2005, 20:56
|
|
|
Kojarzycie, jak Ahmed powiedział Vimesowi o odpowiedniku nomadów z Klatchistanu gry zespołowej. Tylko, że konno i z okrążeniem bramki.
Pamiętam, ze jak oglądałem Rambo III (w Afganistanie), to tam też mieli taką naraodową grę. Jeździli konno i jakiś worek, czy cuś tędy musieli wyrawć pzeciwnikowi i wrzucić do bramki.
Hmmm. Klatchistan ≈ Afganistan.
Jeżeli ktoś to również pamięta, lub zna inne źródła mówiące o takim sporcie, to fajnie by było. Pierwszy narodowy akcent w BHA-M już będzie. |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 28 Maj 2005, 21:19
|
|
|
Nie jestem pewien, ale czy nie chodzi o Polo ?
Tak, wiem. W Polo się nie wyszarpuje piłki, ani nic... tak wiem... nie ma worków... ale...
... Może ta gra była tylko wzorowana na Polo ...
Polo wywodzi się z Persji - więc by pasowało ...
[EDIT] Wiem, o co chyba chodzi. Najprawdopodobniej jest to gra Pato:
Pato
Pato is a special Argentinean sport, first played by the Gauchos. Pato means duck in spanish. Pato was originally played by two teams on horseback using a duck in a leather pouch with handles. Two players would grab the handles and pull until one let go. The winning team would ride away, while the opposing team tried to stop them and grab the pato. The sport became dangerous and it was banned in 1882. In the late 1930s, the sport was revived with new rules. Now two teams of four men on horseback attempt to throw the modern pato, a leather ball with six handles, into one of two baskets at either end of a large field.
OBRAZEK + + + |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 17 Lipiec 2005, 16:25
|
|
|
Jednak miałem rację. Istnieje taka gra i nazywa się Bushaszin. Jest to narodowy sport Afgańczyków. Jak tylk zostanie to rzetelnie opisane zostanie właczone do APF-u.
Blade, dzięki, dzięki, dzięki za wyszperanie wszystkich wiadomości.
A teraz jeszcze jedna kwestia. Pamiętacie jak zaproponoałem "genezę" imienia Akwila. Dla przypomnienia:
Tiffany
|
-> Tir-far-Thiónn (ziemia ponad...nie istnieje słowo Thiónn)
|
-> Tir-fa-Tonn (ziemia pod falą w dialekcie irlandzkim)
| |
| -> w polskim przekładzie 'Woda*' (str. 98)
|
-> Land Under Waves (ziemia pod falami w ang.)
| |
| -> Ziemia pod falami (przetłumaczone na pl)
|
-> Waves ≈ Water co daje -> Land under Water
| |
| -> Water* ≈ Aqua
|
-> Akwila (Akw od Aqua, la od landu)
*mała zbieżność jest, jakby nie patrzyć
Wypowiedzcie się co o tym sądzicie, gdyż jeżeli byłoby to prawdopodobne i potencjalnie akceptowalne, to mógłbym to umieścić w APF. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 8 Listopad 2005, 18:25
|
|
|
nie bardzo rozumiem dlaczego chesz sie zalamywac
toz wiecej odniesien to tylko lepiej |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 8 Listopad 2005, 19:24
|
|
|
i więcej tłumaczenia
| Cytat: |
Najlepszy jest żart:
What do you get if you cross a kangaroo with a sheep?
A wooly jumper. |
/jumper oprócz ogólnie rozumianego 'skoczka' to także sweter, pulower [w USEnglish]/
3 słowa komentarzu: Wierzę W PWC-a |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 6 Grudzień 2005, 23:40
|
|
|
Info od autora APFu.
Nastepna wersja (v 10.0) ukaze sie przed '2006 Discworld Convention'.
Czyli gdzies na poczatku sierpnia. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 7 Grudzień 2005, 12:49
|
|
|
A tu konkretny cytat:
| Cytat: | I've decided APF 10.0 will be released just before DwCon 2006 --
how's that for a new deadline? (And don't worry: if all goes the
way I want there will be plenty of intermediate updates as well,
so the deadline doesn't mean the APF is again going to go offline
for years.) |
|
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 7 Grudzień 2005, 20:04
|
|
|
| W sumie nie 'for years' bo bedzie to rok od wersji 9.0. A update'y raczej byly male i dotyczyly strony technicznej. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 8 Grudzień 2005, 11:59
|
|
|
| Set nie jestem przekonany czy czasami nie "for years" 1 July 2005 to data 9.0.3 czyli ostaniej modyfikacji a nie wypuszczenia v9.0 - przynajmniej tak mi sie wydaje |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 8 Grudzień 2005, 19:49
|
|
|
Jak to napisales, to pomyslalem i stwierdzilem, ze mi sie lata pomylily . Wersja 9.0 wyszla w sierpniu, ale 2004, wiec faktycznie - beda to 2 lata, a nie rok.
Sorry za pomylke. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Boo

Dołączył: 16 Lis 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 8 Grudzień 2005, 21:04
|
|
|
A teraz jeszcze jedna kwestia. Pamiętacie jak zaproponoałem "genezę" imienia Akwila. Dla przypomnienia:
Tiffany
|
-> Tir-far-Thiónn (ziemia ponad...nie istnieje słowo Thiónn)
|
-> Tir-fa-Tonn (ziemia pod falą w dialekcie irlandzkim)
| |
| -> w polskim przekładzie 'Woda*' (str. 98)
|
-> Land Under Waves (ziemia pod falami w ang.)
| |
| -> Ziemia pod falami (przetłumaczone na pl)
|
-> Waves ≈ Water co daje -> Land under Water
| |
| -> Water* ≈ Aqua
|
-> Akwila (Akw od Aqua, la od landu)
Faktycznie jest jakaś zbieżność, wyjaśniałoby też aluzję do znaczenia związanego z wodą.
Ale kiedy po raz pierwszy zobaczyłem to imie, skojarzyło mi się raczej z łacińskim Aquila (czyta się właśnie "akwila") - orzeł. |
_________________ "FABRICATI DIEM PVNC"
"It's ginger beer time!" |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 8 Grudzień 2005, 21:24
|
|
|
Otoż okazuje się, że imię Akwila miało być związane z wodą i z kwileniem, czyli że dokonana przeze mnie interpretacja jest nadinterpretacją. (miałem rację tylko co do wody) O ile Bywart kwilił, to Akwila, która na pierwszej stronie dzierży dziarsko patelnię, ma zaczepną minę, a na nogi wlożyła glany z pewnością nie kwiliła na żadnej kartce powieści.
Kill me. Please. |
|
|
|
 |
|
|