|
Ulubieni i nielubiani Strażnicy |
| Autor |
Wiadomość |
yogurt_13

Wiek: 21 Dołączył: 01 Lis 2006 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 11 Sierpień 2007, 12:56
|
|
|
Nobby, za nadanie słowu Człowiek nowego określenia
Detrytus, za kuszę no i ofkorz za chłodzony hełm
Wizytuj Niewiernych Z Pouczającymi Broszurami (mam nadzieję, że nie przekręciłem) - wiadomo za co
Żygacz (?) , bo tak chyba nazywa sie ten gargulec, za cierpliwość której mi wiecznie brakuje |
_________________ "Mitologia to tylko bajki ludów, które wygrały, bo miały większe miecze." |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 11 Sierpień 2007, 13:32
|
|
|
Rzygacz jak jusz
LUBIĆ:
Vimes - za to że jest
Marchewa - za nonszalancję i prostotę myślenia. Oraz za wypowiedzi zawierające 2, 3 i czasem 4 dno.
Nobbs - takich dwóch jak on jeden to nie ma ani jednego
Dorfl - pancerny ateista
NIELUBIĆ:
Colon - nie lubię amerykańskiego podejścia do służby, czyli "Byle do emerytury"
Rzygacz - lubię gołębie
Angua - problemy moralne na poziomie Bravo Girl
Reszta jest milczeniem. |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 11 Sierpień 2007, 19:16
|
|
|
| arekrem napisał/a: | | Colon - nie lubię amerykańskiego podejścia do służby, czyli "Byle do emerytury" |
Takie podejscie jest raczej international. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 12 Sierpień 2007, 10:48
|
|
|
No nie wiem. Mój wujek, który zakładał wrocławską "antyterrorystkę" miał raczej podejście "Byle do następnej butelki". Spowodował wypadek po pijaku, wyrzucili go, i teraz chleje pod sklepem |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Atiana

Wiek: 16 Dołączyła: 25 Sie 2007 Skąd: A-M
|
Wysłany: 25 Sierpień 2007, 14:42
|
|
|
Lubię:
Marchewę - za prostolinijność
Vimesa - za vimesowatość
Detrytusa - za myślenie
Anguę - za istnienie
Nobby'ego - za wszystko
Rzygacza - za sposób bycia
Nie napiszę kogo nie lubię, bo lubię wszystkich za to jecy są i kim są. |
_________________ Zabijesz jednego człowieka - jesteś mordercą
Zabijesz dwóch ludzi - jesteś zabójcą
Zabijesz dziesięciu - jesteś potworem
Zabijesz stu - jesteś bohaterem |
|
|
|
 |
Silmone

Wiek: 29 Dołączyła: 10 Wrz 2007 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: 10 Wrzesień 2007, 11:23
|
|
|
Vimes – za cynizm, uliczny spryt, upór i inteligencję.
Nobby – przypomina mi paskudny wypadek drogowy, niby nie możesz patrzeć a jednak…
Cudo – wspieram feministki
Detrytus – za całokształt i uzbrojenie. |
_________________ Look, that's why there's rules, understand? So that you think before you break 'em. |
|
|
|
 |
nanom

Wiek: 25 Dołączył: 28 Maj 2008 Skąd: warszawa... prawie
|
Wysłany: 31 Maj 2008, 02:09
|
|
|
Ulubieniec: Vimes. Nie wiem czy w Ankh-Morpork znajdzie się lepsza postać od niego (no dobra, może Vetinari).
Lubię:
- Marchewę. Bo gdzieś za tym niewinnym jak demony spojrzeniem kryją się żelazne drzwi i nigdy nie będziemy wiedzieli, co się za nimi znajduje.
- Detrytusa. Za balistyczne podejście do śledztw i do obchodzenia się z Piecmakerem.
- Dorfla. Ognioodporni ateiści rządzą
Nie lubię:
- Wizytuja. Omnia źle mi się kojarzy
- Nobby'ego i Colona. Jakoś mnie odrzucają, to przez nich Jingo ma takie słabe notowania na mojej prywatnej liście.
ps. Buggy też jest spoko |
_________________ stalowe ostrze twojego miecza
tysiące głów kruszy i tnie
niewinna krew, tysiące ciał
twój okrzyk śmierci grzmi:
GIŃ PSIE !!!! |
|
|
|
 |
Szczery

Wiek: 21 Dołączył: 15 Lut 2005 Skąd: z kopalni.
|
Wysłany: 31 Maj 2008, 12:45
|
|
|
Ulubieni:
Przede wszystkim pierwsza czwórka!:
Vimes - Mój ulubiony strażnik i ulubiona postać z ŚD. Trzeźwiejszy niż ustawa przewiduje, wychowany przez ulicę, znający wszystkie brudne sztuczki, nieszczęśliwy w nabytym luksusie, niepoprawnie cyniczny, diabelsko sprytny i w ogóle Vimesowaty
Nobby - Nigdy nie stawaj między nim a lustrem...
Colon - Sympatyczny gliniarz ze starej szkoły mówiącej "słyszysz krzyk to biegnij w przeciwną stronę". Jednakże lubię tą postać tylko do 5E.
Marchewa - W dwóch pierwszych książkach. Naiwny, chcący zrobić jak najwięcej dobrego, dumny ze swoich krasnoludzkich korzeni.
Ponadto jeszcze Cuddy (Lubię krasnoludy. Niestety Pratchett uśmiercił tą postać nim zdążyła się na dobre rozwinąć. Świetny był motyw przyjaźni z Detrytusem.) Reg Shoe i mimo wszystko Coates.
Nie lubieni:
Colon - Od 5E. Zrobiono z niego pół-analfabetę, idiotę większego niż kiedykolwiek wcześniej był (te jego problemy z czytaniem... kiedy w S!S! czytał ludności smoczy dekret jakoś nie miał większych problemów) i do tego egoistycznego dupka któemu się przewraca w głowie od nadmiaru władzy Za spsucie tej postaci mam żal do Pratchetta.
Marchewa - Po dwóch pierwszych książkach. Nauczył się już chłopina kombinować, stał się niemalże chłodny i odpychający. Takiemu nic jeno kopa zasadzić
Cudo Tyłeczek (alias Cheri ;p) - Jak dla mnie to to jest postać mająca wypełnić tylko lukę po pochopnym uśmierceniu Cuddy'ego, nienajlepsza po prawdzie. Nie mam nic do samej postaci bo jest ciekawa i wywołuje sporo zabawnych scen, ale jakoś mnie przez Cuddy'ego irytuje.
[ Komentarz dodany przez: Agata_G: 1 Czerwiec 2008, 20:31 ]
Za "spsucie" tego zdania mam żal do ciebie. |
_________________ "Tu właśnie odeszły smoki.
Leżą...
Nie sa martwe i nie są uśpione. Nie czekają, bo czekanie implikuje cel. Być może odpowiednim słowem jest...
...drzemią." |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 31 Maj 2008, 13:14
|
|
|
| Szczery napisał/a: | | Ponadto jeszcze Cuddy (Lubię krasnoludy. Niestety Pratchett uśmiercił tą postać nim zdążyła się na dobre rozwinąć. Świetny był motyw przyjaźni z Detrytusem.) |
Byli po prostu świetni.
Jak wspominałem wcześniej, do Cuddyego przywiązałem się bardziej niż np. do takiego Marchewy, który notabene "występował" w kilku książkach, a Cuddy tylko w jednej. |
|
|
|
 |
Ania74

Wiek: 19 Dołączyła: 02 Cze 2008
|
Wysłany: 2 Czerwiec 2008, 19:29
|
|
|
Moim ulubionym strażnikiem, a zarazem ulubioną postacią ze Świata Dysku to oczywiście Vimes. Oprócz tego lubię Nobby' ego, Colona, Sally, Marchewę, Cudo, Rega Shoe, Detrytusa, Wizytuja, Dorfla...
Prawdę mówiąc trudno powiedzieć, kogo w Straży Miejskiej nie lubię. Podcykl o Straży jest moim ulubionym i znam wszystkie jej części na pamięć. Gdybym miała wskazać kogo lubię najmniej, to byłaby to chyba Angua... Nie żebym jej nie lubiła. Po prostu jeśli musiałabym wybierać, to wybrałabym właśnie ją... |
|
|
|
 |
Nobbs
Wiek: 28 Dołączył: 09 Cze 2008 Skąd: Koszalin
|
Wysłany: 12 Czerwiec 2008, 10:51
|
|
|
IN PLUS:
Nobby-za niezłe podejście do życie
Vimes-za brak kilku głębszych do bycia trzeźwym
Detrytus-za całokształt osoby
IN MINUS:
Marchewa- Marchewa w "Straż!Straż" i "Zbrojnych" był świetny-ot prosty chłopek z prostym jak budowa cepa podejściem do życia. Ale potem Pratchett zaczął go udziwniać i jakoś Marchewa stracił moją sympatię.
Dorlf-o ile "Na glinianych nogach" to świetna książka, tak jednak funkcjonariusz Dorfl (jakby nie patrzeć-maszyna bez duszy) rozmawiająca z Wizytujem o sprawach religii jednak mi nie pasi
Colon-za bardzo pachnie mi amerykańskim policjantem żłopiącym kawę i opychającym się pączkami.
Tyle ode mnie |
_________________ "Gdyby tylko było tam trochę majonezu... Całe życie mogłoby okazać się całkiem inne. Może bardziej pikantne, może z niewielkim dodatkiem śmietany."
NIL MORTIEM SINE LUCRE |
|
|
|
 |
Drozdu

Wiek: 17 Dołączył: 11 Cze 2008 Skąd: Wrocław/Ankh-Morpork
|
Wysłany: 12 Czerwiec 2008, 11:28
|
|
|
Najbardziel lubię Sama Vimesa za to że zawsze jest cyniczny i za jego styl. Zaraz po nim Marchewa za prostolinijność i duet Nobby i Colon za ich filozoficzne rozmowy. Nie ma strażników których nie lubię, wszyscy są świetni |
|
|
|
 |
Pip.

Dołączyła: 20 Sie 2008 Skąd: mam wiedzieć?
|
Wysłany: 22 Sierpień 2008, 11:43
|
|
|
Ahhh...
Właściwie lubię... no cóż, wszystkich. Naaajbardziej Marchewę, ale tego "starego"- prostego jak cep (czy jak kto woli dzida... przedzidize, śróddzi... yhm, nieważne), szczerego i tak dalej... Nadal darzę go dużą sympatią, choć już nie tak jak dawniej.
Potem... Detrytus (To ty zrobiłeś? To ty zrobiłeś!), komendant Vimes- klasyczny cynik i Nobby . Jeszcze Angua, Cudo... Mówiłam już, że lubię wszystkich?
Nie przepadam za sierżantem Colonem kiedy działa solo, bo w duecie z kapralem Nobbsem potrafi być prześmieszny... |
_________________ soul sessions |
|
|
|
 |
Yakoop

Wiek: 17 Dołączył: 25 Sie 2008
|
Wysłany: 25 Sierpień 2008, 14:05
|
|
|
Lubię:
Vimes! - za cynizm, za walki uliczne...
Detrytus - za to, że jest całkiem inteligentny, za przesłuchania i genialny początek BHA-M
Angua - za węszenie i gryzienie... czyli ogólnie za wilkołakowość
Nobby - wiadomo, tworzy genialny duet z Colonem, sam też niezły
Nobby + Colon - j.w.
Rzygacz - ciekawa forma życia
Wizytuj - genialna parodia
a z tych mniej znanych/nie-całkiem-funkcjonariuszy to Buggy Swires i Ciut Szalony Artur
Nie lubię:
Colon - bez Nobbyego jest nudny
Cudo - jakaś taka bezbarwna, tylko w NGN w miarę |
_________________ "Łowił ciekawe mątwy, nazywane tak dlatego, ze były mątwami, a oprócz tego były ciekawe. Inaczej mówiąc, ich ciekawość była ich najciekawszą cechą." |
|
|
|
 |
Ty Draniu

Wiek: 19 Dołączył: 28 Lip 2008 Skąd: Z kokona
|
Wysłany: 25 Sierpień 2008, 20:40
|
|
|
Lubię:
Detrytus - jak to troll. Niby głupi a sposób na wiele rzeczy znajdzie
Angua - just beacuse.
Nobby - ten to zawsze doprowadzał mnie do łez Nie wiadaomo co to jest, jednak wygląda jak przenośna zbrojownia
Colon - za podejście do życia.
Wizytuj - ktoś broszurki rozdawać musi
Ogólnie każdego w straży lubię, więc drugiej części posta nie będzie. Marchewa i Vimes są po prostu normalni (o ile można kogokolwiek ze straży normalnym nazwać...) |
_________________ Łojzicku! |
|
|
|
 |
|
|