 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Najlepsze cytaty ze Świata Dysku |
| Autor |
Wiadomość |
banita

Dołączył: 15 Kwi 2004 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 17 Maj 2004, 16:17 Najlepsze cytaty ze Świata Dysku
|
|
|
W tym wątku zamieszczamy najlepsze cytaty.
Oto cytaty jakie znalazłem na forum onetu http://czytelnia.onet.pl/0,865605,wiadomosci.html
„papieros wiele zawdzięczał twórczej mocy zdenerwowania" – Czarodzicielstwo
"spięty jak harfa po amfetaminie" – Straż! Straż!
"NIE, NIE MOŻESZ JE¬DZIĆ NA KOCIE. KTO TO SŁYSZAŁ O ŚMIERCI SZCZURÓW NA KOCIE? ŚMIERĆ SZCZURÓW POWINIEN JEŻDZIĆ NA JAKIMŚ PSIE."
"Nieźle można sobie takim podjeść" o Omie w Pomniejszych bóstwach
"Ale to uuk to dokładnie takie samo uuk, jak tamto uuk" Ridcully o Bibliotekarzu chyba w Kosiarzu
"Moja matka urodziła mnie przez adopcję" Marchewa w "Straż straż" albo "Zbrojnych"
"Słońce wschodziło powoli, jakby nie było pewne, czy w ogóle warto się wysilać" Blask fantastyczny
Słońce zaszło i nic szczególnego mu się dziś nie przytrafiło*
*np. zakopanie w piasku i złożenie w nim jaj"
Niania Ogg o ostrygach "na ślubie mieliśmy dwa tuziny. nie wszystkie zadziałały.". "Tysiąc słoni" Dibblera, "Nigdy nie buduj lochu, z którego nie potrafiłbyś się wydostać" (to ostatnie z pamięci - Lord Vetinari.
"linia falista- orzeł z obstrukcją- zad hipopotama-zygzak"
"Dwa psy które się gryzą? GRYZĄ SIĘ? Człowieku, on by oddał prawą rękę, żeby nazywać się Dwa Psy-Które Się Gryzą"
"Jeżeli było dobrym drzewem może reinkarnować jako tysiąc rolek papieru toaletowego"
"Właśnie! - powiedział rosnący obok krzaczek i odszedł na bok"
"jestem zasmutkowany" z Morta
"[chodziło o próżnię]nie umiem sobie przypomnieć jak to się nazywa... mam to na końcu języka... coś gdy wszystkiego już zabrakło i nie ma już niczego...
wiem jak to się nazywa - rachunek
tak, masz rację - jesteśmy w absolutnym, nieograniczonym bezkresnym rachunku"
"szanse jedne na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"
"I przyniósł jakiegoś trupa. -Na pole bitwy? Wiecie, to nie piknik, gdzie każdy przynosi własne zapasy." - POMNIEJSZE BÓSTWA
"Nie jestem martfa" - WYPRAWA CZAROWNIC
"przepraszam że nie oddycham" - powiedziało drzewo
"prawdziwy rycerz je tylko w Najlepszych Żeberkach Hargi"
"grawitacja to nałóg, z którym trudno zerwać"
Cohen do jednego ze Srebrnej Ordy (tłumacząc różnicę miedzy gwałceniem a paleniem): "popatrz to jest zapałka, a to jest...", "co? co ón gada?", "to jest tam gdzie małpa schowała orzech"
"Jego twarz przypominała puzzle- połącz kropki"
"Kto się wcześnie z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera.."
„Jego szare komórki desperacko próbowały się przegrupować"
"NIE JESTEM STWORZONY DO ROLI OJCA, A TYM BARDZIEJ DZIADKA.MAM NIEODPOWIEDNIE KOLANA"
Legenda, zwykle pomijana przez mieszkańców, mówi, że w dawnych czasach, aby przetrwać zesłany przez bogów potop, grupa mędrców zbudowała ogromną łódź. Zabrali do niej po parze każdego gatunku zwierząt żyjących wówczas na Dysku. Po kilku tygodniach zwały nawozu zaczęły grozić zatopieniem łodzi. Mędrcy - tak głosi legenda - przechylili ją na burtę i nazwali to miejsce Ankh - Morpork"
"Ankh zawsze budziła w nim (Teppicu) przygnębienie, ponieważ włożona do niej lilia wodna na pewno by się rozpuściła. Ankh zbierała ścieki z rozległych piaszczystych równin, sięgających aż do Ramtopów, a kiedy docierała do ankh - morpork, można ją było nazwać płynną tylko dlatego, że poruszała się szybciej niż grunt wokół niej. Gdyby Chidder do niej zwymiotował, stałaby się pewnie minimalnie czyściejsza"
"Patrycjusz nigdy nie denerwował się, zanim nie pomyślał. Ale czasami myślał bardzo szybko."
"Światło wierzy,ze przemieszcza sie szybko.ALe sie myli. niewazne jak szybko pedzi zawsze odkrywa,że ciemnosc doarła na miejsce wczesniej i juz na nie czeka.."
"Są rzeczy,które mają za zadanie udawać rzeczy.Tymczasem często są bardziej jak rzeczy niż same rzeczy"
"Rincewind wiedział co to jest orgazm. Sam przeżył kilka, niektóre nawet w towarzystwie"
[patrycjusz] Nie uznawał zbędnego okrucieństwa* *Był za to entuzjastą okrucieństwa niezbędnego.
"Powiedział bez cienia ironii"
"Ankh to jedyna rzeka, którą można kroić nożem"
"Ankh to jedyna rzeka, na której można narysować obrysy denata"
"Gdyby uśmiechnął się trochę szerzej to odpadłby mu czubek głowy"
„ten stan umysłu można osiągnąć po 30 latach medytacji lub w czasie 3 minut zażywania zakazanych ziół”
,,Bogowie od wieków prowadzili wojne o pożyczona kosiarke do trawy"
"Sfinks odchrząknął z dźwiękiem jakby pusta ciężarówka zawracała w kamieniołomie"
"jest tylko jedna rzecz ktora porusza sie szybciej od swiatla - monarchia. Do takiego wniosku doszedl wielki filozof Dysku, Ly Tin Weedle. Zakladal on, ze skoro mozemy miec tylko jednego krola, a wg tradycji nie moze byc przerwy pomiedzy krolami, to tron musi byc dziedziczony w sposob natychmiastowy. Prawdopodobnie musza istniec specjalne czastki elementarne - królony, lub czasem królowony - ktore posrednicza w tym procesie, czasami jednak do sukcesji nie dochodzi gdy czastka taka zderzy sie z antyczastka, republikonem. Ambitne plany wykorzystania tego odkrycia do przesylania wiadomosci, zakladajace ostrozne torturowanie malego krola w celu modulacji sygnalu, nigdy nie zostaly w pelni rozwiniete, poniewaz wlasnie w tym momencie zamknieto bar."
„- Kto jest dobrym kiciuniem? - zapytał Błazen. - Mru mru mru mru mrr.
To zaintrygowało Greeba. Oprócz Niani Ogg nikt tak do niego nie mówił. Wszyscy inni nazywali go `Auuwynochastądwrednydraniu"
magiczne zaklecie Jasona Ogga, "walił młotem w łeb konia i mowil oszołomionemu zwierzeciu: -jak bedziesz fikał to położę na kowadle twoje jaja, wiesz, że mogę..."
"-Umyłaś zęba Gytho? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: 18 Maj 2004, 11:39
|
|
|
Równie dobrze mozna by cytować całe książki
Ja ostatnio najbardziej lubie cytat z Maurycego:
Humans, eh? Think they're lords of creation. Not like us ca.ts. We know we are. Ever see a ca.t feed a human? Case proven. |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 29 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 18 Maj 2004, 17:36
|
|
|
'masz smiech jak nekrofil w kostnicy'
czy siakos tak |
|
|
|
 |
Wampi [Usunięty]
|
Wysłany: 19 Maj 2004, 09:57
|
|
|
"Babcia Watherwax była najbardziej szanowaną ze wszystkich przywódczyń, których nie miały."
"Po kilku przenikliwych spojrzeniach w stronę trzysosobowej orkiestry, w nadziei, że ustali, który instrument jest teatrem, stara czarownica w końcu zwróciła uwagę na scenę. Wtedy właśnie Magrat zrozumiała, że Babcia nie pojęła jeszcze pewnych fundamentalnych aspektów sztuki dramatu."
Trzy Wiedźmy. |
|
|
|
 |
Madame_Kadamon [Usunięty]
|
Wysłany: 19 Maj 2004, 18:29
|
|
|
Ja lubię wywód czarownic o bogach. Jak to wiedzą, że bogowie istnieją, ale w nich nie wierzą. Bo to tak, jakby wierzyły w listonosza.
Albo z "The Last Continent" - o tym, że ludzie rzyjąwe wszechświecie kręcącym się w koło ich własnej głowy. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 20 Maj 2004, 15:30
|
|
|
'Co może ważniejsze, mrówki wykorzystały cały cukier, jaki zdołały ukraść, do budowy niedużej piramidy w jednej z pustych ścian. Złożyły w niej zmumifikowane ciało martwej królowej. Na ścianach maleńkiej ukrytej komory grobowej wypisały owadzimi hieroglifami rozwiązanie zagadki długowieczności.
Rozwiązały ją prawidłowo. Ich odkrycie miałoby wielki wpływ na dalszy rozwój wszechświata, gdyby przy kolejnej powodzi woda znów nie zalała Uniwersytetu i nie zmyła piramidy bez śladu.'
Motyw po prostu tak niesamowicie cudny w swym zamyśle i prostocie, że wręcz...genialny. |
|
|
|
 |
feflun [Usunięty]
|
Wysłany: 20 Maj 2004, 15:57
|
|
|
| "- Jesteś złodziejem? spytał ojciec.-Mordercą? Skoro się tak zakradłes, to moze nawet poborcą podatkowym." |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 2 Czerwiec 2004, 19:48
|
|
|
Z nienapisanej jeszcze książki:
" - But I am a thief, liar and falsifier!
- Welcome to the government service".
"I am a rat. Not a vermine."
" - Gentlemen, situation is grave...
- Whose?
- Sorry?
- Oh, I am sorry I was thinking about something else." |
|
|
|
 |
MarciN [Usunięty]
|
Wysłany: 20 Czerwiec 2004, 13:29
|
|
|
Mnie się podobał ten motyw w 'Soul Music' gdy wszyscy dostawali świra na punkice muzyki, poza grupką bezdomnych...
Dokładnie tego nie zacytuję, ale chodziło o to, iż ludzie okrutnie doświadzczeni przez życie nie mają już żadnych marzeń i nie jest w stanie zrobić na nich wrażenia żadna, choćby najpiękniejsza, wizja.
Po prostu olali koncert.
To smutne, ale prawdziwe! |
|
|
|
 |
skrytobójczyni [Usunięty]
|
Wysłany: 15 Lipiec 2004, 12:21
|
|
|
banita, tekst "Nie jestem martfa" to "panowie i damy".
Kilka txtów ode mnie:
1. "Struna mi sie zerwała!
- to graj na pięciu!
- ale ja nie umiem grać na pięciu
- na szesciu też nie umiałeś!"
MUZYKA DUSZY
2. Babcia Weatherwax:
"Nie możemy brac ze sobą kotów! NIe mam zamiaru podróżować z żadnymi kotami! wystarczy mi podróż ze spodniami i prowokacyjnymi butami!"
WYPRAWA CZAROWNIC
3. "Brama otworzyła sie wreszcie.
- Rozmawialem z krolem - poinformował głos
- I co powiedział? - spytała zaciekawiona Babcia
- Powiedział "Nie, tylko nie ona na dodatek". Babcia rozpromieniła się.
- Wiedziałam, że musiał o mnie słyszeć"
WYPRAWA CZAROWNIC
4. :Kiedy kucharka wyszła, pani Gogol smetnie pokiwala głow±. Szamanka voodoo musi stosować rozmaite strategie, żey uchodzić za widzącą. Ale troche jej było wstyd, że pozwala porządnej kobiecie wierzyć w przyszłość zobaczona w kociołku gumbo. Ponieważ w kociołku gumbo pani Gogol można było dostrzec tylko tyle, że przyszłość niesie bardzo dobry posiłłek.
Wszystko inne zobaczyła w misie jambalayi, którą przygotowała wcześniej"
WYPRAWA CZAROWNIC
5. scena z Czyms z Bykami w "Wyprawie czarownic"
6. "Babcie Weatherwax prezentowała styl gry, który doprowadza do obłędu zawodowych hazardzistów całego multiversum" - WYPRAWA CZAROWNIC
7. przypis: "Rasizm na Dysku nie stanowił większego problemu, ponieważ - przy wszystkich trollach, krasnoludach i innych - gatunkzm był o wiele ciekawszy. Biali i czarni żyli w doskonałej zgodzie i wspolnie przesladowal zielonych" WCz
8.MAgrat: "Jestem pewna, ze królowie mają.... górę nóg jak wszyscy ludzie"
PANOWIE I DAMY
9. Niania Ogg: "NIe pochwalam szkół. Przeszkadzają w edukacji" PiD
10. " Pojedynek od dziewięciu dziesiątek minut trwał juże, gdy chłopię małe nagle przez rynek przebiegło i wstąpiło w krąg magiczny, po czym upadło z krzykiem strasznym i błyskiem. Stara czarownica obejrzała sie, wstała z krzesła, podniosła dziecię, po czym zaniosła go do babki jego i wrociła na miejsce. Jednakoż młoda czarownica nie odwróciła ócz swych ode Słońca. Ale inne młode czarownice przerwały pojedynek, wolając w głos: Patrzcież, Diamanda zwyciężyła, a to z powodu tego, iż Weatherwax odwróciła głowę. Na co babka chłopiecia odezwała sie gromko: Ach tak? Spróbujcież innego numera, bo ten nie przejdzie. NIe jeztże to turniej mocy, a turniej czarownictwa. Czyże nie domyślacie sie nawet kim jest czarownica?
Czy czarownica to ktoś, kto obejrzy się, kiedy słyszy krzyk dziecka?
A miejscowi odpowiedzieli chórem: Taak!"
PiD
11. Necrotelicomnicon: " .... a Miasto zatonęło w Morzu i jednym się stało z rybami i homarami (...)" - RUCHOME OBRAZKI
odsyłam też do reszty cytatów z tejże ksiągi... nie chce mi się przepisywać...
Moją pierwszą dyskową książką był "Trzy wiedźmy", a najbardziej mi się podobała 'Muzyka Duszy", "Ruchome obrazki" i "Panowie i Damy".
Najmniej udana wg mnie jest seria o straży miejskiej. |
|
|
|
 |
przemo.b [Usunięty]
|
Wysłany: 15 Lipiec 2004, 22:46
|
|
|
Cytuje tekst ze "Zbrojnych"(według mnie najlepszej książki z serii ŚD) :
"-Nic z tego nie rozumiem-oświadczył po chwili.-W każdym
razie to nie po krasnoludzku, tyle wiem. Ale te symbole...już gdzieś
takie widziałem. Albo bardzo podobne. - Oddał papier Marche-
wie. - Może ty dasz radę coś z tym zrobić.
Marchewa zmarszczył czoło.
- Mógłbym zrobić kapelusz - powiedział. - Albo stateczek. Albo taką jakby chryzantemę.
-Chodzi mi o symbole"
"Cuddy puścił kołatkę. Detrytus zmarszczył masywne czoło.
- Eh... ty wredny czubku, co możesz z tym zrobić? - zapytał.
Sendivoge spoglądał to na Detrytusa, to na kartkę papieru.
-Mógłbym z tego zrobić czapkę - stwierdził Sendivoge. - Al-
bo taki łańcuszek figurek, gdybym tylko dostał nożyczki...
-Mojemu koledze chodziło o to, szanowny panie, czy ze-
chciałby pan pomóc nam w śledztwie dot. zapisu na wyżej wymienio-
nym papierze - wtrącił Cuddy."
Nie wiem dlaczego ale zawsze gdy czytam te fragmenty ta głupota Marchewy i Sendivoge'a mnie zawsze jednakowo śmieszy.
P.S. To mój pierwszy post więc chciałbym przywitać się z wszystkimi fanami Mistrza Terrego.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Paul [Usunięty]
|
Wysłany: 3 Sierpień 2004, 10:43
|
|
|
OB:
[...]
-Aha - powiedział Rincewind
-Zrozumiałeś?
-Nie. Miałem nadzieję, że jeśli nic nie będę mówił, przestaniesz próbować mi to wytłumaczyć.
|
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 8 Sierpień 2004, 19:27
|
|
|
Mnie prawie wszystkie teksty zwarte w discworldzie śmieszą.
Najlepsze teksty pochodzą moim zdaniem ze "Zbrojni" i "Mort"
I jeszcze bardzo bawi mnie Gaspode w "Ruchomych obrazkach"
Np. - Hau, hau jak diabli - powiedział Gaspode cudowny pies. itp.
( nie jest to może hiper śmieszne, ale mi przypadło do gustu ) |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
Bodhi [Usunięty]
|
Wysłany: 28 Sierpień 2004, 12:07
|
|
|
To jest jeden z moich ulubionych textów...
znaczy.. to jest dialog
-Prosiaczki - wybełkotał Wojna. - To były prosiaczki. - Okryta hełmem głowa stuknęła o bar. Uniósł ją z wysiłkiem. - Prosiaczki. - Powtórzył.
- Nie nie nie - sprzeciwił się Głód, niepewnie unosząc palec. - To jakieś inne udamo... udoma.... domowe zwierzęta. Jak owca. Jałówka. Kotki? Coś takiego. NIe prosiaczki.
- Pszczółki-stwierdził Zaraza i wolno zsunął się ze stołka.
- No d....dobrze-rzekł Wojna, nie zwracając na niego uwagi. - Jeszcze raz. Od początku.
Podał rytm stukając w brzeg kieliszka.
- Były sobie.... niezidentyfikowne udomowione zwierzęta... i był wilk okropnie zły.... - Głos mu zdrżał.
- Traaa laaa laaa - zawodził z podłogi Zaraza
Wojna pokręcił głową
- Wiecie to nie to samo. - westchnął - Bez niego jakoś nie idzie. Pięknie wchodził basem.
- Traaa laaa laaa - powtórzył Zaraza
- Zamknij się - burknął Wojna i niepewną dłonią sięgnął po butelkę.
(...)
- Wojna...
- Cco...?
- Czy nie było... - Zaraza po omacku szukał kieliszka. - ... Nie mieliśmy jakiejś sprawy?
- Cco...?
- Powinniśmy... Chyba coś powinniśmy teraz robić. - wtrącił Głód.
- Zgadza się. Mamy ssspotkanie.
- Tę.... - Zaraza wpatrzył się zadumany w swój drink - To coś....
-Okra-oznajmił Głód.
-Nie
-Apo...Apostrof - zaproponował niepewnie Wojna.
Pokręcili głowami. Przez chwilę zgodnie milczeli.
- A co to znaczy ,,apokryficzny"?-spytał Zaraza, zaglądając w skupieniu do jakiegoś Świata.
- Wątpliwy - odparł Wojna. - Tak myślę.
- Więc to nie to?
- Chyba nie - przyznał pośpiesznie Głód.
Zapadło kłopotliwe milczenie.
- Lepiej łyknijmy jeszcze po jednym. - Wojna wziął się w garśc.
- I słusznie....
CZARODZICIELSTWO - ROZMOWA O APOKALIPSIE ^^
a tutaj chciałam zamieścić mój ulubiony dialog Niani Ogg z Maskarady - z piwem. Jak jechała jakimś powozem.
Pytała się o szklanki do piwa, o otwieracz do piwa i pod koniec czy ktoś ma piwo |
|
|
|
 |
Mariusz Saint [Usunięty]
|
Wysłany: 9 Październik 2004, 13:26
|
|
|
Jeden z moich ulubionych cytatów, mocno podszyty jakże powszechną prawdą życiową... cytuję z pamięci:
"sądząc po ilości cynizmu, naturalnej metodzie ustalania wieku ludzkiej duszy, Nobby miał około siedmiu tysięcy lat"
Jeszcze jeden:
"królestwo było tak małe, że jego król nawet przeciągnąć porządnie się nie mógł bez paszportu"
"jeszcze żadnemu wampirowi nie udało się wstać z kota" (po tym jak Greebo zjadł wampira zamienionego w nietoperza ) |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 21 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 9 Październik 2004, 21:41
|
|
|
Witamy Mariusza Sainta, dawnego redaktora naczelnego kącika Opowiadania w Action Magu i fana Świata Dysku zarazem...
(przepraszam za OT) |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
| |
|
|
|
 |
Krejt
Administrator

Wiek: 30 Dołączył: 13 Lut 2004

|
Wysłany: 9 Październik 2004, 22:18
|
|
|
Ano, witamy, witamy. Swego czasu byłem zapalonym czytelnikiem Opowiadań (jak i całego Action Maga), ale ostatnio jakoś czasu brak. |
|
|
|
 |
Mariusz Saint [Usunięty]
|
Wysłany: 18 Październik 2004, 13:46
|
|
|
Heh, dziękuję za miłe przyjęcie, jeszcze ktoś mnie pamięta, jak się okazuje Żeby nie offtopować: kiedyś zdarzyło się zamieścić w kąciku opowiadanko Pratchetta, "Teatr okrucieństwa"... I to będzie na tyle, bo żadnych cytatów z niego nie udało się zapamiętać |
|
|
|
 |
Mała Mi [Usunięty]
|
Wysłany: 23 Listopad 2004, 15:20
|
|
|
"Powietrze w środku oktogramu zamigotało, zawirowało i nagle stanęła tam wysoka mroczna postać (...)w dłoni ściskała kosę(...)
Druga koścista dłoń trzymała małe kostki sera i ananasa na patyczku.
- CO JEST? - zapytała Śmierć głosem tak ciepłym i barwnym jak góra lodowa - BYŁEM NA BALU - dodał z wyrzutem.
(...)
- Powiedziełem: mam nadzieje, że to udany bal - powtórzył głośniej Galder.
- W TEJ CHWILI OWSZEM - odparł spokojnie Śmierć. - OBAWIAM SIĘ, ŻE O PÓŁNOCY NATRÓJ SZYBKO SIĘ POGORSZY.
- Dlaczego?
- SPODZIEWAJĄ SIĘ ŻE WTEDY ZDEJMĘ MASKĘ."
Blask fantastyczny |
|
|
|
 |
Go¶ć [Usunięty]
|
Wysłany: 24 Listopad 2004, 22:32
|
|
|
Rozdział 15: NEKROMANCJA
Lekcja 1: Prawidłowe użycie łopaty...
I byłbym zapomniał: Jingo. |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |