Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Tom Holt
Autor Wiadomość
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 21 Październik 2009, 09:56   Tom Holt

Tom Holt to bodajże najbardziej znany po Praczu i Adamsie pisarz nazywanej umownie comic fantasy na świecie. Napisał już ponad 20 książek (kilka mikro-cykli) jak i również popełnia opowiadanka, humorystyczne teksty do piosnek a nawet powieści historyczne.

W każdym bądź razie, u nas nie był do tej pory znany, co może się niedługo zmienić, ponieważ Prószyński właśnie wypuszcza pierwszą książkę Holta - Przenośne drzwi. Chronologicznie jest to n-ta książka, ale otwiera ona cykl, którego bohaterem jest Paul Carpenter, może dlatego zdecydowali zacząć od tej książki.

Posiadam kilka książek Holta w oryginale, nie wszystkie jeszcze czytałem, ale te przeczytane przeze mnie podobały mi się. Nie jest to Pratchett, ale Holt również lubuje się w nawiązanich, szczególnie mitologicznych. Większość jego książek to wariacja na temat.
A tematem jest mitologia nordycka, pierścień Niebelungów, latający Holender, Faust i wiele innych.

Aha, Holta z Praczem łączy jeszcze jeden fakt: swego czasu, do kilku książek Holta okładki przygotował Josh Kirby. Tak, ten sam :] Były to maksymalnie 4, no może 5 książek, piszę z pamięci. Nie wiem czy specjalnie dla polskiego wydania, czy też we wznowieniu, ale okładka Przenośnych drzwi posiada okładkę Kidby'ego :]

Za tłumaczenie odpowiada niejaki Tomasz Wilusz (m.in. tłumaczenia Kinga, książkowe adaptacje filmów) Nie czytałem książek, które przekładał (http://www.esensja.pl/ksiazka/ksiazki/obiekt.html?rodzaj_obiektu=11&idobiektu=12891), ale widać, że debiutantem nie jest.
Z kolei U Holta nie doszukałem się aż tak wysublimowanych zagrań językowych w jakich lubuje się Pratchett, żeby stanowiły zagwózdki, także tłumaczenie powinno być satysfakcjonujące.

Link do książki na stronie wydawnictwa:
:arrow: http://www.proszynski.pl/...i-p-30204-.html
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 21 Październik 2009, 15:38   

Paul Carpenter...
Coś mi to mówi, ale mogę się mylić. Jakieś adaptacje filmowe były może kiedyś?
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 21 Październik 2009, 16:42   

Prószek przyciął troszkę z tym wydaniem Holta. Już parę osób się mnie pytało, czy Drzwi to nie czasem Pracza. Mogli się wysilić i dać ciut odmienny styl wydania.

Ale w sumie nie ma się czemu dziwić. Pracz się kończy, to trzeba już teraz znaleźć jakiś zamiennik, którego sprzedaż można podciągnąć upodabniając je do wydań ŚD.
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 21 Październik 2009, 17:38   

Właśnie sprawdziłem na prószku Holta. Gdybym nie wiedział że Holt to Holt a nie Pratchett, byłbym skłonny przyjąć jakkolwiek bezpodstawne założenie, że Pratchett zaczął pisać pod pseudonimem, a prószek po prostu chce kolekcję praczy uzupełnić.
Ale ale... nie oceniajmy książki po okładce ;)
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 22 Październik 2009, 09:02   

Główną zasługą takiego stanu rzeczy, jest wg mnie okładka P. Kidby'ego.
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 22 Październik 2009, 13:39   

Pewnie tak :)
Pomijając to wszystko, przy okazji (o ile zdarzy się takowa) postaram się przeczytać. Jakoś mnie to zaczęło intrygować :)


edit:
Jutro będzie do mnie wysyłana ta książka. W wolnej chwili oczytam się trochę i zajrzę do niej. A potem pogadamy ;)
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
tentomasz 


Wiek: 27
Dołączył: 13 Lis 2009
Skąd: Warszawa
Wysłany: 1 Grudzień 2009, 15:19   

I jak, ktoś już skończył? Szczerze mówiąc widziałem Holta parę razy w empiku, ale dosyć nieufnie podchodzę do takich "prób klonowania" przez wydawcę.
_________________
WEŹ ZATEM WSZECHŚWIAT I ROZGNIEĆ GO NA NAJDROBNIEJSZY PYŁ, PRZESIEJ PRZEZ NAJDROBNIEJSZE SITO, A POTEM POKAŻ MI CHOCIAŻ JEDEN ATOM SPRAWIEDLIWOŚCI, JEDNĄ MOLEKUŁĘ MIŁOSIERDZIA. A JEDNAK DZIAŁACIE, JAK GDYBY ISTNIAŁ JAKIŚ IDEALNY PORZĄDEK ŚWIATA.
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 1 Grudzień 2009, 16:15   

Parę minut temu domknąłem tylną okładkę. Dajcie mi jakąś chwilę, to opiszę wam moje wrażenia ;)
Najpierw jednak idę zrobić trochę porządków w czeluściach dysku twardego ;)
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Henna 
Aniołek Krejta


Wiek: 23
Dołączyła: 02 Mar 2006
Skąd: Gdynia
Wysłany: 1 Grudzień 2009, 19:54   

Ja przeczytałam z wielką przyjemnością. To nie żaden klon Pratchetta ani nic takiego. Bardzo ciekawa lektura. Holt ma zupełnie inne i oryginalne podejście do magii i wszelakich magicznych stworzeń. Fantastyczny humor i ciekawe postacie. Polecam.
_________________

"Już lepiej powiedz Feniks. Fenomen to diabli wiedzą, co to jest, może jakieś świństwo" -
A Midsummer Night's Dream
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 1 Grudzień 2009, 21:44   

Moja opinia jest taka:
Błędem, i to wielkim, jest porównywanie Holta do Pratchetta. To trochę tak, jakby porównywać groszek do kukurydzy. To i to występuje w puszce, ale ma zupełnie inny smak.

Przenośne drzwi czyta się miło, ale nie jako następcę Pratchett'a. Trzeba do tego podejść jak po prostu do czegoś innego i zapomnieć o podobnej okładce.

Fakt faktem, sa miejsca gdzie możnaby pokusić się o podejrzenia, jakoby Holt wzorował się na Praczu. Zwłaszcza porównania ma iście pratchettowskie. Ale z tego co mi wiadomo, nikt monopolu na to nie ma.

Co do podejścia do magii i ogólnie budowy świata - tutaj odczułem lekki niedosyt. Magia działa wybiórczo i nie do końca tak, jak powinna. U Pracza przynajmniej miałem wrażenie, ze wiem o co chodzi. Nawet jeśli wytłumaczone to było w najmniej normalny sposób.
Świat... Niby rzeczywisty, niby magiczny, ale miejsca gdzie ktoś próbował je zszyć, są zbyt wyróżniające się. Ale da się znieść.


Ogólnie jeśli ktoś nie ma nic do czytania aktualnie, polecam :)
Jeśli macie natomiast chęci żeby przeczytać coś w duchu Świata Dysku, odradzam. Przynajmniej dopóki nie ochłoniecie albo nie zamalujecie okładki. Może wtedy uda się wam dobrze bawić przy tej książce :)
Bo bawić się można świetnie, pamiętając tylko o tym, ze czytamy Holta, nie Pratchetta :P
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
kuksu 


Dołączył: 20 Sty 2010
Wysłany: 20 Styczeń 2010, 23:32   

Właśnie szukałem jakichś informacji na temat tej książki po necie - recenzji konkretnie - i aż smutno, że mój pierwszy post na forum trafi do tego wątku :)

Znudzony marszem po galerii handlowej z kobietami wszedłem do niegdyś przyzwoitego Matrasa, który aktualnie przemianowano na Świat Książki, czyli prawdopodobnie najbardziej chłamowatą księgarnię pod słońcem... I pośród poradników Coelho jak żyć właściwie i skąpej półki z fantastyką, głównie polską, dotarłem do Pratchetta. Tam obok zobaczyłem jakieś przenośne drzwi w kolorach identycznych i od razu wyrwałem to z półki zastanawiając się czego to Prachetta nie czytałem.

Zdziwiłem się i zażenowałem, że Prószyński posuwa się do tak żenującej techniki promocyjnej jednocześnie zachwycając się jak bardzo jest skuteczna.

Zainteresowany i zaintrygowany opisem "na dupce" jako to przetłumaczono w naszym kraju w końcu jakiegoś mistrza fantastyki porównywanego z Pratchettem otworzyłem to dzieło i zacząłem czytać.

Pierwszy akapit
losowe strony ze środka
gdzieś tam coś w trzech-czwartych książki

I przyznaję temu "czemuś" order za najgorsze tłumaczenie, jakie dane mi było czytać. Zero polotu, zero humoru i wszystko, co mogłoby nawet w oryginale dawać radę i bawić zostało spłaszczone przez tłumacza tak bardzo, jak bardzo skrzywdzono niegdyś Tolkiena.
Nie na tę skalę oczywiście, ale..

Taki geniusz, jak Cholewa się trafił raz. Już "Nacja" jest przetłumaczona tak siermiężnie, że ledwie się ją czyta po polsku - ale "Przenośne Drzwi", choć nie debiut tłumaczeniowy Tomasza Wiliusza w ciągu 10 minut sprawiły, że nigdy więcej nie przeczytam nawet fragmentu tekstu przez niego przełożonego.

Dobrze być na filologii i się tym nie przejmować, bo zawsze są oryginały, ale Prószyński wydając takie potworki, jak dla mnie, strzela sobie w stopę. Goddamn, takiego czegoś dawno nie widziałem.

Gdyby ktoś był tak miły i przepisał dla szerszego grona odbiorców tutaj coś około dwóch pierwszych akapitów książki - myślę, że to by wystarczyło jako wystarczający przykład czegoś, na co pieniędzy nie powinno się marnować ;)
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 21 Styczeń 2010, 17:38   

Nie miałem okazji czytać orginału. Ale cóż. Dla mnie to jest kwestia przyzwyczajenia się. Jak się już przyswoi styl Holta (lub jak kto woli, tłumacza), to czyta się całkiem całkiem.
I tak jak pisałem wcześniej - to jest coś zupełnie innego niż Pratchett. Więc nawet gdyby zabrał się za to PWC, nie wiadomo czy podobałoby się wszystkim fanom Pterry'ego.
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
BezcelowyAlbatros 

Dołączył: 22 Sty 2010
Wysłany: 22 Styczeń 2010, 01:50   

Witam!

Jestem w trakcie lektury "Przenośnych drzwi" i przyznam, że jestem cholernie zadowolony. Nie wiem, co komu przeszkadza w przekładzie, według mnie czyta się to bardzo dobrze i większych zgrzytów nie stwierdziłem. Trzeba być naprawdę czepialskim, żeby doszukiwać się jakichś poszczególnych błędów językowych ;)

Wcześniej czytałem "Grailblazers" Holta i muszę przyznać, ze w porównaniu z tamtą książką "Przenośne drzwi" prezentują się o niebo lepiej. W "Grailblazers" jest dobry koncept (grupa górnolotnie zwąca się Rycerzami Graala rusza na quest, by go odnaleźć, z tym że akcja dzieje się w XX wieku...) jednak sama fabuła rozchodzi się w szwach (ciekawostka: Święty Mikołaj z "Grailblazers" to trochę bardziej maniakalna wariacja nt. Śmierci ze Świata Dysku - żyje w ponurej, mrocznej dziedzinie na Biegunie Północnym, ma dziwną córkę... długo by wyjaśniać, trzeba przeczytać, żeby zrozumieć te liczne podobieństwa).

Porównanie Holta do Pratchetta bierze się stąd, że jest on drugim (żyjącym) pisarzem comic fantasy w UK - i niekoniecznie chodzi, o to, że oni ze sobą jakoś pod względem tego, co tworzą, konkurują - oni po prostu eksploatują ten sam gatunek w odrobinę podobnym stylu. Jeśli zaś chodzi o samą prozę to trafniejsze wydaje się porównanie Toma Holta do Gaimana ("Nigdziebądź", "Chłopaki Anansiego"), Adamsa, czy nawet naszego rodaka Marcina Wolskiego, z którego "Agentem dołu" miałem nieodparte skojarzenia w trakcie lektury "Przenośnych drzwi".

Według mnie dobrze się stało, że Holt pojawił się na naszym rynku. Konkurencją dla Pratchetta na pewno nie będzie, a przynajmniej w oczekiwaniu na kolejne książki ze Świata Dysku będzie można cosik poczytać. A jak wiadomo, wysypu książek z gatunku humorystycznego fantasy to u nas nie ma.
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 22 Luty 2010, 14:19   

kuksu - napiszę tylko tyle, nie wiem czy i jakie książki Holta czytałeś w oryginale, ale pomimo, że nie jest to Pratchett, tłumacz nie ma łatwo w przekładzie. Przeczytaj sobie chociażby pięcioksiąg, czyli trylogie z Brentford, Antypapieża, czy Psa zwanego Demolką.
 
 
     
Erpegis 


Wiek: 26
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Miasto moje a w nim.
Wysłany: 1 Kwiecień 2010, 13:49   

eeeee... Pasikorek, wszystkie książki które wymieniłeś są Rankina, nie Holta.

Ja odsłuchuję sobie właśnie trzecią książkę o Carpenterze w audiobooku i jest całkiem całkiem.
_________________
Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum.
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 1 Kwiecień 2010, 19:04   

ale rozumiem, że audiobooki po angielsku?
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 1 Kwiecień 2010, 19:26   

Jak Erpegis mówi, to wiadomo, że po angielsku ;) A przynajmniej 90%.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 13 Wrzesień 2010, 13:24   

Prószyński szykuje kolejną książkę Holta 'In Your Dreams'. Na facebooku Paul Kidby udostępnił już art na okładkę. Smaczek jest taki, że art jest robiony specjalnie dla naszego wydawnictwa, o czym pod zdjęciem pisze sam Kidby.

Art na facebooku w profilu Paula Kidby'ego

lub dla niecierpliwych sama okładka:

Spoiler:

_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 6 Październik 2010, 21:19   

No i proszę. Od wczoraj można już zakupić nowego Holta. "Śniło ci się" powinno być już w księgarniach, tak przynajmniej głosi prószyński
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group