Leverage i Lie to Me to bardzo fajne seriale, szczególnie ten drugi. Chyba jakoś rok temu Ćwiek dał mi hinta z tym drugim i muszę przyznać, że serial jest bardzo wciągający. No i Tim Roth jako chodzący wykrywacz kłamstwa daje radę. Z resztą on prawie zawsze daje radę!
Z powyższej reklamy nie znałem serialu Nurse Jackie, dlatego właśnie obejrzałem pierwsze dwa odcinki. Znomu ciekawy pomysłna antybohatera. Jackie z jednej strony jest rewelacyjną pielęgniarką, która "ma powołanie". Dodatkowo stara się pomagać napotkanym ludziom także w materii pozamedycznej. Z drugiej strony ciągle jedzie na dragach, sama wymierza sprawiedliwość oraz robi trochę innych złych rzeczy.
Fajnie też pokazano jak wyglądają spotkania Jackie ze zwykłymi ludźmi, którzy na ogół są głupsi od niej i nie potrafią logicznie i spokojnie myśleć.
Miałem też coś więcej napisać o Weeds. Jest to zdecydowanie najmniej poważny i momentami głupi serial, ale przyjemny do oglądania. Wcześniej pisałem o tym, jak takie głupie posunięcia w scenariuszu mnie denerwują, jednak tutaj nikt tego nie ukrywa. Serial (ani twórcy) nie starają się nawet, żeby było realistycznie. Dlatego należy traktować zupełnie luźno, a wtedy dostarcza miłej rozrywki.
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
Siostra Jackie to bardzo fajny serial, ciekawa tematyka i bardzo fajna bohaterka czy jak to ujął Set, antybohaterka. Jestem po pierwszej serii i czekam aż sobie puszczę drugą. Poza tym, chyba puszczę ten serial mamie - też była pielęgniarką
Skończyłem też w reszcie ostatnio Zagubionych. I jak w połowie serialu (seria 3 i 4) zwątpiłem w ten serial, to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że serie 5 i ostatnia spajają wszystko w całość, zaskakują i bardzo zgrabnie prowadzą do 4-godzinnego zakończenia, które oglądałem z nieukrywaną radością. Powiedzmy, że wszystkich spotkał taki los na jaki zasłużyli. No i rzadko się zdarza, że serial się kończy a ja rozmyślam o różnych interpretacjach. Ten serial kończy się niby jednoznacznie, ale mimo wszystko interpretacji jest dużo.
A czy ta Nurse Jackie to nie żeruje trochę na popularności House`a? Bo jak zobaczyłem pierwszy opis, to moje skojarzenie poszło taką drogą.
Pewnie tak, ale tak jak House mnie znudził trochę z powodu strasznie schematycznych odcinków, tak Jackie jest ciekawsza. Nie udaje serialu medycznego (co zresztą House robi nieudolnie, jak już wcześniej w tym temacie było mówione), tylko jest serialem o Jackie, jej znajomych z pracy i nie tylko. Można powiedzieć, że sam pomysł na bohaterkę jest pewną kopią Housa, ale wykonanie już nie.
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
W ogóle inna bajka. Można porównywać tylko z powodu, że są to seriale z gatunku hospital drama. I to byłby koniec. Inne motywacje bohaterów, inne zawody, inne środowisko, inne problemy inne style prowadzenia narracji (jak zauważył Set, House jest dosyć schematyczny).
House w prawie każdym odcinku, musi "rozwiązać zagadkę medyczną" i przy okazji zwymyślać ludzi. To tak jakbyś zmiksował CSI, Ostry dyżur. Siostra Jackie musi bardziej rozwiązać swoje życie, przyjąć opioidy i dbać o życie innych
Zacząłem oglądać u Kora i mnie wciągnęło.
Bardzo dobry pomysł, pewna dla seriali "policyjnych". Konstrukcja typowa, czyli każdy odcinek jest oddzielną całością, a w tle mamy wątki prywatne, które (bardzo) powoli ciągną się przez cały serial. Mniej typowe jest to, że każdy odcinek (za wyjątkiem chyba 2) ma dwa równoległe wątki, w okół których jest prowadzony (część bohaterów rozwiązuje jedną sprawę, część drugą).
Sam pomysł na serial ciekawy i raczej sensowny (nie mam wiedzy na tyle, żeby stwierdzić na ile realistyczny). Szkoda trochę, że podobnie jak w innych produkcjach mamy wielkie zbliżenia filmu/zdjęć, a następnie magiczne wyostrzanie, żeby bohaterowie mogli coś odkryć.
No i Tim Roth. Idealnie pasuje i świetnie gra, wręcz wydaje się, że połowa sukcesu to jego zasługa.
Oczywiście są lepsze i gorsze odcinki, ale całość zdecydowanie zasługuje na uwagę.
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
nie mam wiedzy na tyle, żeby stwierdzić na ile realistyczny
Na stronie serialu po każdym odcinku pojawiają się analizy poszczególnych sytuacji robione przez Paula Ekmana i wtedy już wiesz, czy to co wymyślił Lightman jest mozliwe czy nie
Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 18 Październik 2010, 10:52
Jeśli ktoś widział Six Feet Under, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniego, piątego sezonu, gorąco polecam przypomnienie sobie Breathe Me, czyli sceny finałowej całego serialu, prawdopodobnie najgenialniejszej, najmocniej dającej po głowie serialowej sceny w historii. Jeśli ktoś nie oglądał piątego sezonu, ale jeszcze zamierza, zdecydowanie odradzam. Jeśli komuś Six Feet Under zwisa, może zobaczyć choćby z ciekawości, jak może wyglądać Dexter, jeśli dożyje starości.
Kurde, muszę sobie odświeżyć SFU, to był jednak mój serial wszechczasów.
Dawno nie oglądałem żadnych sit-comów, ale o tym naczytałem się trochę dobrego. I faktycznie, śmiesznie i pomysłowo.
Do mieszkania na przeciwko dwóch młodych doktorów fizyki wprowadza się ładna blondyna. I jednemu od razu wpada w oko. Drugi to już zupełny ekscentryk (rola za którą Jim Parsons dostał nagrodę dla najlepszego aktora w serialu komediowym), fizyk teoretyk postrzegający świat na swój sposób. Do tego grupę nerdów uzupełnia dwóch ich kumpli - inżynier, któremu wydaje się, że jest jak Casanova, a nie jest i hindus, który nie może się odezwać przy kobietach.
Krótkie 20 minutowe odcinki pozwalają się pośmiać i odstresować.
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 19 Październik 2010, 08:36
TBBT to serial absolutnie genialny, tym bardziej, że każdy kolejny sezon jest so far lepszy od poprzedniego. Dzisiaj TBBT to dla nas bezdyskusyjny priorytet, przed Dexterem, Housem, Desperate Housewives i Lie to me, a nawet przed Boardwalk Empire, które swoją drogą też jest rewelacyjne.
Na kilku odcinkach TBBT myślałem, że zejdę ze śmiechu. Majstersztyk.
Niedawno odkryłem Six Feet Under. Już dawno mi polecano ten serial, ale jakoś wyszło, że się wcześniej za niego nie zabrałem. Co tu dużo mówić. Rewelacja. Tematycznie ciężki (dramat pełną gębą) i dający momentami do myślenia. Świetny pomysł i rewelacyjnie dobrana obsada. Dodatkowo (jak często w produkcjach HBO) łamie telewizyjne standardy. W wielu odcinkach są rewelacyjne zdjęcia, takich ujęć nie spotyka się normalnie w produkcjach telewizyjnych.
Dla tych co nie wiedzą - serial opowiada o rodzinie prowadzącej dom pogrzebowy. Pokazuje problemy ludzi w różnym wieku i z różnym podejściem do życia, którzy współegzystują obok siebie.
Nie jest to lekka rozrywka (choć i humoru miejsca nie brakuje), ale warto obejrzeć.
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 3 Listopad 2010, 12:57
Seciu, mam nadzieję, że jeśli dopiero niedawno odkryłeś Six Feet Under, to nie zaspoilerowałeś sobie przypadkiem końcówki tym finałem, który wkleiłem powyżej. Dla mnie to jest by far najlepszy serial jaki powstał i chyba już nic tego nie zmieni. Właśnie niedawno przyleciała do mnie z Amazona przesyłka z kompletem pięciu sezonów, w sumie za nieco ponad 200 zeta (i przesyłką gratis). A nie jestem specjalnie skory do kolekcjonowania już obejrzanych seriali.
Nad The Walking Dead się zastanawiam czy zaczynać, bo i tak oglądamy już całą masę seriali i czasu zwyczajnie brakuje.
The Big Bang Theory w czwartym sezonie trzyma rewelacyjny poziom, a aktorzy z ulubionych przez twórców Battlestar Galactica i Star Treka moga liczyć na stały dopływ gotówki za epizody. Czekam jeszcze na innych aktorów z Firefly poza Summer Glau, która już zagrała samą siebie.
Oglądam dalej Six Feet Under i chociaż jeszcze trochę mi zostało, to już muszę przyznać, że serial jest rewelacyjny. Super scenariusz, rewelacyjnie dobrana obsada. Całość po prostu miażdży.
Apaczyk, o finale nic nie wiem, oprócz tego, że już się dawno nasłuchałem jaki jest dobry. Bardzo uważam i nic nie czytam na temat treści.
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach