 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Świat Seriali |
| Autor |
Wiadomość |
Vanti
Moderator

Wiek: 28 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Konin/Warszawa
|
Wysłany: 25 Styczeń 2010, 13:18
|
|
|
| Oj czekam na ten serial, czekam. I mam nadzieję, że się nie zawiodę. |
_________________
And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible
"Juggernauts" Enter Shikari |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 26 Styczeń 2010, 15:54
|
|
|
| Ruszyła trzecia seria Damages z rewelacyjną Glenn Close i wyglądającą Rose Byrne. Ponoć ma być ponowna zwyżka formy, po nieco słabszym drugim sezonie. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 6 Luty 2010, 10:33
|
|
|
| settler napisał/a: | | The Pacific startuje 14 marca. Podobnie jak Band of Brothers będzie mieć 10 odcinków i tak samo za serialem stoją Hanks i Spielberg. |
Już się nie mogę doczekać.
Z okazji startu nowego i ostatniego sezonu Lost, skan artykułu o serialu ze środowej Polityki.
Może dzięki niemu Ci wszyscy, którzy kręcą nosem, że głupi, że nie wiadomo o co chodzi, że bez sensu, zmienią trochę nastawienie do serialu.
Ja dodam tylko, że z ocena poczekam do ostatniego odcinka. (który już w maju).
1. http://i47.tinypic.com/2enowb5.jpg
2. http://i45.tinypic.com/2wnd1u0.jpg
3. http://i50.tinypic.com/168zaye.jpg |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 22 Luty 2010, 14:08
|
|
|
Carnivale - Tak jak napisał seciu - rewelacyjny serial z nieczęsto spotykanym klimatem, podobnym do tego z dzieł Lyncha. Serial w założeniu miał się składać z 3 rozdziałów, podzielonych na 6 sezonów - nakręcono 2 po czym serial został anulowany. Fani pisali petycje, prośby - nic to nie dało, tak jak w przypadku tego serialu w którym była sobie wybuchnęła bomba (nigdy nie pamiętam tytułu). Mimo, że mitologia serialu nie została wyjaśniona - miała być sukcesywnie odsłaniania przez wszystkie sezony - serial naprawdę warto pooglądać. Niezwykli, świetnie zagrani bohaterowie (dziwolągi z trupy cyrkowej), oryginalna historia ogólna i dobre historie w poszczególnych odcinkach, muzyka, zdjęcia, charakteryzacja - czuć klimat starych Stanów.
No to jestem Apaczu kolejną osobą, która widziała, którą znasz i która poleca |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 22 Luty 2010, 16:15
|
|
|
| Pasikorek napisał/a: | No to jestem Apaczu kolejną osobą, która widziała, którą znasz i która poleca |
Mnie nie trzeba polecać, ja to widziałem i dołączam się do pozytywnych opinii. Zdziwiłem się po prostu takim wysypem tych opinii ostatnio, w końcu serial ma już swoje lata (pamiętam, że oglądałem go w HBO eony temu).
Damages rozwija się nieźle, jest znacznie lepiej niż w poprzednim sezonie. A co sądzicie o ostatnim sezonie Losta? Na razie oczywiście niczego nie wyjaśniają, mnożąc tylko zagadki. Ale ogląda się nie najgorzej. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 22 Luty 2010, 16:55
|
|
|
| Ja jeszcze piątki nie widziałem i mam tajny pooglądać jakoś teraz, a potem cały ostatni sezon na raz, żeby nie czekać z niecierpliwością na odkrywanie wszystkich kart (albo i nie, przecież to Lost). |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 22 Luty 2010, 20:54
|
|
|
| Apaczyk napisał/a: | | Na razie oczywiście niczego nie wyjaśniają, mnożąc tylko zagadki. Ale ogląda się nie najgorzej. |
Ten opis pasuje do całego serialu póki co. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 25 Luty 2010, 10:20
|
|
|
Z grubsza i owszem. Po pięciu (na 18) odcinkach finałowej serii jestem na tak. Rozwija się to wszystko dwutorowo, a kiedyś przecież będzie musiało się zejść. Naprawdę intryguje, jak sie twórcom uda pozamykać wszystkie wątki. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 25 Luty 2010, 15:47
|
|
|
| Drawn Together - najbardziej popieprzona seria animowana jaką w życiu widziałem. Jednocześnie porażająco zabawna (moja subiektywna opinia). Jak ktoś lubi się pośmiać z rasistowskich, seksistowskich i nierzadko przekraczających granicę dobrego smaku kawałów, to polecam. |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 20 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 26 Luty 2010, 17:34
|
|
|
Och, jeżeli chodzi o seriale animowane, to ten rok zapowiada się wyjątkowo dobrze, i to z dwóch względów:
- Daria w końcu na DVD! I to wszystkie sezony + filmy. Niestety, licencjonowana muzyka zostanie usunięta (częsty problem w wydawaniu seriali na DVD) i zastąpiona podobną. Ale co tam, ważne, że ten serial w końcu się doczeka fajnego wydania (już w maju);
- NOWY SEZON FUTURAMY JUŻ W CZERWCU! |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 16 Marzec 2010, 14:51
|
|
|
| Pacific wystartował i wygląda na to, że jest dobrze. Rewelacyjna wejściówka, a później niecała godzina niezłego filmu. Ciężko oceniać po pierwszym odcinku, ale wygląda na dobrego następce Band of Brothers. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
ciacho00

Wiek: 23 Dołączył: 29 Gru 2006
|
Wysłany: 16 Marzec 2010, 15:02
|
|
|
| settler napisał/a: | | wejściówka |
...to może być na koncert albo do kina. Zakładam, że chodzi o czołówkę? Bo jak tak, to faktycznie niezła. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 16 Marzec 2010, 19:13
|
|
|
| ciacho00 napisał/a: | | Zakładam, że chodzi o czołówkę? |
Oczywiście. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 20 Czerwiec 2010, 17:47
|
|
|
Właśnie obejrzałem trzy pierwsze odcinki Weeds. Kolejna (a raczej wcześniejsza) produkcja stacji Showtime. Zapowiada się ciekawie i wesoło.
Serial opowiada o młodej wdowie, która sprzedaje zioło, po to, aby utrzymać dwójkę synów i dom. Do tego różne perypetie amerykańskiej dzielnicy z przedmieść. Może taki bardziej damski odpowiednik Californication? Plotki, problemy rodzinne, bohaterka z dużym bagażem życiowym, dorastające dzieci i problemy damsko-męskie. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
LudoS

Wiek: 24 Dołączył: 14 Wrz 2005 Skąd: Ślunsk
|
Wysłany: 20 Czerwiec 2010, 21:51
|
|
|
Skoro jesteśmy przy serialach to polecam BIG BANG THEORY (Teoria Wielkiego Podrywu), po IT Crowd jest to mój ulubiony serial o geekach/nerdach. Świetna postać Sheldona, który nijak nie jest przystosowany do zwykłego życia, polecam szczególnie, że z każdym następnym sezonem jest coraz lepiej.
PS. Przebrnąłem przez pierwszy sezon Trawki i drugi już zaczął mnie nudzić bądź denerwować. |
_________________ This is all get a little bit complicated.
Póg Mo Thón. |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 20 Czerwiec 2010, 21:53
|
|
|
Szczerze mówiąc, jak tak sobie czytam zapowiedzi różnych "wesołych seriali", to ja zupełnie nie wiem, co w nich jest takie zabawne. House - wkurzający hipochondryczny lekarz-samolub. Dexter - psychopatyczny morderca [!]. Californication - seksoholik z problemami. Weeds - "młoda wdowa, która sprzedaje zioło, żeby zapewnić utrzymanie sobie i dzieciom".
CO jest tu takiego zabawnego/pociągającego, że oglądają to miliony ludzi? Jeszcze Housa w małych dawkach przełknę, ale jak widzę więcej niż dwa odcinki, to mam go dosyć. Na długo. O Californication długo się z Seciem kłóciliśmy; ciągle nie czuję się przekonana. Może ktoś z was, kto jeszcze ogląda któryś z tych seriali wyjaśni mi, co tam jest fajnego?
Bo może ja po prostu beznadziejnie staroświecka jestem... |
_________________
 |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 20 Czerwiec 2010, 22:56
|
|
|
Dexter nie jest "wesoły" i chyba nikt tak nie mówił, a zarówno Californication, jak i Weeds to komediodramaty.
A co do "fajności" to już kwestia gustu. Ktoś coś lubi, ktoś nie. Oczywiście są totalne gnioty i takie dzieła (ogólnie, nie tylko seriale), które są dobrze zrobione. W przypadku seriali oznacza to złożonych bohaterów, ciekawy scenariusz, itd.
W Californication podoba mi się wiele rzeczy, jak już zresztą kiedyś tobie mówiłem i nie wiem, czy jest sens powtarzać. Od różnych perypetii bohatera (ciągle coś się dzieje i nie ma tutaj nudy) po masę nawiązań muzycznych i ogólny klimat. Dodatkowo zainteresowałem się tym, że jest tam też cała masa nawiązań literackich (w tym sam główny bohater) i przez to mam zamiar sięgnąć po kilka książek. Nie raz zresztą mówiłem Ci co mi się tam podoba, także powinnaś już wiedzieć. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 21 Czerwiec 2010, 08:52
|
|
|
"Także" na pewno nie wiem.
No dobra, z tą "śmiesznością" to się nieco zapędziłam. A chodziło mi po prostu o to, że te seriale są tak atrakcyjne; nie wiem, dlaczego zdobyły taką popularność [szczególnie Dexter - kogo pociąga psychopatyczny morderca? Zresztą tak samo dziwię się popularności pana Tulipana - dlaczego wszyscy go tak lubią? Bo posiada JEDNĄ pozytywną cechę?]. I liczę że ktoś, kto tego przykładowego Dextera ogląda, potrafi mi to wytłumaczyć. [zresztą bohater Californication to dla mnie też bohater negatywny, głupi bubek, jak już ci o tym pisałam ] |
_________________
 |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 21 Czerwiec 2010, 16:02
|
|
|
Ho ho, Agato, musiałbym wywalić długaśny elaborat, bo nawiązałaś do kilku z moich ulubionych seriali, a nie bardzo mam czas, ale spróbuję.
Po kolei. Dexter. W warstwie najbardziej, nazwijmy to, zewnętrznej, to jest po prostu świetnie skonstruowany (oczywiście z zastrzeżeniami różnic w poszczególnych seriach, każdy serial miewa wzloty i upadki) i zagrany, trzymający w napięciu serial kryminalny. W warstwie nieco głębszej jest czymś w rodzaju przewrotnego studium psychiki, która miota się między "normalnością" a "szaleństwem". Motyw "sympatycznego zabójcy" nie jest czymś zupełnie nowym w kinie, by wspomnieć choćby Leona Bessona, ale tutaj idziemy znacznie dalej. Stopniowo odkrywamy nie tylko powody, które doprowadziły do tego, że Dexter stał się tym kim jest, ale również widzimy jak próbuje z samym sobą walczyć, a przynajmniej tę swoją naturę na różne sposoby "okiełznywać". I obserwowanie tej wewnętrznej walki jest często nawet ciekawsze niż zewnętrznej, o rozwikłanie zagadki innego seryjnego mordercy czy o uniknięcie zdemaskowania. Atutem serialu jest obsada (Michael C. Hall, pamiętny David Fisher z Six Feet Under, tutaj kompletnie zmienia swój image), świetne role drugoplanowe (Rita, Angel, Debra, Masuka, Doakes czy LaGuerta) czy wręcz genialne kreacje villainów (szczególnie John Lithgow jako Trinity Killer w ostatniej serii). Konstrukcja serialu (może w najmniejszym stopniu w trzeciej serii) jest precyzyjna i przemyślana jak rzadko, wszystko logicznie wynika z fabuły, a zaserwowane przez twórców cliff hangery przyprawiają fanów o palpitacje. Czegóż więcej chcieć od świetnego serialu? I jedna uwaga: żeby uważać Dextera za świetny serial wcale niekoniecznie trzeba LUBIĆ tę postać. To chyba największa rewolucja, jakiej dokonał ten serial w świadomości widzów. Bohaterem jest ktoś, z kim od początku nie do końca się utożsamiamy. Analiza tego, jakie uczucia żywimy w trakcie serialu względem postaci głównego bohatera już sama w sobie byłaby zapewne ciekawym studium przypadku.
Californication. Tutaj jestem w nieco trudniejszej sytuacji, bo o ile jestem wielkim zwolennikiem pierwszych dwóch serii (choć i tak drugą uważam za nieco słabszą), o tyle trzecia udała się już autorom IMHO o wiele mniej i w zasadzie nie czuję się odpowiednią osobą, aby o nią z kimkolwiek kruszyć kopie. Natomiast największym, zdecydowanie przeważającym atutem pierwszych dwóch sezonów jest jednak humor. Serial jest rubaszny, kompletnie niepoprawny politycznie, długimi fragmentami wręcz wulgarny, ale przy tym tak nieodparcie śmieszny, że momentami wprost ryczałem ze śmiechu (odcinek z pewnym obrazem z pierwszej serii), co nie zdarza mi się często. Ponownie wielkim atutem jest obsada, zwłaszcza Duchovny (który poniekąd gra tu samego siebie), Natascha McElhone i ich serialowa córka (Madeleine Martin), ale też chociażby Kathleen Turner grająca w ostatniej serii. Rewelacyjna jest historia, niejako poboczna, przyjaciela i agenta Hanka, czyli Charliego Runkle (świetny Evan Handler) i jego żony "smurfetki". Sama fabuła wbrew pozorom promuje garść tradycyjnych wartości, takich jak miłość, przyjaźń, szczerość, które jednak trzeba mozolnie wygrzebywać spod warstwy kalifornijsko-alkoholowo-seksualnych brudów, w których bohater z lubością się nurza, że się tak wyrażę.
O Housie nie chce mi się za dużo pisać, bo sam uważam (a widziałem dopiero pięć sezonów, szósty dopiero przede mną), że jego formuła jest nieco zbyt skostniała i zaczyna się powoli wyczerpywać, niemniej dwa finałowe odcinki czwartej serii, czyli House's Head i Wilson's Heart do dzisiaj uważam za jeden z najgenialniejszych finałów serialowych ever (zaraz po finale piątej serii Six Feet Under). No i nie sposób zapomnieć o największym atucie House'a poza Hugh Laurie'm, czyli o Jamesie Wilsonie (Robert Sean Leonard, którego poprzednią znaczącą rolą była chyba kreacja w Dead Poets Society Petera Weira). Ten serial warto oglądać dla samych tylko dialogów House'a i Wilsona, jakkolwiek niewiarygodne z punktu widzenia prawdziwego życia by one nie były.
Polecam się w kwestii ewentualnych kolejnych seriali, do których mógłbym się odnieść. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 21 Czerwiec 2010, 17:46
|
|
|
To pisz dalej o różnych serialach. Podoba mi się to, co piszesz. Ale ciągle nie czuję się przekonana - szczególnie w wypadku Dextera. Jedyny serial, jaki oglądam [CSI:LV], oglądam dlatego, że LUBIĘ główne postacie - już nawet nie dla treści czy zagadek kryminalnych. I odwrotnie - nie mogę oglądać żadnego serialu/filmu, w którym nie lubię głównych postaci/uważam je za głupie. Bo tylko się wtedy denerwuję, nie mogę skupić się na fabule, bo ciągle widzę i komentuję głupie/denerwujące/nielogiczne zachowania bohaterów [U mógłby coś na ten temat powiedzieć ]. No i właśnie - Dextera nie lubię, bo jest psychopatycznym mordercą, Hank z Californication jest dupkiem, a House mnie tak wkurza, że czasami mam ochotę go porządnie palnąć w czoło.
Ale niech będzie, przyjmę na wiarę, że Dexter ma świetną fabułę i wszystko inne. |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |