 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Polecane |
| Autor |
Wiadomość |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 8 Lipiec 2005, 13:20 Polecane
|
|
|
Michaił Bułhakow
| Aida napisał/a: | To ja rzutem na taśmę. Smile
Oprócz "Mistrza i Małgorzaty" (moskiewska fantastyka + alternatywna historia Piłata) autor m.in. krótkich powieści s-f: "Psie serce" i "Fatalne jaja". Moim zdaniem pod względem poczucia humoru bardzo Praczetowy, ale mniej cyniczny (chyba?). |
| J.Wędrowycz napisał/a: | po prost inny typ humoru...
a cynizm w Mateczce Rasijii był nie na miejscu - inna rzeczywistość kreuje inny sposób postrzegania - izolacja Wysp Brytyjskich jest tego wyśmienitym przykładem |
| Keyff napisał/a: | Ta... ale np. taka "Biała Gwardia" to juz trudniejsza lektura, nie tak przyjemna jak MiM.
Mastier Margierita Woland Behemoth
ech
znajde no kiedyś znowu czas to poczytam sobie
btw. "Fatalne Jaja" to już prawie SF |
|
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
| |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 8 Lipiec 2005, 13:24
|
|
|
Konrad T. Lewandowski
| qjoe napisał/a: | Ten to dopiero ma pomysły! Jest autorem cyklu opowiadań o redaktarze, hmmm...., Tomaszu Radziszewskim (nie jestem pewien imienia), w skład których wchodzą takie perełki jak "Noteka 2015", "El Ninio 2035", "Synara" itp.
A drugi cykl to książki o Ksinie-kotołaku, gdzie zresztą w sposób dość interesujący "odwraca" sytuację z Sapkowskiego (dobry potwór? Źli wiedźmini? że jak?). |
| J.Wędrowycz napisał/a: | | Kotołak mnie nie przekonuje... ale Noteka jest całkiem do rzeczy może zaczniemy przyznawać jakieś znaczki w stylu Dopre bo Polzkie i jak przy orderze uśmiechu każemy laureatom wypić bimber z cytryny bez skrzywienia ry.. ust - nawet jak padną... |
| Keyff napisał/a: | | Lewandowski rządzi. To z wszystkich polskich autorów absurdanlej fantastyki mój zdecydowany faworyt, mało sie nie udusiłem ze śmiechu czytając notekę, nawet za 3-cim razem, no i nigdy nie zapmnę "jakiś idiota w oklahomie zamrugał elektrownią atomową". |
| qjoe napisał/a: | A ja nigdy nie zapomnę Polski wypowiadającej wojnę Danii, relacji ze sztabu WP i polskiego haka na amerykańskiego satelitę
W następnych opowiadaniach jest jeszcze ciekawiej... Pojawia się np. nowe przestępstwo "Zwierzobójstwo", zamiast rządu mamy, hmmm "Narodową Radę Macierzyńską", czy jakoś tak..
No i oczywiście:
"Pokazać ci, jak się robi bifurkację strumieniem moczu?" |
|
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 8 Lipiec 2005, 13:29
|
|
|
Roland Topor
| Keyff napisał/a: | Kontynuując naszą wycieczkę przez pisarstwo wszelkiej maści natrafiamy na jakże zasłuzonego autora opowiadania "Nie mam nogi" którego pomysł niejaki Kazik S. wykorzystał w swojej piosence na 12gr, a dokładnie to przepisał całą fabułę do piosenki, nawet o tym nie wspominając...
polecam zbirki opowiadań tego pana, w szczegółności "Cztery róże dla Lucienne" oraz "najpiękniejsza para piersi na świecie"
nikt z Was się na tym nie przejedzie.
krótkie opowiadanko (nie najlepsze, ale krótkie :
Jak pies z kotem
| Cytat: | Człowiek na tratwie żył już tylko nadzieją. Pod skórą wychudłej twarzy rysowały się kości. Z drżących ust wydobywało się nieustanne rzężenie. Oczy błyszczały gorączką. Juz ponad miesiąc kurczowo czepiał się życia na nędznej wiązce desek. Nagle nowy dźwięk dotarł do jego skołatanej głowy. Zapewne zbliżał się obłęd. Ależ nie! To helikopter powoli nadlatywał nad tratwę. Uratowany! Był uratowany! Rozbitek niezdarnie spróbował zatańczyć.
Tymczasem z helikoptera spuszczono sznurową drabinkę. Mężczyzna o wychudłej, porosłej krzaczastą brodą twarzy, cały w łachmanach, został brutalnie wypchnięty na stopnie drabinki.
Helikopter oddalił się i zniknął.
Na tratwie było teraz dwóch rozbitków. |
|
| Settler napisał/a: | gdy przeczytalem slowa 'nie mam nogi' odrazu pomyslalem o Kazikowej piosence, jako, ze jestem wielkim fanem zarowno Kultu, jak i Kazika solo , dalej przeczytalem, ze to faktycznie chodzi o ta piosenke, ktora bardzo lubie
dlatego postaram sie siegnac po tego pisarza
a co do Baranka i tworczosci niejakiego Mickiewicza to tez musze przyznac, ze najpierw slyszalem piosenke, a potem czytalem co trzeba |
| Hypello napisał/a: | z tym barankiem to mialem tak samo |
|
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 8 Lipiec 2005, 13:33
|
|
|
John Morressy
| Keyff napisał/a: | w ramach cyklu wydawniczego "Nowa Fantastyka" wydawnictwa Prószyński i S-ka pojawiły się Johna Morressy'ego [z serii o czarodzieju Kedrigernie]
1. Głos dla księżniczki (1996)
2. Wyprawa Kedrigerna (1996)
3. Kedrigern pokazuje, co potrafi (1997)
4. Kedrigern w krainie koszmarów (1997)
5. Kedrigern i wilkołaki (1998)
6. Kedrigern na tropie wspomnień (1999)
To trzecia obok Pterry'ego i Piersa Anthonyego seria prawdziwie oryginalnej Absurdal-Fantasy.
I duzo lepsza niż Xanth
Z czystym sercem polecam te książki, grzeją moją półkę już od jakiegoś czasu, zaprzyjaźniłem się z głównymi bohaterami bez problemów. To się Wam na pewno spodoba! |
| Kormaciek napisał/a: | | a mógłbyś coś Keyff bliżej powiedzieć o fabule [nie ujawniając suspensu] bo u mnie w księgarni są te książki ale Greeba w worku nie chciałbym kupować. |
| Keyff napisał/a: | Kedrigern jest czarnoksiężnikiem, który nienawidzi podróżować, jak łatwo się domyślić każda z książek opisuje jedną z nich Wink Kedrigern od drugiej książki w dal posiada rónież żonę, która jak łatwo się domyslić podróże uwielbia, ma też trolla domowego o wdzęcznym imieniu "ciapek" który elokwencją dorównuje Bibliotekarzowi "Jap, jap".
Specjalnością Kedrigerna są przeciwzaklęcia. Innymi słowy naprawia to, co "wróżki chrzestne" i inne paskudztwa - np. moje ulubione "wrózki błotne" schrzanią.
"Quintridus nie potrafiłby rzucić zaklęcia nawet za pomocą katapulty."
"- O, podła niewdzięczności! - zagrzmiał głęboki głos zza okna, a drugi, równie grzmiący boss profundo dodał: - Samolubna, niewdzięczna, nieczuła latawica!
- Chodzi o Śnieżkę - wyjaśnił karczmarz oburzony. - Opuściła ich, po tym wszystkim, co dla niej zrobili. Przyjęli ją, kiedy uciekała, ukryli przed tą jej okropną macochą i jedyne, o co prosili w zamian, to żeby im pomogła utrzymać dom w czystości. Sprzątanie, odkurzanie i pranie, gotowanie, trochę cerowania, parę grządek do wyplewienia; żadna robota dla zdrowej dziewczyny..."
i tak dalej i tak dalej.
generalnie - polecam. |
|
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 8 Lipiec 2005, 13:37
|
|
|
Marek S. Huberath
| Amluadan napisał/a: | Jak dotąd dane mi było przeczytać tylko Gniazdo Światów, a zrobiło ono na mnie dosyć konkretne wrażenie...
TutaJ można przeczytać przetłumaczone na angielski , jego debiutanckie opowiadanie o pięknym tytule Wrócieeś Sneog, wiedziaam.
Uważam, że jest to jeden z lepszych (na pewno z tych, których znam) polskich pisarzy fantasy/s-f. Polecam wszystkim, którzy wciąż chcą odkrywać |
| VenaKruczowłosa napisał/a: | | Amluadan napisał/a: | TutaJ można przeczytać przetłumaczone na angielski , jego debiutanckie opowiadanie o pięknym tytule Wrócieeś Sneog, wiedziaam. |
I jeszcze tłumaczył na angielski tłumacz Lema - Michael Kandel.
| Amluadan napisał/a: | Uważam, że jest to jeden z lepszych (na pewno z tych, których znam) polskich pisarzy fantasy/s-f. Polecam wszystkim, którzy wciąż chcą odkrywać |
To ja jeszcze baaardzo polecam zbiór opowiadań Huberatha "Ostatni, którzy wyszli z raju".
Miłośnicy dobrej polskiej fantastyki mają nadzieję, że teraz, gdy Huberath obronił już habilitację, znowu poświęci trochę czasu na pisanie... |
|
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 8 Lipiec 2005, 13:43
|
|
|
Andrzej Bursa (1932-1957)
| Keyff napisał/a: | taki poeta był... Wiersze pisał, opowiadania i sztuki teatralne... Śmierć przyszedł po niego za młodu.
męczyć Was nie będę, bo sam już poezji zbytnio nie lubię, ale zapodam Wam jeden wiersz i jedno opowiadanie
trochę to ostre więc, <13 proszę o konsulting z rodzicami
wiersz:
| Cytat: |
Zażalenie
Panie ministrze sprawiedliwości...
pan mnie obraża.
Nie znam pana, ale widziałem pańską fotografię w gazecie
i czuję się głęboko obrażony,
na nieszczęście nie tylko przez pana,
wiekszość instytucji państwowych i społecznych
jest dla mnie afrontem,
prawie wszyscy obywatele naszego państwa
są obelgami skierowanymi bezpośrednio we mnie.
Doprawdy, nieraz zapytuję się, komu zależało na zbudowaniu tak ogromnej machiny
z architekturą, wojskiem, prawem i przestępczością,
żeby mnie
osobiście m n i e nękać.
Nawet na rogu ulicy zainstalowano ślepca, żeby mnie doprowadzał do szału.
A jakbyście tak np. przysłali mi paczkę z listem:
Panie Bursa jest pan niegłupim i niebrzydkim chłopcem
Ofiarujemy panu tę oto parę butów nr 42.
Podpisano: Ludzkość
Rząd
wzgl. Rada Świata.
Ale nie,
na to wam szkoda pieniędzy.
Ale na tworzenie całych ideologii i apostołów, z których
każdy musi mieć co najmniej 20 par butów (w tym kozłowe
z cholewkami), po to, żeby m n i e robić na złość,
na to jest grosz.
Panie ministrze!
Do pana nie mam ostatecznie pretensji. Jest pan jedną
gorzką pigułką wrzuconą mi ukradkiem (wasze dowcipy)
do porannej kawy. Strawię i pana.
Ale prawo, co prawo na to?
|
opowiadanie:
| Cytat: |
Wezwanie
Od czasu do czasu któryś z mężczyzn naszego miasta otrzymuje wezwanie do stawienia się w określonym miejscu celem poddania się ucięcia prawej dłoni. Wezwanie takie zawiera zaledwie jedno zdanie dość wyraźnie napisane atramentem na ćwiartce taniego, kratkowanego papieru. U dołu kartki znajdują się jakieś czarne plamy, co do których nie wiadomo, czy jest to po prostu rozpryskany atrament, czy słabo odbita pieczęć. Żaden z wezwanych dotychczas nie potrafił z pewnością osądzić, że to nie jest pieczątka.
Termin stawienia się jest zazwyczaj odległy o dwadzieścia do trzydziestu pięciu dni od dnia otrzymania wezwania. Przeważnie petenci otrzymują wezwanie w maju, tak że data stawienia się wypada na czerwcowe kanikuły.
W określonym dniu wezwany mężczyzna wymyka się pod lada jakim pozorem z domu i udaje się pod wskazany w wezwaniu adres z prawą dłonią zaciśniętą w pięść w kieszeni spodni i wciśniętą w pachwinę. Dom pod wskazanym adresem jest niską pretensjonalną kamieniczką, stanowiącą przybudówkę do gmachu Ubezpieczalni Społecznej. Na schodach można tu często spotkać lekarzy i sanitariuszy, którzy skracają sobie tędy drogę do narożnej trafiki. Na pierwszym piętrze w korytarzu petent oddaje schludnej panience wezwanie. Jeszcze nie zdarzyło się, żeby ktoś został załatwiony od razu. Panienka prosi petenta, aby był łaskaw poczekać dwie do trzech godzin lub zgłosił się za kilka dni. Przed kamienicą znajduje się bujny, zielony skwer. Tam czekają wszyscy petenci.
Operacja odbywa się w przytulnym gabinecie, przypominającym trochę gabinet dentystyczny. Na suficie i jednej ze ścian umieszczona jest potężna, skomplikowana maszyneria, kilkanaście tarcz stalowych o bardzo ostrych, cienkich brzegach i kilka lamp. Operacji dokonuje stary, niedołężny lekarz i dwudziesto paroletnia asystentka. Właściwie tylko ona się liczy. Z podziwu godną zręcznością tamuje błyskawicznie krew wytrysła po ucięciu dłoni ostrą tarczą. Przeważnie petent mdleje z bólu i budzi się dopiero po klikunastu godzianch, trochę wyczerpany, lecz rześki i pozbawiony dłoni.
Jeszcze się nie zdarzyło, aby ktoś z wezwanych nie zgłosił się.
Raz tylko pewien maturzysta w przeddzień stawienia się wyjechał z miasta i przez kilka dni błąkał się po okolicznych polach i lasach. Znaleziono go w jakimś stogu obłąkanego i przewieziono do zakładu dla umysłowo chorych. Do dziś tam pozostaje. Ocalił dłoń, ale został wariatem na zawsze. |
|
| Mab napisał/a: | sam "już poezji zbytnio nie lubisz"? hmmm... może faktycznie jest tak, że się z niej wyrasta (szczególnie po szkolnych praniach mózgu )???
W sumie to sama tak miałam - kiedyś zapychałam sobie głowę cytatami z wierszy, teraz wolę porządny kawałek prozy. Takiej chwytającej absurdy życia za nogi, rogi, macki... czy co one tam mają
co do Bursy, napisać zdążył mało, to fakt, ale poszukać tego warto - przy okazji polecam jeszcze jeden z tych niezłych kawałków prozy: Bajkę |
| Kasnola napisał/a: | Oj, Bursa... Uwielbiam jego wiersze.. Szczegółnie taki jeden: "Z gier i zabaw dziecięcych". Jest (jak to więszkość jego wierszy) wciąz aktualny i świetnie pokazuje podejście pewnej części młodych ludzi do osób starszych.. Jak znajdę chwilę, to go tu wrzucę
Szkoda mężczyzny było, naprawdę szkoda... Rozmawiałam kiedyś z jego krewnym... (wnukiem? Czy on miał żonę?) Wypowiadał sie o nim miło, choć go nie znał osobiście.. Rodzinna legenda... |
|
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 10 Lipiec 2005, 14:11
|
|
|
Marina i Siergiej DIACZENKO
| Aida napisał/a: | | Ciekawi mnie co myślicie. |
| I.Inni napisał/a: | | Co myślimy O KIM???? Może by tak słówko wyjaśnienia, kim są Marina i Siergiej Diaczenko? Czy to te ukraińskie małżeństwo pisarzy fantasy? |
| Blade_Master napisał/a: | Zgadłeś. Dokładniej : Duet pisarzy fantastyki psychologicznej.
Google się kłania
---
Co sądze o samych pisarzach, czy o coś innego chodzi ?
Niestety zbyt wiele to o nich nie wiem. Tylko sprawdzałem notki o nich. |
| Aida napisał/a: | | Chodzi mi o ich literaturę. Jeśli ktoś z Was czytał oczywiście (jak nie to proponuję pożyczyć i spróbować przetrawić jedną książeczkę). |
|
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 10 Lipiec 2005, 14:14
|
|
|
Piers Anthony
| Keyff napisał/a: | mam kilkanaście książek z seri Xanth na półce, ale nie powiem aby mnie ta seria zachwycała... często porównywane do ŚD, wydają się mi prostsze i mniej intelektualne.
poważną wadą - która być może się odbija w mojej opinii - jest fakt, że chyba każdą książkę z serii tłumaczył kto inny - i nawet się nazwy własne zmieniają w kolejnych tomach!!!
co nie zmienia faktu
że jest to absurdal-fantasy
i parę motywów jest fajnych...
aha i mam jeszcze z dawnych czasów książkę pt. "Sfery" tego autora (ALFA 1990 - Biblioteka Fantastyki Science Fiction 21) - piękne, cudowne wyważone SF - które mogę polecić każdemu, kto lubi ten gatunek. |
| Erpegis napisał/a: | | A, moderaedit <miejsce w którym kończy się wdzięczne słowo "plecy"> tam. To amerykańskie fantasy, kiedyś bardzo lubiłem tę serię, ale potem mi przeszło. humor jest tutaj bardziej słowny, niż sytuacyjny. |
| Shadow napisał/a: | Bardzo lubię serię Xanth, ale trzeba przeczytać wszystkie tomy żeby zrozumieć i w pełni cieszyć się treścią Jak dla mnie - niesamowita. Aczkolwiek jest to coś zupełnie innego niż ŚD, uważam, że nie powinno się tego porównywać. Absurdalne - tak, ale w całkowicie inny sposób, pod innym kątem.
Zdecydowanie polecam. Motywy smoka wymiatają |
|
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 15 Lipiec 2005, 10:25
|
|
|
Sceny z życia smoków
| I.Inni napisał/a: | "Sceny z życia smoków" Beaty Krupskiej, to z pozoru typowa książka dla dzieci. Wystarczy jednak ją przeczytać, żeby zmienić zdanie. Humor jest inteligentny, więc mogą czytać dorośli jak i dzieci. Ilustracje też pierwsza klasa.
Jest to składająca się z piętnastu rozdziałów (czy raczej scen) opowieść o różnych perypetiach smoków: Antoniego, Wincentego Smoka, Smoka Zygmunta i różnych ich znajomych (Żaba, Makrauchenia). A ich przygody są często bardzo zabawne (jak scenka zapoznania się z Smokiem Zygmunta: "Ile jest 36 razy 36?"). Tę książkę powinien przeczytać każdy, kto chce pisać książki dla dzieci (a chce ktoś?).
Niestety, nie wiem, czy gdzieś ją jeszcze znajdziecie. Poszukajcie w bibliotekach. |
| Aida napisał/a: | Od razu mówię, że jest to jedna z moich najukochańszych lektur w ogóle...
A z lektur dziecięcych główniejsza (obok Gżdaczy, Baltazara Gąbki, Grabowskiego, Krzyżaków i Muszkieterów ). |
| Arieen napisał/a: | No ja raczej wole pisać dla dorosłych, kiedyś tam . Ale przeczytam, bo mnie zaciekawiłeś. poza tym mam słabość do smoków, smoczków i całego tego kramu . |
| VenaKruczowłosa napisał/a: | | I.Inni napisał/a: | | "Sceny z życia smoków" Beaty Krupskiej, to z pozoru typowa książka dla dzieci. Wystarczy jednak ją przeczytać, żeby zmienić zdanie. [...]Niestety, nie wiem, czy gdzieś ją jeszcze znajdziecie. Poszukajcie w bibliotekach. |
Książkę parę lat temu wznowiło wyd. Prószyński i S-ka, o ile dobrze pamiętam, wraz z dwoma innymi bajkami tej autorki: Przygody Euzebiusza i Opowieść o Agatce. Ale smoki są The Best. W tym drugim wydaniu nie zachowały się cudne rysunki Rupińskiego - ilustrował ktoś inny. Natomiast teatr krakowski wystawiał kiedyś Sceny z życia smoków , a kostiumy były według projektu Lutczyna - śliczniaste! |
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 17 Lipiec 2005, 09:42
|
|
|
Komiks: Wilq Superbohater
| Krejt napisał/a: | Sorki, nie mogłem się powstrzymać.
Pratchettowe toto moze nie jest, ale śmieszne - jak najbardziej. Poza tym każdy album to kopalnia cytatów.
Dla niekumatych - komiks o superbohaterach. Nie amerykański. Polski. Opolski. Powalająco śmieszny (dla preferujących humor rubaszny i nieco absurdalny). Uwaga - brzydko mówią.
Zresztą wejdźcie na stronkę www.wilq.pl i poczytajcie. |
| Vanti napisał/a: | | Krejt napisał/a: |
Pratchettowe toto moze nie jest, ale śmieszne - jak najbardziej. Poza tym każdy album to kopalnia cytatów.
|
Dziwnym nie jest A wszystko zaczelo sie bodajze w Produkcie... Warto nadmienic, ze P jest swietnym magazynem komiksow polskich. Vanti poleca! |
| Krejt napisał/a: | Dla tych, którzy jeszcze nie czytali, a chcieliby zacząć:
Jest już dostępny dodruk pierwszego zeszytu. Oto okładka.
Oraz nowiutki, piąty zeszyt (okładka). |
| Słupek napisał/a: | | Krejt napisał/a: |
Kolejny nawrócony, będzie prowizja od Minkiewiczów.
|
A nie wiesz, gdzie podpisać z nimi umowę na te prowizje?
Ja czytałem tylko 1szy zeszyt, humor czasem głupszy niż ustawa przewiduje, a czasem głupszy niż ustawa przewiduje [powtarzam się ], ale śmieszny. Bardzo podobała mi się np. historyjka o celu życia
Dziwnym nie jest :] |
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 17 Lipiec 2005, 09:46
|
|
|
Świat TROY Arlestona
| mackey napisał/a: | Oczywiście chodzi o komiksy umiejscowione w Świecie Troy.
Ktoś zechce pogadać o tym ?
Jeśli ktoś chce jakiś bardziej szczegółowych informacji (bo nie zna, a poznać chce) to chętnie coś napisze, ale wole pisać gdy będzie zainteresowanie.
Generalnie serie (3 niezależne) bardzo fajne. Jest to humorystyczne fantasy z dobrymi rysunkami, poniekąd wpisujące się troche w ŚD (jeśli chodzi o przynależność gatunkową), więc dlatego pozwoliłem sobie o nich napisać
To ja napisze mniej wiecej o co chodzi w Troy i być moze kogos to zainteresuje i najwyzej temat odejdzie w zapomnienie.
Troy to świat fantasy w którym występują ludzie, trolle, gnomy, smoki i to chyba tyle jesli chodzi o kanon. Reszta wymyslona.
Oczywiście jest też magia, ale przedstawiona troche inaczej. Każdy mieszkaniec Troy ma jeden dar (rodzaj czaru). Jeden potrafi rozgrzać metal, drugi sprawić łysienie itp. Nie ma magów jako takich, którzy porafią czarować wszystko. Sa medrcy którzy stanowią przekazniki (czy tez zródla mocy) i jeżeli któryś jest w pobliżu inni mogą używać swoich darów. Generalnie fabuła pierwszego cyklu oscyluje wokół Lanfeusta, któy po zetknięciu z kością pewnego mitycznego zwierzęcia potrafi korzystac z darów wszystkich ludzi. Okazuje się , ze nie on jedyny - jest jeszcze jeden - i wokól tego wątku rozwija sie fabuła.(nie będe spoilerował). Ten cykl nazywa się Lanfeust z Troy.
Drugi cykl opowiada o Trollach i ich muchach . Generalnie troche lżejszy komiks i naprawde zabawny - np. Trolle uwielbiają steki z ludzi itp. Ten cykl nazywa się Trolle z Troy.
Teraz zaczął się 3 cykl - Lanfeust w kosmosie - który troche poprzewracał cały Świat i chyba juz zaczeło brakowac pomysłów scenarzyscie, bo nie jest tak dobry jak pierwsze 2. Ale też trzymają pewien poziom. Poza tym są dość dobrze spolszczone (nie tylko przetłumaczone, ale także troche zlokalizowane - np. w przypadku śpiewanych piosenek).
Łącznie w Polsce wyszło juz 15 komiksów i każdy jest niezły (moim skromnym zdaniem).
Generalnie polecam je wszystkicm którzy lubią fantasy i do tego lubią sie pośmiać. Mysle ze miłośnikom Pratchetta powinny przypaść do gustu.
Jak ktoś chce to niech napisze, wyśle jakąś demówke na maila. |
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 17 Lipiec 2005, 09:49
|
|
|
Komiks: Jeremi
| Gracjan napisał/a: | | Jeremi - jest to cykl komiksowy, który ukazuje się od jakiś 2 lat na polskim rynku. kiedyś widywałem go w metropolu, a teraz doczekaliśmy się już 4 tomu. Wydawany jest w takim samym formacie jak Calvin & Hobbes" Jakie są wasze wrażenia co do tego komiksu? |
| Blade_Master napisał/a: | No, ja tam się nie wypowiem, bo raczej komixuuf nie czytam.
Może ktoś mi streści ten komix, opowie coś ( może jak jest rysowany ), o czym to jest itede. To się może przekonam |
| I.Inni napisał/a: | Jest to komiks o amerykańskim nastolatku, jego problemach, przyjaciołach i dziewczynie. Bardzo zabawne.
| Cytat: | | No, ja tam się nie wypowiem, bo raczej komixuuf nie czytam. |
|
| Gracjan napisał/a: | Komiks już od dawna przestał byc opowiastkami dla dzieci.
Nie ma sensu nikogo przekonywać, to dzieło akurat jest bardzo lajtowe, i raczej w±tpie że ktokolwiek miałby problem z odbiorem. przejżyj sobie jak będziesz w sklepie szybko się czyta. |
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 17 Lipiec 2005, 09:53
|
|
|
PL+50 Historie Przyszłości
| Gracjan napisał/a: | Zamieszczam ten topic, bo jestem świeżo po lekturze genialnego zbioru opowiadań Polska plus 50 - historie przyszłości, a to że tak powiem typowe forum czytelnicze. no i chciałem zapytać czy czy ktoś z was czytał już to cudo?
Genialna treść, świetni autorzy (dukaj, ziemiański, tokarczuk, orbitowski i wielu innych)
Jeżeli jeszcze nie czytaliście, to polecam. Opowiadania są klimatyczne... trzymające w napięciu z przesłaniem-poprostu świetnie wydane pieniądze. No i rozsądnie dobrana czcionka, (nie tak jak w fabryce słów, coby tylko więćej kartek zrobić i podwyższyć koszty książki). |
| QbaJak napisał/a: | | takie zapytowanko - jakie sa opowiadania ziemianiskiego w tym zbiorku? |
| Gracjan napisał/a: | Każdy autor napisał jedno opowiadanie,
Ziemiański napisał -Chłopaki wszyscy idziecie do piekła - napisał je specjalnie do tej antologii. Nie poraża, ale wbudował w nie jeden fajny dowcip i "lekkość czytania". http://serwisy.gazeta.pl/...70,2053530.html |
| QbaJak napisał/a: | zapowiada sie ciekawie, cena powiedzmy ze w normie 35zl do tego przy prawie 600 stronach tekstu musi znalezc sie chociaz jeden dobry tekst - a ze ostatnio jestem w fazie Ziemianskiego to mozliwe ze sie zaopatrze (... ale to po sesji ) |
| Gracjan napisał/a: | ja kupiłem za 40, w bonusie była książka dicka "zapłata" ze zbiorkiem opowiadań(5zł czyli)
ksiązke pochłonołem w 2tygodnie, ale sporo nauki miałem. A opowioadania rewelacyjne.
Jak będziecie w empiku to zobaczcie sobie 2586 kroków pilipiuka-właśnie koncze kozacka, no i wyruszam po zapach szkła do juniora.
[ Dodano: Wto Cze 21, 2005 3:08 pm ]
I co Dorwał ktoś tą pozycję? Jak wrażenia? |
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 17 Lipiec 2005, 10:00
|
|
|
48 Stron - absurd w kadrach i dymkach zapisany
| Krejt napisał/a: | Czytelnicy ś.p. Reseta zapewne wiedzą o czym mówię. Para gliniarzy nieudaczników na tropie zaginionego sensu komiksu. Górsky i Butch - symbole polskiego komiksu.
Komiks jest czystą zlewą z amerykańskiej, europejskiej i azjatyckiej popkultury, jego autorzy (Adler - rysunki, Piątkowski - scenariusz) nie zawahają się szargać świętości, byle tylko czytelnik dobrze się bawił. Każda strona aż kipi od nawiązań do znanych i (niekoniecznie) lubianych filmów z cyklu "zabili go i uciekł", seriali, telenowel (Klon ), gier komputerowych, książek (Władza się Leni: Dłużyzna Pierścienia), komiksów (Bolo - Ostatni Czerniakowianin, Goats in the Well, Odyniec). Efekt jest nieodmiennie i każdostronicowo powalający. Jest to jednocześnie jedyny komiks całkowicie pozbawiony sensu. Cóż, trzeba go przecież odnaleźć...
Na chwilę obecną powstały cztery części wydane przez Mandragorę. Są to:
48 Stron (i kolejne reedycje - Gołota vs. Predator oraz 48 Stron: Biały Kruk)
Drugie 48 Stron
Prawie 48 Stron: Franky Krova
Prawie 48 Stron: Maciek/Komix-Rewelacja |
| eihort napisał/a: | hmmm...jak widzę dyskusja wrze.
48 stron jest bardzo przyjmene, nie da się ukryć, najbardziej dotąd podobała mi się częśc druga (moze dlatego, ze to byla pierwsza, jaką dorwałam? :p), najmneij Franky Krova, bo nie znam Funky Kovala. ale wszystkie są dobre, szkoda tylko, że powstają w tak powooolnym tempie. == |
| Hypello napisał/a: | Hehe (!my first post!) ja przegladalem w empiku <<komix-rewelacja>> i juz pierwsze kadry dawaly rade szkoda tylko ze taka cena- prawie dycha... |
| Gracjan napisał/a: | 48 stron to komiks niemal kultowy, drugie 48s to niezła kontynuacjaale ale troche sie nudzi,
A Funky Krova i Maciek... w wersji zeszytowej... to już pewne wyczerpanie pomysłu...
Maciek lepszy... A wznowiony GvsPred za krótki. Tak czy owak, nie żałuje zakupu. |
| efzetiks napisał/a: | na dniach (tygodniach) ma wyjsc wersja kolekcjonerska. dwa komixy plus cos tam cos.. bedzie zakup wiec .. a co do zeszytow to Funky Krova dobrze daje jak sie zna orginal.. |
|
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 28 Maj 2008, 00:43
|
|
|
Pozwolę sobie zamieścic tutaj:
http://esensja.pl/ksiazka...st.html?id=5330
Co w linku powyzej? Nominowani do nagrody Śląkf przyznawanej przez ŚKF (tak, tak, ten sam, dzieki któremu odbywają sie spotkania forumowe).
Nominowanych przybliżają nam, a takze polecają ich pozycje, nasi starzy znajomi.
Swoją drogą to już wiem co tam na szafach stało w ŚKFie. To statuetki dla zwycięzców. A ja się zastanawiałem, po co im aż tyle "tegoczegoś".
Polecam. |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania |