Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Ostatnio przeczytane
Autor Wiadomość
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 23 Wrzesień 2010, 14:54   

Czytałem kilka opowiadań Wegnera publikowanych w SFFiH i zdecydowanie zgadzam się z Apaczykiem. Bardzo dobre pióro, a podobieństwa do stylu niewymienionego przez Apaczyka pisarza jest tu komplementem, bo nie jest to kalkowanie. Z całą pewnością zapoznam się z polecanymi tomami.
_________________
 
 
     
aschar 


Wiek: 22
Dołączył: 02 Gru 2007
Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 23 Wrzesień 2010, 19:32   

A tak jak dla laika, bo nie załapałem... Do kogo to podobne? ;)
_________________
Jeśli za dużo sobie wyobrażasz, uważaj żeby nie zginąć w zderzeniu z Rzeczywistością
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 22
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 23 Wrzesień 2010, 22:20   

aschar napisał/a:
A tak jak dla laika, bo nie załapałem...


Zaczyna się na A, a kończy na S.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
 
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 24 Wrzesień 2010, 09:33   

aschar napisał/a:
A tak jak dla laika, bo nie załapałem... Do kogo to podobne? ;)
A kto dokonał wprowadzenia we własny świat za pomocą dwóch tomów łączących się w całość opowiadań, a następnie dostarczył czytelnikom kilku soczystych powieści, których akcja rozgrywa się w rzeczonym świecie? Dokładniej pięć powieści? ;)
Ale zaznaczałem, że podobieństwo bynajmniej nie dotyczy stylu snucia opowieści. Skojarzenia są uprawnione wyłącznie ze względu na wspomniane powyżej, a także ze względu na rewelacyjny jak na debiutanta warsztat.
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa

Wysłany: 24 Wrzesień 2010, 13:12   

Apaczyk napisał/a:
Panie i Panowie, pojawiła się nowa, prawdziwa gwiazda rodzimej fantasy.


Ja od siebie dodam tylko, że gwiazda pojawiła się już w zeszłym roku, a sam Wegner został uhonorowany nagrodą Zajdla za opowiadanie "Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami" na tegorocznym Polconie (Triconie) w Cieszynie.
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 24 Wrzesień 2010, 13:24   

Ale dopiero wydanie drugiego tomu opowiadań z meekhańskiego cyklu ugruntowało mnie w tym przekonaniu. :)
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa

Wysłany: 8 Listopad 2010, 19:05   

Kilka dni temu zakupiłem pierwszą książkę Wegnera. Dzisiaj próbowałem drugą ale po sprawdzeniu dwóch empików i matrasu musiałem przyznać się do porażki. :[
Mam nadzieję, że autor nie zawiedzie i po zbiorach opowiadań wyda cykl powieści. To co wyszło do tej pory ewidentnie wskazuje na ciąg dalszy.
Co do porównań do ASa - czytając "Pocałunek skorpiona" z południa, miałem wrażenie, że znowu mam przed sobą "Coś więcej" Sapka. ;]
_________________
:+1:
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 8 Listopad 2010, 20:14   

Mnie opowiadania, które czytałem w SFFiH bardziej się kojarzyły z Kresem.
Tak subiektywnie, ale to może efekt upływu czasu.
_________________
 
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 9 Listopad 2010, 09:39   

Z Kresem mogło Ci się to kojarzyć IMO ze względu na otoczenie, góry i tak dalej. Tyle że Wegner ma od Kresa najzwyczajniej lepsze pióro. I fajniejsze pomysły fabularne. No i, last but not least, mam nadzieję, że skończy co zaczął, zamiast wprowadzać czterdziestą siódmą wersję rzeczy już wydanych. ;)
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 9 Listopad 2010, 14:13   

Tak, to właśnie świat, w którym rozgrywały się te opowiadania był dla mnie bardziej "kresowy". Muszę wrócić i przeczytać jeszcze raz.
_________________
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa

Wysłany: 13 Listopad 2010, 19:47   

Przeczytane. Teraz pozostaje tylko czekać na ciąg dalszy, który jest w planach. Tu fragment wywiadu z Wegnerem:

Spoiler:


P: Na półki księgarń trafił drugi zbiór meekhańskich opowiadań; po ich lekturze jeszcze wyraźniej niż w przypadku „Północy-Południa” widać, że pomysł jest zakrojony na ogromną skalę, a zbiory stanowią zaledwie wprowadzenie do większej całości. Oczywistym więc zdaje się pytanie: co dalej?

O: To, co planowałem. Opowieści. O ludziach, ich wyborach, rozterkach i dramatach. O szukaniu sensu bycia człowiekiem. O świecie, który musi odkryć prawdę o swojej przeszłości i być może wybrać swoją przyszłość. O wojnie, wyrachowaniu, polityce, cynizmie, poczuciu humoru, winie i odkupieniu, braterstwie, przyjaźni i honorze. I o całej reszcie tych niemodnych i niepopularnych literacko tematów, które za bardzo lubię, by z nich zrezygnować.

P: A bardziej konkretnie? Na Triconie w Cieszynie mówiłeś, że następna będzie powieść z meekhańskiego świata. Kiedy ma szanse się ukazać i czy będzie to koniec historii?

O: Nie podejmę się odpowiedzi na pytanie „kiedy?”, bo doświadczenie nauczyło mnie już, żeby nie rzucać w sieć dat i obietnic. Postaram się o przyszły rok, pod warunkiem wszakże, że II tom nie zostanie okrzyknięty największą klapą roku i czytelnicy będą chcieli poznać dalsze losy bohaterów. I od lat nie ukrywam, że I i II tom mają być prologiem, wstępem i wprowadzeniem w świat, więc nie ma mowy, bym zakończył całość jedną książką. Najpewniej dwoma też nie. Mam do opowiedzenia naprawdę dużą historię i mam też nadzieję, że nie zepsuję jej aż tak bardzo, że będę się musiał potem wstydzić.



A tu link do całości:
http://katedra.nast.pl/ar...tem-M-Wegnerem/
_________________
:+1:
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 3 Styczeń 2011, 13:01   

1Q84

Czyli najnowsza książka Murakamiego. Wydana w 3 tomach (w Polsce na razie ukazał się pierwszy). Książka ta stała się niesamowitym bestsellerem w Japonii, oryginalny nakład sprzedany jednego dnia i pierwszy milion w ciągu miesiąca. Jednak zawdzięcza to raczej popularności autora. Otóż moim zdaniem, na tle jego wcześniejszych powieści ta wypada dość przeciętnie, a przynajmniej pierwszy tom. Otóż książka opowiada losy dwójki bohaterów, w rozdziałach nieparzystych kobiety, parzystych mężczyzny. W trakcie książki ich losy zaczyna łączyć pewna sprawa. Niestety z niewiadomych powodów autor czasem opisuje, jak jedno i drugie odkrywa te same fakty, czyli czytamy dwa razy to samo. Ale nie to jest największą wadą. Otóż, w porównaniu z poprzednimi powieściami ta wydaje się niezwykle prosta. Czytelnik dostaje wszystko na tacy. Książka dotyczy dwóch zagadnień. Dyskryminacji i znęcania się nad kobietami oraz sekciarstwu (bardziej jego izolacyjną i buntowniczą stroną). Wszystko jest proste, jasne, przez co mniej intrygujące. Nawiązanie do Roku 1984 Orwella jest wytłumaczone, a dodatkowo autor cytuje fragmenty innych książek, nie wymagając jak przez to jak kiedyś, własnej wiedzy czytelnika.
Co ciekawe, jakiś czas temu widział program na TVP Kultura, gdzie krytycy recenzowali tę książkę i z ich krytycznymi uwagami się niezbyt zgodziłem. Otóż mi się właśnie podoba to, że sama akcja posuwa się dość wolno, a świat jest tak dokładnie kreowany. Dzięki temu książka składa się z wielu małych motywów dających do myślenia. I to właśnie te małe "klocki" z których budowane są długie powieści Murakamiego tak mi się podobają. Dygresje na temat bohaterów i ich życia pozwalają stworzyć bardziej prawdziwe osoby. Całość, jak zwykle czyta się szybko, a motywy tajemniczej sekty są wręcz w stylu Arturo Pérez-Reverte'a, albo Dana Browna. Jednak co najważniejsze, to i tak stary dobry Murakami. :)
Cała powieść w oryginale ma grubo ponad 1600 stron, więc liczę, że jeszcze dostanę porządną porcję niezwykłych, surrealistycznych wydarzeń i motywów w kolejnych tomach.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 25 Sierpień 2011, 09:47   

Dociągnąłem do końca powtórkę pierwszych czterech tomów Pieśni Lodu i Ognia George'a R.R. Martina w oryginale i z marszu zacząłem Dance with Dragons. Paradoksalnie fajnie się złożyło, że wczoraj byłem u lekarza, który zdiagnozował mi anginę (ale zwolnienie wziąłem tylko na wczoraj), bo większą część dnia mogłem poświęcić na czytanie (z przerwami na sen) i jestem gdzieś tak za jedną piątą. Na razie bardzo spodobał mi się chyba pierwszy raz wykorzystany przez Martina zabieg stylistyczny polegający na pokazaniu tych samych wydarzeń z punktu widzenia innego POV, po tym jak wcześniej przeczytaliśmy o nich z punktu widzenia kogo innego (w Feast for Crows z punktu widzenia Sama, teraz Jona).
Z drugiej strony nie sposób nie zgodzić się z powszechnymi w sieci opiniami, że Martin systematycznie zwalnia tempo akcji, która w pierwszych trzech tomach pędziła na łeb na szyję, w Feast for Crows wyraźnie spowolniła, by w Dance with Dragons zwolnić jeszcze bardziej. Co gorsza, wcale nie zanosi się, żeby cliffhangery z poprzedniego tomu (Brienne!) miały tu zostać wyjaśnione. Akcja pierwszej połowy książki toczy się w tym samym czasie co akcja Feast for Crows, tylko koncentruje na Jonie, Daenerys, Tyrionie, Branie i Davosie. Później ma się niby połączyć i wybiec czasowo poza poprzedni tom, ale oburzone recenzje w internecie sugerują, że i tak niewiele pytań postawionych w poprzednim tomie znajduje swoje odpowiedzi.
A potem... byle do zimy. Mam nadzieję, że na Winds of Winter nie będziemy czekali kolejne sześć lat, bo moglibyśmy się nie doczekać.
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 25 Sierpień 2011, 11:28   

Wiesz Apaczyku, niektórzy jeszcze muszą poczekać na tłumaczenie;-)
_________________
 
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 25 Sierpień 2011, 11:44   

Znaczy się, mam unikać spojlerów po przeczytaniu? ;)
Swoją drogą, a propos nie tyle może samego tłumaczenia, które jest IMO ok, ile polskiej wersji sagi jako takiej. Dopiero w porównaniu z genialnie wydanym, oryginalnym hardcoverem widać dobitnie, jak daremne, żałosne i chałupnicze są polskie wydania, z dramatycznymi obrazkami na okładkach i na dodatek sztucznie dzielone na dwa tomy po 40 zeta każdy (dopiero wydanie Gry o Tron w twardej oprawie i z Seanem Beanem na okładce daje radę, ale to wpływ serialu). Szkoda.
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 25 Sierpień 2011, 22:36   

Apaczyk napisał/a:
Znaczy się, mam unikać spojlerów po przeczytaniu?

tak!;)
Apaczyk napisał/a:
Swoją drogą, a propos nie tyle może samego tłumaczenia(...)

polskie wydanie jest totalnie fatalne, jak większość wydań Zysku. A co do dzielenia na połowy, to nie pierwsza taka praktyka wydawcy (vide: seria Jordana). Zdzieranie kasy.
_________________
 
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 25 Sierpień 2011, 22:49   

Swoją drogą, czy oni w ogóle mają prawo to dzielić? Zamysłem pisarza jest jeden tom, a jak mu się coś nie mieści, sam dzieli na tomy, wedle konkretnego klucza (vide właśnie Feast for Crows i Dance with Dragons, podzielone geograficznie, acz nie czasowo, przynajmniej do połowy tej ostatniej). No i sami nadają tytuły tym połówkom. Taka ingerencja mnie by się tam nie spodobała, na miejscu GRRM.

Ale, ale, bo oderwałeś mnie właśnie od kolejnego rozdziału Tańca... ;)
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 25 Sierpień 2011, 22:55   

Cytat:
Swoją drogą, czy oni w ogóle mają prawo to dzielić?

prawdopodobnie nabywając prawa do publikacji zastrzegają wydanie w odcinkach;-)
Apaczyk napisał/a:
Ale, ale, bo oderwałeś mnie właśnie od kolejnego rozdziału Tańca...

a to przepraszam, wyłącz komputer!;)

Tak z innej beczki - pierwszy raz czytam Bastion (Kinga) i podoba mi się. Więcej po skończeniu czytania.
_________________
 
 
     
Tomek 


Wiek: 23
Dołączył: 22 Sie 2011
Skąd: Wiedeń / Tychy
Wysłany: 27 Sierpień 2011, 20:32   

"Bastion" jest świetną książką, obecnie czytam "Pod kopułą" i jest to również cegła ;) Choć według mnie słabsza od "Bastonu". Bo domyślam się, że masz tą nowszą wersję, gdzie King przepisał książkę i dodał chyba z 300-400 stron :)

A ostatnio przeczytałem "Kosiarza" :)
_________________

 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 27 Sierpień 2011, 21:44   

Tomek napisał/a:
Bo domyślam się, że masz tą nowszą wersję, gdzie King przepisał książkę i dodał chyba z 300-400 stron


Chyba nowszą, bo copyright obejmuje wersję z 1978 i 1990;-)
_________________
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group