 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Ostatnio przeczytane |
| Autor |
Wiadomość |
Łukasz
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 21 Gru 2005 Skąd: Nie Warszawa

|
Wysłany: 9 Grudzień 2009, 18:03
|
|
|
Tolkien miał podobny problem ze swoją 'trylogią'. Hmm PLO tyle pozytywnych recenzji zebrał, że chyba się skuszę. Matula moja znajdzie pod choinką "S@motność w Sieci", to może ja tam znajdę książkę Grzędowicza .
Jeszcze co do "S@motności", to autor jest doktorem informatyki, magistrem fizyki, doktorem habilitowanym chemii i rybakiem dalekomorskim. Pewnie bym ją przeczytał ze względu na te wszystkie tytuły, ale to książka przede wszystkim dla kobiet, jak mnie kiedyś koleżanka uświadomiła. |
_________________
|
| |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 9 Grudzień 2009, 18:26
|
|
|
| Samotność w sieci to nie jest książka dla kobiet. To w ogóle nie jest książka. To chałtura, partanina, szit i masa idiotyzmów w jednym. Nie pytajcie, jak to się stało, że w ogóle to świństwo przeczytałam. Do tej pory mi wstyd i mam niesmak. To jest jedyna książka, jaką miałam ochotę rozszarpać na strzępy i wdeptać w błoto, a resztki rytualnie spalić w kominku. Łukaszu i cała reszto - NIE czytajcie tej książki! |
_________________
 |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 9 Grudzień 2009, 23:57
|
|
|
Kurcze... jakby sie zastanowić to podobnie reagujesz na Moore'a, więc może się skuszę . |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 10 Grudzień 2009, 00:41
|
|
|
A proszę, proszę, przeczytaj. Tylko nie omieszkaj później wrzucić recenzji z tej znakomitej i porywającej lektury. [muhahahaha! ] Pewnie zdziwi cię to, co napiszę, ale przy Samotności wypociny Moore'a nie są wcale takie złe.
Zmieniając temat na bardziej [o wiele bardziej] przyjemny - miałam okazję przeczytać u Uboota zbiorczego Wilqa. Mówię wam, coś pięknego! Cudo po prostu! Pięknie wydana, na twardym, błyszczącym papierze, z twardą okładką i śliczną obwolutą. No i z kolorami - pokolorowany Wilq wygląda jeszcze lepiej niż ten stary. Jedyne co mi się nie za bardzo podobało to ingerencja autora w komiks - Minkiewicz poprawił błędy ortograficzne [!] i gdzieniegdzie powymieniał słówka z dialogów na inne. Trzeba mieć, choćby po to, żeby móc się nią chwalić przed znajomymi! |
_________________
 |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 10 Grudzień 2009, 01:18
|
|
|
| Agata_G napisał/a: | | Trzeba mieć, choćby po to, żeby móc się nią chwalić przed znajomymi! |
I można również na nowego Wilq wyrywać, proszę ja Was, dziewczyny! Powyższy post zdaje się to potwierdzać.
Przypominam sobie jak przez parę lat jęczałem Krejtowi, że fajnie byłoby gdyby Minkiewiczowie wydali Wilqa w zbiorczym wydaniu, w HC i jeszcze na kredowym papierze. No i wyjęczałem! Normalnie jestem w siódmym niebie.
Kwestii koloru nigdy nie poruszałem, gdyż taka myśl w ogóle nie przeszłaby mi przez myśl. Wilq od zawsze był dla mnie czarną kreską na białym tle i już. Kiedy dowiedziałem się że wydanie albumowe ma być kolorowe, trochę się zaniepokoiłem, bo jak można wypełnić kolorem coś co swój urok czerpie z tego, że jest "byle jak" i "niechlujnie" narysowane? Nowy Wilq wychodzi jednak obronną ręką. Kolory, tak jak kreska, nakładane są jakby od niechcenia, jakby przypadkowo. Komiks dzięki kolorom nabiera teraz głębi. Zgadzam się z Agatą, że wygląda teraz o wiele lepiej.
Po prostu Must have dla każdego fana Superbohatera z Opola. |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 24 Marzec 2010, 22:51
|
|
|
| Czy ktoś czytał już to ?? |
_________________ |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 25 Marzec 2010, 08:13
|
|
|
Usłyszałem właśnie teraz, jak przeczytałem i na pewno zainteresuję się tą pozycją. Fajne imię, Odd... Zupełnie jak Odyn |
|
|
|
 |
Kaen

Wiek: 27 Dołączył: 10 Maj 2007 Skąd: Z zaskoczenia.
|
Wysłany: 25 Marzec 2010, 09:51
|
|
|
100 stron? Serio?
Wiem, że chodzi o jakość, ale kiedy czytam Gaimana, mam ochotę czytać go przez kilka wieczorów, a nie przez pół godziny. Yh. |
_________________ Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 25 Marzec 2010, 17:36
|
|
|
Zakupiłem dziś, bo mi zajęcia w trakcie odwołali i nie mając co ze sobą zrobić poszedłem do empiku.
Pierwszy rozdział bardzo zacny. Zamierzam sobie te 100 stron umiejętnie dawkować, żeby starczyło na dłużej
[ Komentarz dodany przez: Agata_G: 25 Marzec 2010, 20:38 ]
I ty, Gadio, przeciwko mnie?
"KUPIŁEM"! "KUPIŁEM"!
G: http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2542830 , Agato!
[ Komentarz dodany przez: Krejt: 25 Marzec 2010, 23:51 ]
"MIERZAM"! "MIERZAM"! |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
| |
|
|
|
 |
Aida
Moderator
Wiek: 30 Dołączyła: 21 Cze 2004 Skąd: znikąd
|
Wysłany: 26 Marzec 2010, 11:02
|
|
|
| Kaen napisał/a: | 100 stron? Serio?
Wiem, że chodzi o jakość, ale kiedy czytam Gaimana, mam ochotę czytać go przez kilka wieczorów, a nie przez pół godziny. Yh. | Może skierowane do młodszego czytelnika?
Wychodzi, że nowelka. |
_________________ Sa o Roma babo, e bakren chinen, a me chorro, dural vesava.
Sa me amala oro kelena, oro kelena, dive kerena.
Ediwado babo, amenge bakro, sa o Roma babo, e bakren chinen.
Sa o Roma babo babo, sa o Roma o daje, sa o Roma babo babo, sa o Roma daje. |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 26 Marzec 2010, 11:13
|
|
|
Po opisie chyba nikt nie ma wątpliwości, że to rzecz dla młodszego czytelnika. Pytanie tylko czy bardziej w rodzaju Koraliny, czy może Księgi cmentarnej. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 25 Kwiecień 2010, 19:33
|
|
|
Zapewne część forumowiczów z "konferki" już ma tego dość, ale pozwolę sobie też napisać kilka zdań na forum. Ostatnio bardzo się wciągnąłem w książki Harukiego Murakami. Po kilku przeczytanych powieściach nie trafiła się żadną, która by mi się nie spodobała.
Proza Murakamiego to surrealistyczny postmodernizm (nie licząc jednej powieści realistycznej). Taki książkowy odpowiednik Kusturicy, czy nawet Lyncha. Tekst momentami zakręcony i ciężki, ale odpowiednio wyważony i dzięki temu nie przygniatający czytelnika. Autor odpowiednio miesza wesołe fragmenty, przedstawiające ciekawe życie codzienne z uczuciem samotności, czy bezsilności. Bohaterowie często mocno zróżnicowani prezentują różne postawy życiowe, które jak Murakami udowadnia, urozmaicają życie, a nie je komplikują.
Polecam i za chwilę zabieram się za kolejną jego książkę. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 27 Kwiecień 2010, 09:34
|
|
|
Poleciłbyś jakąś szczególnie na start? Pytam, bo wczoraj szukałem informacji na temat Incepcji (chyba na żaden film nie czekałem jak na ten) i oto co powiedziała w wywiadzie jedna z aktorek:
| Cytat: | | "There's a tangible realism even when it gets crazy, and somehow that makes the jeopardy feel more real. It's like reading a Haruki Murakami novel - it's fantasy, but instead of feeling like some strange surreal world it feels very honest. The emotional spine of the story is there too, which is the key to his movies. There's the big scale, but the sincerity isn't left behind. The story is complicated but never confusing." |
|
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 26 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Bydgoszcz
|
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 27 Kwiecień 2010, 11:04
|
|
|
| Pasikorek napisał/a: | | Poleciłbyś jakąś szczególnie na start? |
Nie lubię takich pytań, więc odpowiem tak:
Koniec świata i hard-boiled wonderland - pierwsza, którą ja przeczytałem. Najbardziej surrealistyczna i "nie z tego świata" (tych, które czytałem).
Norwegian Wood - chyba jedyna realistyczna powieść, za to najpopularniejsza. Książka o dorastaniu. Inna jeśli chodzi o otoczkę, natomiast przekaz i styl podobny jak w pozostałych książkach Murakamiego.
Kronika ptaka nakręcacza - ponoć najlepsza jego książka, ale ja jeszcze nie czytałem.
Więcej na wiki - http://en.wikipedia.org/wiki/Haruki_Murakami |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 27 Kwiecień 2010, 13:39
|
|
|
| Uboot napisał/a: | A ja bym poprosił o informację a propos Kurta Vonneguta.
Co polecacie na początek? |
Vonneguta możesz IMO łupać w zasadzie w ciemno, może za wyjątkiem absolutnych początków, takich jak debiutancka Pianola czy opowiadanka zebrane w tomie Tabakiera z Bagombo (które też wcale nie są złe, ale na początek mogłyby jednak odrobinę rozczarować). Ja bym zaczął z wysokiego c, czyli od Rzeźni numer pięć, Śniadania mistrzów lub Matki noc (w mojej opinii to trzy najwybitniejsze powieści, jakie wyszły spod jego pióra). Jeżeli od oparów absurdu w sztafażu wojennym wolisz jednak sztafaż stricte fantastyczny, polecam także Syreny z Tytana, powieść również wczesną, ale niezwykle urokliwą. A potem Kocia kołyska, Recydywista, Sinobrody i cała reszta. Generalnie strasznie Ci zazdroszczę, że poznawanie świata Vonneguta dopiero przed Tobą.
A ja przeczytałem dwie pierwsze części Świata Rzeki Farmera, czyli Gdzie wasze ciała porzucone i Najwspanialszy parostatek i jestem na tak. Może nie jest to rzecz wybitna (i przez cały czas nie mogę pozbyć się natrętnego pytania, dlaczego akurat takich bohaterów sobie autor wybrał, mając do dyspozycji całą ludzkość), ale czyta się fajnie. Nabyłem już drogą kupna Mroczny wzór, czwarta część ma wyjść w tym roku, a piąta cholera wie kiedy.
Nie pamiętam czy polecałem już w tym miejscu cykl Akta Caine'a Matthew Woodinga Stovera, ale jeśli nie, to jest okazja, bo właśnie wyszła kolejna część, Caine Czarny Nóż. Poprzednie to Bohaterowie umierają (rewelacyjny pomysł i takież wykonanie) i dwa tomy Ostrza Tyshalle'a (tu może forma odrobinę spadła, ale za to mistrzowsko pozamykane zostały wszystkie wątki). |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 21 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 27 Kwiecień 2010, 15:15
|
|
|
Z Vonneguta w tej kolejności: Śniadanie mistrzów, Kocia kołyska, Rzeźnia nr. 5, Trzęsienie czasu, Rysio snajper.
Ja zacząłem od opowiadań z "Tabakiery..." i szczerze mówiąc to uważam, że są genialne. Np. to pod tytułem "Thansfera", albo "Panna młoda na zamówienie".
Ciągle sobie mówię, że muszę zdobyć gdzieś drugi (a właściwie pierwszy) tom opowiadań, "Witajcie w małpiarni". |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself. |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 27 Kwiecień 2010, 21:17
|
|
|
| Śniadanie Mistrzów na początek, jak już koledzy raczyli wspomnieć. Postmodernizm najlepszego kroju. |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 22 Wrzesień 2010, 21:52
|
|
|
Kronika ptaka nakręcacza
Rewelacyjna książka. Długa i zakręcona, ale dzięki temu autor przekazał bardzo wiele swoich przemyśleń. Bardzo typową cechą japońskich dzieł (również, a może przede wszystkim filmu) jest cała masa symboliki. Wiele wątków i motywów ciągnie się przez całą powieść, aby na końcu się połączyć. Oryginalnie powieść ta była wydana w trzech książkach, co trochę mówi o jej długości, ale wynika to właśnie z mnogości wątków, które są jakby powieściami w powieści.
Książka przedstawia losy Toru Okady, któremu uciekł kot, a później żona. Następnie spotyka całą masę dziwnych osób, które pomagają (ale też starają się przeszkadzać) mu ruszyć naprzód z życiem, które do tej pory załapało pewien przestój. Wojenny weteran, kobieta o imieniu takim jak wyspa Morza Śródziemnego, czy nastolatka z sąsiedztwa to tylko część osób, które wpływają na życie bohatera. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Apaczyk
VIP

Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
|
Wysłany: 23 Wrzesień 2010, 12:25
|
|
|
Panie i Panowie, pojawiła się nowa, prawdziwa gwiazda rodzimej fantasy. I piszę to bez cienia ironii. Gwiazda nazywa się Robert M. Wegner i zdążyła wydać dwa tomy opowiadań (Opowieści z meekhańskiego pogranicza Północ - Południe oraz Opowieści z meekhańskiego pogranicza Wschód - Zachód. W sumie to szesnaście opowiadań, po cztery z każdego pogranicza Imperium Meekhańskiego), łączących się w jedną większą całość i będących wprowadzeniem do wielowątkowej i najprawdopodobniej kilkutomowej powieści, dziejącej się w rzeczonym świecie, a której bohaterami będą m.in. postaci przedstawione w opowiadaniach. Czy komuś to czegoś nie przypomina?
I całkiem słusznie, bo bazując na tych dwóch tomach opowiadań mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że to może być wystrzał na miarę tego, z czym (a właściwie z kim) powyższe ma prawo się ewentualnie kojarzyć. Nawet nie tyle ze względu na podobieństwo stylu, bo nie ma ich wiele, a ze względu na najwyższą jakość. Umiejętność tworzenia historii wciągających jak bagno, wymuszających zarwane noce i wypieki na twarzy. Różnica podstawowa jest taka, że Wegner tworzy klasyczne fantasy, bez postmodernistycznego mrugania okiem do czytelnika, a więc takie, w którym królują klasyczne, wyświechtane w dzisiejszym świecie wartości, takie jak honor, przyjaźń, wierność własnym zasadom i tak dalej. Ale robi to z takim wyczuciem i tak umiejętnie, że nie wyczuwamy nawet odrobiny fałszu. Kreuje przy tym bohaterów z krwi i kości, wcale niejednoznaczych, wielowymiarowych, nierzadko pokręconych i takież historie. Dodatkowo niemal za każdym razem w ostatniej chwili wyłamuje się ze schematu, w który chcielibyśmy go wtłoczyć. Chapeau Bas, panie Wegner, dla mnie prawdziwe mistrzostwo.
Polecam bardzo gorąco. Jak dla mnie: Północ 9/10, Południe 7/10, Wschód 10/10, Zachód 8/10. |
_________________ Moje Dziewczęta!
Moje Dziewczęta updated! |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |