|
Ostatnio przeczytane |
| Autor |
Wiadomość |
Aida
Gość
|
Wysłany: 4 Marzec 2005, 14:35
|
|
|
A więc po pierwsze:
"Tajemnica Krety" H.G.Wunderlich (do połknięcia w 2 wieczory)
i "Barbarzyńska Europa" K.Modzelewski (milusie, bo b. długie, więc można czytać i czytać).
Obydwie pozycje to absolutnie lektury obowi±zkowe dla każdego kto uważa się za Europejczyka.
Natomiast polecam też - szczególnie Black Daggerowi - Riklina Aloisa
"Niccolo Machiavellego nauka o rz±dzeniu". To bardzo zabawnie napisana a jednocze¶nie bardzo ważna pozycja. Tłumaczy np. dlaczego rozumienie "Księcia" jako podręcznika dla bezwzględnych polityków jest z gruntu błędne i sprzeczne z intencj± Machiavellego.
Z tymi Europejczykami to takie ale ksi±żki s± naprawdę obowiazkowe.
Dzięki temu tematowi wychodzi mi, że czytam ¶rednio 3 ksi±żki miesięcznie. My¶licie, że to za mało...? |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 12 Czerwiec 2005, 19:11
|
|
|
| Ostatnio połknęłam jedną fantastyczną książkę o życiu w Polsce w XVIII i XIX wieku (jak sobie przypomnę tytuł to podam). Bardzo polecam "Pamiętnik potoczny" Olgi Lipińskiej i rozczarowałam się "Workiem kości" Kinga - "Cmętarz zwierzont" był lepszy. |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 14 Czerwiec 2005, 19:41
|
|
|
| kończe 2586 kroków pilipiuka - godne polecenia, autor przelał swoje poglądy/zainteresowania na treść opowiadań/ |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 16 Czerwiec 2005, 17:11
|
|
|
Właśnie pochłonęłam cztery książki o Kubusiu Wędrowyczu. Nie pamiętam kiedy ostatnio się tak głośno śmiałam! Aż rodzina ma do mnie pretensje, że im przeszkadzam rycząc jak osioł nad kartkami książki. |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 17 Czerwiec 2005, 20:50
|
|
|
| Cytat: | | Ostatnio połknęłam jedną fantastyczną książkę o życiu w Polsce w XVIII i XIX wieku (jak sobie przypomnę tytuł to podam). |
Przypomnij sobie ... Skoro ją przeczytalaś, to tytuł tym bardziej znać trzeba |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 21 Czerwiec 2005, 09:17
|
|
|
| hmmm co prawda czytałem to z 6lat temu, ale wyskocze z takim zapytaniem-ktoś czytał coś z cyklu anne McCaffrey o smokach z Pernu? |
|
|
|
 |
Vera

Wiek: 21 Dołączyła: 16 Mar 2005 Skąd: Starogard Gdański
|
Wysłany: 29 Czerwiec 2005, 13:53
|
|
|
Ja polecam wszystkim "Autostopem przez galaktykę" Douglasa Adamsa
Może nie są tak dobre jak ŚD ale równie zabawne.
Istnieje niestety tylko pięć części. Może byłoby więcej gdyby nie śmierć autora
EDIT
Autor i Cykl rzeczywiście fajny, o którym jest równie fajny temat <Tutaj>
Kor! |
_________________ Absolutnie nikt mnie nie zmuszał do pisania tego posta. To co napisałam może być wykorzystane przeciwko innym ( i od niedawna przeciwko mnie). Aargh! |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 26 Lipiec 2005, 10:04
|
|
|
Noah Gordon - Medicus z Saragossy
ciekawe, sprawnie napisane i dobrze się czyta, gdy człowiek na leżaczku z czymś chłodnym w szklanicy..... Aczkolwiek nie rozumiem zabiegu związanego z "subtelną" zmianą polskiego tytułu w stosunku do oryginalnego (The Last Jew) Godne polecenia
Dan Brown - Zwodniczy Punkt i Cyfrowa Twierdza - po Aniołach i Demonach (podobało mi się), Kodzie LdV (już trochę mniej, aczkolwiek ciekawe na pewno teorie, o których można poczytać w bardziej naukowych i mniej naciąganych książkach - np. Lynn Pickett, Clive Prince - Templariusze) niestety kolejne dwie książki według tego samego schematu. Co prawda dobrze się czyta, ale ..... rozczarowuje. Lekturą do pociągu - może być, ale do jednorazowego przeczytania IMHO. |
_________________ |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 24 Sierpień 2005, 06:58
|
|
|
Słuchajcie idę sobie wczoraj do sklepu i patrzę: "Krzyżacki poker". Co do diabła? Jak przeczytałam streszczenie to mało nie wpadłam pod szafkę (dobrze, że to był supermarket). Trochę teraz nie wiem co napisać, żeby nie zdradzić fabuły... Ale muszę przyznać, że jeszcze chyba nigdy tak nie ryczałam za śmiechu. Jak komuś nie przeszkadza internetowy poziom języka to polecam...
To teraz opis z okładki: "Połowa XX wieku" (lata 50 zgadza się) "Wielki Mistrz Zakonu Krzyżackiego" (aha!) "musi corocznie składać hołd Rzeczypospolitej Trojga Narodów" (szczegóły w tekście). "Zakon stara się jednak uniezależnić od Polski" (chwali się) " - i jeszcze nigdy nie był tak blisko celu" (wow!) "uprowadzenie profesora Williama Hopkinsa, specjalizującego się w fizyce atomowej ma pomóc w spełnieniu ambitnych planów. Czy Polacy wraz z Pruską partyzantką zdołają odkryć spisek? Jak zareagują muzułmanie władający zachodnią Europą? Czy wykorzystają spór polsko-krzyżacki by powiększyć swoje imperium? Nastał czas definitywnych rozwiązań."
I jak Wam się to podoba? A w środku jeszcze lepsze. Podsumowałabym to jako krzyżówkę "Krzyżaków" i "Ogniem i mieczem" pana S., "Ekstradycji", amerykańskiej powieści o zimnej wojnie oraz dwóch czy trzech lokalnych problemów lat '90-2005... Dodam jeszcze, że przykładowe nazwiska to m.in. Wilhelm Teller, Anton Nowotny, kapral Woldemaras i nieznany nikomu bliżej "akcent krakowski"...
Wracam do lektury, chyba sobie podłożę materac pod łóżko, bo co 2 zdanie spadam ze śmiechu.
I będą jeszcze 2 tomy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
P.S. Wreszcie jakaś książka gdzie Krzyżacy są dobrzy. Jeeee!! |
|
|
|
 |
Skonto

Wiek: 23 Dołączył: 09 Kwi 2004
|
Wysłany: 31 Sierpień 2005, 13:32
|
|
|
Ja ostatnimi czasy zacząłem czytać książki Svena Hassela... i powiem szczerze że lepszych książek wojennych jeszcze nie czytałem!
Autorem i po części głównym bohaterem jest Sven Hassel - członek jednostki karnej Wehrmachtu. W książkach opisuje swoje przeżycia z drugiej wojny światowej i robi to w znakomity sposób ukazując jej brutalność ale i często absurd. W książkach nie brakuje baaardzo czarnego humoru, co nadaje im tylko charakteru. Jeśli lubicie tematykę wojenną, a nie znacie Hassela nie wahajcie się - na pewno was wciągnie. |
_________________ H20, CO2, KSG, ET - rzeczy do życia niezbędne!! |Uuk! - cała prawda o życiu |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 26 Wrzesień 2005, 22:56
|
|
|
Ostatnio w związku z deficytem lampki czytałem książki z laptopa. A że miałem raczej stare zbiory przeczytałem:
"Gwiezdny Pył" Neila Gaimana - trochę mnie zaskoczyła ta książą - spodziewałem się czegoś zupełnie innego i nie będę krył - lepszego
"Czarownik Iwanow" - Andrzej Pilipiuk, tu z kolei pozytywne zaskoczenie - to drugi tom przygód wędrowycz który udało mi się dotąd przeczytać - ale jest bomba. Najlepszy jest wątek młodej studentki socjologii.
aaa no i jeszcze muszę powiedzieć że najlepszą książką którą przeczytałem w ciągu ostatniego roku jest i będzie "BO KOMBINERKI BYŁY BRUTALNE" Konrada T. Lewandowskiego - piękna i cudowna, genialna - POLECAM. |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 26 Wrzesień 2005, 23:18
|
|
|
Sługa Boży - Jacka Piekary
od razu przyznam ze nie przeczytalem calego - ze zbiorku, tylko 2 pierwsze opowiadania i.... trzeba powiedziec ze to GNIOT jakich malo, dawno nie czytalem opowiadan fantasy ktore nic, doslownie nic nie niosa swoja trescia, do tego Pan Piekara przy rozwijaniu akcji wykazał się umysłem wyjatkowego popapranca emocjonalnego o dosc dziwnych upodobaniach seksualnych (oczywisicie to moje osobiste zdanie)
w sumie jedyne co sklonilo mnie do siegniecia po pozycje to osadzenie akcji w świecie, w którym Chrystus zszedł z krzyża i z mieczem w dloni wymierzal sprawiedliwosc grzesznikom poprzez swoich (wypaczonych) Inkwizytorow - pomysl ciekawy, ale jak to czesto bywa wykonanie beznadziejne |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 27 Wrzesień 2005, 00:18
|
|
|
Dla mnie zarówno Sługa boży jak i Kombinerki... czy Achaja to literatura niemal najgorszego asortymentu.
Twórczość Piekary słusznie QbaJak ocenił jako "gniot". Kombinerki zaś są prostackie, a pomysł z super nanointeligencją z wrzoda na d****, której chyba jedynym marzeniem jest przez rok terminować jako dziennikarzyna w prawicowej gazecie i tłuc felietony, jest zwyczajnie idiotyczny. IMO, tylko ludzi w okresie wczesnej podstawówki bawią dowcipy fekalno-analne. Poza tym nie cierpię książek, które jakby za jedyny swój cel mają w prymitywny sposób wyśmiać kogoś, z kim autor ma na pieńku. Myślałam kiedyś, że tak robią tylko młodzi narwani pisarze - nieważne jak, nieważne, że debilnie, byle komuś dokopać. Ale widać, nie wszyscy dorastają.
Zdecydowanie z polskich twórców polecam powieści Dukaja, Szostaka, Mortki lub choćby zbiór opowiadań Anny Kańtoch. |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 27 Wrzesień 2005, 13:09
|
|
|
Qrczę i dlaczego na moim forum ten temat się nie rozwija tak jak tutaj co?
Vera, skąd masz avatar? Kiedyś narysowałam osobę o identycznych uszach, biżuterii i rysach twarzy. Ech ta telepatia. :/ |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 28 Dołączył: 12 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 27 Wrzesień 2005, 14:10
|
|
|
| no ja czytam kolejny zbior opowiadan Dukaj`a. Niestety musze mu zarzucic posiadanie 5 pomyslu i walkowaniu ich w kazdym opowiadaniu czy powiesci, takze motyw glownej postaci bez pamieci czy obeznania w zastalym swiecie tez jest non stop powtarzany.. ale tak czy siak czyta sie to fajnie i to wtornictwo az tak bardzo nie przeszkadza |
|
|
|
 |
Vera

Wiek: 21 Dołączyła: 16 Mar 2005 Skąd: Starogard Gdański
|
Wysłany: 27 Wrzesień 2005, 17:14
|
|
|
| Cytat: | | Vera, skąd masz avatar? Kiedyś narysowałam osobę o identycznych uszach, biżuterii i rysach twarzy. Ech ta telepatia. :/ |
Szczerze to nie mam pojęcia. Chodziłam gdzieś kiedys na necie i tak jakoś sam wpadł w moje ręce... |
_________________ Absolutnie nikt mnie nie zmuszał do pisania tego posta. To co napisałam może być wykorzystane przeciwko innym ( i od niedawna przeciwko mnie). Aargh! |
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 27 Wrzesień 2005, 22:42
|
|
|
| efzetiks napisał/a: | | takze motyw glownej postaci bez pamieci czy obeznania w zastalym swiecie tez jest non stop powtarzany. |
Nie zauważyłam tego motywu w Innych pieśniach, ani w Extensie. Hmm, może powinnam przeczytać raz jeszcze? |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 28 Dołączył: 12 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 28 Wrzesień 2005, 08:30
|
|
|
Innych pieśni nie czytalem akurat, ale w Extensie glowny bohater jest troche kurcze zagubiony ja teraz czytam zbior W kraju niewiernych i co chwile ten motyw sie powtarza, zauwazam tez kilka rozwiazan wykorzystanych pozniej w Oceanach i Perfekcyjnej niedoskonalosci, ale tak czy siak powtarzamz e Dukaja bardzo bardzo i to lubie, "lebski" facet.. |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 29 Wrzesień 2005, 20:33
|
|
|
protestuję przeeciwko nazywaniu prozy Lewandowskiego prostactwem jak się nie rozumie co autor pisze i widzi tylko powierzchowną formę to do wniosków można dochodzić tylko powierzchownych. polecam ponowną lekturę. a to że styl nie jest grzeczny i przymilny to już inna sprawa mi to nie przeszkadza. zresztą żeby nie było że się wymądrzam dam cytat opisanego 'prymitywizmu'
"- Czy ta maszyna jest naprawdę świadoma własnej egzystencji?
- Tak. Rozmawiałem z nią.
- Kościół na pewno wnikliwie zbada tę sprawę i wyda opinię.
- Antek, ja nie mam czasu czekać stu czy dwustu lat!
- Kościół nie może działać pochopnie, ta instytucja trwa od tysięcy lat dzięki roztropności kierujących nim...
- Antek, kurcze blade! - wybuchłem. - Kościół jest obiektem dynamicznym, który dostosowuje się do rzeczywistości za pomocą systemu regulatora całkowego o długim czasie całkowania sygnału uchybu! Sporadycznie, w historii kościoła występują okresy regulacji proporcjonalnej lub całkowo-proporcjonalnej. Nigdy natomiast nie pojawia się element regulatora różniczkowego, reagującego na szybką zmianę warunków zewnętrznych, zmianą charakterystyki działania...
Antek patrzył na mnie oczami jak spodki.
- Regulatory różniczkowe mają w nadmiarze organizacje polityczne i ekonomiczne, ale brak im całkowych, więc wciąż miotają się jak opętane - mówiłem niezrażony.
- W kościele działa Duch Święty... - widać było, że Antek ma duży problem z tym, by dać wiarę własnym uszom.
- Nie mieszajmy to Ducha Świętego! Nie po to Bóg stworzył reguły sterowania, żeby potem wszystko robić ręcznie. Chociaż fakt, przy tak niedorobionym systemie regulacji, to Duch Święty musi co wiek, osobiście oświecać jakiegoś papieża, który zaczyna wtedy kombinować z soborem powszechnym. Dla odmiany, kościoły protestanckie najwyraźniej nie słyszały o regulacji proporcjonalnej, bo albo całkują, albo różniczkują bez opamiętania." |
_________________
Tymon Sawicz
[*]http://arturpartyka.pl/blog
|
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 29 Wrzesień 2005, 22:26
|
|
|
| Keyff napisał/a: | | protestuję przeeciwko nazywaniu prozy Lewandowskiego prostactwem jak się nie rozumie co autor pisze i widzi tylko powierzchowną formę to do wniosków można dochodzić tylko powierzchownych. |
Przeczytałam wszystko (prócz niektórych artykułów prasowych), co z dziedziny tzw. fantastyki spłodził pan KTL. Wystarczy mi. I jeżeli ktoś od tak prostackich i idiotycznych pomysłów zaczyna powieść, to mnie skutecznie zniechęca przed sięgnięciem po następne "dzieło". Kombinerki były ostatnim tekstem jaki przeczytałam. I takim zapewne zostanie. Już początek Królowej Joanny D'Arc był niesmaczny i z kretyńskim błędem, ale w Kombinerkach, jak dla mnie, dawka głupoty jest miejscami zbyt wielka. |
|
|
|
 |
|
|