Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Neil Gaiman
Autor Wiadomość
Damex 


Wiek: 25
Dołączył: 06 Mar 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: 30 Maj 2007, 18:50   

http://www.film.gildia.pl...05/death_starts
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 8 Sierpień 2007, 13:42   

strona filmu Gwiezdny Pył

Nie wiem jak Wam, ale mnie się podoba i czekam niecierpliwie. Jedynie Claire Danes średnio mi pasuje.....
_________________
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff

Wysłany: 6 Styczeń 2008, 15:52   

Fragmencik tego nad czym pracuje obecnie Gaiman - Koralinka w wersji kinowej

:arrow: http://www.neilgaiman.com...aline/sneak.mov

Taki Burtonowski styl, czyli będzie super, IMO.
 
 
     
Agata_G 
Moderator


Wiek: 26
Dołączyła: 20 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 6 Styczeń 2008, 17:21   

[Koszmarnie długo wczytuje :/ ]

Koralina jakaś trochę "niegaimanowska" - dlaczego ma niebieskie włosy? i jeszcze te piegi ;) - ale już duszki całkiem fajnie wyglądają.

Kormaciek napisał/a:
Taki Burtonowski styl


Tak, od razu kojarzy się z "Gnijącą Panną Młodą".
Już niecierpliwie czekam na premierę.
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 22
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 6 Styczeń 2008, 17:41   

Agata_G napisał/a:
Tak, od razu kojarzy się z "Gnijącą Panną Młodą".


Bo jest to film robiony dokładnie tą samą metodą. Animacja lalkowa jak widzę również wspomagana komputerem.

Fakt, ja też sobie wyobrażałem Koralinę jako bardziej "panienkę z dobrego domu". Ale widać autor sobie wyobrażał inaczej.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 6 Styczeń 2008, 17:58   

Agata_G napisał/a:
Tak, od razu kojarzy się z "Gnijącą Panną Młodą".


Dla mnie Koralina to gra światłocieniem, ciemna, ponura opowieść do straszenia dzieci. Każdy cień to zagrożenie. Coś takiego psychodelicznego. Nie wiem...dzieci przecież boją sie cieni, nie?
 
     
bele 


Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2007
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 6 Styczeń 2008, 18:10   

Mnie "Koralina" nie powaliła. Mówie o fragmencie, bo książki jeszcze nie miałem w łapach (jest na liście oczekujących).
Film na wstepie dostaje u mnie 3 gwiazki za samą technikę robienia. Trzeba mieć jaja zeby zrobić w tej technice coś (Wallace i Gromit, Corpse Bride, Nightmare Before Christmas to świetne filmy).
Mój kumpel który jest wielkim fanem Gaimana był fragmentem strasznie podjarany.
_________________
may you live in interesting times.
 
 
     
Spite 


Wiek: 28
Dołączył: 18 Gru 2007
Skąd: Stronie Śl./Poznań
Wysłany: 7 Styczeń 2008, 11:41   

I szczerze powiedziawszy ja też jestem podjarany:D...Gaiman gości na mojej półce zaraz obok Pterry'ego...no i Kinga (Mroczna Wieża)..:)..generalnie zakupuje wszystkie książki spod pióra Gaimana..
Koralina jest świetna jako..hmmm..bajka(?)..a i polecam Wilki w Ścianach..kto nie ma to zapraszam do zakupu bo warto..cała książeczka dla dzieci(bo do tych jest adresowana)jest ilustrowana genialnymi rysunkami p. Dave'a McKeana..a sama historia?..uhuhu..czyta sie 15 min. ale wrażenie pozostaje na długo dłużej...
..wiem, że jesteście maniakami Pterry'ego, ale i tak zachęcam was do poczytania Gaimana..

[ Komentarz dodany przez: Krejt: 7 Styczeń 2008, 11:54 ]
Rzekłbym, że "maniacy PTerry'ego" na tym forum są w mniejszości.
Więcej tutaj znajdziesz maniaków dobrej literatury, czego dowodzi spora popularność Czytelni.
 
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 7 Styczeń 2008, 12:31   

[offtop] Ta-ak, odnośnie wtrętu Krejta do posta powyżej: ciekaw jestem ilu z regularnych bywalców UAM nazwałoby Pratchetta swoim zdecydowanie ulubionym pisarzem. Coś mi się wydaje, że jakby zrobić ankietę, to mógłby wcale nie wypaść najlepiej. :)
Ale u mnie na pewno zmieściłby się w pierwszej dziesiątce. 8-) [/offtop]

Gaiman zresztą też. :P
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 22
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 7 Styczeń 2008, 19:41   

Apaczyk napisał/a:
ilu z regularnych bywalców UAM nazwałoby Pratchetta swoim zdecydowanie ulubionym pisarzem.


Ja np. mam z kilkunastu ulubionych pisarzy. Należą do nich m. in. Pracz i Gaiman. Żadnego z nich nie wyróżniam. Po prostu dlaczego, że twórczości te wystarczająco się od siebie różnią żeby wyróżnić jednego, którego Lubię Najbardziej.

[ Komentarz dodany przez: Kormaciek: 7 Styczeń 2008, 19:59 ]
powiadasz, Najbardziej? :mrgreen:
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.
 
 
     
Keyff 
Moderator


Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2004
Skąd: Wrocław

Wysłany: 8 Styczeń 2008, 00:53   

a kto to ten pratchett?

btw.

animacja poklatkowa jest strasznie trudną sztuką ale jak już się uda wychodzą perełki. Chyba za najlepsze dzieło wykonane w tym stylu można uznać wspomniany Nightmare Before Christmas (jak ktoś nie widział - polecam). Ale tutaj to już będzie zapewne bardziej jak w Corpse Bride czyli dużo komputera.

Tak czy inaczej tak jak Bele z wielką przyjemnością oglądnę cokolwiek wykonane w tej technologii, a skoro to Gaiman - rewelka.
_________________

 
     
bele 


Wiek: 24
Dołączył: 29 Gru 2007
Skąd: Ankh-Morpork
Wysłany: 8 Styczeń 2008, 10:27   

Wiesz, ta technika ma to do siebie, że wielu rzeczy nie da rady nią zrobić. W dzisiejszych czasach trzeba sie wyręczać komputerem. Ale szcunek dla ludzi, którzy sie na to porywają. Bo co innego siedzieć przed kompem przez rok-dwa, a co innego przez kilka lat każdego dnia poruszać figurkami co milimetr.
Dla mnie filmy poklaktowe to taki "instant classic" :D
_________________
may you live in interesting times.
 
 
     
ciacho00 


Wiek: 23
Dołączył: 29 Gru 2006
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 12:23   

Tomasz napisał/a:
padłoby na N.Gaimana

Przeczytałem jego Dym i lustra, właśnie katuje sie Amerykańskimi bogami. I sądze że chyba lepiej by było gdyby sie trzymał z dala od Dysku, po co ma szargać dobre imie cyklu...
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 13:42   

ciacho00 napisał/a:

właśnie katuje sie Amerykańskimi bogami. [ciach]


Apage satanas! Ja wiem, że de gustibus i tak dalej, ale pisać o katowaniu się Amerykańskimi bogami? Nie jest to bynajmniej głos w dyskusji nad ewentualnym kontynuowaniem ŚD przez Gaimana, bo to nie jest dobry pomysł, choć też i nie sądzę, żeby się Gaiman na coś takiego zgodził, ale Amerykańscy bogowie to jedna z - bo ja wiem - może 10-20 książek, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Ever.
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 14:43   

Gaiman to nie ten styl pisania, ale przychylam się stanowczo do zdania Apaczyka - sformułowanie o katowaniu się pisarstwem tego Pana uważam za daleko idącą przesadę. Ewentualną dyskusję w tym zakresie mogę kontynuować w odpowiednim miejscu/temacie.
_________________
 
 
     
ciacho00 


Wiek: 23
Dołączył: 29 Gru 2006
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 14:54   

niech moderator wydzieli jak uzna za stosowne. Ale osobiscie nie przypominam sobie zadnej ksiazki z którą męcze sie tak jak z Amerykanskimi. powolne tempo, Cien jako postać raczej nieciekawy, ksiązka jest pełna zbednych rozdziałów i nie mam pojęcia czemu zostały napisane. na chwile obecną jestem w 3/4 "dzieła" i mam powazne watpliwosci czy zmusze sie czytac dalej.

zeby nie było ze tylko narzekam: nigdziebądź akurat mi sie podobało. Chociaz nudnawy styl gaimana tez miejscami przeszkadzał.
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 14:59   

Myślę, że polemika nam nie wyjdzie, bo ja mam akurat odwrotne podejście do stylu pisarstwa Gaimana i zupełnie nie rozumiem skąd takie, a nie inne wnioski.
Moderator przeniesie do tematu, mogę uprzejmie prosić?
_________________
 
 
     
ciacho00 


Wiek: 23
Dołączył: 29 Gru 2006
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 16:08   

jeszcze tylko z ciekawosci zapytam

Apaczyk napisał/a:
Amerykańscy bogowie to jedna z - bo ja wiem - może 10-20 książek, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Ever.


A dlaczegóż?
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 20:02   

Ja napiszę dlaczego mam podobnie jak Apaczyk.
Powodów jest wiele. Świetny nastrój, zbudowany przez baśniowo-mitologiczny sposób snucia opowieści. Mnóstwo odniesień kulturowych. Niebanalny pomysł. Myślę, że tłumaczenie również bardzo dobre, ale tu mogę się mylić. Mi to w każdym razie w języku polskim pasuje. Tyle w uproszczeniu. To jest taka książka do której z przyjemnością wracam i to się chyba raczej nie zmieni. Stąd nie rozumiem Twojego jej złego odbioru, ale "de gustibus..."
_________________
 
 
     
ciacho00 


Wiek: 23
Dołączył: 29 Gru 2006
Wysłany: 6 Sierpień 2008, 20:24   

wawrzyniec napisał/a:
Stąd nie rozumiem Twojego jej złego odbioru

Juz tłumacze.
wawrzyniec napisał/a:
Świetny nastrój

Ja go nie wyczuwam. Wyczuwam za to nude niemiłosierną, ksiazka wlecze sie jak smród za pospolitym ruszeniem.
wawrzyniec napisał/a:
Mnóstwo odniesień kulturowych

ten element jest ok.
wawrzyniec napisał/a:
Niebanalny pomysł.

Nie taki znowu niebanalny. Widać pewne podobienstwa do Pomniejszych bóstw. U praczeta bogowie znikaja gdy przestaje sie w nich wierzyc, u gaimana jest dosc podobnie - tracą swoja pozycje i cholera wie co sie z nimi jeszcze dzieje, nie doczytałem. W kazdym razie pomysł troszke jakby zapożyczony ;)

A poza tym, to co pisałem wczesniej: mnóstwo zbędnych rozdziałów w których Cień czeka na Wednesday'a, które opisują co Cien robił (gadał z policjantem, jadł pierogi i tego typu bzdury. To jest ten swietny nastrój?) itd. Gdyby ksiazke odchudzic o to wszystko, może byłoby to względnie ciekawe czytadło o walce starych bogów z nowymi, a tak jest to idealny sposób na rozwiązanie problemu bezsennosci.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group