 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
"moja ocena" ale "na podstawie" |
| Autor |
Wiadomość |
I.Inni

Wiek: 21 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 23 Maj 2006, 21:35 "moja ocena" ale "na podstawie"
|
|
|
| Agata_G napisał/a: | | A tak BTW: Tom Hanks w takim filmie Wiem, że może nie grał on w żadnych genialnych produkcjach, ale myślałam, ze jakiś poziom jednak posiada... Bardzo się rozczarowałam, panie Hanks. |
E, jakby zagrał w Zjadacze odchodów kontratakują to mógłby się wstydzić. |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 21 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 15:47
|
|
|
Od razu "zeszmacił". Jak już pisałem:
| Cytat: | | E, jakby zagrał w Zjadacze odchodów kontratakują to mógłby się wstydzić. |
Bo co jest złego w zagraniu w superprodukcji nastawionej na zysk? |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 15:51
|
|
|
| No niby nic, ale niesmak jakiś pozostaje... Bo w ten sposób jakby marnuje swój talent. W tym samym czasie mógłby zagrać w innym, lepszym filmie. Ale cóż - Hollywood (i wszystko jasne)... |
_________________
 |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 15:56
|
|
|
| Dziwnie do tego podchodzisz i jakze blednie! Oceniasz aktora na podstawie filmu w ktory gra, a nie na podstawie jego gry. Ja, jak juz pisalem filmu nie widzialem, ale trudno mi uwierzyc, zeby Hanks zagral zle. Przecietnie... moze sie zdazyc, ale zla gra Hanksa bylaby wieksza niespodzianka niz to, ze sam film jest nieudany. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 16:03
|
|
|
| Tak jest - oceniam aktora na podstawie filmów, w jakich gra. I nie mam zamiaru oglądać tego "dzieła", żeby zobaczyć, jak wypadł. Każdemu może zdarzyć się zły dzień, zły wybór, zły film, trudno, ale nie chcę oglądać nawet najlepszego aktora w złym filmie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 21 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 16:11
|
|
|
| A skąd wiesz, że Kod... to zły film, jak nie oglądałaś? I nie podpierać mi się argumentem "bo książka zła była", bo to o niczym nie świadczy. |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
|
|
|
 |
Gadzinisko
Aniołek Krejta

Wiek: 22 Dołączył: 18 Kwi 2005 Skąd: Podkowa Leśna
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 16:35
|
|
|
Świetny aktor jak dostanie kiepską rolę z kiepskiego scenariusza na podstawie kiepskiej (lub, w tym przypadku, kiepsko napisanej) książki to wtedy wszyscy powiedzą, że się zeszmacił...
I żeby nie było. Kodu nie oglądałem i poewnie obejrzę dopiero jak się w wypożyczalni pojawi. Książkę czytałem. Trzyma w napięciu za pierwszym razem. Za drugim zacząłem dostrzegać jej wady. Jednak, zdaniem mojej siostry, Kod to nic w porównaniu z innym dziełem Browna, Cyfrową Twierdzą. To jest podobno gniot z wadami. |
_________________
Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 17:21
|
|
|
Agata_G, "witki mi opadły"!
Nie wiem co powiedziec... To tak jakbys oceniala kiepsko tlumacza, za to, ze przetlumaczyl kiepska ksiazke. Powiedz to PeWuCowi .
NIE WOLNO TAK ROBIC.
A jesli oceniasz ten film, a jeszcze go nie widzialas to jest chyba jeszcze gorzej :/.
Aha, Keyff masz racje, ze z wymienionych pare postow wyzej przeze mnie filmow Cast Away jest najgorszy, ale sama rola Hanksa niezla. Zreszta sam nie wiem czego temu filmowi brakuje. Chyba poprostu 'tego czegos', albo wszystkiego po trochu z scenariuszem na czele. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 24 Maj 2006, 18:18
|
|
|
Sprowadzając rozmowę...
W filmie Kod Da Vinci, Hanks gra przeciętnie, bo to nie jest film pisany pod dialogi, pod jakieś wysmakowane sceny gry aktorskiej, tylko pod mistyfikację - w tym filmie, jak i w książce nie bohaterzy są najważniejsi, tylko Jezus Chrystus, Maria Magdalene, Leonardo Da Vinci i odkrywanie mistyfikacji.
Poza tym, już zamierzają kręcić film na podstawie pierwszej ksiażki, gdzie występuje Robert Langdon - specjalista od Symboli znany z Kodu - Anioły i Demony.
Co do wystrzegajcie się - Wystrzegajcie sie filmu Doom, na podstawie gry. Porażka. Jedna wielka nawalanka i nic ciekawego. |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 18:21
|
|
|
| I.Inni napisał/a: | | A skąd wiesz, że Kod... to zły film, jak nie oglądałaś? |
| settler napisał/a: | | A jesli oceniasz ten film, a jeszcze go nie widzialas to jest chyba jeszcze gorzej :/. |
Cóż, uważam tak nie tylko dlatego, że został wygwizdany w Cannes. Czytałam jego recenzje w paru gazetach i czasopismach i właściwie wszędzie został źle oceniony. Jeżeli tylu niezależnym od siebie, poważnym dziennikarzom "dzieło" się nie podobało, to po prostu im ufam (w końcu komuś muszę). I nie zamierzam iść na film tylko z tego powodu, żeby się przekonać, że mieli rację.
| Gadio napisał/a: | | Świetny aktor jak dostanie kiepską rolę z kiepskiego scenariusza na podstawie kiepskiej (lub, w tym przypadku, kiepsko napisanej) książki to wtedy wszyscy powiedzą, że się zeszmacił... |
On jej nie "dostał" z łaski, tylko sam o nią zabiegał . O główne role walczyło wielu słynnych, może i "świetnych" aktorów...
| settler napisał/a: | | To tak jakbys oceniala kiepsko tlumacza, za to, ze przetlumaczyl kiepska ksiazke. |
Ja wiem, że "Kod" to kiepska książka i że z takich pozycji najczęściej powstają kiepskie filmy. Ja tylko nie wiem, co tam robi Tom Hanks! (i paru innych aktorów)
| settler napisał/a: | | Powiedz to PeWuCowi . |
Jeszcze czego! Co on by ze mną zrobił na następnym spotkaniu! |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 24 Maj 2006, 18:28
|
|
|
| Agata_G napisał/a: | | Ja wiem, że "Kod" to kiepska książka i że z takich pozycji najczęściej powstają kiepskie filmy. Ja tylko nie wiem, co tam robi Tom Hanks! (i paru innych aktorów) |
Zarabia grubą kasę My próbujemy wykupić jak najtańszą domenę, Hanks próbuje pewnie kupić jak najtańszą wyspę. Taka różnica |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 20:33
|
|
|
Prosze... nie... blagam! Czytaj uwaznie, a jak nie zrozumiesz to pros o powtorzenie.
| Agata_G napisał/a: | | Cóż, uważam tak nie tylko dlatego, że został wygwizdany w Cannes. Czytałam jego recenzje w paru gazetach i czasopismach i właściwie wszędzie został źle oceniony. Jeżeli tylu niezależnym od siebie, poważnym dziennikarzom "dzieło" się nie podobało, to po prostu im ufam (w końcu komuś muszę). I nie zamierzam iść na film tylko z tego powodu, żeby się przekonać, że mieli rację. |
Co innego to co slyszysz od innych, a co innego twoja opinia. Zrozum to!
Osoba, ktora czegos nie widziala na oczy (czy nie slyszala w wypadku muzyki) nie ma prawa krytykowac. Jeszcze raz i naprawde sie zirytuje.
| Agata_G napisał/a: | | settler napisał/a: | | To tak jakbys oceniala kiepsko tlumacza, za to, ze przetlumaczyl kiepska ksiazke. |
Ja wiem, że "Kod" to kiepska książka i że z takich pozycji najczęściej powstają kiepskie filmy. Ja tylko nie wiem, co tam robi Tom Hanks! (i paru innych aktorów) |
Po pierwsz ja pisalem o ocenieniu aktora, a nie filmu. Ale nawet, to po ksiazce mozesz tylko oceniac fabule filmu, a i to czesto nie. Chociaz jesli slysze, ze film jest bardzo bliski ksiazki to akurat tutaj tak.
Ale wracajac do Hanksa. Oceniac prace aktora po ogolnej opinii innych osob o filmie... zupelnie nie rozumiem .
eh nie wiem juz co napisac, zeby sie nie powtazac, moze lepiej skoncze |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 24 Maj 2006, 21:26
|
|
|
| settler napisał/a: | Co innego to co slyszysz od innych, a co innego twoja opinia. Zrozum to!
Osoba, ktora czegos nie widziala na oczy (czy nie slyszala w wypadku muzyki) nie ma prawa krytykowac. Jeszcze raz i naprawde sie zirytuje. |
To tak samo Agato, jakbyś akurat tak feralnie trafiuła i wyszukała przed chęcią przeczytania Pratchetta same negatywne opinie na jego temat, bo na pewno są? No i co. Zniechęcona, stwierdziłąbyć, że nie będziesz czytać, bo duzo osób mówi, że nie fajne, i że Eragorn lepszy. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 23:24
|
|
|
| Kor tu nie chodzi, ze zniechecona! Tu chodzi o to, ze mowilaby, ze jej zdaniem to chlam. Tu chodzi o takie dziwne podejcie. Zniecheconym byc mozna. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław

|
Wysłany: 24 Maj 2006, 23:29
|
|
|
chyba zaczynacie przeginać.
ja np. od dłuższego czasu odkrywam, że większość chwalonych filmów to chłam. Więc z tego względu nie ufam recenzjm. Natomiast jeśli gust Agagty jakimś cudem plasuje się w takim miejscu, że akurat nigdy się na żadnej recenzji nie przejechała ma swoje prawo do kierowania się ich opiniami.
Przy czym oczywiście powinna te opinie zachować dla samej siebie, bo jak to mówią "rewelacje z drugiej ręki" są niewiele lepsze od "ryb drugiej świeżości". |
_________________
|
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 24 Maj 2006, 23:57
|
|
|
Nie przeklinac, nie przeklinac... spokojnie...
uff
Keyff, jesli uwazasz, ze mozna bezkrytycznie uwazac za swoj osąd to co wyczytasz w gazecie to jest mi bardzo przykro. Moze sie tym kierowac, czy isc na film, czy nie. Ale jak sam nie zobaczysz to NIE MASZ PRAWA krytykowac.
ma ktos na sali tabletke z suszonej zaby, bo nie wytrzymam |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
VenaKruczowłosa
VIP

Dołączyła: 03 Lut 2005
|
Wysłany: 25 Maj 2006, 00:11
|
|
|
| settler napisał/a: | Ale jak sam nie zobaczysz to NIE MASZ PRAWA krytykowac.
ma ktos na sali tabletke z suszonej zaby, bo nie wytrzymam |
Nie mam tabletek i zaczynam się bać, bo chyba nie spodoba Ci się to, co napiszę...
Z góry założyłam - bez oglądania - że film będzie do kitu, gdy tylko w recenzji wyczytałam co nieco o fabule, która wypaczała od razu - IMO, oczywiście - przesłanie powieści. Tak było w przypadku Ziemiomorza. Może szeroko o tym nie rozpowiadałam, ale przeświadczenie we mnie tkwiło i miałam rację (bo obejrzałam).
Ale to - oczywiście - jest prostsze, gdy chodzi o adaptacje i widać od razu różnice między powieścią a scenariuszem filmowym.
Choć krytykować głośno i tak nie należy, bo taki Blade Runner, to baaaardzo różni się od powieści, a jest fpytę film.
EDIT Kor!
Ja was bardzo proszę. To jest temat wystrzegajcie się. Więc wystrzegajcie sie umieszczania tutaj filmów kultowych, jak Blade Runner. Poza tym, kończymy już OT! Przywołuję siebie i innych do porządku. I kto mi, do jasnej Anielki, usunął posta!!!
Pewnie ja, ale to naprawdę było niechcący... (I literówki w powyższym EDIT też poprawiłam.) |
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 25 Maj 2006, 09:47
|
|
|
Co innego, kiedy przeczytam jedną recenzję. Jednak, gdy czytam kolejnych kilka, przerzucę widłami kilka worków recenzji internetowych i wszędzie mam podobnie. Czy entuzjastycznie, czy przeciwnie. A nawet jeśli coś jest zjechane przez krytykę, a mnie zainteresuje, to nawet z niesmakiem, ale z ciekawości obejrzę.
A poza tym to biorąc pod uwagę tytuł niniejszego wątku, to ja - szczerze mówiąc - zupełnie nie mam pojęcia co poeta miał na myśli. Myślę, że można sobie wyrobić pewną nie tyle ocenę, a "uprzedzenie" na podstawie krytycznych notek. Ale o co tak naprawdę chodzi z tym tematem to i tak nie wiem
Nawiązując do postu Veny, niewiele scenariuszy filmowych jest wierna dziełom na podstawie, których zostały stworzone. Specyfika X Muzy. A Blady Biegacz, to zarówno świetna książka jak i świetny film. A obydwa dosyć diametralnie się różnią. |
_________________ |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław

|
Wysłany: 25 Maj 2006, 09:55
|
|
|
| tumaczę i objaśniam - chodzi o to, że mamy tu spór pomiedzy Settlerem (wspieranym przez Kora) a Agatą, polegający w zarysie na tym, że sett się gotuje na myśl, że ktoś pisze "to jest zły film" nie oglądając go a jedynie opierając się na recenzjach i opiniach. |
_________________
|
|
|
|
 |
wawrzyniec
VIP

Wiek: 39 Dołączył: 25 Lip 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: 25 Maj 2006, 10:06
|
|
|
No i dziwić się, że na rynku mamy tak duży wybór Harlequin'ów, skoro w takim wątku powstało kilkanaście odpowiedzi, a w tym i moja własna;-).
Tak jak napisałem - na podstawie powtarzających się niepochlebnych recenzji do filmu można się uprzedzić. A to, że ktoś pominie stwierdzenie, że w zasadzie jest to uprzedzenie niepoparte doznaniem empirycznym, a jedynie nabyte na skutek obcowania z ocenami innych? To chyba nic strasznego.
Jakkolwiek, istnieje starożytne indiańskie przysłowie - jedz g*w^o, tysiące much nie mogą się mylić....... |
_________________ |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |