Ech... Administrator obnoszący sie ze swoją orientacją... Żenada! A jakby Lucas stwierdził, że Darth Vader był tak naprawdę gejem to połowa miłośników SW też by nagle zaczęła się z tym obnosić? No bez jaja. Na mój gust koleś przegiął. Rowling też, nagle stwierdzamy że bohater jest gejem, bo trzeba było aby publika do tego dojrzała. To jest jakieś nieporozumienie.
A tak BTW u mnie w szkole temat pt. "Cześć wy moje mięśniaczki, ależ bym was schrupał!" Jest ulubionym tematem żartów i dowcipów. Co nie zmienia faktu, że jeśli jakieś osobniki odwaliły by masz równości to mam już ponad 20 osób do zagrodzenia trasy przemarszu.
_________________ "I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę."
Czemu? Rowling przez cały czas podawała i podaje różnorakie drobiazgi z tła dotyczące bohaterów. To, że podała już po wydaniu siódemki, Ginny była mistrzynia świata w quidditchu i rzuciła karierę dla rodziny to tani chwyt marketingowy mający zwiększyć sprzedaż wśród sportowców czy gospodyń domowych?^^
Cytat:
Ech... Administrator obnoszący sie ze swoją orientacją... Żenada!
Weź sobie przeczytaj dyskusję na ten temat na Proroku, to zrozumiesz, czemu się facet "obniósł".
_________________ Zawsze mierz wysoko. Być może nie trafisz w cel, ale też nie odstrzelisz sobie stóp.
Co nie zmienia faktu, że jeśli jakieś osobniki odwaliły by masz równości to mam już ponad 20 osób do zagrodzenia trasy przemarszu.
Po co?
Mnie samą marsze takie irytują - no bo skoro chcą, by uważano ich orientację za coś normalnego, niech sami z niej nie robią czegoś tak dziwnego i wymagającego marszów. Leworęcznych jest więcej, niż homoseksualistów, jednak rzadziej się słyszy o ich marszach...
Ale czemu zagradzać trasę!? Żeby powodować jeszcze większy szum medialny? Żeby pokazywać, ze jednak jesteśmy "nietolerancyjni" i marsz jest potrzebny?
Gdybym wlazła przypadkiem w środek rozróby między uczestnikami marszu tolerancji a Młodzieżą Wszechpolską, chyba stanęłabym wśród tych pierwszych. Bo obrzucanie ich kamieniami jest dowodem na to, że może jednak należy mówić głośno o nietolerancji i że ona istnieje...
A co do artykułu w Proroku - że niby 10% ludzi to homoseksualiści? Trochę naciągane...
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
Ginny była mistrzynia świata w quidditchu i rzuciła karierę dla rodziny to tani chwyt marketingowy mający zwiększyć sprzedaż wśród sportowców czy gospodyń domowych?^^
Beryl napisał/a:
Ech... Administrator obnoszący sie ze swoją orientacją... Żenada!
Weź sobie przeczytaj dyskusję na ten temat na Proroku, to zrozumiesz, czemu się facet "obniósł".
O, to, to, dokładnie! Żadna żenada, Baron (admin) naprawdę zrobił to moim zdaniem z klasą i wydaje mi się, że dobrze. Zrobiło się burzliwie, ale może do kogoś coś przemówi, że geje to nie jacyś 'inni', ale całkiem sympatyczni ludzie.
[offtop] Beryl, czy Ty jesteś adminem na forum Proroka, czy mi się wydaje?
Cytat:
A co do artykułu w Proroku - że niby 10% ludzi to homoseksualiści? Trochę naciągane...
Nie jest, jestem w stanie w to uwierzyć. A dużo więcej jest bi, ale o tym się nie mówi, bo to się tak nie rzuca w oczy.
A co do artykułu w Proroku - że niby 10% ludzi to homoseksualiści? Trochę naciągane...
Zawsze mi się wydawało, że raczej okolice pięciu, ale to juz zależy, kto jak liczy.
Może Europejczyków. To wtedy i w 20 procent byłabym skłonna uwierzyć. Ale, jak rrany, świat to nie tylko Europa, to megakonserwatywni Muzułmanie, których jest... no, DUŻO, to konserwatywni Amerykanie, to Chiny i mnóstwo innych krajów dalece mniej liberalnych.
Beryl napisał/a:
Ginny była mistrzynia świata w quidditchu i rzuciła karierę dla rodziny to tani chwyt marketingowy mający zwiększyć sprzedaż wśród sportowców czy gospodyń domowych?^^
ŻARTUJESZ?! Żartujesz, prawdaaa?
_________________ space may be the final frontier
but it's made in a Hollywood basement
Ginny była mistrzynia świata w quidditchu i rzuciła karierę dla rodziny
Phew, co to za rodzina, alkoholik Harry bijący ją i dziecko. Kiedy wpadał w ciąg to przez dwa tygodnie nie można było go docucić. Potem okazało się że ma brata w Azkabanie, wytatuował sobie na tyłku jego plany (więzienia, nie brata), zrobił rozróbę na Pokątnej, po czym razem z bratem uciekł z więźnia. Zrobili Gringota, spalili Ministerstwo i przepili Hogsmeade.
Prawda że Harry źle skończył
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu."
Wiek: 37 Dołączył: 18 Sie 2006 Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 26 Listopad 2007, 11:04
Sayoko napisał/a:
Cytat:
A co do artykułu w Proroku - że niby 10% ludzi to homoseksualiści? Trochę naciągane...
Może Europejczyków. To wtedy i w 20 procent byłabym skłonna uwierzyć. Ale, jak rrany, świat to nie tylko Europa, to megakonserwatywni Muzułmanie, których jest... no, DUŻO, to konserwatywni Amerykanie, to Chiny i mnóstwo innych krajów dalece mniej liberalnych.
Ee, ale o czym Ty tu przepraszam piszesz, Sayoko, o orientacji czy o przyznawaniu się doń i przyzwoleniu społecznym? Bo być może Ci umknęło, że orientacji się nie wybiera i "liberalna" Europa nie ma tu nic do rzeczy, może za wyjątkiem wybryków w rodzaju "spróbowania" homoseksualnych kontaktów przez osoby, które wcale homoseksualne nie są, tylko dlatego, że to modne. Poza takim marginesem odsetek osób o poszczególnych orientacjach nie różni się specjalnie na świecie, niezależnie od położenia geograficznego i kultury danego regionu.
Co nie zmienia faktu, że - choć nie ma w pełni miarodajnych danych - przyjmuje się, że osób homoseksualnych w społeczeństwie jest od 3-4 do 8-10 proc. właśnie, aczkolwiek ta górna granica prawie na pewno jest przesadzona i najbliższa prawdy jest zapewne wielkość wypośrodkowana, czyli jakieś 5-6 proc.
Bzdurą jest natomiast, przynajmniej tak wynika z tych badań, o których czytałem, że "znacznie więcej jest osób biseksualnych", bo to już jest absolutny margines. I to nawet jeśli wliczymy doń osoby homoseksualne, które wbrew sobie utrzymują kontakty z osobami przeciwnej płci i nie przyznają się do swojej prawdziwej orientacji, z obawy przed ostracyzmem społecznym.
A tak poza wszystkim, to nie to miejsce, nie ten czas.
Ginny była mistrzynia świata w quidditchu i rzuciła karierę dla rodziny to tani chwyt marketingowy mający zwiększyć sprzedaż wśród sportowców czy gospodyń domowych?^^
ŻARTUJESZ?! Żartujesz, prawdaaa?
Nie, czemu? Ona przecież była całkiem niezła w te klocki.
Cytat:
Bzdurą jest natomiast, przynajmniej tak wynika z tych badań, o których czytałem, że "znacznie więcej jest osób biseksualnych", bo to już jest absolutny margines.
A liczysz biseksualistów aktywnych czy potencjalnych? Bo jak się rozglądam po znajomych, to to wcale taki margines nie jest, ci, co im się obie strony podobają. Tyle że zyjemy w społeczeństwie w jakim zyjemy i jak masz wybór, to jednak wybierasz to, co ci w życiu wygodniejsze.
A wracając do Dumbla - nnajwiększą zdolnością przewidywania wykazała sie ta babeczka od "Harry Potter dobry zły zły", której z miejsca podpadły buty na obcasach i kolorowe ciuszki.^^
_________________ Zawsze mierz wysoko. Być może nie trafisz w cel, ale też nie odstrzelisz sobie stóp.
A liczysz biseksualistów aktywnych czy potencjalnych? Bo jak się rozglądam po znajomych, to to wcale taki margines nie jest, ci, co im się obie strony podobają. Tyle że zyjemy w społeczeństwie w jakim zyjemy i jak masz wybór, to jednak wybierasz to, co ci w życiu wygodniejsze.
Beryl i co ja mam dodać? O to mi właśnie chodziło. Po prostu tak jak mówiłam - o tym się nie mówi, bo to się nie rzuca w oczy.
Ja:
powinna skonczyc na czesci trzeciej
Gadio:
Jeszcze do 5 było nieźle...
Ja:
serio, Wiezien mi sie autentycznie podobal jako ksiazka
Gadio:
Mi chyba też najbardziej.
Ja:
ma wszystko, czego sie oczekuje od dobrego fantasy
Gadio:
Reszta była całkiem pozytywna. To chyba najlepsze określenie.
Ja:
dunno, doczytalem tylko do czwartej
Łukasz:
Nom trzecia część była najlepsza.
Gadio:
piąta była lepsza od czwartej...
Ja:
musze przyznac, ze czwarta to byla niezla kniga, a polknalem ja w jeden dzien non stop
ale z nas potteromaniacy
Gadio:
<rotfl>
Ja:
ide zmienic nazwe forum na "Zakamarki Hogwartu"
Wiesz, kolejna część ma nie być o Harrym Potterze, wiec to poprostu powrót do tego świata. Mnie Potter ni grzeje ni ziębi. Przeczytałem tylko pierwszą część niedawno po angielsku (polską zaczynałem, ale mnie wkurzyła kiedy byłem młodszy )
_________________ may you live in interesting times.
Nie jest to wybitna seria, ale jak widać się sprzedaję. Pomysł dobry. Wciąga.
Ja przyznaję że w wakację jak wyszła ostatnia część, to kupiłem jak tylko dotarła do Polski, bo byłem ciekaw... I nie ma na co narzekać. Do końca dobrze się czyta.
Myślę, że to długi temat, który już pewnie był poruszony kiedyś, więc co będe gadał? Nie potępiajmy HP za słabe filmy i spam blogowy na ten temat.
Szkoda, że z potterami jest dokładnie odwrotnie. Im dalej w las tym gorzej (5 jeszcze ciągnie, ale 6 i - podobno, bo nie czytałem - 7, cóż)
Więc całkiem możliwe, że jak zacznie pisać w tym samym świecie, ale na nowy temat, będzie lepiej.
Zastanawia mnie w ogóle, jak tak czytam komentarze fanów, na ile ostatni tom jest zły, a na ile oni sami się rozczarowali, mając własne, prywatne wizje i natykając się na coś, co jest od tych wizji odmienne.
_________________ Zawsze mierz wysoko. Być może nie trafisz w cel, ale też nie odstrzelisz sobie stóp.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach