Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Filmy, filmy, filmy
Autor Wiadomość
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 29 Marzec 2004, 18:25   Filmy

Jako niemaly fan wynalazku zwanego filmem, jestem ciekawy, czy inni forumowicze tez lubia czasem cos ogladnac oraz jakie sa ich ulubione produkcje.

Mimo iz zawsze mam problemy z wymienieniem ulubionych filmow sprobuje jakos zaczac :) .

Tarantino, a szczegolnie Pulp Fiction - za kazdym razem wspaniale - jak dla mnie najwieksze dzielo kina rozrywkowego 2 polowy XX w. :)

Oczywiscie Pythony i wszystko co stworzyli.

Aronofsky z Pi i Requiem.

Kubrick, choc niestety widzialem tylko 3 filmy, ale Mechaniczna Pomarancza zajmuje szczegolne miejsce w moim umysle ;) .

Oprocz tego powstaly setki wspanialych filmow, ktore znam lub nie. Mozna by wymieniac kino lat 40, czy najnowsze produkcje, typu wspaniale Miasto Boga, czy Goodbye Lenin.

Licze tez, ze polecicie cos czego nie widzialem, a uczyni moje zycie lepszym :) . Czekam na wasze opinie.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
 
eihort
[Usunięty]

Wysłany: 29 Marzec 2004, 18:51   

Wszystko Finchera [szczególnie the game, se7en i fight club], Tarantino [pulp fiction, kill bill], Pythonow, Allena i Kevina Smitha. :p Poza tym swietne s± moim zdaniem ziemia niczyja, good morning vietnam, the cube, ojciec chrzestny I i II, chicago, casablanca, requiem dla snu... no, generalnie duzo tego, a o większosci filmow ktore lubię&cenię przy takich 'wymieniankach' zapominam. :roll:
 
 
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 29 Marzec 2004, 19:40   

godfather (wszystkie 3) tez uwazam za bardzo dobre, Casablanca i inne z Bogartem to klasyki, z ktorych przynajmniej kilka nalezy ogladnac

the game nie kojarze, natomiast seven mi sie podobal, fight club zreszta tez :)

Kevina Smitha to szczegolnie pierwsze filmy (powiedzmy do Dogmy) naprawde lubie, a w szczegolnosci Clerks, ktory jest specyficzny i nietypowy, co kolejne jego filmy zaczely tracic, az do zupelnego upadku - szkoda tego rezysera
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
 
Vanti 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Konin/Warszawa
Wysłany: 29 Marzec 2004, 23:01   

Hmmm... To chyba bedzie dluga lista ;) Jakby co, to kolejnosc jest przypadkowa.
Pulp Fiction, Kill Bill, Odyseja kosmiczna 2010, 28 dni pozniej, Ring 1 i 2 (jap), Znaki, Szosty zmysl, Linkin Park - Frat Party at Pancake Festival, Cowboy Bebop, Zywot Brian'a, Swiety Graal, Sens zycia wg Python'a, Swieci z Bostonu...
To (chyba) wszystko :wink:
_________________

And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible

"Juggernauts" Enter Shikari
 
 
 
Skonto 


Wiek: 23
Dołączył: 09 Kwi 2004
Wysłany: 15 Kwiecień 2004, 19:58   

Jak dobrze wiedzieć że są tutaj inni pasjonaci ruchomych obrazków. A więc: przede wszystkim Tarantino (jak u wszystkich :D ), Godfather, Star Wars, Indy ( 3 kultowe trylogie - ale i tak Indy przebija wszystko :) ). Z nowszych (lata 90) polecam 2 filmy: Forest Gump i Ostatni Samuraj (nie wiem czemu, ale ten film ma w sobie coś takiego że jest niesamowity - w przeciwieństwie do np. Powrotu Króla 8-) ). Ziemia Niczyja moim zdaniem jest denna. A tak off-topic - to z tobą Settler tak kłóciłem się na starym forum o Kill Bill (byłem pod innym nickiem)?
_________________
H20, CO2, KSG, ET - rzeczy do życia niezbędne!! |Uuk! - cała prawda o życiu
 
 
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 15 Kwiecień 2004, 20:56   

Ja mowilem wtedy, ze niezla rzeznia z Kill Billa, bo tak jest :) a jak troche przetrawilem i ogladnalem po raz drugi to sie do konca przekonalem, ze procz niezlej muzy film jest naprawde dobry
ale jak tez mowilem na starym forum - film mial w sobie to cos, ze od razu po wyjsciu z kina stwierdzilem, ze ide na 2 czesc :)
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
 
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 3 Grudzień 2004, 23:44   Filmy, filmy, filmy

"Apocalipse Now" - do jakiejs gazetki dawali dvd w wersji rezyserskiej, a jako, ze (wstyd sie przyznac) wczesniej nie mialem okzji widziec to od razu kupilem
film wysmienity, opowiada historie kapitana wojsk amerykanskich, ktory podczas wojny w Wietnamie dostanie zadanie specjalne - wyeliminowac zbuntowanego pulkownika
kapitan plynac rzeka do celu napotyka wiele osob, dzieki czemu widz poznaje brutanosc, a takze obyczaje wojny
niezle kreacje aktorskie (Marlon Brando, Martin Sheen) dopelniaja wszystkiemu
jedyna rzecz, ktorej brakuje to muzyka - powinno byc wiecej muzy z epoki

kolejny - "Pirates" Polanskiego, fanow tego rezysera nie trzeba polecac, jednak moze cos napisze :)
przygody kapitana bez statku i jego pomocnika, troche humoru, duzo akcji i XVII w. na Karaibach w wersji rozrywkowej
film zrealizowany przy dosc duzym udziale Polakow i mimo braku znanych nazwisk aktorzy dobrani odpowiednia, a calosc wspaniale wyrezyserowana

"Bowling For Columbine" - wczesniej widzialem "Farenheita" i ocenialem jako film naprawde dobrze zrobiony, jako obraz propagandowy. Przez przesycenie polityka subiektywnie mi sie nie podobal, mimo iz jeszcze raz podkresje - nie kazdy by taki film nakrecil.
"Zabawy Z Bronia" to troche inna historia. Opowiada historie zwiazane z brutalnoscia i morderstwami - glownie w szkole Columbine, gdzie 2 nastolatkow zabilo 13 osob.
Film ten przedstawia tu zlo i problemy ameryki zwiazane z brutalnoscia, bronia i zloscia. Co prawda Moore zarzuca media, ze podsycaja strach spoleczenstwa, jednak moim zdaniem ten film tez tak dziala.
Tutaj poglady Moora mowia o ostrym przeciwdzialaniu agresji wsrod mlodziezy (i nie tylko) na wiele sposobow.
Jednak najwieksze wrazenie robi fragment, gdy pokazane sa wojny (majace miejsce w 2 polowie XX i na poczatku XXI w.) "wywolane" przez USA i podane ich statystyki.
Oba filmy Moora sa wspaniale okraszone muzyka, ktora pasuje idealnie.

to na tyle czekam na wasze opisy filmow :)
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
OPeCe

Dołączył: 17 Lut 2004
Skąd: ŁódĽ
Wysłany: 12 Grudzień 2004, 00:52   

Z nowszych filmow polecam koreanskiego Old Boya. Na poczatku myslalem "ale kaszana", pod koniec "ale ten rezyser mial nasrane we lbie" :D
Tarantino powiedzial o tym filmie, ze jest bardziej tarantinowski od wszystkiego co on sam nakrecil.

Alien vs Predator nie polecam, ot taki film do obejrzenia w divxie. Szkoda ze poszedlem na niego do kina ale wtedy jeszcze nikt nie mogl mi go odradzic (poczatek wakacji).

Iniemamocni - kolejna kreskowka Pixara, warto zobaczyc aby przekonac sie, ze graficy komputerowi nie spia. Ladne, ale mimo wszystko to bajka.
warto obejrzec dla sceny, kiedy Frozone (czarny gosc zamrazajacy wszystko dookola) szuka swojego kostiumu. Nie wiem jak dubbing, ale w oryginale miodzio!
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 12 Grudzień 2004, 10:13   

iniemamocni... bylem na tym w kinie, poniewaz klasa wygrala wyjscie za projekt z przedsiebiorczosci
coz, jesli byl jakis smiech to z naszysch sojarzen i to glownie po filmie
sam film raczej mi srednio przypadl do gustu, od taka kolejna bajeczka
fakt jest pare takich dowcipow o zyciu doroslych, ale mimo wszystko jesli chodzi o animacje to wole pozycje w stylu shreka
natomiast o Old Boyu slyszalem juz tyle dobrego, ze mam nadzieje, ze jutro znajde czas, aby ogladnac
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Vanti 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Konin/Warszawa
Wysłany: 12 Grudzień 2004, 13:11   

Ja ze swojej strony goraco polecam "Oldboya" - naprwde zajefajny film :mrgreen: Na poczatku trudno sie polapac o co chodzi, ale z czasem wszystko sie wyjasnia az do druzgocacego finalu. Tu nie ma miejsca na typowy hollywodzki happy end. I bardzo dobrze!
A tak w ogole to polecam koreanskie filmy - one sa swietna alternatywa dla hamerykanskiej papki. Przyklady? Prosze bardzo:
"Wonderful days" - bardzo fajny film science-ficition laczacy w sobie animacje komputerowa i reczna.
"Libera Me" - opowiesc o strazakach i ich walce z nieuchwytnym podpalaczem.
"My sassy girl" - komedia romantyczna o dosc dziwnym zwiazku miedzy chlopakiem a dziewczyna.
A jezeli juz mowa o kinie azjatyckim to dla tych co lubia sie bac polecam japonski "The Ring" oraz "Dark Water". Ostatnio na C+ wyswietlaja kolejne japonskie horrory ("Historie Ju-On" czy cos takiego w dwoch czesciach) ale jak na razie nie bylo dane mi ich obejrzec. Ponoc sa o wiele straszniejsze niz "The Ring" i "Dark Water" razem wziete...
_________________

And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible

"Juggernauts" Enter Shikari
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 12 Grudzień 2004, 22:55   

mimo braku czasu (chyba bedzie sie trzeba teraz w nocy uczyc :P ) ogladnalem wlasnie Oldboya
wypas
jako fanowi Tarantino film podobal mi sie bardzo
mimo, iz kina japonskiego prawie nie znam, a do tego byl to pierwszy koreanski film, jaki widzialem to powiem, ze kino koreanskie jest podobne do japonskiego, wiec osoba lubiacym dalekowschodni klimat tez sie spodoba
goraco polecam
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
banita 


Dołączył: 15 Kwi 2004
Skąd: znienacka
Wysłany: 17 Grudzień 2004, 19:05   

"Alien vs. Predator" to porażka. Owszem warto zobaczyć, chociażby żeby samemu sobie wyrobić zdanie, ale mnie osobi¶cie się nie podobał. W ogóle kino amerykańskie to w porównaniu z Europ± porażka (nie tylko kino z reszt±, ale znakomita większo¶ć rzeczy. Chociażby literatura :wink: ).

Co polecam? Na pewno "Football Factory" - nawet je¶li, kogo¶ nie interesuje ten temat to film warto zobaczyć.
Z tego co ostatnio ogl±dałem to nie wiem czy kto¶ widział film pod tytułem "Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek", jeżeli nie to polecam. To zdecydowanie kino ambitniejsze. Nie jest to nowo¶ć - rok produkcji 1989, ale jest na prawdę ciekawy.

Trochę z innej bajki "Equilibrium" - gun-trate wymiata i "Underworld" motyw wojny wampirów z wilkołakami. Trochę denerwue fakt, że aż nadto widoczna jest inspiracja Matrixem (walki i skórzane płaszcze itd), ale pomijaj±c ten element film fajny. W kazdym razie fajny scenariusz... no.

A co do "mrówczych"produkcji to wszystkim polecam "Shaolin Soccer". Fabularny kapitan Hawk. Zrobiony na poważnie, a efekt jest taki, że po obejrzeniu bol± żebra ze ¶miechu. Chyba naj¶mieszniejszy jaki ostatnio widziałem.

Tom Green luĽny go¶ć - jeżeli kto¶ lubi taki humor - jest tak głupi, że aż ¶mieszny. Ale tylko na jeden raz. Ogladaj±c go powtórnie człowiek dochodzi do wniosku, że poza kilkoma scenami to totalna chała i gdyby nie tatinek głównego bohatera szkoda by było na niego ta¶my filmowej. Ale jak napisałem za pierwszym razem jest ok.
_________________

 
     
Vanti 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Konin/Warszawa
Wysłany: 18 Grudzień 2004, 22:27   

Co do amerykanskich filmow to tez czasami znajdzie sie kilka perelek. Np. taki "Fight Club" - dla mnie ten film jest wrecz genialny. Za co? Za aktorstwo, efekty specjalne i maxymalnie zakrecony scenariusz :mrgreen:
Z komedii-malo-wymagajacych (czyli wylacza sie tryb myslenia :wink: )polecam "Dodgeball" (polski tytul "Zabawy z pilka") oraz "Harold & Kumar goes to White Castle". Przy tym ostatnim filmie to mialem niesamowity ubaw. Jezeli ktos lubi taki rodzaj komedi to goraco polecam!
_________________

And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible

"Juggernauts" Enter Shikari
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 28 Grudzień 2004, 20:08   

pare kolejnych filmow, ktore ostatnio ogladnalem:

El Mariachi - moze byc, ale nie zachwyca. Film poczatkujacego rezysera, niezly, ale nie zachwyca. Ciekawa, acz prosta historia. Moze moj lekki zawod wynika z tego, ze wiecej oczekiwalem.

Band of Brothers - wreszcie ogladnalem caly serial (wraz z dodatkami) i dla osob lubiacych wojenne klimaty bedzie to bardzo dobra pozycja. Film oparty na ksiazce i opisach faktycznych bohaterow przedstawionych wydarzen. Jest to historia pewnej kompani spadochronowej od D-Day do konca II Wojny ¦wiatowej. Dużo efektow specjalnych pozwala poczuc wojne, jednak dzieki temu, ze jest to prawdziwa historia nie mozna tu mowic o happy-endzie. Polecam!

ogladnalem tez pare filmow na dvd, jednak wszystkie po raz ktorys
Requiem for a Dream - nie bede duzo pisal. Ci co widzidzieli nie potrzebuja reklamy, a ci co nie widzieli niech zobacza.
Obie czesci filmu Kill Bill - wielce rozne, ale obie ze wspaniala rezyseria i porzadnym scenariuszem. Takie kino rozrywkowe powinni robic wszyscy amerykanie, a nie tylko jeden.

Na koniec zostaje ochłap. Bo inaczej tego nie nazwe.
Mama chciala ogladnac od dawna to sciag... (zdobylem) film. Wreszcie dalem sie namowic, zeby ogladnac.
Mowa tu o The Day After Tomorrow. Tragedia totalna. Przed mrozem ucieka sie tak samo jak przed wilkiem (obie sceny to bieg, a potem zatrzasniecie drzwi). Dowiedzialem sie tez, ze w Europie morza nie zamarzaja (tylko l±dy). Poza tym film jest zupelnie bez sensu. Poczynanie bohaterow czesto nielogiczne.
Po ogladnieciu takich filmow zastanawiam sie czy po napisaniu scenariusza autor go wogole czyta? Bo jak mozna zrobic taka glupote. :evil:
Tragedia, nie ogladac!
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Vanti 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Konin/Warszawa
Wysłany: 9 Styczeń 2005, 10:30   

Kina azjatyckiego ciag dalszy :mrgreen:
Do polskich kin wszedl przedwczoraj "Zatoichi". Sam jeszcze na nim nie bylem (ma to zamiar zrobic w ciagu najblizszych kilku dni), ale z opini osob ktore juz obejrzaly film wnioskuje jedno - warto.
Innym filmem azjatyckim, ktory moge polecic jest koreanski "Sex is zero". Jak juz sam tytul wskazuje, film traktuje o seksie i wszystko co z nim jest zwiazane - lacznie z konsekwencjami. Jest to komedia z typowym "meskim" humorem, ktora z czasem przeksztalca sie w prawdziwy dramat. Ze swojej strony goraco polecam ten film. Co ciekawe, jeden z recenzentow napisal ze to moze byc rowniez dobry film edukacyjny dla mlodziezy. I ja rowniez sie pod tym podpisuje. Moze dzieki temu co poniektorzy by zmadrzeli...
_________________

And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible

"Juggernauts" Enter Shikari
 
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 12 Styczeń 2005, 19:35   

"Blair Witch" Czę¶ć 1 oczywi¶cie.

Oto co się dzieje, jak grupka miastowych Amerykanów łazi po lipnym lesie, z metalowymi kamerami na plecach kieruj±c się tylko kompasem... :)

A poważniej: ¶wietny pomysł reżyserski, gra aktorska i montaż. Doskonały przykład jak minimalnym kosztem zrobić dobry, trzymaj±cy w napięciu film paradokumentalny. Dziwię się, że nie mogę znaleĽć nic o żadnych nagrodach...

Pochwalam za nowatorstwo, eksperyment, a nawet za kampanię marketingow± (USA). =D>
 
     
PAKO 


Wiek: 33
Dołączył: 17 Sty 2005
Wysłany: 17 Styczeń 2005, 22:16   

W ostatnim tygodniu widziałem 2 filmy, które mnie całkowicie rozwaliły:
1) The Saw
2) Donnie Darko

Polecam, psycho konkretne!
_________________
"jego pięść zatoczyła 180 stopniowy łuk na końcu którego była ciemność i zapomnienie"
 
     
banita 


Dołączył: 15 Kwi 2004
Skąd: znienacka
Wysłany: 5 Luty 2005, 17:00   

Taka mała sugestia. Może zmienić tytuł w±tku na "Ruchome Obrazki" ?
Post do wykasowania, po ewentualnym zaakceptowaniu, lub odrzuceniu pomysłu przez moda.
_________________

 
     
Krasnola 
Kochanica Kora


Wiek: 23
Dołączyła: 18 Paź 2004
Skąd: Poznań (Zalasewo)
Wysłany: 5 Luty 2005, 17:37   

Hm.. ja osobi¶cie uwielbiam musicale:
*"Deszczowa piosenka" - stary dobry musical, zachwycaj± wyczyny jednego z aktorów ;) ( w tamtych xczasach nie było tricków komputerowych... A on SZEDŁ PO ¦CIANIE ! :))

*" Some like it hot" - w "genialnym" tłumaczeniu "Pół żartem , półserio". No, ale warto obejrzeć, chociażby dla cudownej Marilyn monroe ;)

*"Dirthy Dancing" - kolejne "cudowne" tłumaczenie "Wiruj±cy seks" Obydwie czę¶ci genialne, ale... babskie ;)
_________________
Nie daj się zwieść polskim producentom cyckonoszy! Sprawdż swój PRAWDZIWY rozmiar!
 
 
     
Barraketh
[Usunięty]

Wysłany: 6 Luty 2005, 22:20   

Jesli chodzi o kino dalekiego wschodu bezkonkurencyjne sa filmy Akiro Kurosawy, te epickie opowiesci jak "Ran", luzniejsze, ale nie pozbawione glebii filmy jak slawny 'Seven Samurai', czy 'Yojimbo'. Z reszta Kurosawa wyrezyserowal wiele naprawde dobrych i wartych obejrzenia filmow, zwazajac na to, ze tanim nakladem stworzy dziela, na ktorych wzorowalo sie pozniej wielu rezyserow (naslawniejszy western wszechczasow Siedmiu Wspanialych, to nic innego jak adaptacja Seven Samurai).

Poza tym oczywiscie genialne "Milczenie Owiec" z cudowna gra aktorska i genialna rola Anthonego Hopkinsa jako Hannibala Lectera. Kolejne filmy z serii, czyli Hannibal i Czerwony Smok nie byly juz tak dobre, chociaz milosnicy Lectera powinni je oczywiscie obejrzec. Film zrobil na mnie ogromne wrazenie i pomimo, ze widzialem go juz kilka razy nadal lubie go ogladac. Sama postac Lectera natomiast jest warta uwagi, postac o osobowisci bardzo dziwnej i trudnej do zagrania, tutaj podziw i uklony dla Hopkinsa, ktory pasuje do tej roli idealnie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group