Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Filmy, filmy, filmy
Autor Wiadomość
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 7 Luty 2005, 00:09   

dawno tu nie pisalem, wiec zebralo sie troszke kolejnych filmow, ktore ogladnalem
(oczywiscie to jest tylko czesc filmow ostatnio ogladnietych, ale te najlepiej pamietam :) )

na starcie - mad max 1 i 2 - az wstyd sie przyznac, ze wczesniej widzialem tylko czesc 3... Wracajac do tych filmow - niezly pomysl, jak ktos lubi takie postapokaliptyczne klimaty to mu sie spodoba, ale dla reszty to chyba film na jeden raz. Moim zdaniem - po prostu jeden (a raczej dwa) film z wielu takich, czyli nic specjalnego.

Dalej lecimy z Woody Allenem. Dla fanow nie potrzebuje reklamy, a ci co go nie lubia moga przejsc do nastepnego akapitu :) . Ostatnio ogladnalem "The Curse Of The Jade Scorpion" - taka lekka historyjka o detektywie pracujacym w firmie ubezpieczeniowej. Przez hipnoze zostaje zmuszony do wlaman w miejscach, ktore sam zabezpieczal. Dodajmy do tego piekna kobiete i mamy calego Allena. Jak juz napisalem film lekki i mily - dobry, zeby sie odprezyc, a do tego nie za glupi.
Drugi film Allena, jaki niedawno widzialem to "Zelig". Jest nakrecony tak, ze wyglada jak autentyczny dokument. Opowiada on historie czlowieka kameleona, ktory psychicznie i fizycznie upodabnia sie do osob, z ktorymi przebywa. Znowu absurd i kobieta, czyli ten sam styl, ale inna historia.

ostatnio wzielo mnie na kino azjatycie, wiec teraz wilmy z dalekiego wschodu
"Once Run" jest produkcja koreanska. Na auto trzech chlopakow kolo 20-tki spada cialo z walizka pelna pieniedzy. Film nie jest niczym specjalnym, wiec ogladac tylko wtedy, kiedy juz sie nie chce myslec - w takim wypadku moze nawet troszke bawic.

glownym jednak watkiem mojej podrozy po kinie azjatyckim jest tworczosc Takieshi Kitano. Ogladam jego filmy od konca - puki co 4.

Zatoichi - zrobiony na podstawie serii filmow z lat 60-tych. W dawnej Japonii do malej wioski przybywa niewidomy znachor, ktory okazuje sie (mimo swej ulomnosci) byc mistrzem wladania mieczem samurajskim. Wkrotce wpada w konflikt z "mafi±" rzadzaca okolica.
Historia prosta jak drut, jednak technicznie film zrobiony na poziomie. Dla przykladu w pewnej scenie udearzenia motyk 4 pracujacych chlopow zamieja sie w muzyke. Do tego, jak to u Kitano rezyseria stoi na niezlym poziomie. Dletego, jesli ktos nie potrzebuje ambitnej historii, w ktorej nie mozna sie polapac to jest to film dla niego.

Dolls - widzialem ten film juz wczesniej w kinie i tylko potwierdzila sie moja opinia. Jak dla mnie to chyba najsmutniejszy film jaki widzialem, ale zarazem wspanialy i wciagajacy. Opowiada kilka historii - mezczyzny, ktory przed samym slubem dowiaduje sie o probie samobujczej, jego bylej narzeczonej; piosenkarki, ktora w skutek wypadku traci wzrok i jaj fana; starego szefa mafii. Kazdy z bohaterow ma wlasne troski i problemy, probuje jakos z nimi wytrzymac, niektorym sie udaje, innym nie. Najambitniejsza produkcja Kitano, jaka do tej pory widzialem, inna stylem od pozostalych, ale tez najlepsza.

Brother - jedyny film Takeshi Kitano nakrecony poza Japonia. Yamamoto musi opuscic Japonie z powodow konfliktow roznych galezi Yakuzy. Udaje sie do swojego przybranego brata do USA, gdzie staje sie szefem mafii.
Film akcji, w wydaniu japonskim. Duzo krwi, ale tez ukazany jest japonski styl zwiazany z kultura tego kraju. Ta produkcja to film czysto rozrywkowy.

Kikujiro no natsu - chlopiec, ktorego ojciec nie zyje postanawia odwiedzic matke, ktorej nie zna, a ktora mieszka na drugim koncu kraju. Przypadkiem jego towarzyszem podrozy staje sie jego sasiad - hazardzista i lekkoduch. Wyprawa zmienia obu bohaterow.
Jest to zarazem film obyczajowy, komedia, jak i dramat. Film w iscie japonskim stylu. Film o zyciu i o tym, ze niezaleznie od zdazen toczy sie ono dalej.

Tworczosc Kurosawy zaczne przegladac, gdy zkoncze z Kitano :) . Co do Milczenia Owiec, to faktycznie niezly film. Dzieki tez, ze przypomniales mi o Czerwonym Smoku, bo lezy na dysku jakis czas, a jeszcze nie widzialem. A propos, czy ktos wie cos o filmie, w ktorym pojawia sie Lecter, a ktory jest starszy od Milczenia Owiec?
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Barraketh
[Usunięty]

Wysłany: 7 Luty 2005, 08:03   

Nie moge sie z toba zgodzic co do Mad Maxa, przede wszystkim nie jest on jednym z wielu, to prekursor. Mad Max to jeden z pierwszych postapokaliptycznych filmow, byl pod wieloma wzgledami przelomowy i napewno warto go obejrzec jako klasyka. Oczywiscie mowa o MM1, 2 byla taka sobie, a 3 to juz IMHO profanacja tytulu.

Z Lecterem powstaly trzy filmy, kolejno Milczenie Owiec, Hannibal i Czerwony Smok, z tym, ze wydarzenia z Czerwonego Smoka sa chronologicznie przed tymi z Milczenia, a Hannibal opowiada historie po ucieczce Lectera z wiezienia. To przynajmniej oficjalna saga o Hannibalu nakrecona na podstawie ksiazek Tommasa Harrisa, a czy gdzies jeszcze uzyto jego postaci to juz nie wiem.
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 7 Luty 2005, 16:15   

ok, mad max 1 byl prekursorem stylu i osobom lubiacym filmy postapokaliptyczne bedzie sie podobac. ja sam z przyjemnoscia go zobaczylem, jednak nie jest szczegolnie zrobiony, a i sam scenariusz nie jest arcydzielem.

a z tym filmem o Lecterze to zaraz poszukam i napisze co to za jeden...
mam
film powstal na podstawie ksiazki "Red Dragon" i mial tytul "Manhunter" (powstal w 1972), wiec jeszcze mnie pamiec nie zawodzi, widzalem, ze czytalem gdzies o tym

EDIT - aha, polski tytul tego filmu, byl "Czerwony Smok"
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 7 Luty 2005, 17:53   

Powstały 2 filmy na podstawie powie¶ci Harrisa pt. 'Czerwony Smok'. Jeden to ten o którym settler mówisz, troche juz starawy i drugi, niedawny z Hopkinsem-Hanibalem i Nortonem-detektywem, który go chwyta na końcu, gdyż Ci, którzy ogl±dali 'Milczenie Owiec', wiedz±, że Lecter jest od pocz±tku w więzieniu.

Też ostatnio ogl±dałem trylogię o Lecterze (może będzie nawet 4 czę¶ć, nie wykluczono tego). I muszę przyznać, że O ile Milczenie Owiec jest kultowe, to pierwsza i ostatnia chronologicznie czę¶ć nie jest już taka dobra. W Hanibalu jest miałka akcja, a w Czerwonym smoku moze kilka scen jest godnych obejrzenia, choć jst on lepszy od Hanibala.

Z kolei stary Czerwony Smok niczym nie zachwyca, i trochę Ľle go sie już teraz ogl±da.
Film ma juz swoje lata i technika opszła naprzód. Poza tym główny bohater jaki¶ taki nieprzkonywuj±cy.
 
 
     
Blade_Master 
VIP


Wiek: 20
Dołączył: 23 Lut 2004
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 19 Luty 2005, 16:24   

A czy kto¶ ogl±dał już "Upiór w operze"(2004) ? Tak się zastanawiam czy i¶ć na ten film. Może kto¶ z forumowiczów mi tu go oceni ? :?
_________________
Du ju lana it banana?
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 20 Luty 2005, 01:17   

Ogladnalem sobie po kolei (w kolejnosci powstawania) wszystkie 3 filmy o Lecterze.
Faktycznie "The Silence of the Lambs" przewyzsza pozostale dwa. Chociaz czesc zaslug przypada na to, ze ten film byl pierwszy.
Moze pare slow o "Red Dragon", poniewaz widzialem go po raz pierwszy. Typowy sequel (przepraszam prequel w tym wypadku, ale wiadomo o co chodzi). Niestety scenariusz nie zgadza sie z tym co bylo powiedziane w filmie z 1991 roku. Film jest niezle zrobiony, ale tylko przecietny. Dobra praca kamery w paru scenach daje dobry efekt, ale juz bez sensu jest akcja - jesli cos jest brutalne to tego nie pokazemy. Gdyby tak robili "Hannibala", to by musieli wyciac cala koncowa scene.
Moze zapoluje na ten starszy film.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Blek_Rajder 


Wiek: 23
Dołączył: 14 Lut 2005
Wysłany: 20 Luty 2005, 08:21   

Bardzo podobał mi się film Eternal Sunshine of the Spottles Mind (Zakochany bez pamięci). Szedłem na niego z do¶ć dużymi oczekiwaiami (koledzy z netu, którzy mi go polecali, recenzje) i byłem zaskoczony, ponieważ poziom tego filmu przerósł nawet moje wygórowane oczekiwania. Przy każdej okazji będę Wam go próbował polecić, bo to film wart stracenia tych 2 godzin w życiu.

A z filmów animowanych widziałem Katedrę i Sztukę Spadania. Moje refleksje: Katedra przedstawia bardzo fajn± opowie¶ć (opowiadanie, czy tam ksi±żka Dukaja), a Sztuka Spadania urzeka grafik±. Nie mówię tu, że w Katedrze grafika jest słaba, ale trochę niepasował mi model człowieka, bo te wszystkie pos±gi, czy ¶wiatło wpadaj±ce do ¶rodka były bardzo urzekaj±ce.
_________________
- JAK WSADZAJĄ DO ŚRODKA TE KAWAŁKI CZEKOLADY? (...) PRZECIEŻ CZEKOLADA POWINNA ROZPUŚCIĆ SIĘ PRZY PIECZENIU...
- - - - - - - -
jupikajej

http://www.last.fm/user/blekrajder/
 
 
     
VenaKruczowłosa 
VIP


Dołączyła: 03 Lut 2005
Wysłany: 22 Luty 2005, 23:16   

Cytat:
A czy ktoś oglądał już "Upiór w operze"(2004) ? Tak się zastanawiam czy iść na ten film. Może ktoś z forumowiczów mi tu go oceni ?

Nie widziałam, ale z recenzji i opowiadań znajomych wynika, że jest to niemal sfilmowana opera z oszałamiającymi dekoracjami i kostiumami oraz wszechobecną muzyką.
  
 
     
VenaKruczowłosa 
VIP


Dołączyła: 03 Lut 2005
Wysłany: 22 Luty 2005, 23:22   

Black_Rider napisał/a:
A z filmów animowanych widziałem Katedrę i Sztukę Spadania. Moje refleksje: Katedra przedstawia bardzo fajną opowieść (opowiadanie, czy tam książka Dukaja)

Według opowiadania Katedra, które ukazało się w zbiorze opowiadań Dukaja W kraju niewiernych - polecam. Tylko, że ten sześciominutowy filmik jest jedynie na motywach opowiadania, gdyż tekst jest długi i dość złożony fabularnie.
Cytat:
Sztuka Spadania urzeka grafiką.

Sztuka spadania uderza po głowie przede wszystkim przesłaniem. A Katedra chyba jednak musiała mieć dobrą grafikę, skoro film zebrał tyle nagród i był nominowany do Oscara.
  
 
     
efzetiks 
VIP


Wiek: 28
Dołączył: 12 Kwi 2004
Skąd: Szczecin
Wysłany: 23 Luty 2005, 09:19   

mnie o wiele bardziej poruszyla "Katedra" jak ogladam to mam dreszcze za kazdym razem i mam jak to od malego okreslam "chce mi sie plakac".. jestesmy filarami Naszej wiary.. a co do zlozonosci opowiadania pod tym samym tytulem to nie czytalem ale biorac pod uwage autora zakladam to od razu :) (apro po "Xavras...." wczoraj zostal zakupiony)

Sztuka Spadania ma ciekawa grafike, przeslanie pt. wojna jako medialna sprawa, pojedynczy zolnierz to mieso armatnie i zabawka dla dowodztwa jak najbardziej na czasie.. Az dziwne, ze nie dostal nagrody w Niemczech czy we Francji :D
 
 
     
Maciej 


Wiek: 31
Dołączył: 12 Mar 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: 12 Marzec 2005, 00:16   

banita napisał/a:
W ogóle kino amerykańskie to w porównaniu z Europ± porażka (nie tylko kino z reszt±, ale znakomita większo¶ć rzeczy. Chociażby literatura :wink: ).

Dosyć odważna teza...
Co do kina amerykańskiego to może się pochwalić duż± ilo¶ci± dobrych i wybitnych filmów.
Polecam chociażby filmy Vincenta Gallo - Buffalo '66 i The Brown Bunny - kawał bardzo
dobrego kina, daj±cego dużo do my¶lenia.
Co do literatury to w ogóle nie ma dyskusji - co prawda Amerykanie historię maj± krótk±
ale zd±żyli szybko nadrobić zaległo¶ci.
Pozdrawiam
Maciej
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 13 Marzec 2005, 10:47   

:arrow: Nirgendwo in AfricaNigdzie w Afryce * * * * * * [od 1 do 6]

Przepiękny film oparty na autobiografcznej ksi±żce Stefanie Zweig, uhonorowany oscarem w kategorii Njlepszy Film Nieanglojęzyczny. Jakie¶dwa tygodnie temu leciał na dwójce, obecnie można go zdobyć kupuj±c najnowsz± Vivę.

O samym filmie w skrócie: rodzina niemieckch Żydów w ostatniej chwili ucieka przed
prze¶ladowaniami do Kenii. Historia opowiedziana jest ustami i oczami córki - Reginy, która szybko dostrzega piękne spalonej słońcem Kenii, w przeciwieństwie do rodziców, dla których pocz±tkowo jest to zesł±nie. Przepiękna scena z odpędzaniem szarańczy, podniosła muzyka i przede wszystkim przesł±nie filmu - gdzie jest nasz dom.


:arrow: The Saw - Piła * * * * * [od 1 do 6]

Wszyscy mówili o tym filmie w moim otoczeniu ,żę genialny, zsaskakuj±cy, i wogóle super. No to poogl±dałem. Trzeba przyznać folm zaskakuje, może nie tyle fabuł±, co sugrestywnym ukazaniem, do czego możę być zdolny człowiek, psychicznie chory, pokroju Johna Doe z kultowego filmu pt. 'Siedem'. Film trzyma w napięciu i niepewno¶ci do ostatniej sekundy, co się rzdko ostatnio zdarza w amerykańskich filmach typu co¶ zabija-niewiadomo co-jest grupa młodych ludzi-a teraz patrzmy, kto z nich przeżyje.

O samym filmie w skrócie: dwoje ludzi budzi się w obskurnej ubikacji, nie znaj± się, s± przypięci łańcuchem do rur. Nawet nie domy¶laj± się jaki koszmar zgotował im człowiek ,który ich uwięził. Brakowało mi trochę w filmie muzyki, bynajmniej nie zwykłych piosenek, tylko czego¶ na kształ finałowej sceny - siedziałęm z otwart± szcen± z minutę.

Film zapada w pamięci ,oby tylko nikt nie sugerował się tym filmem.


:arrow: Constantine * * * * [od 1 do 6]

No cóż, chyba pierwszy film Keanu R. po skończeniu trylogii Matrix.
Tytułowy Constantine to bohater zaczerpnięty z komiksu o tym samym tytule [Nie. Komiks o Johnie Constantine nazywa się Hellblazer, a sam Constantine występuje goscinnie w kilku innych seriach, m.in. w Sandmanie - Krejt.](kiedy to się w końcu w tym całym ¦więtym Gaju skończy - pewnie na Kajku i Kokoszu). Tytułowy bohater popełnił samobójstwo. Dla katolików oznacza to natychmiastowe piekło. Jednak Bóg miał wobec niego inne plany. Wrócił i teraz widzi to wszystko czego nie widz± zwykli ¶miertelnicy. Czyli demony i anioły. A wła¶nie teraz kto¶ chce przekroczyć granicę, chyba Ci Ľli, i w dodatku maj± Włócznie, któr± przebito bok Chrystusa.

Tak pokrótce zarysowywuje się fabuła. Film bez jakiegokolwiek umoralniania, traktuj±cy o wierze, ale nie tych zwykłych ¶miertelnikó, tylko ych wybranych. Ciekawe zdjęcia, sprawna reżyserka, brak jednak klimatycznej muzyki, i przeci±tna gra aktorska Keanu, któy iealnie pasuje do takiej roli, jednak co¶ mu zostało z tego Matrixa.


:arrow: Honey * * * * [od 1 do 6]

Nie przepadam za klimatami hip-hopowymi, a ten film opowiada o ¶rodowisku artystów i tych z drugiej striny przemysłu muzycznego, którzy w hip-hopie siedz±. Więc jak kto¶ lubi Missy Elliot M.J. Blidge to sam fakt ich obeco¶ci i piosenek będzie wystarczaj±cy do obejrzenia filmu. Film opowiada o młodej dziewczynie, Honey, która ma dar (nie ten z serialu Cień Anioła, w któym występuje i też jest główn± bohaterk±) - potrafi na parkiecie skierować wzrok imrezowiczów na siebie, kiedy tańczy. A tańczy naprawdę fajnie, sama :) Dostrzega j± w jednym z klubów facio zajmuj±cy się teledyskami, i angaż gotowy. Jednak Honey ma coraz mniej czasu dla dzieci z ulicy, które uczy tańczyć w wolnej chwili i jej marzenia o szkole tańca staj± się coraz bardziej odległe.

Film z jednej strony przedstawia, bardzo trafnie z reszt± wg mnie ¶rodowisko muzyczne
producentów, choreografów szefów muzycznych, wszystkie ukł±dy typu jeste¶ gwiazd± ale dzisiaj idziesz do łózka ze mn±. Z drugiej strony jest to opowie¶ć, o trudnych decyzjach jakie trzeba podejmować w życiu, o konflikcie interesów z własnymi mazeniami i własnym sumieniem.
 
 
     
VenaKruczowłosa 
VIP


Dołączyła: 03 Lut 2005
Wysłany: 13 Marzec 2005, 13:39   

Marzyciel (Finding Neverland)
Film na motywach biografii Jamesa M. Barrie, opowiada o tym, jak poznał wdowę z czwórką chłopców, zaprzyjaźnił się z nimi, spędzał z nimi czas, co naraziło go na nieprzyjemne plotki i niezadowolenie żony. Zabawy z czwórką obdarzonych wyobraźnią chłopców sprawiły, że ten młody dramaturg (do tej pory piszący bez większego sukcesu) napisał i postanowił wystawić w teatrze sztukę tak naprawdę dla dzieci - Piotruś Pan.
Jeżeli ktoś tutaj chce nabić sobie trochę punktów u swojej pani, to koniecznie trzeba zabrać ją do kina, nie zapominając o paczce chusteczek, którą należy podać w odpowiednim momencie. Film niezwykle poruszający i świetnie zagrany. W rolach głównych Kate Winslet, Johnny Depp i Dustin Hoffman (tym razem wyjątkowo nie w roli Haka :mrgreen: ).
Czy wspominałam już o pięknej muzyce do tego filmu?
  
 
     
Rekinek 


Dołączył: 16 Kwi 2005
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 16 Kwiecień 2005, 22:19   

Cóz ja uwazam ze "Hannibal" byl o niebo lepszy od "Czerwonego Smoka". Taki nietypowy i ladnie sfotografowany thriller. co moge polecic? Glównie moich ulubionych rezyserów czyli Shyamalna, Scotta, Howarda, Tarantino. Wiekszosc ich filmó? jest naprawde dobra i warta uwagi...
 
     
efzetiks 
VIP


Wiek: 28
Dołączył: 12 Kwi 2004
Skąd: Szczecin
Wysłany: 19 Maj 2005, 12:34   

(pisalem wiekszy text ale musialem wyjsc i mi text napisany odlecial)

E3: Zemsta Shitow

zawiodlem sie, spodziewalem sie mrocznego wciagajacego filmu, na ktorym bede mial dreszcze.. ale pokolei:

MINUSY:

- aktorstwo Potrman i Hayden`a (nazwiska nie pamietam i zamiaru nie mam) dretwo, bez wyrazu na maxa sztucznie
- dluzyzny
- pokazanie wszystkie i wszystkich na raz bez wytlumaczenia czemu i po co?
- ludzie nieobeznani z filmami animowanymi i komiksami moga sie troche zgubic - postac generala poajwia sie i znika (efektownie ale troche krotki wystep)
- Imperator pod koniec jest wkurzajacy...
- no i ten Vader na koncu... to co zrobil... brrrr

PLUS:

- McGregor i Jackson ratuja poziom aktostwa... (i komputerowy Yoda tez)
- intryga polityczna - droga Palpatine`a do wladzy miazdzy (za przeproszeniem)
- walki fajne byly (szczegolnie finalowa)
- scena rozkazu 66 - dreszcze przeszly i jakies emocje sie pojawily (u mnie)

Po za tym mam takie pytanie: czy przebieranie sie za postacie z filmu jest zalosne czy mi sie tylko tak wydaje? (chociaz chlopcy ba! dorosli mezczyzni zrobili ladny pokaz walki na kije swietlne)..

btw. na biletera z Helios`a w Szczecinie nie dziala Moc - na moje 'Nie potrzebuje biletu." odpowiedzial "Tja.. jasne"
 
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 20 Maj 2005, 19:42   

Idę jutro, chciałam dziś ale nie wypali... :(

Efzetiks: trzeba było użyć tej drugiej strony, wiesz, każda Moc ma dwa końce (za wyjątkiem procy, która ma trzy).

Nie wiem czy przebieranie się jest żałosne, ale ja idę m.in. z moim sąsiadem, który wygląda dokładnie jak Anakin Skywalker w "Wojnie K(g)lonów"! :mrgreen:

Kto wie gdzie dostać zabytkową rączkę do flesza MPP Microflash? :| Bo w necie już wszyscy fani wykupili. :P
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 21 Maj 2005, 16:13   

Właśnie wróciłam z III części.

"Star Wars" to najbardziej tragiczna tragedia jaka istnieje. Te wszystkie "Antygony", "Edypy" i "Makbety" się nie umywają. ;)

George Lucas to... [krzaki] ;) Postaciom nie robi się takich rzeczy.
Obi-Wan to s....
Nienawidzę Jedi.
Wszystko przez małe zielone gobliny.

A poza tym film świetny, choć oczywiście scenariuszowo są niedoróbki. Ale potrwa zanim ochłonę z wrażenia. Pod koniec dreszcze mi latały po plecach. :) Rzeczywiście Palpatine jest perfekcyjny w przejmowaniu władzy, (choć przyznam, że gdyby nie wojna, to bym się z nim co nieco zgodziła).

Ale to co Lucas wymyślił z Anakinem woła o pomstę do nieba. Trochę mię łupnęło. ;)

Tu jest ciekawa recenzja, która podsumowuje temat: http://gwiezdne-wojny.pl/tekst.php?nr=724
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 25 Maj 2005, 10:07   

takie male info

za 15,90 mozna kupic pisemko 'Premiery', w ktorym mozna znalezc Pulp Fiction na DVD
jakosc obrazu nienajgorsza, choc moglaby byc lepsza
dzwiek ok (DD5.1 i DTS), lektor (DD5.1) niezly, tlumaczenie inne, niz powszechnie znane z tv (ogolnie wiecej przeklinania i slangu)
z obiecanych dodatkow niestety tylko jeden zwiastun

tak uzupelniajac do pisemka jeszcze film 'Dirty Dancing 2', a samo pisemko raczej kiepskie i nieciekawe, ale i tak wiemy po co sie je kupuje :)

aha i lista filmow, jakie beda zamieszczane w ciagu roku:
http://www.filmweb.pl/24,...zobacz,tytu%B3y!%2C,2005-05-24,,news,News,id=22159
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Vanti 
Moderator


Wiek: 28
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Konin/Warszawa
Wysłany: 25 Maj 2005, 12:12   

Settler: Wielkie dzieki za info - jak tylko przeczytalem jakie filmy sa dolaczone, to od razu popedzilem do najblizszego Empiku (w koncu nierzadko zdarza sie, by Pulp Fiction byl za 16 zeta :wink: ). A co do samego magazynu - coz, mysle ze ma nieglupi format. Zebranie do kupy recenzji premier kinowych czy filmow na DVD, ksiazek i komiksow nie jest zlym pomyslem. Nie wiem tylko jaki poziom one reprezentuja, gdyz na razie tylko tak pobierznie przejrzalem. Mam tylko nadzieje, ze od czasu do czasu znajdzie sie tam recenzja ksiazki PTerry'ego :mrgreen: A lista filmow, ktore ukaza sie w nastepnych numerach jest bardzo interesujaca...
_________________

And I know that we've still got time
But I do not think we're invincible

"Juggernauts" Enter Shikari
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 25 Maj 2005, 13:11   

Kurczę właśnie Pulp Fiction jests jednym z nielicznych filmów, których nie mogłem zdobyć, a ajk jużmiałem to albo zgrywany z TV, albo w cienkiej kinoewj jakości. A tu proszę. Za tak tanio. I to jeszcze legal :mrgreen:
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group