Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Filmy, filmy, filmy
Autor Wiadomość
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2 Marzec 2010, 14:43   

Fantastyczny Pan Lis.

Animacja w technice Misia Colargola i Misia Uszatka....... Chociaż nie preferuję akurat tej stylistyki, to film mnie urzekł, ubawił i na pewno obejrzę go jeszcze raz. Polecam, szczególnie w wersji niedubbingowanej (Clooney podkładający głos pod Pana Lisa..... cud, miód i orzeszki).
_________________
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 8 Marzec 2010, 10:30   

Oscary rozdane. Ostatnio się tym zbytnio nie interesuję, gdyż na ogół nie znam połowy filmów, a nagrody dostają nie ci, którzy powinni. Z drugiej strony zawsze z ciekawością rzucam okiem, czy Akademia Filmowa już do końca straciła gust.

W tym roku pewniakiem do wszystkiego był Avatar i na szczęście nie dostał zbyt wiele. A to co dostał jeszcze można mu odpuścić. Nad efektami to się napracowali, a i zdjęcia nie były złe, ciężko mi porównać do filmów widzianych pół roku wcześniej, bo jakby bękarty dostały też byłoby dobrze. Trochę gorzej ze scenografią. Tutaj trzymałem kciuki za Sherlocka, ale widać, że teraz to już konkurs dla grafików komputerowych. Tak, w Sherlocku też duża część była z komputera, ale przynajmniej część była "żywa" i ktoś z młotkiem musiał to zbudować.

Szkoda, że polskie króliki nie dostały, słyszałem, że to naprawdę bardzo dobry i pomysłowy film (nie widziałem, obejrzę). Tak samo nie widziałem pozostałych w tej kategorii, więc niech im będzie. Tutaj za królikami przemawia u mnie tylko duma narodowa. ;)

Quentin natomiast nie ma szczęścia do Oscarów, albo po prostu Akademia nie lubi takich filmów. Spokojnie mógł dostać za dźwięk, czy montaż dźwięku. Scenariusz też był pomysłowy, o montażu już pisałem. Statystycznie rzecz biorąc, z jedną statuetką Bękarty to największy przegrany tegorocznej gali. Jedynie pewniak Waltz dostał. Zresztą nawet przy Pulp Fiction, ktoś akurat w tym samym roku musiał nakręcić film o głupku łowiącym krewetki.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 8 Marzec 2010, 12:49   

20 najlepszych filmów od 1992 roku według Tarantino (czyli od czasu, gdy on zaczął robić filmy):



O numerze jeden nie raz mówił, więc nie jest to wielka niespodzianka. Jak niedawno wspominałem, ja mogę ten film oglądać dość często i zawsze sprawia mi to przyjemność. Naprawdę warto.

Ucieszyłem się za to, że na liście znalazło się "Memories of Murder". Co prawda film chyba nawet był i u nas wydany na DVD, ale jakoś nie stał się popularny. Jest to jeden z najlepszych thrillerów o seryjnym mordercy jaki kiedykolwiek powstał. Jeśli chodzi o klimat to bije wszystkie takie filmy.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
arekrem 


Wiek: 21
Dołączył: 10 Sie 2007
Skąd: Inąd Zdrój
Wysłany: 8 Marzec 2010, 14:07   

Ucieszyłem się z "Niezniszczalnego". Film jest zanadto objeżdżany przez wszystkich "krytyuff", a mnie wciągnął na dobre.

+ jeszcze za Fight Club i Team America

Ch. Walt najbardziej ze wszystkich zasłużył na Oscara w tym roku. I koniec.
_________________
"Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu."
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 8 Marzec 2010, 21:09   

W zasadzie mogłoby się znaleźć w dziale o rozwolnieniu [przepraszam] o rozluźnieniu, ale tu chyba pasuje bardziej:
Link
_________________
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 9 Marzec 2010, 09:13   

Już dawno widziałem ten filmik na sieci z Tarantino mówiącym o swoim top 20 (jest chyba jeszcze jeden taki podobny, ale w pracy Youtube nie działa) i większość filmów widziałem i jest co najmniej fajna, chociaż jak pewnie każdy z nas wybrałbym inne. Ale chyba dzisiaj pooglądam sobie Zagadkę zbrodni 8-)
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 14 Marzec 2010, 23:29   

Alicja w Krainie Czarów

Zbiór myśli na temat:

Obejrzałem i jestem zadowolony. Film ten jest radosną wariacją na temat oryginału. A właściwie dwóch oryginałów, bo Wonderland (czyli Kraina [b]Dziwów[/i], jak powinno to być przetłumaczone) zawiera w sobie też sporo rzeczy, które były Po Drugiej Stronie Lustra. Burton wziął te dwie książki, zmiksował i przyprawił własnym, specyficznym stylem. Całość jest zadziwiająco lekkostrawna. Nie przeszkadzają pewne nieścisłości, bo to nie jest ważne. To jest film Burtona i jako taki należy go traktować.

Oprócz tego mamy spinający klamrą wszystko wątek emancypacji kobiet oraz łamania wiktoriańskich obyczajów. Nie jest zbyt nachalny, chociaż końcówka przez to brzmi trochę sztywno. Całość też ma w sobie coś z metafizycznego odnajdywania siebie i własnego miejsca w życiu.

Mamy Szalonego Kapelusznika granego przez Deppa. Jest on szalony jak należy i dobrze zagrany (w końcu Depp fuszerek nie odprawia). Jednak miejscami miałem wrażenie, że prześwituje przez tą postać kapitan Jack Sparrow, jak wiadomo też będący nie zbyt normalny. Coś w ruchach, sposobie mówienia... Zapewne pewne aktorskie nawyki nabyte w trzech filmach, które jednak trudno wykrzewić.

3d. Mogę porównać to tylko z 3d z Avatara (więcej filmów w 3d nie oglądałem). I mogę powiedzieć, że jest. O ile w Avatarze 3d mi przeszkadzało, było nachalne, machali nam przed oczami jakby chcieli się pochwalić "patrzcie, nakręciliśmy film w 3d, jesteśmy fajni", to tutaj nie przeszkadza. Robiło wrażenie w kilku scenach (spadanie w norę króliczą!, lot przez krzaki!). Nawet fajnie obejrzeć taki film w 3d, który nie jest robiony tylko dla 3d.

Kreację samej krainy oceniam na 5+. Nic bym nie dodał, nic bym nie ujał.

Rada: nie idźcie na wersję z dubbingiem. Widziałem z napisami, prawie na nie nie patrzyłem i nie mogę sobie wyobrazić Deppa mówiącego głosem Pazury. I swoją drogą to czy oni się na jakimś tłumaczeniu książki opierali? Ktoś wie na jakim jeśli tak? Ja go nie znam.

I jeszcze jedno - obserwujcie Białą Królową. Jest to jedna z najgenialniejszych postaci. Ta... egzaltacja. To... nie wiem co, ale strasznie mi się podobała.

Koniec zbioru myśli.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 15 Marzec 2010, 09:29   

Gadzinisko napisał/a:
Nawet fajnie obejrzeć taki film w 3d, który nie jest robiony tylko dla 3d.

Ale żeby kosić za to prawie 10zł więcej? \m/
To ja już wolę zapłacić więcej i iść na prawdziwe, jak ty mówisz "nachalne" 3D, niż na coś co w zupełności mogło zostać nakręcone w 2D.
Zresztą jak mówisz to dopiero Twój drugi film w 3D, zatem ery przedavatarowej i rzucania w Ciebie wszystkim nie pamiętasz. :wink:

Na Alicję też zamierzam się wybrać i pewnie na 3D, mimo mojego wcześniejszego narzekania. :))
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 15 Marzec 2010, 10:10   

Tak się właśnie zastanawiałem czy wybrać dubbing czy napisy i chyba pójdę na 3D z napisami. W ogóle w przyszłości to będziemy mieli niezłe dylematy przed wyjściem na film. Z dubbingiem czy z napisami, w full 3D czy w konwertowanym, a może wersja 2D? 8-)
 
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 26
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 15 Marzec 2010, 10:24   

Pasikorek napisał/a:
Tak się właśnie zastanawiałem czy wybrać dubbing czy napisy i chyba pójdę na 3D z napisami. W ogóle w przyszłości to będziemy mieli niezłe dylematy przed wyjściem na film. Z dubbingiem czy z napisami, w full 3D czy w konwertowanym, a może wersja 2D? 8-)

Jest wersja z napisami? No to zarąbiście!
Chcieliśmy się z Agatą wybrać ostatnio na Mikołajka, ale nie poszliśmy bo wszystkie wersje dubbingowane. Nawet cholercia w małych kinach studyjnych. Szczerze mówię, że cofnęliśmy się przed samą kasą biletową.
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 15 Marzec 2010, 11:56   

Uboot napisał/a:
Zresztą jak mówisz to dopiero Twój drugi film w 3D, zatem ery przedavatarowej i rzucania w Ciebie wszystkim nie pamiętasz.


Byłem kiedyś dawno temu kilka razy jak otworzyli pierwszy IMAX w Warszawie na Sadybie. Tylko tamte to były już w ogóle "dla-3d" bez fabuły. Twórcy Avatara przynajmniej udają, że jest tam jakaś fabuła (no bo i jest, ale koszmarna de facto).

10 zł więcej? Warszawa, kino Atlantic - normalny seans: 14 zł; seans 3d: 18 zł. Ale tylko dla studentów, fakt. Na Avatarze byłem w Multikinie i zabuliłem 24 zł.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 15 Marzec 2010, 14:00   

Gadzinisko napisał/a:
Całość jest zadziwiająco lekkostrawna.


Takie niestety mam obawy co do tego filmu. Że jest tam więcej Disneya niż Burtona.

Gadzinisko napisał/a:
O ile w Avatarze 3d mi przeszkadzało, było nachalne


Dyskusyjna kwestia, nawet Uboot wrzucał tu link do strony, gdzie było wytłumaczone, dlaczego nie było nachalnie.

Gadzinisko napisał/a:
nie mogę sobie wyobrazić Deppa mówiącego głosem Pazury


Tak właśnie, aż się obawiałem, czy będzie 3D z napisami. Skoro jest to zapewne niedługo pójdę.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 15 Marzec 2010, 21:00   

Cytat:
Takie niestety mam obawy co do tego filmu. Że jest tam więcej Disneya niż Burtona.


Wróć. Lekkostrawna jako mieszanka Carrolla z Burtonem. W sensie, że składniki nie gryzą się ze sobą.
Nie dlatego, że lekko się ogląda, bo nie całkiem. Disneya to było dużo (więcej) w wersji animowanej z któregoś tam roku.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 15 Marzec 2010, 22:37   

Gadzinisko napisał/a:
Disneya to było dużo (więcej) w wersji animowanej z któregoś tam roku.

1951
Studio Disneya zrobiło wcześniej co najmniej dwie wersje przygód Alicji. Tę z 1951 i krótkometrażówkę z Myszką (Myszkiem) Miki jako.... Alicją;-)
A w moim odczuciu Carroll jest zdecydowanie protoplastą Burtona. W sensie wyobraźni. Być może Burton bardzo się stara.
Nowej wersji przygód Alicji jeszcze nie widziałem, ale na pewno się nie oprę;-)
_________________
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 21 Marzec 2010, 14:34   

http://www.filmweb.pl/Wie...2,News,id=59094

Szczerze mówiąc nie wiem jak się ogólnie odnosić do części czwartej. Już dylogia (bo moim zdaniem "Piraci" nie są trylogią tylko pierwszym filmem i dylogią, na którą się składa część druga i trzecia) była miejscami naciągana i przedobrzona.

Ktoś ma jakąś ciekawą opinię?
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
arekrem 


Wiek: 21
Dołączył: 10 Sie 2007
Skąd: Inąd Zdrój
Wysłany: 21 Marzec 2010, 21:23   

Precz z komuną
_________________
"Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu."
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 22 Marzec 2010, 08:14   

Ja mogę się odnieść. Trylogia (a nie dylogia) była super - komediowo awanturnicze kino przygodowe w dawno niewidzianej na ekranie pirackiej konwencji. Świetna galeria postaci, umiejętnie rozłożone karkołomne sceny akcji i sceny komediowe (Sparrow choć nie tylko). Trzeba pamiętać, że zakończenie trójki zostawiało otwartą furtkę do kolejnej/kolejnych części - Sparrow odpływa z portu małą łódeczką w poszukiwaniu fontanny młodości. Wątek Orlando i Keiry dobiegł końca - bardzo ładnie się zakończył a i zawsze mogą na chwilę pojawić się w nowych częściach.

I tak kilka miesięcy temu czytam ploty, że ma być 4 część i sobie myślę: nie no, bez sensu, co oni świeżego wymyślą z tymi postaciami? A tu się okazuje, że tylko Sparrow zostaje ze starej ekipy i Barbarossa. Penelope Cruz ma zagrać córkę największego drania jaki pływał po morzach, pewnie w związku z tym największy drań też się pojawi. No bo nie ma się co oszukiwać, seria istnieje tylko i wyłącznie dzięki zniewalającej kreacji J. Deppa, także dopóki będą mieli na pokładzie Deppa, ciekawy scenariusz, reżysera z jajem i ciekawe postacie drugoplanowe, ta seria może ciągnąć się w nieskończoność. W każdym bądź razie, z chęcią zobaczę część czwartą, a może nawet drugą trylogio-dylogię.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 22 Marzec 2010, 10:22   

Pasikorek napisał/a:
ciekawy scenariusz


Spoko, jeszcze wszystkich motywów z Monkey Island nie ściągnęli.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Apaczyk 
VIP


Wiek: 37
Dołączył: 18 Sie 2006
Skąd: Gdynia/ Warszawa
Wysłany: 22 Marzec 2010, 10:56   

Zgadzam się z Korkiem, odpuszczenie sobie wątku Bloom-Knightley (poza kwestią czysto estetyczną) :perv: wyjdzie filmowi wyłącznie na dobre, dla mnie od początku Sparrow i Barbossa to były dwie najciekawsze postacie tego filmu.

A sam obejrzałem właśnie The Hurt Locker. Dobre kino, mocne, fajne obrazki Bagdadu, zarówno tego widzianego zza drutów kolczastych i zasieków, jak i tego prawdziwego (choć tego ostatniego było siłą rzeczy mniej). Niemniej jednak trudno go nazwać arcydziełem i jeżeli to był naprawdę najlepszy film minionego roku, to słabo widzę kondycję dzisiejszego kina. Z drugiej strony IMO już choćby Dystrykt 9 spokojnie wytrzymuje porównanie.
_________________
Moje Dziewczęta!

Moje Dziewczęta updated!
  
 
     
arekrem 


Wiek: 21
Dołączył: 10 Sie 2007
Skąd: Inąd Zdrój
Wysłany: 22 Marzec 2010, 11:33   

settler napisał/a:
Pasikorek napisał/a:
ciekawy scenariusz


Spoko, jeszcze wszystkich motywów z Monkey Island nie ściągnęli.


+1
_________________
"Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu."
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group