 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Filmy, filmy, filmy |
| Autor |
Wiadomość |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 4 Lipiec 2008, 11:06
|
|
|
| A tak poza tym to robią z Wanted trylogię. Angela też ma się pojawić! |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Walter

Wiek: 22 Dołączył: 16 Sty 2007 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 5 Lipiec 2008, 01:21
|
|
|
| Zabawopsuj wrócił. Nie byłem jeszcze na najnowszym potworku z Edżeliną w roli głównej, ale dorwałem go z wiadomego źródła. I szczerze mówiąc chyba nie wspomogę twórców biletem. Po obejrzeniu 25 minut filmu mam tylko jedno pytanie gdzie do kur$#%^#$ nędzy podział się duch komiksu Millara? Krosno przeznaczenia sie nie bało i zaje****? Jeee super sceny i w ogóle ale jak już to nie Angelina tylko Halley i nie Freeman tylko Hopkins i wtedy mamy filma co sie komiksu trzyma. Jak dla mnie jedna z najgorszych ekranizacji komiksu ever. |
_________________ "I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę."
Nie płakałem po Kaczyńskim.
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 6 Lipiec 2008, 00:58
|
|
|
Ja po prostu nie widziałem komiksu dlatego mi się podobał. A że jest to film na podstawie komiksu, to wiedziałem i dlatego wybaczyłem temu filmowi akcji fantastyczne sceny
Kung Fu Panda
Przyjemna animacja, z kilkoma tekstami, które dzieciaki i niedzieciaki z pewnością zapamiętają (Moje pandziątka, Tosz to panda czy ...albowiem usta miał pełne). Ogólnie klimat wschodu utrzymany, jest śmiesznie, dubbing może być, choć słyszałem lepsze, animacja jako taka też dobra, chociaż chociażby taka Epoka lodowcowa miała dużo lepiej wyanimowane zwierzaki, nie takie płaskie. 6.5/10 ale drugi raz nie pójdę, a na Wanted pójdę!
Pathology
Patolodzy konkurją ze sobą, kto tak upozoruje zgon, że nie będzie się dało dojść do tego, jaka była przyczyna śmierci. Kiedyś już był podobny film (Linia życia, reż. J. Schumacher) i był lepszy. W tym oprócz dość oryginalnie wyscenizowanych scen seksu, nie ma ani intrygi, ani twist endu, ani dreszczyku emocji. Film niby ukazuje fascynację śmiercią w ciekawym świetle, czyli jak patolog może sfiksować od swojej pracy, ale ani nie ma przesłania, ani nic. Nie polecam, chyba że ktoś lubi głównego aktora, którego zagrał Herosowy Peter Petrelli. 4/10
A już niedługo Hancock, Hellboy 2, Wall.E, X-files 2 i oczywiście Batman! |
|
|
|
 |
Kaen

Wiek: 27 Dołączył: 10 Maj 2007 Skąd: Z zaskoczenia.
|
Wysłany: 6 Lipiec 2008, 12:13
|
|
|
| Walter napisał/a: | | Jak dla mnie jedna z najgorszych ekranizacji komiksu ever |
...co nie zmienia faktu, że to jeden z najlepszych filmów czysto rozrywkowych ever. Widziałem dwa razy, kupuję DVD.
| Pasikorek napisał/a: | | 6.5/10 ale drugi raz nie pójdę, a na Wanted pójdę! |
Panda to film napisany dla Jacka Blacka. Dubbing jest całkowicie bezzasadny. W oryginale był to jak dla mnie pierwszy naprawdę dobry film animowany od czasu pierwszego Shreka. Tylko, na Manitou, z J.B. Plus, oczywiście, cała reszta obsady. |
_________________ Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 6 Lipiec 2008, 14:57
|
|
|
Dokładnie - bez Jacka Blacka to nie ten sam film |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 29 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 7 Lipiec 2008, 09:52
|
|
|
| co do Wanted, to byliśmy wczoraj. Nie nastawiałem się ani na mądry realistyczny film, ani na to, że zobaczę na ekranie to co przeczytałem w komiksie (który skądinąd podobał mi się średnio). Nastawiony, więc na totalny "wygrzew", bawiłem się całkiem nieźle. Jeżeli nakręcili ten film jako pewnego rodzaju pastisz to jestem pod wrażeniem, jeżeli jednak miał być to film na poważnie to wyszła rzeczywiście kiszka. Scenka z "time to say goodbye" czy z klawiaturą - boskie. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 7 Lipiec 2008, 16:49
|
|
|
Ja myślę, że reżyser nie chciał robić pastiszu, tylko wizualną sieczkę |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 9 Lipiec 2008, 01:26
|
|
|
Ja nie wiem, ale albo pzredpremierowi recenzenci są przekupieni, albo ten film będzie szczytem mżliwości przy ekranizacji komiksu. Najniższa nota to 8.5 - aż ciężko mi uwierzyć - a recenzji coraz więcej. Normalnie boję się tego filmu |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 9 Lipiec 2008, 12:01
|
|
|
Jeżeli cały film jest taki jak ten Joker...
Swoją drogą, kto obstawia że Heath dostanie pośmiertnie Oskara? |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 9 Lipiec 2008, 12:21
|
|
|
| Na pewno dostanie nominację, już po trailerze widać, że stworzony przez niego bohater stanie się ikoną antybohatera, jak Hannibal Lecter, policjant z Leona Zawodowca itp. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 10 Lipiec 2008, 23:17
|
|
|
| Uboot napisał/a: | | utwierdza mnie w przekonaniu, że "nowy" Joker to świetny Joker. |
Chyba powoli sie przekonuje do nowego Jokera. Mam tez wrazenie, ze caly film bedzie duzo lepszy niz poprzedni (ktory mi osobiscie nie przypadl do gustu). Obejrze to sie przekonam. |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Artek

Dołączył: 08 Kwi 2006
|
Wysłany: 29 Lipiec 2008, 23:10
|
|
|
| "Z archiwum X: Chcę uwierzyć"-Przede wszystkim nie mogę uwierzyć, że na ten film poszedłem i jeszcze zapłaciłem za bilet, ale cóż stało się, polazłem do kina za namową znajomego. Naprawdę nie oczekiwałem logicznej fabuły czy powalającej gra aktorskiej, liczyłem na niezłe kino rozrywkowe z nutką tajemnicy, niestety ten film nie ma z nimi nic wspólnego. Żeby obnażyć słabość tego dziełka musiałbym się wdawać w "zawiłości" fabuły, czego wolę uniknąć, więc napiszę tylko, że dialogów nie powstydziłby się serial Klan, wątki fabularne zapewne były losowo do siebie dopasowywane, natomiast Duchovny nie rozpoznałby gry aktorskiej nawet gdyby usiadła obok niego na ławce. Nie wiem może już jestem za stary, ale ostatnimi czasy z kina wychodzę na ogół poirytowany, z rozrywek pozostaje mi chyba moja elektryczna poduszka i herbatka z miodem. Filmu nie polecam, a jeżeli już to nie w kinie. Byłbym zapomniał w filmie podobał mi się śnieg-był taki jaki powinien być i było go dużo, cała reszta niestety nie. |
|
|
|
 |
arekrem

Wiek: 21 Dołączył: 10 Sie 2007 Skąd: Inąd Zdrój
|
Wysłany: 30 Lipiec 2008, 00:07
|
|
|
Wydaje mi się, że winą za debilizm ego filmu obarczon są:
- scenarzysta (no ja pierd*lę chciałoby się zakrzyknąć)
- reżyser (hmm... O co mu chodziło?)
- producent
Najmniej winni są tu aktorzy, którzy po prostu są już za starzy na role agentów. No i trochę dawno temu ostatni raz się w nich wcielali. Ot co.
Z filmów innych:
- Batman rządzi (widziałem w UK będąc tydzień temu, jak wyjdzie w Polsce też się wybiorę. Ze dwa razy). Po prostu genialny film. Aktorzy zagrali bardzo dobrze, z jednym wyjątkiem - Aaron Eckhart jako Two Face. Widać że się chłopina starał, ale nawet ze zjaraną twarzą to jest dalej Harvey Dent, a nie Two Face.
A Joker? Oskara ma już w kieszeni, chyba że wyskoczy jakiś diabeł z pudełka w drugiej połowie roku.
- Izraelski producent filmowy Nazwiskiem Mi Nie Znany robi film animowany "Kongres Futurologiczny". Brzmi znajomo? |
_________________ "Wiele może się wydarzyć rzeczy niespodziewanych między ustami a brzegiem pucharu." |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 30 Lipiec 2008, 23:45
|
|
|
Co do Eckharta - widziałem tylko trailery i sneak-peaks i jestem tymi urywkami z jego osobą zachwycony, z resztą prawie wszystkie recenzje chwalą go za bardzo dobre wcielenie się w postać, szczególnie pod koniec. Ale, pooglądam, wtedy będę się kłócił mając własne argumenty.
Co do X-Files: Chcę wierzyć. Byłem przedwczoraj w kinie. Czytałem przed oglądnięciem, że słaby, że lichy i do bani. Ja się z tym nie zgadzam. Intryga jak z pierwszych sezonów, tylko że rozwleczona na potrzeby filmu. A każdy fan serialu wie, że najlepsze intrygi pozakonspiracyjne były właśnie w pierwszych sezonach. Postacie głównych bohaterów pokazane w idealny sposób - zmęczone, doświadczone przez życie i prace, osoby które widziały za dużo i chcą teraz uciec i mieć spokój, chociaż jak to zauważył Mulder, ciemność zawsze się o nich upomni. Dialogi całkiem dobre, nie było głupich linijek, a teksty o wierze i konflikt nauka/wiara przewijał się przez cały serial - nic nowego, nic co powinno dziwić. Film skupiony na bohaterach a nie na efektach wniósł przez to świeżość.
UWAGA SPOILERY
Ja to miałem cichą nadzieję, ze końcówka będzie poprowadzona inaczej - otworzy drogę do może chociaż jeszcze jednego sezonu, który zakończy godnie cały sezon. Że przez tyle lat to się nazbierało w FBI trochę dziwnych i nierozwiązanych spraw i że zaproponują naszej parze powrót do X-Files, że szefem będzie ten nowy, ostry agent, pan afroamerykanin, któremu Mulder nie przypadł do gustu itp. No ale nic, nie stało się tak. Co nie zmienia faktu, że film całkiem całkiem. Mogli zrobić przewidywalnego gniota, bez żadnego problemu. A zrobili coś innego. Wg mnie, fani docenią. |
|
|
|
 |
Artek

Dołączył: 08 Kwi 2006
|
Wysłany: 31 Lipiec 2008, 20:22
|
|
|
| Pasikorek napisał/a: | | A zrobili coś innego. |
Według mnie coś zupełnie innego, niż dobry film, ale oczywiście wszystko jest kwestią gustu. Dziwi mnie jedynie ocena dialogów w tym filmie, które według mnie były sztuczne, zbyt patetyczne, momentami zwyczajnie głupie(żeby nie użyć mocniejszych określeń).
SPOILER
Szczególnie rozważania dwójki dzielnych ex-agentów na temat ukrytego sensu wypowiedzi wielebnego "nie poddawaj się" w finałowej scenie sprawił, iż poczułem niemal litość dla aktorów, którzy muszą wypowiadać kwestie z których nic nie wynika i trwa to całe wieki. Dialogi według mnie są najsłabszą częścią tego filmu, brakuje im lekkości i dystansu.
Natomiast Xzibit sprawiał wrażenie, że wolałby komuś odpicować brykę, niż być agentem federalnym, gdyby od niego to zależało to zamknąłby śledztwo z dwadzieścia razy-szkoda, że tego nie zrobił po pięciu minutach filmu. |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 31 Lipiec 2008, 23:52
|
|
|
| Tylko że to nie poddawaj się było kluczowe dla całego filmu. W kontekście całego filmu, przeszłości bohaterów w serialu i ogólnie nas samych, skądinąd bardzo symboliczne. |
|
|
|
 |
Agata_G
Moderator

Wiek: 26 Dołączyła: 20 Paź 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 8 Sierpień 2008, 20:28
|
|
|
MROCZNY RYCERZ
No więc, stało się, dałam się Ubootowi zaciągnąć - i nie żałuję, bo wiedziałam, czego się mam spodziewać. Film nieodparcie przypominał mi te z Jamesem Bondem - mnóstwo bum, tratatata, pach, pach, pach, trzask, łup, kabum i na końcu aaargh. No i masa wypasionych, niemożliwych gadżetów, którymi Batman się posługiwał.
Właśnie, Batmanie - NIE urzekła mnie twoja historia. Wybaczcie, ale jakoś nie potrafię uwierzyć w moralne rozterki gościa w plastikowym kostiumie, w którym wygląda jak ostatni łoś [chyba tylko Superman ma gorzej]. Rozumiem, że tradycja każe mu wyglądać, jak nietoperz, ale tu nawet gadżety bohatera wyglądają na sztuczne.
W pochwałach muszę napisać to, co wszyscy recenzenci - Heath Ledger naprawdę świetnie gra. Podobało mi się, że jego postać nie jest bajkowa, jak te w poprzednich filmach serii. W takiego Jokera można uwierzyć. Nie wiem, czy ta rola zasługuje na Oscara [chociaż pewnie i tak go dostanie pośmiertnie], ale on dla mnie był najlepszą częścią filmu.
I na koniec SPOILER:
Wielkim, i to naprawdę WIELKIM minusem jest zakończenie - chyba nie mogło być bardziej przesłodzone i cukierkowe - mały, słodki, blondaskowaty chłopczyk woła w ślad za bohaterem, odchodzącym po spełnieniu swojego obywatelskiego obowiązku: "Batmanie! Batmanie! ... ... On nic nie zrobił!". Masakra . Chyba nie dałoby się wymyślić bardziej amerykańskiego zakończenia . |
_________________
 |
|
|
|
 |
I.Inni

Wiek: 21 Dołączył: 09 Wrz 2004
|
Wysłany: 8 Sierpień 2008, 20:46
|
|
|
| Agata_G napisał/a: | | Właśnie, Batmanie - NIE urzekła mnie twoja historia. Wybaczcie, ale jakoś nie potrafię uwierzyć w moralne rozterki gościa w plastikowym kostiumie, w którym wygląda jak ostatni łoś [chyba tylko Superman ma gorzej]. Rozumiem, że tradycja każe mu wyglądać, jak nietoperz, ale tu nawet gadżety bohatera wyglądają na sztuczne. |
I oto problem z filmami o Batmanie - jak przedstawić na ekranie faceta biegającego w stroju nietoperza, by nie wyglądało to niezamierzenie śmiesznie? IMO ta sztuka nie udała się ani Burtonowi, ani Schumacherowi, ani Nolanowi (choć Mrocznego Rycerza jeszcze nie widziałem, może się poprawiło). |
_________________ Curses upon you, Thomas Construction! Humanity will remember you as another Judas, if we aren’t all destroyed! |
|
|
|
 |
Uboot
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2005 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 8 Sierpień 2008, 20:49
|
|
|
MROCZNY RYCERZ
No więc, stało się, udało mi się zaciągnąć Agatę - i nie żałowała, bo wiedziała czego się spodziewać. Film zupełnie nie przypominał Bonda, a już zupełnie nie poprzednich batmanów (prócz Batmana Początek). Gadgety ograniczone do minimum (oprócz może widzenia przez ściany) z czego bardzo się cieszę.
Właśnie, Batman - urzekła mnie Twoja historia. Konkretnie to nie do końca Twoja ale całego Gotham. Film maksymalnie surowy, zero przejaskrawień, igranie z ludzką psychiką, zarówno indywidualną jak i zbiorową (mieszkańcy Gotham).
W pochwałach muszę napisać to, co wszyscy recenzenci - Heath Ledger naprawdę świetnie gra. Postać zupełnie inna niż Joker Nicholsona dla mnie in plus. Joker jest bardziej prawdziwy. To po prostu zwykły czubek pozbawiony jakichkolwiek uczuć. Czy rola oskarowa? Nie widziałem wszystkich tegorocznych ról drugoplanowych dlatego ciężko mi oceniać, a parę filmów jeszcze przed nami. Nie mniej rola zagrana prześwietnie.
I na koniec bez spoilera:
Film był ciut za długi. Trwa ok 2 i półgodziny. Niby fajnie, ale już po potencjalnym 3 zakończeniu robiło się to już troszkę nużące. Wiele wątków trzeba było rozwiązać i to dlatego. Gdyby jakiś producent się uparł i chciał zarobić podwójnie to kazałby Nolanowi (reżyser) zrobić Mrocznego Rycerza dwie osobne historie. Zrobił jedną za co jestem mu niezmiernie wdzięczny (mój tyłek mniej). |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |