Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
A. Sapkowski
Autor Wiadomość
Gracjan 


Wiek: 25
Dołączył: 24 Lut 2005
Skąd: MOCKBA
Wysłany: 7 Lipiec 2005, 16:26   

...nie wiem jaki pratchett gatunek filmów/książek lubi, w każdym bądz razie wszystkie jego dzieła jakie znam, mają pokaźny ładunek humoru, no i trzeba przyznac taka tematyka bardzo dobrze mu wychodzi.
 
     
Master Ragnarok 


Wiek: 21
Dołączył: 15 Sty 2006
Skąd: z Narreturmu
Wysłany: 16 Styczeń 2006, 15:40   

Sapkowski ? CZytałem tylko NArreturm i Bożych Bojowników. Jak na razie to są moje ulubione książki z naszego kraju. Jest i akcja i kumor i zcego tu więcej chcięć :) tak jak szczur Marcin
_________________
Inkwizycja was kocha
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 16 Styczeń 2006, 18:07   

Jeśli czytałeś tylko Narrentum i BB to co ty wiesz o Sapokwskim. Przeczytaj Wiedźmina (wszystko i opowiadania i sagę, tam rozwinął skrzydła, potem się jakby trochę skulił).

A tak w ogole to ja Sapka uwielbiam i uważam, ze w pewnych elementach jest lepszy od PTerrego. Obaj jednak po prostu mają klasę i talent do tego co robią.
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa
Wysłany: 16 Styczeń 2006, 19:11   

Co wy wiecie o Sapkowskim? :P To co on pisze jest po prostu genialne. Dużo osób w sadze o Wiedźminie widzi po prostu coś przy czym można się pośmiać. W jego książkach jest ukazane wiele prawd o świecie. Gdybym miał przyrównać do czegoś "sagę" byłby to album "The Dark Side of The Moon" Pink Floydów. Sapkowski pokazuje jak mało znaczy jednostka pośród tłumu innych ludzi. Ale zarazem ta sama malutka jednostka potrafi wpłynąć znacząco na los innych ludzi. Może być ziarenkiem piasku pośród trybów historii.
Uff... kończę już tą rozprawkę. Wiedźmina już przeczytałem teraz kolej na Narretum gdy tylko kolega mi je przywiezie.
_________________
:+1:
 
 
     
Agata_G 
Moderator


Wiek: 26
Dołączyła: 20 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 16 Styczeń 2006, 19:22   

A ja przeczytałam sagę - i rzeczywiście - z mnóstwa rzeczy można się tam pośmiać, jest mnóstwo celnych obserwacji na temat ludzkiej natury, tylko... nie wiem, czemu, jakoś mnie nie ujęła za serce... Tzn. lubię ją, uważam, że każdy maniak fantastyki powinien ją znać, ale jakoś dla niej nie zwariowałam, tak jak np. dla książek PTerry'ego :D
_________________

 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 16 Styczeń 2006, 20:26   

Co praw3da nie mogę się sprzeczać, bo nie czytałem wiedźmina (zmuliło mnie po pierwszym rozdiale i nie dałem rady dalej), ale przyrównywać TDSOTM Pinków do Sapkowskiego to chyba za duże nadużycie.

Ich muze to można przyrównać właśnie do ŚD, a nie do WIedźmina.
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa
Wysłany: 16 Styczeń 2006, 21:15   

Kormaciek napisał/a:
Ich muze to można przyrównać właśnie do ŚD, a nie do WIedźmina.


Nawet Gdybyś się nie przyznał widać, że nieczytałeś Wiedźmina. Chociaż może przyrównywanie "The Dark Side of The Moon" do Sagi to nadużycie ale naprawde niewielkie. Właściwie nawet Wiedźmina też można przyrównywać do ŚD. Obie serie ukazują przywary tego świata ale jedna przez pryzmat (ach ten pryzmat, znowu skojarzenia floydoskie) satyry a drugi na zasadzie analogii.
_________________
:+1:
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 16 Styczeń 2006, 21:46   

Już samo to:

Niesamowite pomysły: Bagaż, Śmierć a niesamowite niespotykane wcześniej dźwięki takie jak Alan's Psychadelic breakfast [piosenka w głównej mierze oparta na dźwiękach wydawanych w czasiue przygotowywywania jedzenia i jego konsumpcji], czy piosenka z chyba nadłuższym tytułem Several Species of Small Furry Animals Gathered Together in a Cave and Grooving With a Pict [Kilka gatunków zwierzątek futerkowych zebranych w jednej jaskini i spedzających wesoło czas z Piktem {praludkiem}] która to jest kolażem dźwięków różnych zwierzątek futerkowych i nie tylko i dżwięki tych zwierząt robią za muzykę - utwór taki schizowy, że ho.

niesamowite texty w obu dziełach (całym ŚD i całej dyskografi).

niesamowite okładki u Pinków - niesamowity Kidby i Kirby

niezliczona ilość pomysłów w obu dziełąch.

ponadczasowość.

ukryte znaczenia w obu dziełach [ukryte przekazy u Pinków, nawiązania i żaluzje u Pratchetta]

hmmm, jakoś nikt o wiedźminie takich rzeczy nie wypisuje :wink:
 
 
     
Aida
Gość
Wysłany: 16 Styczeń 2006, 22:08   

Tytuły płyt poproszę. Te futerkowe mnie zabiły... :)
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 16 Styczeń 2006, 22:22   

Znaczy jakie tytuły, bo several spiecies of small... to z kultowej płyty Ummagumma [tytuł płyty oznacza w żargonie brytyjskich dtudentów stosunek płciowy]


eidt QbaJak:
schodzicie z tematu a ze mod bierze udział w tej dyskusji- to niech sobie teraz sprzata
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa
Wysłany: 17 Styczeń 2006, 08:40   

Mnie raczej chodziło o podobieństwa w sferze przesłaniowej "The Dark Side of The Moon" i "Wiedźmina". Nie chodziło mi o czasy gdy grali jeszcze schizo ale już te bardziej normalne piosenki jak "Time" czy "Brain Damage". I nie chodziło minawet o te podobieństwa w przesłaniu ale o to, że "The Dark Side of The Moon" i "Wiedźmin" te przesłania mają gdzieś ukryte i czytając/słuchając trzeba umieć je wyłowić.
_________________
:+1:
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 17 Styczeń 2006, 11:10   

Mnie Sapkowski znudzil i nic nadzwyczajnego w jego tworczosci nie znalazlem. Przeczytalem 2 ksiazki o Wiedzminie i taka poprostu fantastyka wyrozniajaca sie nowym pomslem, ale nic wiecej.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 17 Styczeń 2006, 13:08   

Heh, zgadzam sie Set, tak jak juz wczensiej pisałem Narreturm mnie znudził, z BB przeczytałem jeden rozdział i dalej nie zdzierżyłem

ostatnio jestem nawet bogatszy o nowe doświadczenia, bo z braku innych lektur w akademiku sięgnąłem po zbiór "Miecz Przeznaczenia" i moja opnia o Sapokowskim pozostała niezmienna - przebrnąłem jakoś przez "Granice Możliwości", ale jak usłyszałem, że to jedno z lepszych opowiadań w tym zbiorze po prostu sobie odpusciłem - jednym słowem, mój czas jest zbyt cenny, żeby go na Andrzejka marnować
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 17 Styczeń 2006, 13:46   

To, zeby uscislic ja mam i przeczytalem "Ostatnie zyczenie" oraz "Krew elfow".

Qba, to ty w ogole masz czas? :mrgreen:
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa
Wysłany: 17 Styczeń 2006, 14:43   

Jak się tak mało Wiedźmina przeczytało to jasna sprawa, że się nie rozumie jego geniuszu. A co do tego, że "Granica możliwości" jest jego najlepszym opowiadaniem to różni ludzie będą uważać inaczej. Mnie na przykład bardziej podobało się opowiadanie "Kraniec świata" a oprócz dwóch zbiorów krótkich utworów pozostaje jeszcze pięciotomowa saga.
_________________
:+1:
 
 
     
Gadzinisko 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Podkowa Leśna
Wysłany: 17 Styczeń 2006, 15:10   

No cóz dla mnie "Granica Możliwości" i "Kraniec Świata" to współmonarchowie na zło... platynowych tronach w moim umyśle. Lecz saga i tak bije wszystko. I ta scena walki lub jak kto woli rzezi na lodzie. Moja ulubiona!
_________________

Kto żyw, martwy, kto umiera,
Chodźcie tańczyć Makabrela.



If you don't think your life is worth more than someone else's, sign your donor card and kill yourself.
 
 
     
wawrzyniec 
VIP


Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: 17 Styczeń 2006, 15:44   

A moim zdaniem - to Sapkowski całkiem sprawnie i ciekawie pisze. Geniuszem bym go nie nazwał, ale przyczytałem chyba wszystko co do tej pory wydał i nie powiem - sprawiło mi to dużo radości. Koniec Sagi (cykl Wiedźmiński) trochę zamotany, ale warto było, chociażby dla wspomnianej wyżej walki na lodzie (zabójcza łyżwiarka powraca;-). Dla mnie AS jest czołową postacią polskiej fantastyki. A przynajmniej w samej czołówce mogę go spokojnie umieścić.
_________________
 
 
     
Łukasz 
Aniołek Krejta


Wiek: 21
Dołączył: 21 Gru 2005
Skąd: Nie Warszawa
Wysłany: 17 Styczeń 2006, 16:48   

Dla mnie najciekawszym (a zarazem najsmutniejszym) fragmentem była walka w zamku Stygga. A takie zamotanie fabuły w Pani Jeziora jest bardzo ciekawe i trafne. Taka mała (?) analogia treści do węża Uroborosa.
_________________
:+1:
 
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa
Wysłany: 17 Styczeń 2006, 18:41   

Łukasz napisał/a:
Jak się tak mało Wiedźmina przeczytało to jasna sprawa, że się nie rozumie jego geniuszu.


Bawią mnie takie zdania, mimo że o gustach sie niby nie dyskutuje, ale jak juz chesz mówić o geniuszu, to dla mnie geniusz literacki nie polega na zalaniu czytalnika nudą juz na samym wstępie książki. I nawet jeśli tak jak piszesz, Granica Mozliwości nie jest najlepszym opowiadaniem, to na pewno jest jednym z lepszych, ponieważ z doświadczenia wiem, że zbiory opowiadań nie są budowane przypadkowo, a kolejność zawartych w nich oopowieści jest mniej więcej taka, że początek i koniec wprawiaja czytelnika w zachwyt, a w środku przywiewa nudą.

I mniej wiecej z tego powodu, zarzuciłem dalszego czytania Miecza Przeznaczenia, bo tak jak już do Granicy Mozliwości sie kawałkami zmuszałem (co jest rzecza i takniezwykła jak na opowiadnko mające ok 50 stron), to nie wiem czy byłbym wstanie przebrnąć przez kolejne opowidania... to po pierwsze

A po drugie, z ww powodu za sage właścią nie mam zamiaru sie brać, jeśli autor potrafi na wspomnianych już 50 stronach mnie wręcz uśpić, to nawet nie chce sobie wyobrażać do jakiego stanu mógłby mnie doprowadzić po całej powieści.
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 17 Styczeń 2006, 21:26   

Najgorszę jest to, że chyba będę się musiał przemeczyć i przeczytać tę sagę, żeby mieć argumenty do napisanie, że pięcioksiąg Sapkowskiego to zwykłe fantasy i nic więcej i porównywanie go do twórzczosći PF, nawet tej późnej po prostu nie przystoi. :wink:
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga