|
A. Sapkowski |
| Autor |
Wiadomość |
Aida
Gość
|
|
|
|
 |
Skonto

Wiek: 23 Dołączył: 09 Kwi 2004
|
Wysłany: 2 Sierpień 2004, 17:17
|
|
|
| Dla mnie AS zawsze będzie wielki. Po prostu uwielbiam ten jego unikalny styl pisania. Może narażę się wielu osobom na forum, ale uważam, że znacznie przewyższa Tolkiena (który dla mnie jest po prostu nudny). Sapkowski ma znacznie ciekawsze książki, które,przynajmniej mnie, nie nudzą. Co do Narrenturm - na sapkowski.pl jest część pierwszego rozdziału Bożych Bojowników -drugiej części trylogii. Przebija nawet sagę!! Naprawdę warto przeczytać!!! |
_________________ H20, CO2, KSG, ET - rzeczy do życia niezbędne!! |Uuk! - cała prawda o życiu |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 21 Czerwiec 2005, 18:49
|
|
|
| Hmmm w r e s z c i e po wielu latach zdobyłam. Znajomi odradzali ale trzeba przyznać, że ten człowiek ma przebłyski geniuszu... Początek nudny jak flaki z olejem od Szarleja robi się weselej. Wprowadzenie do Europy jeszcze przetrwałam, ale Semaphor i hauhauhau mnie po prostu rozwaliły.... |
|
|
|
 |
SStefan
VIP

Wiek: 22 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Druga Ćwiartka
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2005, 17:13
|
|
|
| Sapkowskiego... Dotychczas, po sadze o wiedźminie, Maladie i kilku nowelkach, twierdziłam, że uwielbiam. Do czasu, aż trafiłam na "Narrenturm"... Fakt, Aida ma rację, koło "hauhauhau" nie można przejść bez wybuchu śmiechu, ale... To nie moje klimaty. Co dziwnym znajduję, ponieważ historią sie nieco interesuję... Póki co, robię sobie powtórki z sagi. Tę uwielbiam bezkrytycznie! |
_________________ "Zacznijmy od tego, że za czasów Józefa chłopaki wyprowadzili się do Egiptu jak w PRL-u za chlebem. Przez długi czas Izraelici i Egipcjanie byli ziomalami. Ale potem przyszła niewola izraelska. (Wiecie, widocznie zły diabeł zaczął działać)." <--N ie ma to jak wykwalifikowana katecheza XD |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2005, 17:42
|
|
|
A ja wstyd przyznac sagi nie czytalem, ale wcale nie zaluje po przeczytaniu "Narrenturm" i małego kawałka "Bozych Bojownikow" - zeby byc szczerym to musze napisac ze z wielkim entuzjazmem do czytania sie nie zabieralem, ale ta druga pozycja zostala mi sprezentowana jeszcze w grudniu na świeta wiec stwierdzielm (co by ksiazka tylko polki nie zdobila) ze zabiore sie za czytanie
No i 'Narrenturm' zmeczylem, po czesci dlatego ze chcialem sie zabrac za swoich BB, a po czesci dlatego ze moj wspolokator jest ksiazka (i ogolnie calym Sapkowskim) zachwycony, niesety po przeczytaniu calego pierwszego tomu, nie podzielam jego opiini, zwlaszcza, ze jak juz pisalem przez Bozych przejsc nie umialem
Z tego wszystkiego wychodzi na to ze po Wiedźmina dlugo jeszcze nie siegne, i jakbyscie sie nie zaklinali ile trace, po prostu wiem swoje i szkoda mi czasu marnowac |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
SStefan
VIP

Wiek: 22 Dołączyła: 16 Maj 2005 Skąd: Druga Ćwiartka
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2005, 18:40
|
|
|
| QbaJak, ja jednak będę zaklinać... Narrenturm też słabo trawię... I mówię, że wiedźmin to zupełnie inna rzecz, jakkolwiek również może być niestrawna... Proponuję choć spróbować, naprawdę... |
_________________ "Zacznijmy od tego, że za czasów Józefa chłopaki wyprowadzili się do Egiptu jak w PRL-u za chlebem. Przez długi czas Izraelici i Egipcjanie byli ziomalami. Ale potem przyszła niewola izraelska. (Wiecie, widocznie zły diabeł zaczął działać)." <--N ie ma to jak wykwalifikowana katecheza XD |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2005, 19:33
|
|
|
Ja spróbowałem. Wiedźmina. Pierwszy rozdział. Nawet do jego końca nie doszedłem....
Zupełnie mi nie podchodzi... Może kiedyś... |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 24 Czerwiec 2005, 22:18
|
|
|
Qba wiedżmin to zupełnie co innego, ale lepszy od "N" co nie jest trudne, bo "N" jest po prostu do wiedźmina wtórny.
Poza tym książka jest niezaskakująca, nielogiczna, bohaterowie (prócz Szarleja) są mdławi, a główny bohater jest idiotą. Do tego wszędzie mamy te same chwyty a na początku sceny wiem co będzie dalej. W dodatku wg. realiów ludzie powinni wyginąć, bo w 3 rzezie na drodze na przestrzeni 1km bez reakcji organów adminiastracji nie uwierzę.
Sapkowski baaardzo chciałby być Sienkiewiczem. Ale mnie się "N" podobał z 3 powodów:
1. Sapek chociaż boofn używa języka polskiego a nie rozmówek polsko-angielskich. Owszem, wertuje słowniki i opracowania, żeby wprowadzić jak najwięcej dziwnych słów. Owszem spod farby udającej patynę wystaje słomiana d... odmieniana średnio co 2 strony, co zgrzyta okrutnie w ustach choćby kulturalnego rycerstwa. Ale...
2. Są tak polskie stwory a przynajmniej udające polskie. I stwory z Boscha. I do licha są ich polskie nazwy, a przynajmniej udające polskie a nie jakieś tam zagramaniczne dziwolągi. I jest S.Miodek, który po raz kolejny udaje, że mam zdolność przekazywania pomysłów po prostu o nich myśląc. Niestety...
3. Jest o XV wieku. Mało jest książek o XV wieku. Ok, może udaje, że jest o XV wieku, ale do licha dobre i to... |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 24 Czerwiec 2005, 22:40
|
|
|
A to do punktu drugiego w poście wyżej u Aidy:
>> Bestiariusz << |
|
|
|
 |
AIda
Gość
|
Wysłany: 25 Czerwiec 2005, 19:20
|
|
|
albo raczej "Encyklopedia demonów" B. I A.PODGÓRSCY
Qbajak jak masz BB to ja chętnie pożyczę do przeczytania. :_) |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa
|
Wysłany: 25 Czerwiec 2005, 20:01
|
|
|
Aido ty moja oczywiescie ze mam ale przed pazdziernikiem raczej trudno bedzie Ci go pozyczyc, jako ze lezy na poleczce w domku... no chyba ze w sierpniu przyjade do W-wy.... ale to nic pewnego |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 25 Czerwiec 2005, 21:19
|
|
|
No cóż trudno się mówi i kocha się dalej jak mawiał mój dziadek. Dzięki. |
|
|
|
 |
Blek_Rajder

Wiek: 23 Dołączył: 14 Lut 2005
|
Wysłany: 2 Lipiec 2005, 18:28
|
|
|
Wiecie co wam powiem? Obedrzecie mnie za to ze skóry, ale co tam!
Wolę czytać Andrzeja Sapkowskiego niż Terry'ego Pratchetta. Tak jest.
Pratchett pisze świetne książki, dowcipne, pełne humoru, zakręcone. Po prostu bardzo fajne.
Ale Sapkowski pisze, jak dla mnie jeszcze lepsze. Humoru jest dużo mniej niż w Pratchecie, ale za to ma pewien styl, od którego nie pozwala mi się oderwać. (i nie mówię tu TYLKO o miejscami wspaniałych, wzniosłych słowach, mądrościach życiowych).
Ciekawe, ile jeszcze pożyję. |
_________________ - JAK WSADZAJĄ DO ŚRODKA TE KAWAŁKI CZEKOLADY? (...) PRZECIEŻ CZEKOLADA POWINNA ROZPUŚCIĆ SIĘ PRZY PIECZENIU...
- - - - - - - -
jupikajej
http://www.last.fm/user/blekrajder/ |
|
|
|
 |
Aida
Gość
|
Wysłany: 2 Lipiec 2005, 22:03
|
|
|
O gustach się nie dyskutuje więc... Jednak Pratchett i Sapkowski to jak mówiłam zupełnie inny poziom powiedzmy sobie kultury osobistej autora, i to w książkach "wyłazi" bardzo wyraźnie. Mnie akurat bardziej odpowiada to, co reprezentuje Pterry, co nie zmienia faktu, że Sapka czytam sobie z przyjemnością. Ale to zupełnie co innego.
Jak mówiłam o gustach... |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 4 Lipiec 2005, 13:12
|
|
|
z ciekawości kupiłem sobie pierwszy tom opowieści o wiedzminie, i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, sapkowski ma dobry warsztat, ciekawie wplata w text dowcipy, no i sporo straszydeł że tak powiem "słowiańskich".
Jeden minus, 34złote za jeden tom to troche za dużo.... |
|
|
|
 |
Lumarisea

Wiek: 24 Dołączyła: 10 Cze 2005 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: 4 Lipiec 2005, 21:16
|
|
|
Sapkowskiego zaczęłam czytać jakieś 5 lat temu i od razu mi się spodobał. Według mnie ma oryginalny styl i przebija wielu polskich i zagranicznych pisarzy fantasy. Jak dla mnie przegrywa tylko z Pterrym - ale naprawdę nieznacznie
Bardzo przyjemnie się czyta, zwłaszcza sagę o wiedźminie i Narrenturm, Bożych Bojowników o wiele gorzej
Film i serial o wiedźminie uważam za porażkę totalną i mam nadzieję że w przypadku twórczości Pterrego do czegoś takiego nigdy nie dojdzie. |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 5 Lipiec 2005, 10:36
|
|
|
| ludzie, nie możecie porównywać pisarzy w ten sposób, pomijając już taki akcet twórczy jak stylizacja tekstu, każdy twórca pisze to w czym sprawdza się najlepiej, żywiołem pratczetta jest komedia, sapkowski pisze że tak powiem tekst przesiąknięte akcją ze szczyptą ironii, pojawił się tu jeszcze tolkien... każdy z tych gości jest/był dobry w swoim fachu! |
|
|
|
 |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff
|
Wysłany: 5 Lipiec 2005, 10:41
|
|
|
| Gracjan napisał/a: | | żywiołem pratczetta jest komedia |
Ty wiesz, o czym ty piszesz w ogóle |
|
|
|
 |
Gracjan

Wiek: 25 Dołączył: 24 Lut 2005 Skąd: MOCKBA
|
Wysłany: 5 Lipiec 2005, 12:48
|
|
|
| no, raczej żywiołem Pratczetta jest komedia, pastisz drwina inteligentny dowcip literacki. takie jest rozwinięcie mojej myśli. |
|
|
|
 |
Blade_Master
VIP

Wiek: 20 Dołączył: 23 Lut 2004 Skąd: Ostrowiec Św.
|
Wysłany: 7 Lipiec 2005, 10:04
|
|
|
No nie wiem czy on tak bardzo lubi komedię...
Fakt używa humoru w książkach, ale nie znaczy to żę jego żywiołem jest komedia !
Jakby to usłyszał to by cię... zniszczył !!! |
_________________ Du ju lana it banana?
 |
|
|
|
 |
|
|