 |
Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info
|
|
Pratchett do podziemia??? (Wydzielony) |
| Autor |
Wiadomość |
Kor
Moderator

Wiek: 30 Dołączył: 25 Kwi 2004 Skąd: Mstuff

|
Wysłany: 28 Kwiecień 2004, 22:20
|
|
|
przede wszystkim to ja jestem ciekawy jak wygl±da proces tłumaczenia ksi±żki przez pana Cholewę. Ile czasu wkłada? Po ile godzin siedzi? Z czego korzysta?
A jak czego¶ nie ma w swoich lingwinistycznych rzeczach to co robi ? Jakiego typu notatki zostawia Terry tłumaczom? No i co robi pan Cholewa, gdy do przetłumaczenia np. jednego wyrażenia ma kilka polskich odpowiedników, każdy dobry? ------------ OGÓLNY WNIOSEK --------------
Chyba nie jest tak łatwo tłumaczyć ksi±żki i to z tyloma grami słownymi co u Pratchetta. A my tu roztrz±samy pojedyńcze wyrażenia ( np Bad Ass ) a pan Cholewa ma takich tysi±c na ksi±żkę a termin wydania goni. I DLATEGO DLA NIEGO I JEMU PODOBNYCH HOŁD !!!!!!! |
|
|
|
 |
QbaJak
Moderator

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Jastrzębie/W-wa

|
Wysłany: 29 Kwiecień 2004, 00:06
|
|
|
z tego co wiem to terminy (przynajmniej te z SD) Cholewy nie gonia, to raczej Proszynski "spowalnia" prace poprzez taki a nie inny rozklad wydawania ksiazek Pratchetta... zeby nie byc do konca gołosłownym to o ile sobie przypominam Cholewa mowil cos na jednym z ostatnich konwentow fanstastyki (Krakon bodajze ale glowy sobie uciac nie dam) ze zyjemy w takich a nie innych realiach w ktorych wydawcy nie dosc ze trzyamaja sie kurczowo swoioch planow wydawniczych to jeszcze potrafia zalegac z wyplatami za tlumaczenie
nie wiem jak to sie ma do rzeczywistosci ale patrzac na polityke Proszynskiego odnosnie naszej ulubionej serii to chyba osiagnal on tkz "zloty srodek" wydawniczy - jako ze kazda z kisazek Terrego laduje wsrod bestsellerow (a tym co zaraz zaczna krzycec ze to nie dzieki proszynskiemu a autorowi [oczywiscie nikomu nic nie ujmujac] radze sie zastanowic czy dzialoby sie tak gdyby ksiazki Pratchetta wydawane byly powiedzmy raz na miesiac :]) |
_________________ Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods. |
|
|
|
 |
Black Dagger

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 29 Kwiecień 2004, 12:52
|
|
|
| Masz absolutn± rację QbaJack. Ludzie nie zachwycali by się w tym stopniu czym¶ co wychodzi co miesi±c, co tym co wychodzi na przykład co trzy lub cztery. Pierwsze miejsca w¶ród bestsellerów jast ksi±żkom naszego ulubieńca całkowicie najlepsze, nie widzę w Harrym Znojku czego¶ takiego, co pozwoliłoby mu choćby konkórować ze ¦wiatem Dysku( a także wielu innym ksi±żk±. Krew mnie zalewa jak widzę w Empiku wszędzie Pottery, a jak zapytam sprzedawcę o co¶ poważniejszego to mówi że nie wie). Ksi±żki wydawane s± z punktu widzenia marketingu w ¶wietnych odstępach, lecz niestety marketing, a fani w parze nie id±. |
|
|
|
 |
Antrajk

Dołączył: 11 Kwi 2004 Skąd: Katoffice
|
Wysłany: 29 Kwiecień 2004, 15:00
|
|
|
konkurowac... heh. Ano nie maja, ale popatrzcie na gatunki - na to co pisze pratchett i co pisza inni.
Ze znanych mi autorow (a troche mimo wszystko czytalem) co najwyzej Gałczyński i Teatrzyk Zielona Gę¶ sa zblizone do stylu TP. Idac tym tokiem rozumowania, smiem twierdzic ze cale ¦D zalicza sie bardziej do groteski niz fantastyki.
A trudno porownywac ksiazki o tym jaki to lepper zly a beger piekna z TP - no chyba ze na podstawie ilosci sprzedanych sztuk
Pod wzgledem sprzedazy zas HP niestety [badz stety, kazdy czyta to co lubi] stoi wysoko, wiec co w tym dziwnego ze zalega w ksiegarniach?
A swoja droga nie wiem czy bym chcial zeby ksiazki z ¦D byly wydawane np. raz w miesiacu
Czemu?
1: potem jakby wydali wszystko i bym musial czekac rok na nowa, to by chyba bylo gorzej
2: lubie czytac na zasadzie pratchett-normalna fantastyka-cos powazniejszego-pratchett - co jakis czas, przerywajac czyms powazniejszym. Gdybysmy czytali [albo gdybym ja czytal, nie lubie uogolniac] same pratchetty, w malych odstepach czasowych, obawiam sie ze czesc tego dyskowego czaru by sie zatracila
No i gdyby wydawac znacznie czesciej, pewnie jakos tlumaczenia byla by gorsza. I tak jak my sie smiejemy teraz z sierzanta Karotki, tak z nas by sie smiano pewnie |
_________________ Antrajkus Masterus Koderus stapajacy Na Glinianych Nogach, Arcykaplan Pomniejszych Bostw, Honorowy czlonek Strazy Miejskiej Ankh-Morpork, ulubieniec patrycjusza, itp etc |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 29 Kwiecień 2004, 16:24
|
|
|
| chciałem zwrócić uwagę szanownego państwa, na jedn± sprawę: EMPIK to nie księgarnia, to kombajn do robienia kasy. W empikach jest tylko to, co się sprzedaje. Więc proszę mi nie mówić o jako¶ci księgarń na podstawie empiku, bo to oznacza, że nogdy w księgarni się nie było. |
_________________
|
|
|
|
 |
Black Dagger

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 29 Kwiecień 2004, 18:19
|
|
|
re:Keyff Ale owa maszynka do robienia kasy, Empikiem zwana posiada spory wybór ksi±żek Pratchett'a (przynajmniej w Krakowie). W porównaniu z księgarni± ,,prawdziw±'', tak± jak powiedzmy, Hetmańska, to jest rajem dla fanów Pratchett'a. Trzeba stwierdzić iż nigdzie indziej w Krakowie nie maj± ksi±żek Pratchett'a w takiej ilo¶ći. Czyli krakowscy fani Pratchett'a, tacy jak chociażby ja, skazani s± na Empik Megastore, maszynkę do robienia kasy.
To prawda, sprzedaj± tak tylko to co ludzie chc± kupować, ale jednak dostać sporo można. Je¶li czego¶ tam nie ma, to pójdę do Hetmańskiej, która jest kilka kroków od Empiku. Amerykńskich Bogów nie dostałem w Empiku, dostałem w Hetmańskiej, a jak chce Pratchett'a, czy co¶ częstego, lub nowego(trzeba przyznać, że Empik ma nowo¶ci pierwszy) to idę do Empiku.Proste.
re: Antrajk Tutaj trochę offtopic. Po pierwsze, Pratchett pisze się z wielkiej litery. Tak samo Lepper lub Beger, ponieważ w języku polskim, a także w wielu innych, imiona i nazwiska pisze się wielk± liter±.
Może się czepiam, ale moja polonistka, a zarazem wychowawczyni, wyczuliła mnie na takie rzeczy.
A co do HP, to dostaję furii, jak dzień po premierze ta grafomania leży już w każdym kiosku, a gdy pytam w wielu księgarniach o Pratchett'a, to sięna mnie dziwnie patrz± i pytaj± kto to. Nie odmawiam HP popularno¶ci, ale że jest to ''wielkie dzieło'' czy ''wreszcie co¶ zachęciło dzieci do czytania'' jak najbardziej. Jest to po prostu grafomania pisana dla dzieci. |
|
|
|
 |
Antrajk

Dołączył: 11 Kwi 2004 Skąd: Katoffice
|
Wysłany: 29 Kwiecień 2004, 21:02
|
|
|
Black Dagger dziwie sie ze nie krytykujesz, ze pisze bez polskich literek
A odnosnie tego ze empik to maszynka do robienia kasy - tak samo jak prawie kazda firma ktora ma ochote przetrwac wiecej niz jeden miesiac.
I w prawdziwej ksiegarni nie bylem - przyznaje bez zalu, wiekszosc ksiazek kupuje na necie albo w empiku wlasnie gdzie spokojnie mozna je przejrzec.
Bo mimo woli porownujac ilosc ksiazek w empiku, nie sadze zeby zadna _prawdziwa_ ksiegarnia mogla dorownac - a jesli ktos ma ochote kupic filozofie Homera czy cos rownie popularnego wsrod obecnych ludzi, ma net do wyboru.
I mimo wszystko te toplisty empiku pokazuja wyraznie ze polacy wola wstac o 6 rano i biec pod skklep kupic pottera niz zajac sie czyms wymagajacym nutki inteligencji [bo zeby docenic humor TP wypada znac troche ksiazek, filmow etc jakby nie patrzec] |
_________________ Antrajkus Masterus Koderus stapajacy Na Glinianych Nogach, Arcykaplan Pomniejszych Bostw, Honorowy czlonek Strazy Miejskiej Ankh-Morpork, ulubieniec patrycjusza, itp etc |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 29 Kwiecień 2004, 21:15
|
|
|
Jest co¶ obłudnego, z tego, że cieszymy się zpopularno¶ci PArtchetta (np. że jest na li¶cie bestsellerów) a równocze¶nie gardzimy innymi bestsellerowymi (czyli najlepiej się spredaj±cymi, nie ma to nic wspólnego z najlepszymi, czy warto¶ciowymi).
Nie powiem - sam tak mam. I w pewnym sensie cieszy mnie, że teraz już mniej ludzi się angażuje w Pratchetta kupujęc każd± ksi±żkę. Kiedy¶ jak były 3-4 ksi±zki, kazy je znał, teraz czę¶ci się przejadło inni odpali po prostu nie zaznajomiwszy się z nowszymi itp. Przy takiej ilo¶ci ksi±żek mamy do czynienia z węższ± publiczno¶ci± i bardziej zdecydowanymi fanami. Mi to odpowiada. Najbardziej bym chciał, aby Pratchett był na granicy opłacalno¶ci tłumaczenia go w polsce - żeby go wydawali, ale żeby go było trudno trafić, a nie w empiku numer 1. Jeszcze doczekamy. A sam Pterry bynajmniej z tego tytułu nie zbiednieje. |
_________________
|
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 29 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 30 Kwiecień 2004, 02:43
|
|
|
| re: Keyff .. zaraz czy ja dobrze rozoomuje to pragniesz aby Pratchett zszedl do podziemia? zeby byl tylko i wylacznie dla pewnego waskiego grona? ej... to ja moze schowam te ksiazki w takim razie i juz nikomu nie pozycze. Ja naprawde bym wolal zebym nie musial tlumaczyc 'co to?' zebym mogl kupic w PL wszystkie mapy dyskowe i kompedia (i to najlepiej w PL).. |
|
|
|
 |
Antrajk

Dołączył: 11 Kwi 2004 Skąd: Katoffice
|
Wysłany: 30 Kwiecień 2004, 07:30
|
|
|
Ano wlasnie... schodzic do podziemia mozna, ale nie dostarcza ci tam zadnych bajerow.
Juz teraz jestesmy zacofani pod wzgledem dodatkow etc, ja osobiscie chce raczej wiecej tego typu zabawek, a nie mniej.
Ale zalozmy ze twoja wizja sie spelni - i granica oplacalnosci bedzie, proszynski uzna ze za male zyski i przestana wydawac cokolwiek. I wtedy zostanie w kraju z 20 fanow czytajacych Pterrego w oryginale.
Odnosnie elitarnosci ksiazek - w mojej calej szkole na 400 dusz, pozamna jeden ziomek czyta Pratchetta [ktory sam mnie do tego zachecil nawiase mowiac] - nie wiem czy to tak duzo. Zreszta popatrz na ilosc uzytkownikow na forum aktywnych.
No a pozatym czemu bronic czytania TP komukolwiek? Moze ktos sie nawroci, kolejny wierny fan itp?
No a jesli nie, to im wiecej ksiazek wydanych tym wiecej bedzie wydawanych w przyszlosci - dodatkow tez. Juz teraz Cholewa tlumaczyl NGN, zas do ZM dali kogo innego - czyli im zalezalo zeby wydac szybciej. Jak dlamnie wszystko idzie w coraz lepsza strone, zeby roznego rodzaju oficjalne mapy, plakaty, koszulki, polskie wersje gier etc zagoscily w kraju.
A tak pozatym to robimy niezly offtopic, zauwazyl ktos? |
_________________ Antrajkus Masterus Koderus stapajacy Na Glinianych Nogach, Arcykaplan Pomniejszych Bostw, Honorowy czlonek Strazy Miejskiej Ankh-Morpork, ulubieniec patrycjusza, itp etc |
|
|
|
 |
Erpegis

Wiek: 27 Dołączył: 15 Lut 2004 Skąd: Miasto moje a w nim.
|
Wysłany: 30 Kwiecień 2004, 07:30
|
|
|
| Keyff - trudno o co¶ bardziej głupiego. Je¶li ksi±żki s± dobre, to się dobrze sprzedaj±. Je¶li jest więcej fanów, więcej osób sięga po np. parodiowane przez Pterry'ego dzieła. |
_________________ Najbardziej cyniczny i zblazowany użyszkodnik forum. |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 30 Kwiecień 2004, 09:36
|
|
|
bardzo ciekawa rozmowa sie wywiazala podczas mojej nieobecnoscie, jak widze
Co do Empiku, to wcale nie uwazam, zeby z powodu tego, ze to wielka firma co robi kase, bylo malo ksiazek. Wrecz odwrotnie, taka firma moze sobie pozwolic na sprzedawanie ksiazek ktore poleza pare miechow na polce, zanim ktos kupi. W gdanskim Megastorze Pratchetta zawsze jest strasznie duzo (wiecej widzialem tylko w Wawie) i nie ma szans, zeby ktoregokolwiek tomu nie bylo. Ostatnio, jak juz mowilem, sa tez w wersji angielskiej i takze w stosunkowo duzych ilosciach.
Co do undergroundu Pratchetta to sie nie zgadzam. Ja sie ciesze, ze duzo osob to czyta, bo mozna o tym pogadac. A skoro ksiazka jest dobra i ludzie czytaja, to znaczy, ze musi byc wieksza podaz. Gdyby Pratchett byl wydawany w malej liczbie, to oznaczaloby, ze prawdopodobnie jest kiepski, a tak nie jest.
Nastepna sprawa to ilosc znajomych czytajacych Pratchetta - naprawde duzo. Dowodem na to jest chociaz to, że ze mna na wizyte PTerry'ego jedzie prawdopodobnie 2 kumpli. Moze jestem jakims wyjatkiem, ale patrzac na ludzi jakich znam to calkiem sporo czyta Swiat Dysku.
Innym dowodem na popularnosc Terry'ego jest to, ze w mojej szkolnej bibliotece maja wiekszosc jego ksiazek (w tym Nomy i chyba inne niedyskowe). |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Black Dagger

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 30 Kwiecień 2004, 15:49
|
|
|
re: Antrajk i settler Najmocniej się z wami zgadzam, im więcej osób czyta Pratchett'a, tym lepiej. Sam nawróciłem trzy osoby: ||c'ego, potomka( obecnie Wizard, a szczerze mówi±ć, ci±gle się zastanawiam czy to nie był bł±d), oraz moj± nauczycielkę informatyki. Wybierałem osoby ze spor± wiedz±, poczuciem humoru( wła¶nie dlatego potmek-Wizard to był połowiczny sukces, ale ks±żki mu się spodobały), oraz wmiaręspor± inteligencj±.
W przeciwnym razie, kto¶ przyszedłby do mnie i zacz±ł wygarniać że to wogóle nie ¶mieszne, że woli ¦wiat Według Kiepskich, a że z ksi±żki nic nie rozumie. Możę lekko przesadzam, ale trzeba przyznać że Pratchett co nieco od swoich czytelnikó wymaga( tzn. nie jest to HP, który możęsz przeczytać angażuj±c dwie szare komórki, tu trzeba znaćw pewnym stopniu historię, politykę, posiadać pewn± wiedżę ogóln±, itd. W przeciwnym razie Pratchett'owy humor będzie się wydawać delikwentowi nie¶mieszny). |
|
|
|
 |
Keyff
Moderator

Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2004 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 30 Kwiecień 2004, 16:26
|
|
|
no to widzę, ze nikt mnie nie zrozumiał.
nieszkodzi... zreszt± niezgadzacie sie z tym co wydawało Wam się, że powiedziałem, równocze¶nie przytaczaj±c sprzeczne ze sob± fakty (jedni, że mało kto zna, drudzy, że wszyscy znaj±).
po pierwsze - na granicy opłacalno¶ci - na granicy w sensie "powyżej", czyli, żeby wydawali a nie żeby nie wydawali i to chyba było jasne i przejrzyste.
po drugie - w empiku leż± pratchetty a i owszem, bo komu¶ się wydaje, że tak powinno być, ale nie powiem ile rzeczy "nie leży". A pratchetta większ± ilo¶ć i ciekawsze rzeczy znajdziesz w księgarniach językowych.
po trzecie - "zszedł do podziemia" to jaki¶ bzdurny frazes, i nie mam pojęcia, czemu kto¶ tu tego używa. To co było napisane dotyczyło swoistego przekształcenia rynku odbiorców, bez sztucznego napędzania. Innymi słowy - je¶li co¶ jest na 1. miejscu w empiku, to czę¶ć ludzi to kupuje wył±cznie z powodu tego, że jest na pierwszym miejscu w empiku. I po przeczytaniu wypisuj± tu i tam rózne bzdury i paszkwile. Znam też innych, którzy nie będę czytać tych ksi±żek "bo to tani, komercyjny chłam, który leży na jednej pólce z HP" - i skoro sami tak postrzegamy HP, musimy się z tym pogodzić, że kto¶ inny z tych samych powodów tak postrzega TP.
i dodam jeszcze, że mi to powiewa, czy jest popularny czy nie. ważne, że mi się podoba. A drugie ważne - co słusznie zostało tu wspomniane, to to, żeby się podobało ludziom których znam - większo¶ć z nich nie kupuje pratchettów, tylko pożycza ode mnie - bo ja mam. Czę¶ć moich ksi±żek była czytana więcej razy, niż Prószyński drukuj±c je na papierze zbliżonym do toaletowego, to przewidziała,wygl±daj± więc do¶ć nieciekawie...
btw. ale przecież pożyczanie ksi±żek, to wła¶nie jest "podziemie" |
_________________
|
|
|
|
 |
efzetiks
VIP

Wiek: 29 Dołączył: 13 Kwi 2004 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 30 Kwiecień 2004, 18:14
|
|
|
pozyczanie ksiazek to jest sponsoring nie podziemie w tej chwili pracuje nam moim kuplem, ktory twierdzi ze 'przeczytac jedna ksiazke pratchetta to jakby przeczytac wszystkie'.. o dziwo ma dosc podobne poczucie humoru.. ale nie bede sie poddawal... jakiegos Morta czy inne Ciekawe Czasy 'przez przypadek' u Niego zostawie...
co do samych Empikow to lezy tam to co sie sprzedaje bo jest to sklep a w sklepach lezy to na co jest popyt. w malych kseigarenkach gdzie lezy cos ambitnego to lezy tam to tylko i wylacznie dlatego ze ktos to kupi
na Empiki to bym sie nie denerwowal.. bardziej by mnie zabolalo jakbym zobaczyl cala dyskowa polke w Geancie czy innym Carfourze
a tak swoja droga to czy Pratchett w jakiejs nowej ksiazce 'dolozyl' pani Rowling i Portfelowi? |
|
|
|
 |
settler
Pirat Rabarbar

Dołączył: 14 Lut 2004 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 30 Kwiecień 2004, 19:13
|
|
|
ja uwazam, ze jak ksiazka mi sie podoba, to jest szansa, ze podoba sie innym i Pratchettem tak jest
jest popyt - jest podaz, wiec o co chodzi?? ze ktos czasem zbluzga Swiat Dysku? trzeba sie z tym liczyc, bo wiadomo, ze zawsze pewnemu odsetkowi cos sie nie podoba i trzeba z tym żyć - niektorzy nazywaja to wolnoscia wypowiedzi.
to, ze w wiekszosci na Pratchetta pluja ludzie mniej inteligentni i poprostu glupsi, nalezy poczytywac, jako dobry znak, ze nie jest tak jak ze wspominanym tu HP, na ktorego temat nieprzychylne opinie w duzej czesci pochodzia od warstwy inteligentniejszej niz przecietny czytelnik tej literatury.
Sam HP jest lekka ksiazka dla kazdego, a szczegolnie dla dzieci. Ja tez czasem lubi poczytac cos takiego lekkiego, ale zdecydowanie wole jakis kryminal, czy cos w tym stylu. Milo jest przeczytac cos, co czyta sie szybko i sprawnie, bo jest lekkie (a niekoniecznie, jak u Pratchetta dlatego, poniewaz jest genialne ) |
_________________ Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu |
|
|
|
 |
Antrajk

Dołączył: 11 Kwi 2004 Skąd: Katoffice
|
Wysłany: 1 Maj 2004, 10:02
|
|
|
W pelni popieram settlera.
I czy w ogole krytyka warto sie przejmowac? Ludzie, wezcie przyklad z SLD
Mieszkamy w kraju gdzie sporo osob ma klopoty z czytaniem, ci ktorzy juz to opanowali maja problemy ze zrozumieniem tekstu.
Jakby nie porownywac, przeczytania tych 20 ksiazek [mniej wiecej] ktore wyszly w kraju to wyrobienie dwudziestoletniej sredniej dla przecietnego mieszkanca polski - wiec co sie dziwic, ze niektorzy wola swiat wedlug kiepskich czy cos na rownym poziomie?
Jakby ktos opowiadal kawaly o fizyce kwantowej, nawet nie wiem jak smieszny to raczej zaden z nas by nie zrozumial i by ksiazki z czyms takim nie kupil - albo kupil by jedna i tyle - a dla niektorych historia czy klasyczna literatura to cos rownie odleglego.
Odnosnie krytyki ksiazek Pterrego: jakos mimo to w kraju jest dosc inteligentnych osob czytajacych, by ksiazka miala 1 miejsca na listach takich wytworni kasy jak chociaz wspomniany empik, czyz nie? Wiec nie ma sie co martwic, czy tez porownywac do HP - kazdy czyta [badz nie] co lubi, nie odbierajmy tym rzesza zdziecinnialych rodzicow okazji poczytania dziecia czegos co nie ma za wiele trudnych slow czy nie wymaga za duzo myslenia od czytelnika [nie mowie ze to wada, sam HP czytalem bo wlasnie ten brak koniecznosc zaangazowania mozgu i mozliwosc przeczytania ksiazki w jeden dzien, to niekiedy calkiem mila odmiana] |
_________________ Antrajkus Masterus Koderus stapajacy Na Glinianych Nogach, Arcykaplan Pomniejszych Bostw, Honorowy czlonek Strazy Miejskiej Ankh-Morpork, ulubieniec patrycjusza, itp etc |
|
|
|
 |
qjoe [Usunięty]
|
Wysłany: 1 Maj 2004, 21:42
|
|
|
I miejsce na listach bestsellerów mnie nie boli, bo jak kto¶ kupi TP tylko z tego powodu, to może mu się zachce zaangażować więcej niż 2 szare komórki i sprawdzić, o co do cholery w danym żarcie chodzi.
Antrajk, TP ja też czytam w jeden dzień, jak mam czas, i zapewniam cię, że to również całkiem miła odmiana.
A jak mam poczucie, że co¶ mi umknęło, to czytam sobie wolniej jeszcze raz.
Co do tego postrzegania TP na tym samym poziomie co HP, to naprawdę nie widzę mozliwo¶ci, żeby w "ambitnych" księgarniach był postrzegany lepiej. Większo¶ć naszej "Inteligencji" już tak ma, że wszystko, co nawet przez ¶cianę biję się z fantastyk± w każdej odmianie traktuje jako chłam, gówno i szlus. SALON nie pobłogosławił
W empikach mu lepiej. Ci przynajmniej maj± zdrowe wyczucie tego, co naprawdę zdatne do czytania i ciekawe, a co nie.
P.S. W Anglii nowe ksi±żki TP s± sprzedawane w Tesco. Jako¶ mnie to nie zabolało. I nie mam pojęcia, dlaczego niby powinno. |
|
|
|
 |
banita

Dołączył: 15 Kwi 2004 Skąd: znienacka
|
Wysłany: 3 Maj 2004, 23:07
|
|
|
Ja szczerze mówi±c nie za bardzo rozumiem czego dotyczy ta dyskusja... Odnoszę mgliste wrażenie, że to trochę akademicki spór, w którym tak na prawdę nie wiadomo o co komu dokładnie chodzi...
Ksi±żka jest dobra, można j± rozreklamować, zrobić wokół niej szum to stanie się popularna i wydawca zarabia (to się nazywa kapitalizm, który czasem ma to do siebie, że o pełni księżyca zmienia się w monstrum zwane komercj±)
Nie za bardzo też wiem o co chodzi z tym podziemiem...
Podziemie to było fanowskie tłumaczenie "Carpe Jugulum" owszem fajnie, ale wolę jednak oficjalnego Cholewę i Prószyńskiego... A owszem, można mieć wiele zastrzerzeń do polskiego wydawcy o to, że za rzadko wydaje (na WiedĽmikołaja trzeba będzie pewnie czekać następne pół roku, ale już na samym pocz±tku dyskusji było zgrabie wytłumaczone dlaczego tak się dzieje) o jako¶ć papieru, o cenę itd... Ale z drugiej strony zastanówmy się co by było gdzyby Pratchetta w Polsce wogóle nikt nie wydawał, albo chociażby nie był tak popularny. Nie oszukujmy się! Pewnie połowa z nas wogóle by o nim wtedy nie słyszała. A to, że kto¶ co¶ palnie głupiego po skonsumowaniu (tak to słowo jest jak najbardziej na miejscu) jednej ksi±żki to... wybaczcie ale g... mnie to obchodzi.
Amen |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|
Theme modified by Vanti & Krejt. Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett. All trademarks are used with permission from Terry Pratchett. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |