Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: QbaJak
27 Marzec 2006, 10:26
Dyskusja o L-Przestrzeni
Autor Wiadomość
Aida
Gość
Wysłany: 18 Luty 2004, 21:12   Dyskusja o L-Przestrzeni

Kontynuacja 2 pierwszych postów z tematu "Błędy popełnione przez Terrego" - skopiowane z "Rozbitego Bębna".
 
 
Aida
Gość
Wysłany: 18 Luty 2004, 21:17   

Mumin 20:52 22-01-2004

Nie specjalnie widze tu błąd. Albert uczestniczy, w tej rozmowie, więc naturalen jest, że jej inni rozmówcy też będą zanotowani.



Qbajak 22:09 22-01-2004

ja jednak zostane przy swiom... zgodze sie ze inni rozmowcy tez beda "zawarci" w ksiedze, ale jako ze jest to biografia Alberta nie mogla ona (biografia) stwierdzic czy Ysabella klamie czy nie, chodzi o to ze mogło być to odczucie Alberta (i tak powinno to zostać w księdze odnotowane) a nie suchy fakt (stwierdzenie dokonane przez ksiege), określający prawdziwośc wypowiedzi Ysabell... jeszcze raz spójrz na fragmenty:

- Nie możesz wierzyć we wszystko, co tam znajdziesz!
- "...wybuchnął, wiedząc w drżącej głębi swego serca, że Mort z pewnością może..." - przeczytała Ysabell.
- Przestań!
- "...zawołał, starając się ukryć w mrokach umysłu wiedzę, że jeśli nawet nie da się zatrzymać Rzeczywistości, można ją nieco przyhamować."


biografia przedstawia tutaj wewnetrzne odczucia Alberta, to co dzieje sie z nim w srodku

natomiast kolejny fragment:

JAK?
- "... zaintonował Mort ołowianym głosem Śmierci" - zaczęła Ysabell.


dotyczacy juz Morta opsiuje juz tylko to co dało się zaobserwować z zewnatrz (czyli ton/rodzaj głosu), ksiega nie wie co w tej chwili czuje Mort, i jakie mysli chodza mu po głowie...
... analogicznie powinno być z wypowiedziami Ysabell, wiec jak już mówiłem na stronnicach ksiegi Alberta nie powinno sie znalezc stwierdzenie okreslajace czy Ysabell kłamie czy nie, Ysabell nie mogła sie o tym dowiedzieć z biografi Albarta (jedynie swojej.... oczywiście tylko wtedy gdyby sama nie wiedziała że kłamie)
w życiorysie maga mogło się znaleźć co najwyżej jego odczucie co do szczerości wypowiedzi Ysabell, nie zaś ocena tej wypowiedzi dokonana przez papier :D



Aida 21:59 26-01-2004

Cytat:
w życiorysie maga mogło się znaleźć co najwyżej jego odczucie co do szczerości wypowiedzi Ysabell, nie zaś ocena tej wypowiedzi dokonana przez papier :D


Zgadza się... Co nasuwa mi parę interesujących myśli. Na przykład - co ocenia stopień obiektywności książek. Bo jeżeli są one pseudo-auto-biografiami, jak to sugerowano na początku, jakakolwiek ocena obiektywności wydarzeń "historycznych", byłaby subiektywna z punktu widzenia głownego bohatera ("pomyślał, że kłamie"). Ale jeśli tak nie jest, i nie jest to skrót myślowy książki ("kłamie" oznacza "kłamie", a nie ">>kłamie<< [pomyślał Albert]), to kto to ocenia? Książki komunikują się między sobą? L-przestrzeń jest świadoma? A może to po prostu autor w nadpodświadomości swojej kieruje całym Światem Dysku?
Przypominam też, że przestrzeń zmieniać mogą także światotwórcy i dreamwalkerzy (zainteresowanych odsyłam do nienapisanej jeszcze książki "Teoria Światów i Światotworzenia" mojego autorstwa...) :P :P :P



QbaJak 23:44 30-01-2004

Cytat:
Zgadza się... Co nasuwa mi parę interesujących myśli. Na przykład - co ocenia stopień obiektywności książek. Bo jeżeli są one pseudo-auto-biografiami, jak to sugerowano na początku, jakakolwiek ocena obiektywności wydarzeń "historycznych", byłaby subiektywna z punktu widzenia głownego bohatera ("pomyślał, że kłamie").


no i walsnie taka powinna byc, jako ze biografie pisane sa w czasie rzeczywistym, na podstwie tego co odczuwa dany bohater, nie moga orientowac sie w Rzeczywistosci poniewaz ich jedyna rzeczywistoscia jest ich autor=obiekt opisywany

Cytat:
Ale jeśli tak nie jest, i nie jest to skrót myślowy książki ("kłamie" oznacza "kłamie", a nie ">>kłamie<< [pomyślał Albert]), to kto to ocenia?


jesli jednak ksiegi ocenialyby bohatera na tle Historii, to powinny byc niczym Śmierć, tnz. powinny wiedzieć co było najpierw (wielkie nic ktore wybuchło, jajko, kura, czy moze kleista maz ;) ), co jest teraz i co bedzie potem..... jednak jest tu pewien haczyk bo gdyby to wszystko wiedzialy, ich egzystencja nie mialaby sensu jako ze po pierwsze człowiek nie "pisałby" swojego zycia bo byłoby juz napisane przez Przeznaczenie, a po drugie wystarczylaby wtedy jedna ksiega nie opisujaca dzieji ludzi (a raczej ich opisujaca jak pchły w sierci świata/wszechświata/multiuniversum) a opsijaca dzieje Czasu

Cytat:
Książki komunikują się między sobą?


Nawet gdyby..... ludzie przecież też i co z tego wynika?

Cytat:
L-przestrzeń jest świadoma?


patrz wyzej

Cytat:
A może to po prostu autor w nadpodświadomości swojej kieruje całym Światem Dysku?


wydaje mi sie raczej ze to stworzony przez niego Świat Dysku wykorzystuje obokświadomość autora i wysyła jej swoje cząsteczki natchnienia :D :D:D

Cytat:
Przypominam też, że przestrzeń zmieniać mogą także światotwórcy i dreamwalkerzy (zainteresowanych odsyłam do nienapisanej jeszcze książki "Teoria Światów i Światotworzenia" mojego autorstwa...) :P :P :P


przestrzeń moze zmieniac kazdy.... po to wlasnie zostala wynaleziona :D


trzeba było poprawić - qbajak
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group