Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy Prószek zdziera z nas kasę?
Autor Wiadomość
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 16 Październik 2005, 17:51   Czy Prószek zdziera z nas kasę?

Tak sobie gawędziłem z Ubootem i z naszych pogaduch wyszło, żę Prószek to się ceni, kurczę!

Z niektórych wydań schodzi folia, papier, nie jest biały czasami, zdarzają się śmieci na nim.
Nie ma konsekwencji ani żadnej logiki w grzbietach, czcionce. A my za to wszystko musimy płacić.

Seria podsatwowa

Za podstawową serię płacimy 30,- Cena ta na początku wynosiła 9, 50 (KM i BF) i systematycznie rosła. Na dobrą sprawę, logo Prószka pojawiło się przy 10 książce (RO), która kosztował 18,- PiD kosztowały już 28,- Cena się unormowała na, zaokrąglijmy, 30,-
Ktoś powie, nie jest to dużo, inny powie, że nie jest też to mało. Jak dla mnie to o te 5,- za dużo. Wg mnie podstawowa seria powinna kosztować 25,-

Nomy i Johnny Dysk i inne w tłumaczeniu J. Kotarskiego z wyd. Rebis. Widziałem za 18,-, widiałem za 25,- zł. Widziałem za 22. Różnice wynikają z marży w księgarni. ale cena. Na stronie wydawnictwa, ceny kształtują się w okolicach 20,- Wiadomo, książeczki są mniejsze objętościowo, nie zyskałay takiego poklasku jak podstawowa seria. Ale może jednak wyd. REBIS bardziej dba o klienta?

Terminarze.
2000 NU - 24,- [tu była twarda oprawa]
2001 SM - 28,- [mięka, czemu cena wzrosła?]
2002 GS - 24,90 [bardzo podobny do pozedniego, a tu nagle powrót do ceny z 2000]
2003 GB - 29,90 :shock: [taki sam jak popzredni, cena rozbraja]
2004 GZ - 22,- [taki sam jak poprzedni, mięka, podoban ilość stron, czyżby gorszy?]
2005 ZW - 22,- [najwidoczniej cena się ustabilizowała]

No coments, oprócz mozę tego, że cena 20 ,- byłaby idealna jak za termianrz, w któym tekstu jak na lekarstwo.

Książki ilustrowane, albumy.
Ostatni bohater, SzŚD - 60 zeta. Trochę dużo, chociaż są to jednak twarde wydania, papier jest doskonały, każdy szczegół jest zadbany. 50 zł, a nawet 45 byłoby moim zdaniem idealne.

Podsumowując, Prószek trochę zdziera kasę na fanach i nie-fanach, przynajmniej w moim odczuciu. Jak ktoś ma inne zdanie, lub jest jeszcze bardziej radykalny, to jest to odpowiedni temat to wypowiedzenia się. Jestem ciekawy, ile w waszy modczuciu powinny kosztować dzieła Mr. T u nas w kraju orła białęgo.

Przecież jakby się policzyło wszystko na półce... #-o
A, i jeszcze jedno: Testy NU. Niech ktoś mnie oświeci, czemu do jasnej ciasnej kozstują tyle samo, co podsatwowa seria :?:
 
 
     
Krejt 
Administrator


Wiek: 30
Dołączył: 13 Lut 2004
Wysłany: 16 Październik 2005, 18:36   

Cena okładkowa OB to 69 złotych.
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa

Wysłany: 16 Październik 2005, 18:54   

Kor nie zgadzam sie

Po piewsze wytykanie cen pierwszych wydan jest co najmniej smieszne. KM wydawane bylo w 1994 roku wiec pisanie ze cena od tego czasu skoczyla 3 razy bez dokladnej analizy rynkowej jest niepowazne - zreszta spójrz na cenny innych ksiazek wydawnych w tym czasie a zapewniem Cie ze beda one podobne.

Po drugie jesli tak bardzo przeszkadza Ci cena tych 30zł to mozesz zawsze poczekac az najnowsza ksiazka ukaze sie w "czarnej serii" - wtedy nie wydasz juz 30 nawet Twoich 25 a 16zł - wiec jakby n to nie patrzec 14 masz w kieszeni.... no i nie narzekaj wtedy ze okladka nie od Kirbiego

Nomy, Johny i Dysk Rebisu - jak sam napisałes, mniejsze objetościowo... no i o ile mnie pamiec nie myli jakby zastosowac w nich formatowanie tekstu identyczne jak w wiekszosci ksiazek Proszynskiego to byly by jeszcze ciensze...

Terminarze... nie wydaje mi sie zeby byly za drogo, w koncu jest to forma stricte fanowska, majaca mniejszy naklad od zwyklych ksiazek, a wiec i wymagajaca wiekszych nakladow finansowych na 1 egzemplarz, niz w przypadku zwyklej serii... z reszta jak dla mnie powinnismy sie cieszyc ze Proszynski wogole je wydaje

Co do OB to wydaje mi sie ze poczatkowa cena byla 69zł (a nie 59zł) jednak data wydania nalozyla sie ze znizka na ksiazki Proszynskiego w Empiku wiec wielu z nas udalo sie z promocji skorzystac... z reszta Proszynki sprzedaje teraz OB po 44zł wiec nie opaca sie go kupowac nigdzie indziej. Pisze o tym ze podobny los peweni czeka SŚD - tylko jak zwykle trzeba byc cierpliwym.

No i na koniec testy - dlaczego tyle co zwykla seria?... A dlaczego by nie? Nie chcesz nie kupuj - i doprawdy nie rozuemiem tych wszystkich narzekan ze czemu tak drogo, i czemu tyle ksiazke na raz. Czasmi zdaje mi sie ze wszyscy chceliby zeby Proszynski robil za organizacje charytatywna dla fanów a przeciez ŚD to biznes jak kazdy inny. Ja to sie tam ciesze ze wogole cokolwiek jest wydawane i moim zdaniem trzeba to doceniac.

Wracajac jeszcze do tych nieszczesliwych 30zł - przynajmniej mieszcza sie w normie, jak dla mnie kazda nowa ksiazka na ktorej mi zalezy moze sie zawierac w tym przedziala, i nie jest to tylko granica wyznaczona dla Proszynskiego a dla wszystkich innych wydawnictw.
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
mackey 


Wiek: 33
Dołączył: 18 Gru 2004
Skąd: Łódź
Wysłany: 16 Październik 2005, 22:14   

Ja zbieram jeszcze komiksy. To jest dopiero dramat - cena europejskiego albumu (46 stron!) "ustabilizowała się" ostatnio w Egmoncie na 24,90. Amerykańskie 120 pare stron to cena 30-40 zł, nie wspomne o wydaniach albumowych - 100 zł (a już w ogóle nie wspomne o Baranowskim za 190 zł za full exclusiv).
Teraz w listopadzie mam do kupienia 4 albumy i wydam na to ponad 100 zł pewnie. Kupuje co miesiąc w sumie coś i wydaje od 30 do 70 zł.

Więc cena 30 zł raz na 4 m-ce to żadna kwota za książke mojego ulubionego autora. Poza tym wzrosty cen chyba jednak nie idą na marne (jak w przypadku Egmontu). Zauważ, że Prószyński zaczął wydawać regulanie pozycje około-dyskowe. Ja to odbieram tak - jest to pewien sposób podziękowania, za to, ze sprzedaż idzie tak dobrze, że opłaca się to wydać. Dawniej mogliśmy pomarzyć, ewentualnie kupować po angielsku.
 
     
btd 


Wiek: 32
Dołączył: 08 Sie 2005
Skąd: Tychy
Wysłany: 16 Październik 2005, 22:53   

dawniej to byl ocet i tyle.
Jakby nie wydawali to byśmy nie kupowali no nie? tak wiec żadna łaska, tylko niznes :) To dziala w dwie strony- wiadomo ze oni chca zarobic a nie tylko zwrotu kosztu a my chcemy miec jak najwiecej Pterrego za jak najmniej. I teraz trzeba znalezc zloty srodek.
Mi tam za serie głowna cena nie przeszkadza o ile nie wzrosnie powyzej 30 zl. Ale np wydanie Ostatniego Bohatera tylko w twardej oprawie i tak duzym formacie mocno mnie wkurza. Rozumiem wydanie Sztuki - to jest album wiec format albumu, ale 'zwykla' powiesc?
_________________
em.. przeczytalem prawie wszystko.. po angielsku tez.. i co dalej? :) jeszcze jeszcze! :D

http://brand.dyndns.info/~btd/
 
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa

Wysłany: 16 Październik 2005, 23:12   

Btd ale OB był pisany z założeniem, ze bedzie to ksiazka/album z ilustracjami Paula, wiec nie wiem o co sie oburzasz... podobnie z resztą było z Erykiem, tyle ze wtedy w parze z PT szedł Josh... mineło pare lat i Eryk pojawił się bez ilustracji (co z kolei nie podoba sie innej grupie osób)

normalnie jak czytam Wasze narzekania to mi sie chce zaczac smędzić ze Polmos produkuje taka drogą wódke ](*,) .... moze jakbymbył znietrzeźwiony szło by mi łatwiej :P
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
mothgirl 


Dołączyła: 05 Paź 2005
Wysłany: 16 Październik 2005, 23:17   Re: Czy Prószek zdziera z nas kasę?

Kormaciek napisał/a:
Książki ilustrowane, albumy.
Ostatni bohater, SzŚD - 60 zeta. Trochę dużo, chociaż są to jednak twarde wydania, papier jest doskonały, każdy szczegół jest zadbany. 50 zł, a nawet 45 byłoby moim zdaniem idealne.

nie wiem jak w normalnych ksiegarniach, bo nie sprawdzalam, ale kupujac przez neta OB mozna dostac za 40zl, a jeszcze jakis czas temu byla w jednym sklepie internetowym promocja i kosztowal on 30zl. a przy posiadaniu dodatkowej znizki wychodzilo nawet 27zl.

kupujac przez net u proszynskiego zaplaci sie srednio o 5zl mniej/ksiazke. ale robi sie to oplacalne gdy nie placi sie za przesylke :/
 
     
Uboot 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 16 Maj 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 16 Październik 2005, 23:41   

Ale czy nie wydaje wam sie że jakość wydanych książek jest niewspółmierna do ceny? (mam na myśli pods serię i nie mówię tutaj o treści).

Na rynku można znaleźć wiele książek znanych autorów (bardziej poczytnych niż Pterry), których książki kosztuja w okolicach 30 zł , ale okładka np jest twarda i lakierowana, do tego cała ksiązka szyta, a nie miękka z folią. i cała klejona . Do tego dochodzi niska licza stron u Pterrego i do tego duża czcionka.

Przecież jakby wydrukować ksiażki ŚD w "standardowo" przyjętej w ksiązkach czcionce, to stron było by śmiesznie mało. I porównajcie sobie tutaj np najnowszą ksążkę Jeffery Deaver: "Mag" -448 stron- 29.90 zł (zapewne pisane "maczkiem") z jaką kolwiek pozycją ze ŚD. "Mag to też wyd Prósz.

Sami przecież narzekaliście na wydania prószyńskiego, np na pożółkłe kartki, albo zachodzące ilustracje na okładkach. Przecież za taką cenę to nie powinno mieć wogóle miejsca :/

Oni poprostu zwąchali interes. No bo przecież to jest seria, a jak ktos kupił już kilka ksiązek to zazwyczaj będzie je kupowali już do "końca". Więc co zaszkodzi troszkę podnieść cenę. Mają stałych klientów na których na swoje wyjdą.

Ciekawe np ile Ksiązki Pterrego w podobnych wydaniach kosztuja w innych krajach ? :-k Można by to wtedy jako sporównać.
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 17 Październik 2005, 00:12   

QbaJak, powiedzmy, że się cieszę, że wydają, ale jak to słusznie ujął btd, łaski nie robią i to nie na tym polega żeby biegać z 3 dziesiątkami w porfelu w dniu wydania do Empiku z jęzorem na wierzchu, krzycząc w duchu: jeaaaaaaaaaaa, wydali, wydali, wydali.

Ja się nawet bardo cieszę że będę mógł czytać więcej i więcej Prachetta, co nie zwalnia mnie od tego żeby obiektywnie patrzyć na to, co kupuję. I Uboot ma rację, bo niektóre wydanie w tej samej cenie są na znacznie lepszym papierze, ze znacznie lepszą okładką, literówek to chyba nigdy dużo nie było, ale te reklamy i grzbiety bez żadnej konsekwencji.

Trzeba rozgraniczyć radość z tego iż wydawnictwo wydaje, i planuje wydawać coraz więcej i obiektywną krytykę tego na co wydajemy my pieniądzę. Ja się zgodzę, że Termianrz jest gadżetem kolekcjonerskim, ale Mappa również, a ile kosztuje?? gdzieś widziałem nawet za 12,50.

A i nie ma co w to mieszać narzekania (mówię za siebie), bo narzekanie, a obiektywne spojrzenie pólkę z ksiażkami o co innego. I nikt, a przynajmniej ja, nie wspominał o tym, że Prószek powinien robić za organizachę charytatywną. Powinien za to dbać o klienta i grać wobec niego fair (zawirowania ceny Terminarzy sa dla mnie tajemnicą). Byłoby bardziej logiczne, gdyby książki ukazywały sie regularnie, a nie posucha a potem wysyp.

Co do wydań kieszonkowych i7, to nie czarujmy się QbaJak, i ja wiem że ty, i ty wiesz, że ja najlepiej chcielibyśmy na półce mieć twarde, lśniące grzbiety do każdej ksiażki po przystępnej cenie, a nie wydania kieszokowe 8-)
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 17 Październik 2005, 00:24   

Po pierwsze. Pratchett sie naprawde niezle sprzedaje, jak na polskie warunki. Dlatego wydawca stwierdza, ze mozna dac troszke wyzsza cene. I chodzi mi tu glownei o jakosc, jaka dostajemy za ta cene. Dla przykladu 'Cmentarzysko Bezimiennych Statkow' Arturo Perez-Revrte'a kosztuje 33,90, jednak dostajemy prawie 600 stron papieru pierwszej klasy (moze troche mniejszy format, ale i tak roznica jest ogromna). Natomiast papier u Proszynskiego ostatnio wacha sie na poziomie kiepskim lub bardzo kiepskim. (chyba mam 2 ksiazki Pratchetta, ktore byly dobre pod tym wzgledem)
Oczywiscie, jest to troche czepianie sie, ale klient moze wymagac - takie moje zdanie.

Po drugie. Nie zgodze sie ze stwierdzeniem, ze czcionka w ksiazkach ze Świata Dysku jest duza. Proszynski przez dlugi czas konsekwentnie ja zmniejszal (porownajcie sobie ilosc stron w pierwszym wydaniu Koloru Magii i w ostatnich dodrukach - liczba stron mocno sie rozni). Jest to spowodowane oszczednoscia papieru. Moze i inne wydawnictwa stosuja podobna wielkosc czcionki, jednak maja wieksze odstepy miedzy liniami, co ulatwia czytanie i oczy sie tak nie mecza.

Po trzecie. Z cenami za granica nie mozna tego porownywac, gdyz wyprodukowanie ksiazki w innych krajach nie kosztuje tyle samo co u nas. Dla przykladu paperback w Anglii kosztuje 6/7 funtow, co daje nam 36/42 zl (najciekawsze jest to, ze w Polsce te ksiazki mozna kupic za 29zl), natomiast hardbacki to juz koszt 18 funtow, czyli ok 108 zl. Taka sume musi wydac angielski fan, ktory chce byc na biezaco z tworczoscia Pratchetta. Jednak... Anglicy nieporownywalnie wiecej zarabiaja, przez co te ceny sa dla nich nizsze niz polskie ceny dla Polakow, a do tego te wydania sa poprostu wspaniale.

Konkluzja jest taka, ze raczej mozemy narzekac, ze malo zarabiamy, niz na to, ze ksiazki sa drogie.
Dla malkontentow cenowych zawsze zostaje mozliwosc kupienia uzywanej ksiazki na Allegro, w takim wypadku moga kupic ksiazke za 50% ceny (albo i mniej).
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
settler 
Pirat Rabarbar


Dołączył: 14 Lut 2004
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 17 Październik 2005, 00:32   

Kormaciek napisał/a:
Byłoby bardziej logiczne, gdyby książki ukazywały sie regularnie, a nie posucha a potem wysyp.


Tego narzekania nie rozumiem i strasznie mnie wkurza. Nie musisz kupowac wszystkie od razu!!! Mozesz kupowac regularnie i bedziesz mial tak jak chcesz. Nie rozumiem o co chodzi.

Kormaciek napisał/a:
Co do wydań kieszonkowych i7, to nie czarujmy się QbaJak, i ja wiem że ty, i ty wiesz, że ja najlepiej chcielibyśmy na półce mieć twarde, lśniące grzbiety do każdej ksiażki po przystępnej cenie, a nie wydania kieszokowe 8-)


Albo rybki, albo akwarium, jak to mowia... Przeciez wiesz Kormaciek, ze za jakosc trzeba zaplacic. Gdyby w Polsce byl system taki jak w Anglii (najpierw hardback, potem paper) to tez twarda oprawa bylaby duzo drozsza. Zobacz, ze tam jest to roznica praktycznie 3 krotna.

Aha i w poprzednim poscie nie zaznaczylem tego, ze te miekie oprawy za 6-7 funtow sa na piaperze toaletowym i czesto zle sklejone, wiec jakosc zadna. Co podkresla niemoznosc porownania cen alngielskich z polskimi.
_________________
Gehenna: ciekawe czego to centrum ten Żółwin
Gehenna: chyba kołchozu
 
 
     
Krejt 
Administrator


Wiek: 30
Dołączył: 13 Lut 2004
Wysłany: 17 Październik 2005, 09:55   

Ja mam podobne odczucia jak Mackey.
Kilka dni temu wydałem na komiksy prawie 150 złotych. Był Międzynarodowy Festiwal Komiksu w Łodzi, wydawcy zachomikowali sobie na tą imprezę nalepsze hity i mieliśmy "wysyp po posusze" (że tak zgrabnie nawiążę do wypowiedzi kogoś tam wcześniej).
Więc wydanie na Pracza trzech dyszek nie sprawia mi absolutnie żadnego problemu, ani nie uruchamia we mnie jakiś negatywnych emocji w stosunku do Prószka. Bo wiem że warto.
Sprawa jakości wydania: nie ukrywajmy, że polskie wydania paperback I TAK są kilkaset razy lepsze niż paperbacki angielskie. Wielokrotnie już krzywiłem się z bólu biorąc do ręki angielskie wydanie wyglądające tak, jakby miało się rozpaść po przekartkowaniu. I wielokrotnie juz rezygnowałem z zakupu oryginału na rzecz "poczekania sobie" na polskie wydanie, właśnie z powodu mizernej jakości. Poza tym zauważcie, że Prószek (wbrew zapowiedziom) nie zrezygnował z wydawania hardbacków wcześniejszych książek i regularnie wypuszcza na rynek kolejne tytuły w twardej oprawie, które kosztują niewiele więcej niż tak objeżdżane przez niektórych paperbacki. Więc dla każdego coś miłego.
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 17 Październik 2005, 10:20   

No akurat na te w twardej nie narzekam, bo są tylko o 5 zł drożesze i ostatnio widziałem już w księgarni Piramidy i Straż Straż!

Ale powiedzcie mi co takiego się zmieniło w w Wyprawie Czarownic (28,-) w stosunku do Kosiarza (22,-)? Czekam. Najśmieszniejsze jest to, że wcześniej, jak ceny byly niższe, to nie zwracałem uwagi na wydanie, bo było lepsze, po prostu. I chciałbym, żębyście rozgraniczyli narzekającego gościa, który kupił 1, 2 książki od czytelnika, który ma prawie wszystko ale dostrzega chociażby brak logiki w wydawaniu kolejnych książek.
 
 
     
Blek_Rajder 


Wiek: 23
Dołączył: 14 Lut 2005
Wysłany: 17 Październik 2005, 17:50   

A był ktoś z was kiedyś w Kauflandzie? Bardzo się pewnego dnia zdziwiłem, bo chodzę sobie po sklepie, patrzę, a tu kosz z książkami. Ze znudzenia podszedłem, patrzę Pratchett. Za dychę. Niektóre trochę podniszczone, ale niektóre wyglądały, jak nowe. W ten sposób kupiłem większość książek Pratchetta, które mam.
_________________
- JAK WSADZAJĄ DO ŚRODKA TE KAWAŁKI CZEKOLADY? (...) PRZECIEŻ CZEKOLADA POWINNA ROZPUŚCIĆ SIĘ PRZY PIECZENIU...
- - - - - - - -
jupikajej

http://www.last.fm/user/blekrajder/
 
 
     
Morgana 


Wiek: 24
Dołączyła: 09 Lut 2005
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 21 Październik 2005, 13:28   

w supermarketach można trafić na Pratchetty w bardzo dobrym stanie za 19,90. A jak ktos zna lepiej angielski to można kupowac w księgarni językowej ktora sprzedaje Pratchetta za 25zl również w bardzo dobrym stanie. Wniosek jeden jak ktoś chce kupować taniej to znajdzie (nawe na allegro), a jak komu obojętne byle czytac Pterry'ego to niebedzie zwracal uwagi ~_^
_________________
"Si non confectus, non reficiat.
(If it ain't broke, don't fix it)"
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 21 Październik 2005, 13:47   

Ja wiem, że w różnych miejscach można znaleźć ŚD taniej. Generalnie miałem na myśli to, że u Prószka jest ciut drogo i czasami ewolucja cen (Terminarze) jest bardziej nieprzewidywalna niż ewolucja jętek poddanych silnemu promieniowaniu plutonowemu .
 
 
     
solanist
[Usunięty]

Wysłany: 22 Październik 2005, 21:50   

Birąc pod uwagę to, że "Johnny i zmarli" można kupić za 5 zł (pal licho że w bonifikacie), to rzeczywiście zdziera kasę.
A skoro seria jest popularna, to nic dziwnego, że ceny są duże... logika rynku xP

dla mnie dziwne jest, ża Eryk, chociaż do najgrubszych dzieł nie należy, kosztuje 22zł. TO jest wg. mnie zdzierstwo.
 
     
Słupek 
VIP


Wiek: 22
Dołączył: 29 Kwi 2004
Wysłany: 23 Październik 2005, 00:29   

Zgadzam się, ceny dzieł PTerry'ego są bardzo wysokie.
Wydawca dostrzegł, że niezależnie od ceny i jakości fani i tak kupią. odobnie jest z tłumoczeniami DMG. Niby, że wszyscy narzekamy, ale i tak większość kupi. Marzyłby mi się system (niestetu nierealny), w którym do jednego tytułu mają prawa dwaj wydawcy i ten który zaproponuje korzystniejsze warunki zbiera laury.
Swoją drogą, ja zapłaciłbym awert trochę wiecej za porządnie wydany hardcover. Po prostu mam słabość do rzeczy dopracowanych. Do ksiażek, które ładnie prezentują sie na półce i o które nie trzeba sie chorobliwie troszczyć, by się nie rozpadłu (chociaż znając mnie i tak chuchałbym na zimne :P ).
Jeszcze o Eryku- taki zeszycik nawet jak na Pratchetta powinien kosztować maksymalnie 15 zł, choc i tak wolałbym wersję ilustrowaną (czemu juz jej nie wydają? nie sprzedawała sie?).
_________________
“Smart people believe weird things because they are skilled at defending beliefs they arrived at for non-smart reasons.”
—Michael Shermer
 
 
     
QbaJak 
Moderator


Wiek: 27
Dołączył: 15 Lut 2004
Skąd: Jastrzębie/W-wa

Wysłany: 23 Październik 2005, 00:59   

Słupek napisał/a:
czemu juz jej nie wydają? nie sprzedawała sie?


Pewnie dlatego ze ludzie tacy jak Ty i Tobie podobni (bez obrazy) caly czas narzekaja. Piszesz ze Eryk powinien kosztować co najwyżej 15zł. zaraz potem ze chcialbyś ilustrowanego... a zastanowiłeś sie może czy byłbyś w stanie wydać, że użyję Twoich słów, na "taki zeszycik" 45zł? - i tylko mi nie mow ze powinien byc tańszy

@Solanist - juz raz pisalem ze takie szachowanie cenami jest niepowazne - cena JiZ w ksiegarni internetowej Rebisu to 18zł, w Merlinie 18,5zł - zdając sobie sprawe ze ksieganie internetowe zawsze kusza nizszymi ceniami ta okladkowa bedzie sie wachala w granicach 20-21zł... okladkowa Eryka 22zł, (Merlin 20zł) a wiec 1-2zł różnicy, do tego ŚD jest bardziej poczytny niż seria o Johnnym, wiec nie widze problemu ze jest tak a nie inaczej

A 5zł, ktore podalas mozesz porównać z 2zł o ktorych ja pisałem (ZO-> Wózek Dibblera) - tak na prawde nie maja one nic do rzeczywistego stanu i sa po prostu zwyklimi promocjami z ktorych trzeba sie cieszyc a nie oczekiwac ze stana sie chlebem powszednim
_________________
Everyone has gods... but sometimes you don't think them gods.
 
 
     
Kor 
Moderator


Wiek: 30
Dołączył: 25 Kwi 2004
Skąd: Mstuff
Wysłany: 23 Październik 2005, 10:25   

Czemu mam wrażenie QbaJak, że cały czas mylisz narzekanie z uczuciem, iż płacimy kasę nieadekwatną do jakości wyrobu jaki dostajemy. Słupek napisał, że wolałby wydać więcej za porządny hardcover i się z nim zgadzam.

Ostanio robiłem porządki na półce z Pratchettem i niektóre książki, które czytałem po kilka razy (a szanuję ksiażki) mógłbym wystawić na Allegro z opisem: STAN -> dst.
Folia odchodzi. Kartki tak pożółkły w niektórych wydaniach. Połamane jak miękie Corgiego. Ja nie wiem już, w moim pokoju to ja mam chyba jakiś niesprzyjający książkom z ŚD mikroklimat, bo Quo Vadis mam od kilkunastu lat w pięknej twardej oprawie, czytałem 2 i pół razy, nosilem do szkoły i jak nowiutka wygląda.

Akurat co do Eryka to chyba przesadziłeś Słupku z 15 zł. Pomyśl, że płacisz za Tekst i Kirby'ego. IMO, wersja z ilustracjami kszatltująca się na 24,50 (tak mam na okładce) jest adekwatna do tego co otrzymaliśmy. Papier jest dobry, ładnie wydane. A 15 zł to za tą bez ilustracji w mniejszych rozmiarach to cena idealna, jeżeli to miałeś na myśli.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga