Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Znalezionych wyników: 4
Ulice Ankh-Morpork Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Pratchett naciągacz?
ponder

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 4540

PostForum: Podłużny Gabinet   Wysłany: 15 Kwiecień 2010, 17:42   Temat: Pratchett naciągacz?
Aida napisał/a:
Cytat:
Przykladow jest wiele. Pratchett, gdy potrzebuje, aby ktos sie zachowal tak, a nie inaczej to zmienia bezpardonowo bohatera, aby pasowal do danej sceny.
Cos jak nagle stworzenie szafy w rogu, ktora stala tu od zawsze.


Tu niestety muszę w paru miejscach zgodzić się z settlerem i dotyczy to nie tylko postaci. Zauważcie np. jak wygląda sytuacja z Susan. W "Morcie" mamy świetnie dopracowaną fabułę, i scenę pojedynku, z całym mnóstwem drugiego dna. Tymczasem w "Muzyce Duszy" PTerry wciska tam nagle Susan nie wiadomo jak i gdzie, niby, że po pojedynku Śmierć się idzie z nią spotkać, totalna bzdura.

Albo np. niejednokrotnie wspomniane jest, że pomimo, że Vetinari uczył się u Skrytobójców to "nie widziano go by kiedykolwiek używał jakiejś broni". Przez większość cyklu, jest to wysoko rozwinięta postać, która nie musi uciekać się do jakiejkolwiek przemocy, ponieważ jest dostatecznie rozwinięta i inteligentna, żeby wymuszać na otoczeniu inne rozwiązania. Nawet w "Jingo" trzyma kuszę w dwóch palcach jak zdechłego szczura za ogon, a całe jego działanie sprowadza się do uniknięcia wojny – a tym samym ofiar w ludziach (i jeszcze przypomnijcie sobie scenę przy łodzi podwodnej i "to nie będzie samobójstwo"). Potęga Vetiego polega na wywoływaniu strachu bez konieczności uciekania się do przemocy. I jest to jego największy atut w całej serii! Po czym nagle w "Night Watch" mamy nie tylko Vetinariego, który wiadomo co robi, to jeszcze w dalszych częściach są już wprost wskazania, że zdarza mu się wydawać wyroki śmierci...
No słuchajcie, porażka po prostu. Ja się przez to do całej serii zniechęciłam. :(

Co do Susan - czepialstwo i tyle. Prachett dzięki temu jej przeniesieniu się w przeszłość poprawił dość łataną rozmowę z "Morta". Sądzę, że miał to w zamyśle od początku.
A Vetinari? Przypomnę z "Czarodzicielstwa" (nie sarkać, że niedokładnie, bo z pamięci piszę): "On jest niedobry i niesprawiedliwy. Rzecz w tym, że jest niedobry i niesprawiedliwy po równo, dla wszystkich". To, że nigdy nie widziano go z bronią - to o niczym nie świadczy. W końcu jego specjalizacją było maskowanie.
A że zarzucę jeszcze jednym cytatem (chyba z "S!S!" i też z pamięci): "Vetinari nie torturował ludzi na śmierć, chyba że było to konieczne".
  Temat: Błędy popełnione przez Pterry'ego
ponder

Odpowiedzi: 194
Wyświetleń: 13869

PostForum: Podłużny Gabinet   Wysłany: 15 Kwiecień 2010, 17:10   Temat: Błędy popełnione przez Pterry'ego
Nie jestem pewien, czy ktoś już obalał "błędy" z kilku pierwszych postów, bo temat strasznie długi i nie czytałem całego. W każdym razie teraz ja to zrobię :)

Szok kulturowy to przecież szczegół, pewnie nie rozumiał tego po ankhiańsku, bardziej mnie dziwi, skąd tamten Krullianin znał agatejski... Ale różne rzeczy się dzieją na tym i tamtym świecie :D

Co do "błędu" w "Morcie" - przecież to dotyczyło Alberta, czemu książka miałaby tego nie odnotować?

Ipslore Rudy, jeśli dobrze zrozumiałem, przestał być magiem.

Seria "błędów" Spaggsa to jakiś totalny absurd. Ale je też poobalam:
-elfy w A-M to potomkowie elfów przemieszani z ludźmi; jest o tym wspomniane w "Panach i damach"
-Śmierć nie poluje, tylko sam nie jest pewien, kiedy ten Rince w końcu umrze: pamiętasz klepsydrę Rincewinda?
-Dwukwiat miał przecież swoje sławne rozmówki :D
-a pamiętasz wywody o świetle z "Pomniejszych bóstw"? Tam wytłumaczył co trza...
-a magowie przestali się wyrzynać, co jest wielokrotnie powtarzane, dlatego, że wraz z pojawieniem się Ridcully'ego stanowisko nadrektora stało się nieosiągalne, bo Ridcully jako myśliwy łatwo likwidował morderców, i magowie stracili do tego serce...
  Temat: Pomniejsze bóstwa
ponder

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 1729

PostForum: Biblioteka Niewidocznego Uniwersytetu   Wysłany: 27 Styczeń 2010, 21:35   Temat: Pomniejsze bóstwa
"Pomniejsze bóśtwa" to opowieść o prawdziwej wierze i fałszywych jej imitacjach.
To moja ulubiona powieść ze "Świata Dysku".
Spoiler:

Kiedy przeczytałem zakończenie, jak Brutha zaczyna po raz drugi nieść Vorbisa przez pustynię - słowo daję, zwątpiłem w ateizm Pratchetta!


Wypowiadajcie się!
  Temat: Łups!
ponder

Odpowiedzi: 143
Wyświetleń: 14323

PostForum: Biblioteka Niewidocznego Uniwersytetu   Wysłany: 27 Styczeń 2010, 21:27   Temat: Łups!
Dajcie żesz ludzie spokój...
Sześciany~ Rzecz miała własną świadomość i przemawiała swoim głosem. Sześciany to raczej taki dyktafon...

Poza tym nie wiem, jak może się komuś nie podobać seria o Straży...

Mnie ta książka się podobała jak mało która. Doskonały pomysł z
Spoiler:

przyjęciem wampira do Straży i uprzedzeniami Vimesa.



Polecam!
 
Skocz do:  

Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group