Nie wyjaśnione jest pochodzenie wypalonego znamienia na ramieniu Jacka, które musiało mieć coś wspólnego z Beckettem - dane było wyraźnie w drugiej części do zrozumienia, że panowie już się znali..
Przeszłość Jacka została wyjaśniona, ale nie w filmie. Więcej informacji tutaj:
W moich oczach część trzecia wypadła lepiej niż druga, ale ciągle gorzej niż pierwsza. Była za to niesamowicie zabawna. Scena ślubu bardzo mi się podobała, Barbossa był rewelacyjny, chociaż i tak wolę Jacka.
Zgadzam się z Sayoko co do Norringtona - w ostatecznym rozrachunku to świetny facet i SPOILER zabijanie go nie było najlepszym posunięciem twórców filmu. KONIEC SPOILERA
Kolejnym szczegółem, który przykuł moją uwagę na dłużej był ojciec Jacka. Uważam, że miał zdecydowanie za małą rolę.
Ja tam sobie z kolei postanowiłam odświeżyć Slayersów. Tak mi się trochę nudziło ostatnio, więc sięgnęłam na półkę po mangę i zachciało mi się też jeszcze raz obejrzeć anime. A że mam wszystkie odcinki nagrane (w kiepskiej jakości co prawda, ale zawsze coś) to moim jedynym problemem jest znalezienie odpowiednich kaset ^^ Heh, warto jest to anime obejrzeć choćby dla Garva (lub Gaava - jak kto woli). Najlepsza postać w całej serii.
Właściwie to jedynym Strażnikiem, jakiego nie lubię jest Colon. Pozostałych (a w każdym razie tych, których znam z imienia ) lubię w mniejszym lub większym stopniu.
Czy ja jestem ostatnią istotą na świecie, która płakała na zakończeniu Chobitsa?
Do płaczu było mi daleko, ale jak już zaznaczyłam nie uważam, żeby 'Chobits' było najlepszym dziełem CLAMPu (za takowe nie uważam również, wbrew opinii wielu, mangi 'X-1999', więc może to ze mną jest coś nie tak?).
Chyba pora zakończyć temat 'Chobitsów', bo się nam tu jeszcze w otwartą wojnę zmieni
Nie wiem jak wygląda cała seria, obejrzałam kilka odcinków i myślałam, że mi pranie mózgu zrobiono. Przesłodzone, jak pierniki popijane koktajlem i zajadane tortem.
Tu się zgadzam. Ja tam sama nie jestem fanką "łzawych romansideł z zerową akcją" - moimi ulubionymi są przeważnie mangi shounen.
Po mangę Chobits sięgnęłam z dwóch powodów:
1) stworzone przez CLAMP
2) brat kupił całą serię, więc było za friko
Na początku było śmiesznie, a potem chciałam wiedzieć, jak się skończy ta cała historia. Chobits to nie jest moja ulubiona seria (daleko jej do tego), ale nadal nie uważam, żeby była 'straszna' (chociaż xxxHolic, Tsubasa RC są zdecydowanie lepsze
A Naruto na Jetixie nie tknę kijem dwumetrowym. Wystarczy mi to, co zrobili z Shaman Kingiem.
Wierz mi, że przy polskiej wersji Naruto to Shaman King wydaje się prawdziwym dziełem sztuki (a propos Shaman Kinga - Ryu jest świetny nawet w polskim dubbingu
Jedyny komiks interntowy (angielskojęzyczny) jaki aktualnie czytuję. Dla wszystkich tych, którzy grali w Metal Gear Solid i lubią tę bandę popaprańców, jaką jest Fox Hound.
Za to na Hyperze leci ostatnio Chobits. Słyszałam, że to straszne, przerażające i w ogole, nie wiedziałam jedynie, że aż tak
Chobits straszne?? Co prawda anime oglądałam tylko jeden odcinek (to dlatego, że wolę mangę), ale nie uważam, żeby ta seria była 'straszna'. Może dlatego, że lubię wszystko, co stworzone przez panie z grupy CLAMP (xxxHolic jest świetne).
W rzeczy samej: tragedia. Dubbing kiepski, tłumaczenie kiepskie, opening amerykański i cenzura (wycieli nawet krwotok z nosa, że już o krwi w walce nie wspomnę). Nie chciało mi się nawet skończyć oglądać pierwszego odcinka
Ja mangę lubię bardzo. Wręcz kocham Interesuję się tym od lat parunastu (dokoładnie nie pamiętam, ale długo już).
Dla osób ciekawych: na kanale Jetix można obejrzeć takie serie, jak Shaman King czy Oban - Star Racers, a już niedługo będzie można zobaczyć Naruto. Osobiście nie podchodzę do tej wiadomości zbyt entuzjaztycznie. Spodziewam się raczej prawdziwej lawiny cenzury tak, jak to było w przypadku amerykańskiej wersji.
A tak wracając do poprzednich postów: rozumiem, że kreska może się nie komuś nie podobać. To właściwie nic dziwnego. Co mnie zastanawia to stwierdzenie, że nie podoba się "fabuła i tematyka". Ludzie, sprecyzujcie. Przecież mangi, jak książki i filmy mają przeróżne tematyki. Fabularnie też jedne są lepsze a inne gorsze. Ale nie stwierdzajcie po przeczytaniu dwóch czy trzech mang, że wszystkie są na niskim poziomie. I nie pisze tego tylko dlatego, że jestem fanką. Sama też lubię jedne rodzaje, a innych nie.
Ja zaczęłam stosunkowo niedawno.
Po prawdzie to pierwszy raz zetknęłam sie z Pratchettem ładnych parę lat temu, ale wtedy głupia byłam i machnęłam tylko na to ręką, czego teraz żałuję. Chwilowo po Świecie Dysku podróżuję od paru miesięcy.
A jak się zaczęło? Brat mnie zmusił. Ciągle mi cytował jakieś fragmenty, więc żeby się odczepił przeczytałam "Straż, straż". Reszta poszła już z górki. Dałam się wciągnąć.
Mam też za soba parę książek nie ze Swiata Dysku, z których najbardziej przypadły mi do gustu "Dobry Omen" i "Dywan".
Hmm. Tak więc witam wszystkich.
Jak tutaj trafiłam? A to już dziwna sprawa. Przeglądałam niedawno moja listę linków różnych i trafiłam na link do UAM. Sprawdziłam i po chwili zastanowienia stwierdziłam, że to będzie niemądre z mojej strony jeśli się nie zarejestruję. Tak tu się znalazłam i bardzo się z tego cieszę
- Mamy tu do czynienia ze zboczonym umysłem - oznajmił Vimes.
- Nie! Naprawdę pan tak myśli?
- Tak.
- Ale... Nie... To niemożliwe. Przecież Nobby był z nami przez cały czas.
- Nie z Nobbym - rzucił niechętnie Vimes. - Cokolwiek mógłby zrobić ze smokiem, wątpię, czy skłoniłby go do wybuchu. Mój chłopcze, na tym świecie zdarzają się ludzie jeszcze dziwniejsi od kaprala Nobbsa.
Twarz Marchewy zastygła powoli w wyrazie zdumienia i grozy.
- Niesamowite - szepnął.
Ja bym z chęcią przeczytała o jakimś ochroniarzu Vetinariego Coś typu człowieka prezydenta
Mi się marzy cos może nie tyle o ochroniarzu, co o personelu pałacowym. A szczególnie o urzędnikach pałacowych. To pewnie dlatego, że tak bardzo lubię Rufusa Drumknotta