Ulice Ankh-Morpork Strona Główna Ulice Ankh-Morpork
Dyskowe Forum Dyskusyjne :: dyskowe.info

/subscribe.phpRSS  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Znalezionych wyników: 7
Ulice Ankh-Morpork Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Maja Lidia Kossakowska
Toudisław

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 2362

PostForum: Czytelnia   Wysłany: 15 Listopad 2008, 22:54   Temat: Maja Lidia Kossakowska
. Zakon był dość dobry ale żadna rewelacja, zapowiadał się znaczenie lepiej. Czytało sie jak dobrą przygodówkę. Ale nie zostaje w pamięci na dłużej. Siewca mnie po prostu znudził i nie rozumiem zachwytu nad tą książką. Tom 2 zupełnie mi się nie spodobał. On był po prostu nudny.
Więzy krwi Przyznaje bez bicia byłem do tej książki nastawiony raczej sceptycznie. By nie powiedzieć, że wręcz uprzedzony. Jednak z opowiadanka na opowiadanko nie było tak źle. Całość oceniam raczej dobrze. Niektóre opowiadanka nie co mnie zmęczyły inny wydawały mi się jakieś dziwne. Ale chyba najbardziej podobało mi się zwierciadło. Oraz opko o Kacie.
Całosć oceniam jako lekką przyjemną tekturkę. Fajny nie wybijający się zbiorek

Obrończy królestwa . Początek był nie miłosiernie ciężki. Pierwsze opko to Wstęp do siewcy wiatru co nie nastrajało mnie pozytywnie. Częśc opowiadań miały te same wady czyli infantylność i naiwność. No Sory ale władca piekieł to nie może być "Lampka" :evil: :mrgreen: Opowiadanie które miały z Siewcą mniej wspólnego a dotyczyły małych Aniołków czy demonów były już lepsze. Ostatnie opowiadania mimo pewniej swojej przewidywalności Jadnak najbardziej mi się podobało. Było naprawdę dobrze napisane.
  Temat: Ostatnio przeczytane
Toudisław

Odpowiedzi: 664
Wyświetleń: 25096

PostForum: Czytelnia   Wysłany: 15 Listopad 2008, 21:16   Temat: Ostatnio przeczytane
wawrzyniec napisał/a:
dlaczego "jednak nie zawiódł"?

Bo mnie Kuba Ćwiek nastraszył że się zawiodę. Wątek krakowski jest mi szczególnie bliski bo Dałem Gaimanowi koszulkę ze Smokiem wawelskim na co stwierdził że to dobry pomysł na opowiadanie. No i faktycznie ten wątek był słaby
wawrzyniec napisał/a:
M jak Magia to zbiór opowiadań, które funkcjonowały już tu i ówdzie, także słaby punkt odniesienia.

Wiem czym jest M jak Magia
wawrzyniec napisał/a:
Cylinder Van Troffa to klasyka ale nie związana z Gaimanem - miłej lektury.

Wiem, że nie związane :) A Cylinder kończę i bardzo mi się podoba
  Temat: Ulubieni pisarze polskiej fantastyki
Toudisław

Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 2371

PostForum: Czytelnia   Wysłany: 15 Listopad 2008, 20:19   Temat: Ulubieni pisarze polskiej fantastyki
Pierwszą książką Kresa jaka wpadła mi do Ręki był „Piekło i szpada” niestety nie nastawiła mnie pozytywnie do tego Autora. Gdy jednak przeczytałem opowiadanie „zabity” stwierdziłem że kres zasługuje na drugą szanse. Właśnie z tego powodu zainteresowałem się Północą Granicą, czyli pierwszym tomem Księgi całości.

Księga całości to seria będąca dla Polskiej Fantastyki czymś zupełnie nowym, Nowy nie szablonowy świat rozpisany szczegółowo i z rozmachem. Szerer to świat nie podobny do naszego. Nad jego niebem są wstęgi, to dzięki nim 3 gatunki zostały obdarzone rozumem. Sępy, Koty i Ludzie. Każde z tych stworzeń jest inne niż pozostałe. Jednak na północy Szerer graniczy z Alerem, inna kraina gdzie siła są nie pasma a wstęgi. W tej nie gościnnej i obcej krainie powstały dwa rozumne gatunki nazwane Srebrnymi i Złotymi Alerami. Góry wyznaczające granicę są terenem ciągłych walk i utarczek pomiędzy siłami cesarstwa i Aleru. Srebrni i Złoci nie posiadają metalu i technik ich wydobycia, próbują więc zdobywać je po drugiej stronie granicy.

Mieszkańców pogranicza przed napadami bronią stanice obsadzane przez cesarskie legie. Jedną z takich stanic jest Erwa. Głównymi bohaterami Północnej granicy są właśnie żołnierze Erwy, Ciągle ścierający się z „Zgrajami” czyli pandami z północy. Rawat jest zastępcą dowódcy Erwy ale też świetnym dowódca jazdy. Gdy jakaś wioska zostaje zakatowana stara się zniszczyć wrogie zgony. Tak samo jest i tym razem. Rawat wyrusza z Erwy by pokonać Zgraje które krążą po stepie. Niestety ma mało ludzi, jest to zbieranina wszystkich możliwych formacji. Dzięki kociemu zwiadowcy udaje mus się zaskoczyć przeciwnika. Jednak szybko okazuje się że była to tylko mała straż przednia o wiele większej Armii. Rawat próbuje uratować swój oddział przy okazji trafiając na coraz bardziej tajemnicze zdarzenia. Tajemniczy bogowie, prorocze sny i szansa na dziwny sojusz to wszystko zapewnia ta książka.
W „Północnej Granicy” dużo się dzieje mimo że książka jest raczej cienka. Mamy konflikt pomiędzy bohaterami i ciekaw postacie. Na mnie duże wrażenie zrobił podział na różne rozumne gatunki, Sępów jeszcze nie poznałem, ale Koty bardzo mi się podobały. To ciekawe osobistości podobne charakterem do kotów w naszym uniwersum. Samotnicy i dziwacy jednocześnie świetni kompani.
Północna granica to książka dobra nawet bardzo dobra. Czyta się ja szybko ale nie jest to typowe czytadło. Tylko dobrze napisana książka. Kres bardzo zyskał w moich oczach i pewnie jeszcze po niego sięgnę bo wiem, że warto

Ps. Barkuje bardzo wielu nazwisk
  Temat: Andrzej Ziemiański
Toudisław

Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 2425

PostForum: Czytelnia   Wysłany: 15 Listopad 2008, 20:15   Temat: Andrzej Ziemiański
Bramy strachu

Niedawno nakładem wydawnictwa dolnośląskiego, wznowiona została książka Andrzeja ziemiańskiego „Bramy Strachu” . Bardzo lubię twórczość Ziemiańskiego ale bramy Strachu nie spełniły moich oczekiwań. Może wrocławskie klimaty bardziej udają się Ziemiańskiemu niż opis Australii, jest on jakby nie pełny. Akcja dzieje się w na antypodach ale nie czuć tego wyraźnie sceneria nie różni się specjalnie od każdego innego miejsca na ziemi, brak tam klimatu i oryginalności.

Australii w bliżej nie określonej przyszłości jest kontynentem odgrodzonym od świata za pomocom energetycznej zasłony, broniącej kraj przed zagrożeniami z zewnątrz. Sam kontynent podzielony jest na północ i południe będące na skraju wojny państwa te oddziela pustynia zamieszkana przez niebezpiecznych aborygenów

Państwo rządzone jest autorytarnie, za pomocą wywiady i środków kontroli psychicznych. Każda myśl o zdradzie, samobójstwie czy jakiejś nie lojalności zostaje wymazana przez komputer. Ale takiej kontroli poddawani są tylko ważni dla państwa urzędnicy czy naukowcy.
Poddawanie całego społeczeństwa kontroli jest nie możliwe ze względu na ilość sprzętu potrzebną do kontroli.
Profesor Lokhard wymyśla jednak bardziej sprawny środek, chemiczną substancję bardzo skutecznie i definitywnie zmuszającą do współpracy. Innym działaniem tego środka jest uodpornienie na inne metody kontroli. Nie może pozwolić aby jego odkrycie przepadło ale nie chce też aby dostało się do rąk pastwa. Podaje swój lek przypadkowemu człowiekowi

Jednocześnie na przedmieściach wychowuje się Peter French, członek młodzieżowego gangu. Gdy przychodzi czas egzaminu który ma zdecydować o jego przyszłości . Wynik powoduje, że trafia do ośrodka dla szczególnie zdolnych.

Choć „Bramy Strachu” to ciekawa pozycja to niestety daleko jej do ideału.
Fabuła początkowo ciekawa zaczyna być nużąca dla czytelnika, czasem nawet poraża naiwnością. French radzi sobie z problemami nie do rozwiązania a te proste stanowią dla niego problem. Także motywy działania głównego bohatera są nie jasne.
O tyle początek jest obiecujący rozwinięcie niestety może zanudzić czytelnika.
Jest jakby oderwane od rzeczywistości, nie ciekawe, naiwne. Ogólnie ma się wrażenie że ziemiański nie miał na nie pomysłu i zapchał je czymkolwiek.
Kilka dobrych pomysłów takich jak ruch działania ruchu oporu czy legenda o Atharan zostały nie wykorzystane .Mimo to „Bramy Strachu” nie są złą książką dobre dialogi, niezłe zakończenie plus kilka wręcz absurdalnych sytuacji, bronią tej książki

6/10
  Temat: Ostatnio przeczytane
Toudisław

Odpowiedzi: 664
Wyświetleń: 25096

PostForum: Czytelnia   Wysłany: 15 Listopad 2008, 20:14   Temat: Ostatnio przeczytane
Skończyłem księgę cmentarną. Gaiman mnie jednak nie zawiódł i napisał dobrą książkę. Może nie oszałamiającą ale dobrą. Powiedzmy, że na poziomie M jak Magia. Bo uważam że AB to nadal jego najlepsza książka.
Teraz Czytam Cylinder ... Zajdla. I czyta się dobrze ale jakoś tak nie wspaniale. Może za dużo zachwytów się nasłuchałem. Dobrze prowadzona akcja i fajnie wykreowane postacie.
_________________
  Temat: Neil Gaiman
Toudisław

Odpowiedzi: 229
Wyświetleń: 10756

PostForum: Czytelnia   Wysłany: 15 Listopad 2008, 20:05   Temat: Neil Gaiman
Neil Gaiman Nigdziebądź

Z dużym zaciekawieniem wziąłem się za tą pozycje. Zupełni nie wiedząc czego się mogę po niej spodziewać. Gaiman to bardzo dobry pisarz ale chyba jednak bardziej gustujący w opowiadaniach lub mikro powieściach. Powieść jest polecana przez Andrzeja Sapkowskiego. Sapkowski napisał też wstęp do Nigdziebądź, który zresztą radżę omijać na początku bo zdradza sporo z tego co się ma dopiero wydarzyć.

Bochateram Nigdziebądź jest Richard Olivier Mayhew. To bardzo przeciętny człowiek, wręcz nudny. Ma stałą prace i narzeczoną w jego życiu nie dzieje się nic niezwykłego. Do czasu aż postanawia pomóc rannej dziewczynie znalezionej w parku. To wydarzenie odmienia całe jego dotychczasowe życie. Richard trafia do dziwnego świata zawieszonego między naszą a inną rzeczywistością. Cała akcja toczy się w Londynie ale innym niż my go postrzegamy.
Podczas czytania można trafić na niezapomniane klimaty jak „ Uwaga na krawędź „ Albo Braci Croup i Vandemar. Ich rozmowy i styl bycia choć przerażające o okrutne bywają bardzo zabawne i na długi pozostają w pamięci.
Nigdziebądź to książka którą trudno jasna zaszufladkować, ma elementy Humoru, Fantastyki , Horroru. Tak twórczość poza kanonami jest typowa dla Autora.

Nigdziebądź to książka ciekawa i warta uwagi. Jej mocną stroną są ciekaw i wyraziste postacie oraz nietuzinkowy pomysł. Czytając miałem poczucie jakiegoś niedosytu czegoś mi tu wyraźnie brakowało. Może klimat był inne niż w innych dziełach Gaimana. Może postawiłem wysoko poprzeczkę. W każdym razie książkę czytał się przyjemnie ale z jakimś poczuciem że mogło być lepiej. Chętnie przeczytał bym więcej z przygód w Londynie Pod
Nie tylko dla Fanów Gaimana

7/10
  Temat: Prawda
Toudisław

Odpowiedzi: 227
Wyświetleń: 13522

PostForum: Biblioteka Niewidocznego Uniwersytetu   Wysłany: 15 Listopad 2008, 20:00   Temat: Prawda
„Prawda” T Pratchett

Pratchett to autor w Polsce znany i lubiany głównie za sprawą „Świata Dysku”. Czyli serii opowiadającej o płaskim świecie podtrzymywanym przez cztery słonie stojące na grzebiecie żółwia. Świat Dysku rozrósł się już znaczeni i jest bardzo zróżnicowany pod względem jakościowym jak i tematycznym. Od pewnego czasu zauważyłem, że ukazujące się w Polsce książki Pratchetta były inne od reszty serii, jakby bardziej poważne i skupiające się na danym problemie a mniej na rozśmieszeniu czytelnika. W ten sam nurt można wpisać „Prawdę”. Co nie oznacza, że jest to książka pozbawiona humoru ona jest po prostu inna może bardziej ambitna.
„Prawda” to książka wybitnie tematyczna. Autor skupia się w niej na mediach, wpływie prasy na ludzi i wolności prasy. Na Dysku zaczyna upowszechniać się druk. William de Worde przez przypadek zaczyna wydawać gazetę. Początki są trudne bo przecież jest pionierem ale wszystko wskazuje że gazeta będzie popularna. W Ankh Morpork ludzie chcą wiedzieć co dzieje się w mieści i na Świecie ale nie oznacza to, że chcą poznać prawdę. „Puls Ankh Morpork” zaczyna się rozwijać i nawet dorobił się konkurencji. Jednak w pałacu patrycjusza dochodzi do dziwnego zdarzenia. Lord Venitari zakatował swojego sekretarza oraz próbował ucięć z zdefraudowanymi pieniędzmi, zostaje jednak schwytany i oczekuje na proces podczas gdy miasto będzie wybierać nowego patrycjusza. Dla Williama to świetny temat ale zbyt wiele w nim ni jasności. Zaczyna się śledztwo które ukaże wieli innych tajemnic. Na domiar złego w mieście pojawią się daj nie ciekawi panowie którym bardzo zależy by William nie doszedł do prawdy.

„Prawda” obfituje w nowe ciekawe postacie tą która spodobała mi się najbardziej jest Otto, wampir ale abstynent, pracuje u Williama jako fotograf i spec od różnych technicznych nowinek. Niestety błysk lampy aparatu strasznie mu szkodzi, rozsypuje się w popiół, co strasznie utrudnia prace. Otto ciekawa postać i wielki plus tej książki, bardzo rozbawiła mnie sytuacja gdy wszyscy śpiewali hymn abstynencji by Otto nie napił się krwi. Ale mamy tez starych bohaterów znanych i lubianych takich jak Venitari, Vimes , G.S.P Dibler czy Marchewa, on niewiele się zmienili. Pewnym himorystycznym akcentem jest „Głęboki Gnat” czyli tajemniczy informator Williama co jest odniesieniem do „Głębokiego Gardła” czyli informatora jakiego media amerykańskie miały w FBI.
Zawiodły mnie niestey postacie czarnych bohaterów. Pan Tulipan i Pan Szpila to dwaj najemni bandyci i mordercy jednocześnie postacie dość ekscentryczne, od razu skojarzyli mi się z podobną parą jako mamy w „Nigdziebądź” ale nie tak udaną niestety. Pratchettowskim postacią zabrakło tego połączenia mrocznego klimatu i czarnego humoru jaki udał się Gaimanowi. „Prawda” Powiela nieco schemat jaki mamy w „Piramidy” lub „Ruchome Obrazki” czyli młody człowiek robi karierę pokonuje przeszkody i po drodze towarzyszy mu dziewczyna.

Początek „Prawdy” był dla mnie dość ciężki, czytało się oporni i brakowało mi trochę humoru tak charakterystycznego dla Pratchetta, fabuła się wlokła. Później był już lepiej fabuła przyśpieszyła i ogólnie czytało się lepiej. Mimo wszystko trochę się na tej książce zawiodłem, może miałem wysokie oczekiwania a może nowy styl Pratchetta tak bardzo mi nie leży. „Prawda to nie jest książka zła ale dobiega nie co od całości cyklu i pozostaje pewien niedosyt. To pozycja dla wielbicieli autora i wampirów.

Subiektywna Ocena Toudiego
7/10
 
Skocz do:  


Theme modified by Vanti & Krejt.
Discworld, Ankh-Morpork and all related characters are trademarks registered by Terry Pratchett.
All trademarks are used with permission from Terry Pratchett.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group